Jump to content
Dogomania

Evra

Members
  • Posts

    1181
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evra

  1. [quote name='brazowa1'] Pieknie Gaja przybiegla na jednym filmiku,czym ja za to nagrodziłas? :)[/quote] Kiełbaską...:oops: Gaja pięknie przybiegła, bo dzień wcześniej na szkoleniu oberwała łańcuszkiem i jeszcze to pamiętała. Po paru dniach już nie było tak pięknie, ale jest duża poprawa. Za proste komendy np. siad są głaski i pochwała głosem, za trudniejsze np. przychodzenie, waruj, zostań - głaski, pochwała i smakołyk w miarę możliwości za każdym razem inny. Ale Gaja jest sprytna, wystarczy, że włożę rękę do kieszeni to wykonuje komendę, a gdy widzi, że nic nie mam w ręku to już są opory,a przed przyjściem z daleka wącha i sprawdza czy mam smakołyk. Dlatego przejdziemy na gryzak. Próbowaliśmy z piłeczką, ale Gaja uzbrojona w piłkę znikała za horyzontem:loveu: i druga piłeczka jako wabik nie zdawała egzaminu. Musimy tylko uważać, żeby Gaja nie uciekła z gryzakiem!
  2. [quote name='kaerjot']Schronisko to nie miejsce dla szczeniąt!!!!!!!!!! Nigdy nie powinny tam trafiać, a jeżeli już to powinny jak najszybciej iść z nich do nowych domów. Ale każdy kto chce w ten sposób zaoszczędzić na "zakupie psa", powinien mieć świadomość, że koszty "poadopcyjne" mogą przekroczyć jego wyobrażenia, a pies też może być "nieco" inny, niż ten wymarzony. Więc zastanów się człowieku. Proszę.[/quote] Cudowna opowieść! Gratuluję determinacji i uporu, ale przecież warto było, prawda? Gdyby nie Wy sunia mogłaby być do tej pory w schronisku, jak dobrze, że "nie zastanowiliście się" przed jej wzięciem. :loveu: Ja sama marzyłam o suni szczeniaczku bokserka i gdy w pobliskim schronisku trafiła się niespełna roczna boksereczka, wzięłam ją "bez zastanowienia", nie pomyślałam, że bez powodu właściciel jej nie oddał. W ciągu 2-mcy wydałam na nią tyle, że starczyłoby na kupno szczeniaka z najlepszej hodowli, szkolenie w toku i idzie ku lepszemu. A gdy patrzę na jej szczęśliwą minkę to myślę, że warto było! :loveu: Pozdrawiamy i życzymy dalszych postępów!
  3. U Gajeczki wszystko w porządku. Odrabiamy prace domowe zadane przez szkoleniowca. Gaja ma silny "instynkt łowiecki" i cały tydzień mamy "ładować popęd" czyli nakręcać Gaję na zabawę z gryzakiem. Krótka zabawa kilka razy dziennie, potem będzie to wykorzystane na szkoleniu jako pozytywna motywacja. Już teraz widać efekt-Gaja spuszczona ze smyczy nie odbiega, nie chce odejść nawet na krok, woli się bawić gryzakiem.
  4. :laugh2_2:Wspaniała wiadomość, oby się udało!
  5. Na pierwszej łatwiej o domek.
  6. Pokazujemy się na pierwszej!
  7. Dziś do grupy szkoleniowej dołączyła młoda, żywiołowa i nieposłuszna goldenka Indi, wszystkie psiaki były przez to rozkojarzone. Gaja grzeczna, ale na szkoleniu, gdy dłuższy czas musi wytrzymać bez ruchu, po prostu trzęsie się z zimna. Żeby uniknąć kontaktu z zimnym podłożem, w ogóle nie chce warować. Czy wszystkie boksery mają taką rzadką sierść? Na całej "spodniej" części ciała Gaja ma rzadziuchny meszek, a brzusio łyse jak u szczeniaka. Zaczęłam podawać jej olej z wiesiołka na wzmocnienie sierści i witaminy Can-Vit, ale pierwsze efekty mogą być po miesiącach. Gajeczka przytyła, ale ma zero tkanki tłuszczowej, odbudowały się jej na razie zaniki mięśni. Chciałabym, żeby do zimy przytyła, ale ona nie chce jeść więcej.
