-
Posts
484 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sara
-
Dziękuję za rady ! :) Spróbujemy tego oeparolu ( drogie to jest ? ). A co do hormonów hmm to nie wiem, ale moja mama suponuje jakoby łysienie było skutkiem sterylki. Fidze po szelkach nigdy nic nie odstawało, a nosiła ze 2 miesiące codziennie w szczenięctwie. Teraz też bym wolała żeby nosiła szelki ale ze względu na łysą skórę na klatce nie chcę tego robić.
-
Mam problem z Glutkiem. Całe podwozie ma w zasadzie łyse ( tzn klatkę piersiową od spodu i brzuszek) przypuszczam że dlatego że w szczenięctwie nosiła szelki. Ale powino jej to chyba odrosnąć ? Teraz natomiast mam problem z łysiejącą szyjką. Łysieje mi w miejscu gdzie jest obroża. Ma obroże dwie taśmowe ( które nie są założone zbyt ciasno, są raczej luźne ), mam jedną skórzaną najprostszą, mam skórzaną podszytą miękką skórą oraz skórzany dławik i łańcuszek półzaciskowy ( w łańcuszku wychodziła może z kilka razy ). W której obróżce chodzić żeby sierść wycierała się najmniej ? Czy można dobrać jakiś specyfik żeby wzmocnić włos i go odbudować ? Selek jej nie założę bo ona ucieka na sam widok szelek i ma całkiem wytartą sierść a w zasadzie skórę na klatce piersiowej. Jej szyjka wygląda tak : [IMG]http://i49.photobucket.com/albums/f284/Figlonek/Szyja.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.photobucket.com/albums/f284/Figlonek/Szyjka.jpg[/IMG] A tu klatka piersiowa [IMG]http://i49.photobucket.com/albums/f284/Figlonek/02_resize-1.jpg[/IMG]
-
Czy jemu łysieje szyjka od obroży ?
-
Dla mojej suki też weszenie to jedna z ulubionych czynności, dlatego znajduje się w repertuarze...nagród. Najpierw ćwiczenia a potem odesłanie na rewirowanie, aż jej tyłek lata z przejęcia bo wie że za chwilę na wydeptanym kwadracie będzie szukać malutkiego kolczyka, albo 1 groszówkę. Dla nas bomba !
-
Madzialenka najmniejsze kolce jakie spotkałam to 1 cm. 0,5 cm byłyby dla psa chyba w ogóle niewyczuwalne ...?
-
Ha. Ja doskonale wiem gdzie jest i za ile. Problem w tym że u mnie 1,5 kg karmy starcza na +/- 3 tygodnie. Opłata za przesyłkę dla mnie byłaby zbyt duża. To już lepiej mogłabym kupić suce Royala dla jamników którego też lubi, a który jest w cenie wyjątkowo nieprzystępnej. A tak nawiasem mówiąc koszt 2 kg karmy Nutro choice to 40 zł. Niedawno dostałam próbki tej karmy wagi właśnie około 2 kg... :niewiem: Stąd wiem że karma suczce bardzo "leżała".
-
Naprawdę ? Ja znam tylko przypadki w których łańcuch pomógł, i psu nie było już tak miło memlać łańcucha. Z tym że ja sama niedoświadczona jestem bo moja chyba ze 2 razy w życiu w szczenięctwie chwyciła w pysk smycz.
-
A ja tak jeszcze troszkę aporpos jedzenia. Jak ostatnio wracałam z chłodnych wieczornych spacerów, suka mi kwiczała z radości jak słyszała, że grzeję dla niej i ( dla siebie też :lol: ) mleko. Strasznie miło jej było zmarzniętej wypić miseczkę ciepłego mleczka, a ja robiąc dla siebie kakao nie widziałam powodu żeby jej ulubionego płynu nie dać. Uwielbia mleko i może pić w każdej ilości, nigdy jej nie zaszkodziło, jest w tymw zględzie podobna do pańci. Z posiłkami jest mniej więcej to samo. Chociaż moja to kurczaczka z ryżem i na zimno i na ciepło. ;)
-
Karmiłam moja jamniczkę Lightem dla ras małych i nie tylko ja byłam zachwycona zapachem, suczka także. Bardzo żałuję że nigdzie nie mogę u siebie dostać tej karmy !
