-
Posts
1181 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evra
-
Bokser Rokuś z Olsztyna w nowym domu-zdjęcia ost. str.
Evra replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
Bądź cierpliwy Rokusiu, na pewno ktoś cię pokocha. -
Bokser Rokuś z Olsztyna w nowym domu-zdjęcia ost. str.
Evra replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
Przecudny Boksio! Byłby z niego wspaniały towarzysz dla Gai :razz:. Tz ogłosił go na forum naszego osiedla. Trzymamy kciuki za domek. -
Jedziemy nad morze!!! :laugh2_2: Do zobaczenia w sierpniu! :loveu::loveu::loveu:
-
Gaja miała również bliskie spotkania ósmego stopnia z kotami :razz: U rodziców na posesji są trzy rosłe koty, które bronią swojego terytorium i psów się nie boją. Na dystans wszystko jest w porządku, ale jak jakiś pies podejdzie za blisko to marny jego los. Gaja siedziała spokojnie, a kocica podeszła sobie i nagle zaatakowała Gaję ze wściekłym syczeniem i pazurami! Potem musieliśmy ciągle pilnować Gaję, żeby koty nie zrobiły jej krzywdy. :crazyeye: Gajeczka ze spotkania nie wyciągnęła żadnych wniosków i ciągle podchodziła do kotów, merdając ogonkiem, chciała się z nimi bawić.
-
Złap mnie jeśli potrafisz... [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/4245/img0161zs7.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/4199/img0162oc8.jpg[/IMG] Wroga rozerwę na strzępy! [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/469/img0164zt1.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img53.imageshack.us/img53/5203/img0178gf0.jpg[/IMG] Ale fajnie! Nikt nie widzi! [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/6751/img0188lt0.jpg[/IMG] No co, przecież tylko na chwilę pożyczyłam...
-
[IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7744/img0174xz9.jpg[/IMG] Hmm, co by tu wybrać? [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/5997/img0177mv6.jpg[/IMG] Wiem, że nie wolno, ale co tam, może nikt nie zauważy?
-
Gajeczka była w odwiedzinach na wsi u dziadków i była bardzo niegrzeczna.;) Rozbestwiła się :evil_lol:, ciągle by się tylko bawiła, co chwila porywała jakąś "zdobycz" np. okulary i galop wokół podwórka. A jaka radość od niej biła! ;) Wszelkie wołania, piłeczki i przysmaki ma w głębokim poważaniu:angryy: i na wołanie przychodzi tylko wtedy gdy chce. Najczęściej nie chce. To jest loteria: przyjdzie albo nie. Gdy ją wołamy to momentalnie zaczyna ujadać i ganiać w kółko jak szalona, podbiega, gryzie w buta albo w cokolwiek, szarpnie za rękaw i odskakuje, a jest w tym tak szybka, że nie sposób jej złapać. Uważa to za super zabawę :angryy:. Nie wiem jak uczyć ją przychodzenia, jeżeli do końca miesiąca nic się nie poprawi, to po powrocie z urlopu skorzystamy z pomocy jakiegoś szkoleniowca.
-
Niestety dzisiejszy spacer z Kiri nad jezioro nieaktualny. Dzisiaj to z kolei my musimy wyjechać. Odezwiemy się po powrocie. Pozdrawiamy wszystkich odwiedzających! :loveu: P.S. Gajusia była dziś u weterynarza, była grzeczna, została odrobaczona, zabezpieczona p/kleszczom i ma obcięte pazurki.
-
[IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8747/img0129tq4.jpg[/IMG] Jak Pan każe to siadam zawsze i wszędzie. :loveu:
-
Gaja wczoraj mile mnie zaskoczyła. Poszliśmy nad jezioro, najpierw Tz wszedł do wody, Gaja jak zwykle tylko do brzucha i ani kroku dalej. Potem zaczęła ganiać po brzegu i głośno szczekać :lol:, a gdy do wody weszłam ja, sunia zaczęła popiskiwać, zawołałam ją i Gaja odważnie "popłynęła" w moją stronę! Czyli kocha swoją Panią też! :loveu::loveu::loveu: (Tz był wtedy na brzegu). To trzeba po prostu zobaczyć! Gaja nie umie pływać! Pływała chyba pierwszy raz w życiu! Zadziera głowę pionowo do góry i w panice bije przednimi łapami o wodę, niemiłosiernie przy tym chlapiąc! Podrapała mnie, w ogóle nie patrzy przed siebie, płynie na oślep, możliwe, że z zamkniętymi oczami! Nie umie skręcać w wodzie, zaczęła płynąć ku środkowi jeziora i nie umiała zawrócić, dobrze, że była na lince. :lol::lol::lol: Szkoda, że nie udało się zrobić zdjęć.
-
Alergia na pyłki traw i zbóż daje często bardzo silne objawy i duszności. A teraz jest pełnia sezonu...Znam mnóstwo rodzin z dziećmi z alergią i wiem jakie to jest dramatyczne, kiedy chcecie pomóc swojemu dziecku, a jesteście bezradni. Będę trzymać kciuki! Na razie kąpcie często psa (ale bez przesady), pierzcie jego posłanie, szczotkujcie poza domem i często przecierajcie wilgotną ścierką (po każdym spacerze). Można pomyśleć o kastracji, to często pomaga, a nie kosztuje wiele. Wydzielina psa staje się wtedy mniej "pachnąca".
