Dobrze mówisz halszko. Jedzie Lady Czekoladka.
Niestety elik ten worek jest bez dna. Szczeniorki, dorosłe, łaciate, rude, czekoladowe i tak siedzą schronach bez szans na adopcję.
Ostatnia noc w schronisku nasza niebieskooka Arielko - jutro śpimy na kanapie w salonie. Będziemy się pewnie gnieść w szósteczkę ale koniec z tymi kratami
Kurcze widziałam ją, ale trudno mi jest powiedzieć. Jak dochodziłam do boksu to większość z nich stała z nochalkami przy kracie a ja w kucki. Głaskałam ją - ręki mi nie zjadła. Mój mąż też zwrócił na nią uwagę ale on z kolei robił zdjęcia i też nie umie określić ani wagi ani wysokości. Jutro zobaczę w aparacie jakie mam zdjęcia to jakbym miała ładne Kaśki wstawię na wątek.