-
[QUOTE][B]Saro[/B] piszesz tak miło, że aż mi wstyd :oops: i strrrasznie mi miło :multi: Dziękuję :calus:[/QUOTE] Naprawdę żeby mój jamnik miał chociaż jedno takie śliczne zdjęcie, jakich Uny tu pełno to chyba sama zaczęłabym ją uważać za ładnego psa ;) [SIZE=1] PS Hmm no moja to taka standardka troszkę większa. Spodobał mi się jeden wzorek z L i korci mnie żeby Fidze taką kupić. A pomacać nie mam jak.[/SIZE]
-
Marysiu wszystkie zdjęcia przepiekne. Z przyjemnościa przeglądam twoją galerię ! Naprawdę rzadko zdarza się ktoś kto robi tak świetne zdjęcia. A to jest mistrzostwem ! [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/9994/imgp6227of0.jpg[/IMG] Z całą pewnością nigdy w zyciu nie widziałam piękniejszego zdjęcia psich oczu i pyska. PIĘKNE. [SIZE=1]PS Jaką szerokość obroży ma Una ? Czy jest to może rozmiar L ( czyli szerokość 2 cm ? ) Czy taśma jest gruba, podwójna czy pojedyncza ? Jak myślisz byłaby za ciężka dla jamnika ? Przepraszam za Off :oops:[/SIZE]
-
diabelkowa hmm kiedyś ( bo teraz już coraz rzadziej ) za każde ociągnięcie się, kiedy widziałam że pies się zastanawia "przyjść, nie przyjść, oto jest pytanie ?" jak w końcu przybiegł dawałam mu dużo więcej nagród niż zwykle. U mnie to zdawało egzamin, bo suka następnym razem w podobnej sytuacji już się nie wahała, galopem leciała do mnie. ( tak było w przypadku znajomego psa, chciała biec ale jednak zatrzymywała się, ja natychmiast chwaliłam, jednak przybiegała do mnie i dostawała mnóstwo nagród, nastepnym razem patrzyla na psa i na mnie, na psa i na mnie, pczywiście natychmiast za popatrzenie na mnie była nagroda ). Teraz już tak raczej nie robię, bo nie mam specjalnych problemów z przywołaniem, a jak mam to suka i tak jest na lince i nie ma nerwów że zwieje, jak decyduje się lecieć czekają ją tego konsekwencje, czyli szarpnięcie i za powrót mnóstwo nagród. U mnie system się sprawdził, im bardziej pies ucieka i się waha tym więcej nagród powinnaś mu dać. Chociaż ostatnią rzeczą którą miałam ochotę robić za ucieczkę psa, było nagrodzenie nagradzałam sowicie. Szlag mnie we wnętrznie trafiał ale ładowałam nagrody do psiego pyszczka. Z tym że ja nagradzam każde przyjście do mnie, smakołykami najwyższej klasy, niech wie że warto. A co do przyjaźni, hmm związek gdzie ja utrzymuję i dysponuję wszystkim co jest dla psa ważne trudno nazwać przyjaźnią. Zupełnie zgadzam się z postem Cathedral :klacz: A tak apropos nagradzania czym innym niż smakołykami. Dziękuję Bogu że mam łakomego psa, o ileż łatwiej takiego szkolić ! Chociaż u nas w repertuarze nagród są też zabawki, węszenie ( to ostatnie najbardziej atrakcyjne ).