  8. Maksio się przypomina :cool3:
  9. Do góry Baksiu, niech wszyscy cię zobaczą. Jak on radzi sobie w zimne noce? Jeszcze nie ma mrozów, ale jeżeli nie znajdzie domku do zimy...:placz:
  10. [quote name='caroolcia']w edycji podpisu najeżdzasz i klikasz na wstawiony obrazek tak zeby go zaznaczyc, wtedy klikasz przycisk "planeta ze zszywaczem" (u góry, po srodku)i otworzy ci sie okeinko do wstawienia linku - wklejasz tam link i voila ;)[/quote] Udało się, dziękuję!
  11. A jak wstawić bannerek, żeby był razem z linkiem? :placz:
  12. Dziś znowu szkolenie, zobaczymy co pokaże Gajeczka. Dwa dni temu tak się rozbawiła z boksiem Solbim, że gdzieś miała wołanie, przysmaki i rzuty łańcuszkiem:x. Najpierw wraz z Solbim znaleźli wielkie, potwornie cuchnące G....:lying::eek2::ices_bla:Solbi z lubością wytarzał się w owym G (!!!), podjadł też co nieco...:siara: Z trudem udało się nam odgonić oba od tej atrakcji, następnie Gaja z impetem wpadła do błotnistej kałuży i położyła się w niej... Po skończonej zabawie boksinki wyglądały cudnie: upaprane w błocie, w G, zdyszane, z jęzorami na wierzchu, nagle nabrały niepohamowanej ochoty na czułości...:laugh2_2: Niestety Solbi otrzymał kategoryczny zakaz zabawy z Gają dopóki nie spadnie porządny deszcz i nie spłucze ...
  13. Śliczny jest, żałuję, że nie mam warunków na drugiego boksia...:placz:
  14. [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/7472/img0147jz8.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/5816/img0148rz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/893/img0150cp1.jpg[/IMG] [IMG]http://img159.imageshack.us/img159/9498/img0161lg9.jpg[/IMG] [IMG]http://img162.imageshack.us/img162/1502/img0182cb2.jpg[/IMG]
  15. spacer nad jeziorem
  16. Trzymamy i zaciskamy :loveu: kciuki, łapki i pazurki :loveu: Cudowne wieści! Czekamy na zdjęcia. :p
  17. [quote name='AgusiaTerierka']Gaja, czy aniołek...:evil_lol:[/quote] Gaja to dobrze zamaskowany diabełek :evil_lol: Mamy za sobą dopiero 6 h szkolenia, ale nie mogę się nie pochwalić pierwszymi postępami Gajeczki: [url]http://gaja79.wrzuta.pl/film/83Oh1xUscP/gaja[/url] Co prawda po chwili Gaja znowu pognała w siną dal i zaczęła swój popis ze szczekaniem, ale wiedziałam już co robić, w ruch poszedł łańcuszek, rzut był daleki od celu, jednak skuteczny: Gaja posłusznie wróciła. :loveu: Trener kazał nam ćwiczyć wracanie w przeróżnych sytuacjach, bo Gaja szybko może nauczyć się, że na placu szkoleniowym ma być posłuszna, a gdzie indziej już nie. Dostaliśmy mnóstwo "pracy domowej" na ten tydzień, nie wyrabiam się z czasem na spacerach, muszę utrwalać poprzednie ćwiczenia, wprowadzać nowe, które będą potrzebne na następnym szkoleniu, trenować chodzenie przy nodze, a jednocześnie Gaja musi się też wybiegać i pobawić.
