Jump to content
Dogomania

Evra

Members
  • Posts

    1181
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evra

  1. Biedna, mała sunia. Czy do końca życia będzie w schronisku? :shake:
  2. Gaja skapitulowała! Parę godzin leżenia na podłodze zrobiły swoje.:evil_lol: Teraz Gajusia słodko śpi w pontoniku. Zdjęcia jutro.
  3. Gajusia znowu mnie totalnie zaskoczyła swoją inteligencją.:crazyeye: Kilka dni temu byliśmy z Gają u znajomych, oni też mają psa. Koleżanka spytała czy Gaja umie komendę " zdechł pies". No jasne, że nie umie, więc bardziej dla żartu niż nauki, nawet bez smakołyka, położyła Gaję z "waruj" do "zdechł". Minęło kilka dni... Wczoraj ćwiczyłam z Gają różne komendy, kiełbaska w nagrodę, i na koniec bez wielkiego przekonania powiedziałam "zdechł pies". Jakie było moje zdziwienie, gdy Gaja po krótkim namyśle bezbłędnie wykonała komendę! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Dla kiełbaski zrobi wszystko, nawet przyjdzie na zawołanie, ale potrafi zołza jedna z daleka sprawdzać czy aby na pewno mam kiełbaskę! :evil_lol:
  4. Dziś Gaja wielce obrażona. Zakupiliśmy jej wielki ponton do spania, a ona nie chce na nim leżeć! :placz: Za twardo dla panny księżniczki! Popełniliśmy błąd, że pozwoliliśmy jej spać na kanapie (bo i tak jest do wymiany), ale trudno, przepadło, trzeba to naprawić. Idzie jesień: mokry, ubłocony boksio + kanapa= to nie jest najlepsze połączenie. No i doszło do tego, że nie miałam gdzie usiąść, bo Gaja tak się rozpychała, wstyd też ją zabierać w gości, bo wszędzie ładowała się na kanapy i fotele. Teraz na kanapie leży stolik, na fotelu odkurzacz, a Gaja stoi przy mnie i marudzi, albo usiłuje się zmieścić obok mnie na fotel przed komputerem:lol:. Ciężko wzdychając, kładzie się na podłodze i po chwili wstaje, bo jej niewygodnie i patrzy na mnie z wyrzutem! Ciekawe kto prędzej ustąpi, my czy Gaja?
  5. Przejrzałam chyba milion tematów o żywieniu psów. Jest tam tyle sprzecznych informacji, że po prostu będę kierować się zdrowym rozsądkiem. :lol:
  6. Gajeczka cały czas jest grzeczna. Dzisiaj rano i wieczorem wyszalała się z boksiem Solbim i mamy ją z głowy:lol:. Wybiegana po uszy. To luksus mieć drugiego boksia do zabawy na osiedlu:lol:. Jak często mogę jej dawać surowe kości? Gaja bardzo je polubiła. Nie zniszczą jej się zęby? Teraz wchłania surową nogę wieprzową.
  7. W tej chwili marsz na pierwszą stronę! Domku szukaj!
  8. Po kąpieli: [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/7986/img0234vd3.jpg[/IMG] [IMG]http://img76.imageshack.us/img76/4974/img0238sk4.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/3251/img0226fz3.jpg[/IMG] Mycie łapki: [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/4047/img0227if6.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/9250/img0231kw7.jpg[/IMG]
  10. Gajusia wytaplała się w błotku, więc była okazja do zrobienia kąpielowych foteczek: Grzecznie siedzę w wannie i nie wyskakuję! [IMG]http://img68.imageshack.us/img68/7248/img0223gm5.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1218/img0224ob6.jpg[/IMG] [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/2237/img0225cr8.jpg[/IMG]
  11. [quote name='Aganiok']Smakował jej ten pilot? :cool3: Widać Pańcia ogląda za dużo TV :diabloti:[/quote] O tak, smakował. Gaja nigdy nie ruszała pilota..., ale nauczyliśmy ją jeść kości... (na początku w ogóle nie umiała) i od tygodnia "obrabiała" sporą prasowaną kość. Pod naszą nieobecność kość jej się skończyła, więc zabrała się za pilota, który wielkością i kształtem zbytnio się nie różnił. Widać nie zauważyła różnicy w smaku...:angryy:
  12. Wszyscy zapomnieli o Gajuni... Wczoraj poznaliśmy stosunek Gai do małych dzieci 2,5 i 4,5 lat, biegających i wrzeszczących. Można go określić jako: Stoicko-spokojny-ignorująco-liżący:loveu:. Gajeczka z dnia na dzień robi postępy, pięknie siada i waruje, coraz lepiej chodzi na smyczy. Możemy już ją codziennie spuszczać! Wołana przychodzi lub nie, ale nie reaguje już szaleńczym szczekaniem, uciekaniem i bieganiem dookoła. Jest coraz lepiej. :loveu: Dziś bierzemy rowery na spacer i będziemy uczyć Gaję, że nie wolno gonić rowerzystów, skakać na nich znienacka, gryźć w buty, szarpać za nogawki i przewracać razem z rowerem. Może się uda?
  13. Nie pomoże.:shake: Potrzebny ktoś o wielkim sercu, ktoś kto weźmie sunię taką jaka jest. Lub tymczas z doświadczeniem w socjalizacji. Ona może być taka jak Morgana, wzięta do domu okaże się ideałem psa. Albo wręcz przeciwnie. Czy ktoś zaryzykuje? Schroniska pełne są takich psiaków, ładnych, młodych, ułożonych i nikt ich nie chce. Pytałam wszystkich, ale nikt nie chce zaryzykować tymczasu, pytają: a co będzie jak sunia nie znajdzie domu i będzie musiała wrócić do schroniska? I skąd wziąć środki na utrzymanie i sterylizację? Sama adoptowałam niedawno suczkę ze schroniska i jedyne co mogę zrobić to podnosić wątek, pytać znajomych i prosić ich, żeby pytali swoich znajomych...może ktoś, kiedyś...
  14. [quote name='Kitka20']Oj cwaniarka żeby jej tylko nie zaszkodziło[/quote] Nie zaszkodziło!:angryy: Dziś przekąsiła jeszcze pilota od telewizora!:mad::mad::mad: :angryy::angryy::angryy: :angryy::angryy::angryy: :placz::placz::placz:
  15. Gajusia, jak na damę przystało, bardzo dba o siebie. Zeżarła mi całe opakowanie miodowego kremu do ciała. Musiał jej smakować, przegryzła pudełko i starannie wylizała zawartość.:mad:
  16. Może w końcu ktoś cię wypatrzy!
  17. Czy zostawiacie swoim psom światło, gdy zostają same w domu? Gdy pracujemy na II-gą zmianę, Gajeczka czasem musi zostać sama wieczorem w domu, zostawiamy jej światło, czy to nie przesada? Gaja właśnie wtarabaniła mi się na kolana i ani myśli zejść:loveu:
  18. Szukamy domku dla Rokiego!
  19. Dolegliwości brzuszkowe ustąpiły bez śladu. Być może Gajeczka pożarła coś niezdrowego na spacerze, nie zawsze da się ją upilnować. Mówimy na nią "jamochłon", na spacerach pochłania wszystko co się da, co chwila trzeba jej wydzierać z pyska torebki foliowe (uwielbia!), szmaty, puszki po piwie, martwe żaby, krety itp. Gaja chce się tym bawić, woli śmieci od piłeczki i czasami coś "niechcący" połknie.
  20. [quote name='AgusiaTerierka']Przygotujcie się na niejeden jeszcze szok, przecież to boksinka...:evil_lol:[/quote] Na kolejny szok nie musieliśmy długo czekać:mad: Dzisiaj siedzimy w pokoju, Gaja z nami, nagle wstała i poszła do salonu. Po chwili dotarła do nas fala przerażającego smrodu... Gaja zrobiła kupę na środku o bynajmniej nie stałej konsystencji...:eek2:. Dwie godziny wcześniej była na spacerze. Szkoda, że nie sygnalizuje gdy jej się chce, może nie zdążyła? Skruszona Gaja: [IMG]http://img463.imageshack.us/img463/9257/img0036uh8.jpg[/IMG]
  21. Domku, gdzie jesteś? :placz:
  22. Wczoraj po raz pierwszy Gaja przyszła na zawołanie!!! Tak po prostu, zawołaliśmy, a ona przybiegła i usiadła! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Fakt, że było bardzo ciepło i nie chciało jej się bawić ani szaleć, ale i tak byliśmy w szoku.
  23. Nie trać nadziei Rokusiu.
×
×
  • Create New...