-
A ja w zasadzie nigdy nie spotkałam się z tym o czym mówicie. Tzn lataja luzem psy, ale nie było czegoś takiego że staruszke spisują, dresów nie. O właśnie mi pod oknem prechodzi, mix amstafa , który jest zawsze na smyczy ( mimo że chłopak do najsympatycznbiejszych nie nalezy ) a jak kiedyś był z koleżanką i ta go puściła ( bo by sobie rączkę musiala wykręcić ) to dostała tak okropny ochrzan od swojego kolegi, że już więcej smyczy z tym psem do ręki nie dostanie. I to mi sie podoba. Juz pare rasy natomiast miałam ochotę dzwonić po SM przez latające niszkodliwe kundelki. Bo mnie to wkurza nieziemsko że muse sie opędzać od takich. Zazwyczaj są to erotomani którzy chcą kryć nawet moją wykastrowaną sukę. Ale zarazem nie sa głupie i sam zamach ręką je odgania. Ale z sytuacjami już podchodzącymi pod kolejne stereotypy, że strażnicy czepiają się staruszek z nieszkodliwymi Puszkami, Miśkami itd nigdy w życiu się nie spotkałam. Nie wiem jak SM ale policja reaguje tu dosyć szybko na pijącą młodzież pod blokiem itd. Morighan podoba mi się Twoje stanowisko. Wszyscy uważają zazwyczaj że im się może zdarzyć wypadek ( czyt. wypuszczenie niegroźnego Pikusia - rottweilera na kilka minut ), ale innym to już nie. Podziwiam, bo mnie nieziemsko denerwują ludzie, którzy uważają że im się może zdarzyć i SM jest wtedy straszna i niedobra, ale innym to już nie.
-
Co do sklepów. Ja zawsze grzecznie pytam czy można z jamniczkiem i nigdy nie spotkałam się z odmową, tzn włażę wszędzie nawet tam gdzie jest wyraźna naklejka że psów wprowadzać nie wolno. :lol:
-
Ja bym kupiła kawałek łańcucha i wpięłabym od szelek do karabińczyka zwykłej smyczy. Tak żeby około 30 cm smyczy tuż przy psie to był łańcuch, zazwyczaj psy metalu-łańcucha nie szarpią.
-
A ja własciwie nie wiem czy biłam czy nie. Czy takie zwykłe szturchnięcie to już bicie czy jeszcze nie ? Zdarza mi się ją klepać w zadek albo szturchać w łepek jak wydam komendę, a moja suka się na mnie patrzy i nie bardzo wie o co chodzi, ale jest to lekkie i służy jedynie "obudzenu" psa. Moja mama za pomocą klapsa w wieku 9 miesięcy ucięła co 2 godzinne wychodzenie na siku, bo pies innymi metodami nauki czystości nie przyswajał, po klapsie jak ręka odjął ( ja też usiłowałam dawać klapsy za sikanie ale mocniej ja klepię na powitanie niż dawałam te klapsy ). Jak moja suczka zrobi coś co mi się baaardzo nie podoba to jeszcze w trakcie ( jak się uda ) szarpnę za smycz, a potem ma długą musztrę. I zazwyczaj jako karcenia używam glosu a potem musztrowania, albo w przypadku szczekania krótkiej izolacji ( max 30 sekund ) w WC. Zdarzyło się ok. 2 razy że dostała klapsa w pysk ale było to zachowanie całkowicie instynktowne ponieważ mnie ugryzła. Zareagować musiałam natychmiast, potem oczywiście sytuacja została odtworzona w taki sposób żeby pies przestal odczuwać zagrożenie i nie miał potrzeby ponownego użycia zębów ( raz ugryzła przez pomyłkę, bo się trochę zapomniała przy obronie dołka i ten jeden jedyny raz uważam za zasłużony, ona ma patrzeć i uważać czy przypadkiem ja nie jestem w pobliżu a nie walić zębami na oślep ). No i zdarzyło mi się też mocno chwytać za skórę na karku z jednoczesnym przyciśnięciem do ziemi ( kiedy ratowałam suce życie bo leciała obszczekiwać inne psy, potrzeba ją było natychmiast złapać a ja nie miałam czasu szukać na niej obroży i łapałam za co mogłam, ona ma koszmarne ilości skóry na karku i za to najłatwiej ). Ale nie wiem czy to jest bicie ? No i ja się z nią notorycznie biję jak się bawimy w przepychanki ( rzadko bo rzadko ale lubimy takie zabawy ), ja ją zagryzam, ona mnie pozagryza, ja ją uderzę, ona mnie strzeli zębami ( wszystko w zabawowym tonie i chociaż czasem się trochę zapomnimy ona wie na jaki nacisk zębów pozwalam i ja też wiem jak uderzyć żeby wiedziała że to zabawowy klaps ). Wiem że takich zabaw się nie poleca, ale moja suka ma wniebowziętą minę jak ją zagryzam :lo: Własnozębnie rzecz jasna :lol: TangoBlue szkoda że nie wszyscy są tacy. Też bym chciała mieć takiego weterynarza !!!
