Jump to content
Dogomania

Anecik

Members
  • Posts

    11781
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    69

Everything posted by Anecik

  1. Rzeczywiście jest bardzo oryginalna. Jest nieco wyższa od Ronisia.
  2. Myslałam o tym - szczególnie jak ostatnio była Morelka z bebeszjozą. Ja mam niestety wszystkie pomieszczenia oprócz łazienek otwarte i mam kłopot z oddzieleniem psiaków.
  3. Grupowe :D I wnerwiona Mimisia na kanapie :) Innych nie wpuszcza.
  4. Bezimienna (po mojemu Florka) Florka z Ronisiem - niestety poucinana :( Lady Czekoladka i Florcia Florcia i Areilka
  5. Dzięki Poker ale to ja jestem dla Ciebie pełna podziwu :) Jutro jestem z nimi do 13,30, później przyjedzie córka z chłopakiem bo ja muszę do pracy. Mam nadzieję że sobie poradzą.
  6. Pokerku z tą młodością to bym nie przesadzała :D Księżniczka Mimi czuję że nikogo na kanapę oprócz Ronisia nie wpuści. Tłumaczę jej że jest najukochańszą córeczką i musimy innym pomagać ale nie dociera. Nie lubi obcych :(
  7. Jesteśmy :D Sunie przecudne, Pierwszą wprowadziliśmy Florkę (przepraszam ale dałam 5 głosów i tak do niej mówię :D ) Troszkę się wzbraniała przed wejściem ale dała się przekonać że będzie fajnie :) Pochodziła, poobwąchiwała, pomalutku, powolutku. Jest bardzo spokojna, ciśnie się do miziania całą sobą. Jak człowiek usiądzie dochodzi i nadstawia się do głaskania. Nasikała dwa razy w domu i troszkę zwróciła. Pojadła, popiła, na smyczy chodzi w miarę dobrze, spacer po ogrodzie i spotkanie z kolegą za ogrodzenia udane. Była koo i siku na dworze. Jest bardzo brudna ale przekochana. Jak piszę stoi koło mnie na baczność, a nie.... już się położyła. Nie jest wychudzona, ma małą główkę, rok ur. 2011. Drapie się po szyi - chyba wnerwia ją ta obroża - może jej w domu zdejmę? Druga wparzyła Arielka. ADHD ale do opanowania. Przytyta sporo :D Oczęta niebieskie, wszędzie jej pełno. Powiedziałabym że żarłok. Oczywiście do miziania też pierwsza Ze smyczą nie ma problemu , Zresztą ona już nie ma smyczy bo przegryzła :D Uchwyt od aparatu też chciała zjeść :) Trochę bawiła się z Ronisiem. Koo raczej nie robiła bo nie był przerwy na spacerku - cały czas maszerowała. Jak piszę leży pod moimi nogami - mięciusi dywanik... to sobie ją miziam nogami :D "Najlepiej" pachnie :D Ma nosek starty od krat :( W książeczce nie ma daty urodzenia więc nie wiemy ile ma lat. Lady Czekoladka. Bardzo wystraszona, nie chciała wejść ale też się dala przekonać. Długo ogonek był schowany. Ale powoli się oswoiła, pojadła, popiła, poobwąchiwała. Na smyczy też dobrze chodzi. Do miziania najpierw nieśmiała ale potem już poszło gładko. Musieliśmy dawać jej jeść pod "specjalnym" nadzorem ponieważ Arielka wcina wszystko co jest w miskach. Wybrała sobie do leżenia legowisko po Morelce i leży. Jest śliczna. Teraz leży w Mimisiowym legowisku. Najbardziej warkoli - teraz np do Arielki, która do niej podeszłą. Mam nadzieję że jej to minie. Chudzinka. Mimronki - Mimi obrażona, leży na kanapie i nikogo na nią nie wpuszcza. jak ktoś bliżej podejdzie to pokazuje zęby. Wnerwiają ją wszystkie trzy. Roniś w zasadzie obwąchuje każdą. Zobaczymy jutro jak się będą zachowywać. Klika zdjęć udało się zrobić, zaraz wstawię.