-
Rozumiem, że lekarze jeszcze konkretnie nie stwierdzili co dolega dziecku? Ale gdy dzidzia choruje to trzeba próbować wszystkiego. Jeżeli to naprawdę psiak uczula to alergeny po nim będą się utrzymywać w mieszkaniu jeszcze przez kilka tygodni. Jeżeli sytuacja będzie naprawdę bez wyjścia to może zamiast do schroniska umieścicie psiaka w płatnym domu tymczasowym? Dopóki nie znajdzie stałego. Sporo osób chciałoby mieć psa, a ich nie stać. Co do pozbywania się dywanów i firanek to są różne szkoły. Jedni każą wyrzucać, ale wtedy przy każdym kroku roztocza, pyłki i kurz unoszą się w powietrzu. Można zawiesić wilgotne firanki, na których będą osadzać się pyłki. No chyba, że nie otwieracie okien. Trzeba je codziennie prać. Czy zmieniasz codziennie pościel w łóżeczku i używasz aerozoli i proszków do prania roztoczobójczych? Najgorzej jeżeli to pyłki. A mleko? A kiedy są te duszności? Bez przerwy czy np. tylko w nocy?
-
W takim razie do zobaczenia jutro. :loveu:
-
Dziś będziemy i do piątku codziennie po 19.30 nad jeziorem, wtedy jest odrobinkę chłodniej i mniej ludzi i Gaja może poszaleć. W wodzie komicznie podnosi do góry łapy, jakby chciała stanąć na wodę :loveu:
-
A na spacerach tak: [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/9966/img0045jv4.jpg[/IMG] [IMG]http://img54.imageshack.us/img54/646/img0039sg9.jpg[/IMG] [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/5207/img0062yw0.jpg[/IMG] Gajeczka lubi wchodzić do wody, na razie tylko do wysokości brzuszka.
-
Czy ja już pisałam, że Gaja to pies ideał? Większość czasu w domu spędza tak: [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/5620/img0035al8.jpg[/IMG] [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/792/img0032ph0.jpg[/IMG] [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/7326/img0030ui8.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img247.imageshack.us/img247/803/img0102xy6.jpg[/IMG] Robię słodkie minki :loveu:
-
[IMG]http://img484.imageshack.us/img484/6258/img0097pz4.jpg[/IMG] Najpierw Tz sam wszedł do wanny, a Gaja uznała to za super zabawę i też koniecznie chciała. Troszkę ją podsadziłam i "hop" już Gaja w wannie :loveu:. Bardzo podobała się jej woda płynąca z kranu.
-
Gaja dla swojego Pańcia zrobi wszystko :loveu:. Namówił ją, żeby sama weszła do wanny, w czasie kąpieli stała spokojnie, pozwalała wszystko ze sobą robić:loveu:.
-
[IMG]http://img406.imageshack.us/img406/656/img0095lq5.jpg[/IMG] Gajusia dziś została wykąpana, nie protestowała, teraz jest mięciutka, błyszcząca i pachnąca.
-
[IMG]http://img96.imageshack.us/img96/6854/img0044tp5.jpg[/IMG]
-
Znamy Maxia od szczeniaka, trafił do naszych znajomych do super domku. Wyrósł na bardzo aktywnego i energicznego psa. Ukończył nawet szkołę tresury.
-
Kolega Gai to Max, wzięty z olsztyńskiego schroniska 2 lata temu jako mały szczeniak. Będą się często spotykać na spacerach.
-
Tak, Gaja to pies jednego pana, "córeczka tatusia", swoją Panią uprzejmie toleruje i zauważa tylko wtedy, gdy w pobliżu nie ma Pana. Gaja coraz ładniej i szybciej przychodzi na zawołanie, oczywiście na razie tylko wtedy, gdy woła ją ukochany Pan. Gajusia zaliczyła już dwie wpadki: wczoraj wieczorem została sama na 4 h i po powrocie zastaliśmy w salonie pokaźnych rozmiarów kałużę. No trudno, każdemu może się zdarzyć. A dzisiaj... na wieczorne siku wyszła ok. 1 w nocy, więc do rana powinna wytrzymać. Wstałam o 7, Gajeczka nie przyszła się przywitać, znalazłam ją w kąciku, na mój widok usiłowała zniknąć. A środek salonu udekorowany dużym sioo i dwiema sporymi kooo, zapaszek też był ciekawy...:eek2: oh Gaju, czemu nie wołałaś? Tz sprytnie wybrał sobie tą mniejszą kupę do sprzątnięcia, mi zostało siku i druga, sporo większa... Gaja była przestraszona, po porannym spacerze bała się wrócić do mieszkania, mam nadzieję, że to dlatego, że za dużo zjadła na kolację i się więcej nie powtórzy.