-
Obroże półzaciskowe ( patrz jakie sadystki jesteśmy, ja dla swojej też miałam do niedawna obrożę półzaciskową którą Figa nosiła parę miesięcy, a którą ostatnio przerobiłam na zwyklą na zatrzask )są jak dla mnie zupełnie w porządku chyba że ktoś tak ustawia żeby się zaciskały tak jak dławik. Hmm troszkę przesadzili. Ja moją suczkę namawiam do ciagnięcia bo zawsze na spacerze wlecze się na całą długość smyczy za mną. Duuuużo bardziej wolałabym żeby ciągnęła.
-
[quote name='an3czka'][I][B]No jak to gdzie?[/B][/I] [I][B]Nie wiedziałaś do czego służy halti a wypowiadałaś się na jego temat krytycznie.[/B][/I] [SIZE=1][COLOR=lightblue][B]To tyle, co chciłam na ten temat powiedziec.[/B][/COLOR][/SIZE][/quote] An3czka mam pojęcie do czego służy halter, :lol: nawet mam to urządzonko w domu. :lol: I doskonale zdaję sobie sprawę na jakiej zasadzie działa. Ale powiedziałam że ŚMIESZNE jest dla mnie tłumaczenie co niby imituje nacisk paska materiału na kufę, bo gdzieś o tym przeczytałam. I jak parę razy o halti rozmawiałam to takie argument był przytaczany, że nacisk paska na kufę imituje nacisk na kufę, pyska osobnika wyższego w hierarchii. Gdzie tu widzisz krytyczne podejście ? Dla mnie wsio ryba jak długie są kolce, kolce to kolce. SuperGosiu z ciekawości który ? Mnie się najbardziej podoba sposób Turid.
-
Ech niestety mam złą wiadomość, gdyby wypadło to w innym czasie to być może by się zgodzili ale w tej sytuacji dochodzi do głosu brat, który jeszcze w domu spędzi miesiąc zanim sobie pojedzie do Krakowa i on kategorycznie odmawia współżycia z dwoma jamnikami ( mamy jeden wspólny pokój). Przykro mi. Tak się nastawiłam na drugiego jamniorka :placz::placz::placz: Trzymam kciuki za maluszka, żeby znalazł wspaniały domek.
-
Na plażę ją wnosiłam bez problemu, chociaż podobno strzeżona. Zresztą sporo osób chodziło z psami na plażę. Byłyśmy w Dźwirzynie. Sympatyczna miejscowośc chociaż wolę Łazy koło Mielna ( samo Mielno mnie męczy bo nie znoszę dużych skupisk ludzkich). A co to za jamniczka Figa ? Czemu ja nic nie wiem ? Gdzie mogę ją zobaczyć ?! Teklunia :mad: ona jest śniada, a nie czekoladowa. ;) Tutaj piesek czekoladowy [url]http://www.klubjamnika.zkwp.pl/jamnik/Lista%20rep/hazard.html[/url] Piesek śniady [url]http://www.klubjamnika.zkwp.pl/jamnik/Lista%20rep/ragazzo.html[/url] ;) Nowych fotek Glutka nie mam, na razie :)