  8. Nie spać - czuwać :D Jesteśmy :D Sunie przecudne, Pierwszą wprowadziliśmy Florkę (przepraszam ale dałam 5 głosów i tak do niej mówię :D ) Troszkę się wzbraniała przed wejściem ale dała się przekonać że będzie fajnie :) Pochodziła, poobwąchiwała, pomalutku, powolutku. Jest bardzo spokojna, ciśnie się do miziania całą sobą. Jak człowiek usiądzie dochodzi i nadstawia się do głaskania. Nasikała dwa razy w domu i troszkę zwróciła. Pojadła, popiła, na smyczy chodzi w miarę dobrze, spacer po ogrodzie i spotkanie z kolegą za ogrodzenia udane. Była koo i siku na dworze. Jest bardzo brudna ale przekochana. Jak piszę stoi koło mnie na baczność, a nie.... już się położyła. Nie jest wychudzona, ma małą główkę, rok ur. 2011. Drapie się po szyi - chyba wnerwia ją ta obroża - może jej w domu zdejmę? Druga wparzyła Arielka. ADHD ale do opanowania. Przytyta sporo :D Oczęta niebieskie, wszędzie jej pełno. Powiedziałabym że żarłok. Oczywiście do miziania też pierwsza Ze smyczą nie ma problemu , Zresztą ona już nie ma smyczy bo przegryzła :D Uchwyt od aparatu też chciała zjeść :) Trochę bawiła się z Ronisiem. Koo raczej nie robiła bo nie był przerwy na spacerku - cały czas maszerowała. Jak piszę leży pod moimi nogami - mięciusi dywanik... to sobie ją miziam nogami :D "Najlepiej" pachnie :D Ma nosek starty od krat :( W książeczce nie ma daty urodzenia więc nie wiemy ile ma lat. Lady Czekoladka. Bardzo wystraszona, nie chciała wejść ale też się dala przekonać. Długo ogonek był schowany. Ale powoli się oswoiła, pojadła, popiła, poobwąchiwała. Na smyczy też dobrze chodzi. Do miziania najpierw nieśmiała ale potem już poszło gładko. Musieliśmy dawać jej jeść pod "specjalnym" nadzorem ponieważ Arielka wcina wszystko co jest w miskach. Wybrała sobie do leżenia legowisko po Morelce i leży. Jest śliczna. Teraz leży w Mimisiowym legowisku. Najbardziej warkoli - teraz np do Arielki, która do niej podeszłą. Mam nadzieję że jej to minie. Chudzinka. Mimronki - Mimi obrażona, leży na kanapie i nikogo na nią nie wpuszcza. jak ktoś bliżej podejdzie to pokazuje zęby. Wnerwiają ją wszystkie trzy. Roniś w zasadzie obwąchuje każdą. Zobaczymy jutro jak się będą zachowywać. Klika zdjęć udało się zrobić, zaraz wstawię. A i przy okazji bo u bezimiennej tyle osób to zareklamuje pozostałe dziewczyn z Zamościa wątek Arielki wątek Czekoladki
  9. Jesteśmy :D Sunie przecudne, Pierwszą wprowadziliśmy Florkę (przepraszam ale dałam 5 głosów i tak do niej mówię :D ) Troszkę się wzbraniała przed wejściem ale dała się przekonać że będzie fajnie :) Pochodziła, poobwąchiwała, pomalutku, powolutku. Jest bardzo spokojna, ciśnie się do miziania całą sobą. Jak człowiek usiądzie dochodzi i nadstawia się do głaskania. Nasikała dwa razy w domu i troszkę zwróciła. Pojadła, popiła, na smyczy chodzi w miarę dobrze, spacer po ogrodzie i spotkanie z