  18. Kilka chwil spacerkowych :lol: [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/811/img0112mz8.jpg[/IMG] [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/5121/img0119ri3.jpg[/IMG] [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/6549/img0132yn0.jpg[/IMG] [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/3839/img0125sb8.jpg[/IMG]
  19. Niespodzianka! Filmik z niegrzeczną Gajeczką. Mniej więcej tak zachowuje się Gaja na próby przywołania albo gdy każę jej wykonać komendę. Dlatego zdecydowaliśmy się na szkolenie i jest już lepiej.:loveu: [url]http://gaja79.wrzuta.pl/film/kHZNbEFPfP/gaja[/url]
  20. Uff....kolejna sesja szkoleniowa już za nami. Tylko ten kto chodził ze swoim psem na szkolenie, wie jaka to ciężka praca. Niby taki szczegół jak trzymanie smyczy.:painting: Smycz Gai żyje własnym życiem i nijak nie chce zwisać luźno w kształcie litery "U". Jak mam prowadzić psa na luźnej smyczy, skoro on ciągle ją napina? I jak korygować nie ciągnąc i nie napinając skoro pies ciągnie w swoją stronę? Okazuje się jednak, że można:crazyeye: Ta sama smycz w rękach tresera staje się całkiem inna, miękka, zero napięcia, mogłoby jej nie być, pies idzie przy nodze i tylko nieznaczne czarodziejskie ruchy dłoni tresera zdradzają, że panuje on nad psem przy pomocy smyczy. Muszę się jeszcze dużo nauczyć:oops:. Po kilku spotkaniach szkoleniowiec określił charakter Gai jako "silnie dominujący". Gaja jest przy tym niezależna, słabo ukierunkowana na człowieka, woli sama podejmować decyzje niż wykonywać polecenia. Gajeczka ma niestety też zachwianą hierarchię - o ile TZ-a może uznaje za przewodnika stada, to ja jestem dla niej istotą na wiele niższym poziomie:shake:. Zdaniem tresera zachwiana hierarchia w połączeniu z dominującym charakterem może dać nawet zachowania agresywne:crazyeye:. Faktycznie Gaja czasem gryzie mnie po rękach czy butach, nie mocno, merda przy tym ogonem, myślałam, że ona ma taki brutalny styl zabawy, ale to są próby zdominowania. Mam być bardziej ostra dla Gai i "wywierać na nią silną presję psychiczną". Łatwo powiedzieć... Ponieważ dotychczasowe sposoby nauki przychodzenia na zawołanie dały bardzo mizerne efekty, szkoleniowiec zaproponował inną metodę. Do tej pory próbowaliśmy: - wołanie - wabienie smakołykiem - na piłeczkę, zabawki - z innym posłusznym psem-naśladownictwo - na dłuugiej linie - na krótkiej... - nagradzanie jak sama przyjdzie nawet po 40 min. - puszczanie z przypiętą linką za którą można chwycić - to był najlepszy sposób do czasu, aż Gaja ową linkę zaczęła nabierać w pysk i biegała z tą liną w zębach i aż było widać, że gdyby mogła to by powiedziała: - " no i na co się gapicie, i tak mnie nie złapiecie, bo to ja mam linę! Więc sobie pobiegam!" Mądra z niej bestyjka.:mad: Więc niestety trzeba było zastosować łańcuszek do rzucania. Pomogło od razu i będziemy dalej ćwiczyć przy pomocy łańcuszka. Treser wytłumaczył nam jak go prawidłowo używać, tylko z pozoru wydaje się, że to brutalna metoda. W przypadku Gai okazała się jedyną skuteczną. Dziś na szkoleniu po raz pierwszy odwołałam Gaję, gdy biegała rozbawiona z innym psem! :Dog_run:
  21. Trzymamy kciuki za Rokusia.:loveu: Szkolenie jak najbardziej, my także mieliśmy problemy z dominującą Gają i dopiero fachowiec uświadomił nam jakie błędy popełnialiśmy.
×
×
  • Create New...