kolegą za ogrodzenia udane. Była koo i siku na dworze. Jest bardzo brudna ale przekochana. Jak piszę stoi koło mnie na baczność, a nie.... już się położyła. Nie jest wychudzona, ma małą główkę, rok ur. 2011. Drapie się po szyi - chyba wnerwia ją ta obroża - może jej w domu zdejmę? Druga wparzyła Arielka. ADHD ale do opanowania. Przytyta sporo :D Oczęta niebieskie, wszędzie jej pełno. Powiedziałabym że żarłok. Oczywiście do miziania też pierwsza Ze smyczą nie ma problemu , Zresztą ona już nie ma smyczy bo przegryzła :D Uchwyt od aparatu też chciała zjeść :) Trochę bawiła się z Ronisiem. Koo raczej nie robiła bo nie był przerwy na spacerku - cały czas maszerowała. Jak piszę leży pod moimi nogami - mięciusi dywanik... to sobie ją miziam nogami :D "Najlepiej" pachnie :D Ma nosek starty od krat :( W książeczce nie ma daty urodzenia więc nie wiemy ile ma lat. Lady Czekoladka. Bardzo wystraszona, nie chciała wejść ale też się dala przekonać. Długo ogonek był schowany. Ale powoli się oswoiła, pojadła, popiła, poobwąchiwała. Na smyczy też dobrze chodzi. Do miziania najpierw nieśmiała ale potem już poszło gładko. Musieliśmy dawać jej jeść pod "specjalnym" nadzorem ponieważ Arielka wcina wszystko co jest w miskach. Wybrała sobie do leżenia legowisko po Morelce i leży. Jest śliczna. Teraz leży w Mimisiowym legowisku. Najbardziej warkoli - teraz np do Arielki, która do niej podeszłą. Mam nadzieję że jej to minie. Chudzinka. Mimronki - Mimi obrażona, leży na kanapie i nikogo na nią nie wpuszcza. jak ktoś bliżej podejdzie to pokazuje zęby. Wnerwiają ją wszystkie trzy. Roniś w zasadzie obwąchuje każdą. Zobaczymy jutro jak się będą zachowywać. Klika zdjęć udało się zrobić, zaraz wstawię.
  10. Rozmawiałam z szafirką, Wszystko u Hopci ok - jakby się urodziła z tym talerzem wokół szyi .
  11. Psiaki już z nami. Pan mówił że cichutko siedziały całą drogę, teraz też ani piszą Czekoladka wymiotowała Pomiziałam przez kratki i w drogę do domu. A zapaszek... nieziemski :D
  12. Ale będzie z nich piękna parka :)
  13. Eee nie może być tam Effi. Byliśmy 29.02 to Effi była już w hoteliku - chyba.
  14. Dzięki Havanko. Cieszę się że udało mi się załatwić na jutro trochę wolnego. Na 14 do pracy ale córka przyjedzie i ma doglądać towarzystwo. Damy radę
  15. Jesteśmy umówieni z Panem ok 21,00 na trasie. Ale jeszcze musimy dojechać do domu. Myślę że pierwsze wieści będą grubo po 22. Może najwytrwalsi doczekają :)
  16. Jesteśmy umówieni z Panem ok 21,00 na trasie. Ale jeszcze musimy dojechać do domu. Myślę że pierwsze wieści będą grubo po 22. Może najwytrwalsi doczekają :)
  17. Jesteśmy umówieni z Panem ok 21,00 na trasie. Ale jeszcze musimy dojechać do domu. Myślę że pierwsze wieści będą grubo po 22. Może najwytrwalsi doczekają :)
  18. Zgubiłam wątek ale już jestem. I takie wieści :)
  19. No powiem szczerze że siedziała głównie przy mnie. Później poczłapała do Pana na kolana. Może pamięta :)
  20. Czekamy.............................
  21. Czekamy........................
×
×
  • Create New...