-
Posts
1778 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiska
-
Nie wiem czy dobrze sie zorientowalam,ale chyba ktos ma tu problem z ciagnieciem na smyczy. Biorac pod uwage to,ze nie chce mu sie ich wytresowac to polecam [U][I][B]KANTAREK. [/B][/I][/U]Jest to uzadzenie b.pomocne w tresurze psow -dziala nastepujaco: Kantarek wykorzytuje instynkty psa i nauki nabyte w "gniezdzie" rodzinnym tzn Ze matka kara szczenieta lapiac je za pysk. Kantarek dziala tak samo-w momencie gdy pies zaczyna ciagnac to kantarek "kara" go za zle zachowanie. Mozna rzec, ze to przyzadzenie to to samo co kolczatka-oba przyzadzenia zaliczaja sie do metody negatywnego wzmocnienia,ale kolczatka zadaje bol,a kantarek kara w sposob naturalny czyli taki sam jaki stosowala matka psa. Moze jest to malo zrozumiale (moj "talent" tlumaczenia...ech;) ),ale mam nadzieje,ze przyczyni sie do tego ze jakis piesek przestanie nosic kolczatke... pozdrawiam.:evil_lol:
-
[quote name='Sara'] Dla mnie wsio ryba jak długie są kolce, kolce to kolce. [/quote] Ot co. [B]Cimi: [/B]Szkolenie i tresura nie wiele sie od siebie roznia. Praktycznie wogole.;) pozdrawiam
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
wiska replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Ze wszystkimi tutaj sie zgadzam-a jak ktos chce psiaka bez rodowodu to niech sobie ze schroniska wezmie,ale jak chce rasowego to tylko z rodowodem. [B]Rasowy=Rodowodowy;) [/B] pozdrawiam -
[quote name='Surprise']Kolczatki są częściej spotykane u większych psów. Bo właściciel znajduje sobie wytlumaczenie, że nie moze utrzymać. I ja kiedyś też ją stosowałam (na boksera). Zdecydowałam się na ten typ oborży ze względu na to,że moje psisko było po wypadku, nosiło wosk i po jego zdjęciu był niewybiegany, złakniony spacerów, no a 34 kg to już coś. I powiem tyle: GŁUPIA BYLAM. Pies po prostu wychodził, żeby się wysikać, spacer nie sprawiał mu ŻADNEJ przyjemności. Jak to do mnie dotarło, postanowiłam coś z tym zrobić. I nauczyłam psa, ze jak idziemy na smyczy, to trzeba grzecznie, a jak spuszczamy, to mozemy szalec. I podstawie własnych doświadczeń mogę stwierdzić, że jeśli ktoś decyduje się na kolczatkę, to [U]zazwyczaj[/U] z lenistwa, bo nie chce mu się psa wyszkolić. Do tego typu obroży już nigdy nie wrócę :).[/quote] I właśnie [B][I][U]TAKIE [/U][/I][/B]podejście mi się podoba!!! ;) Kolczatka jest moim zdaniem wymyslem kretyna bez wyobrazni,ktory do tego wszystkiego byl lub jest leniwy!!!:diabloti: :evil_lol:
-
[quote name='zaba14']SuperGosia ma rację, np. mój pies nie da się przekonać do smakołyków.. :roll: nie wiadomo co bym mu dawała, w domu jeszcze jakoś się skusi, ale na dworze? nie... może za późno zaczeliśmy ;) ale do niego trzeba mowic ostro i stanowczo inaczej się nie da :shake:[/quote] Ale zaraz -ktos tu przeciez myli pojęcia!!! Tresura pozytywnmi metodami to nie pieszczenie sie ze zwierzeciem-w kazdej metodzie tresury trzeba postepowac konsekwentnie i trzeba wydawac polecenia zdecydowanym,niekiedy surowym ,tonem. Metoda pozytywnego wzmocnienia polega na nagradzaniu psa za dobre wykonane polecenie-nagroda nie musi byc smakolykiem-moze to byc zabawa,pieszczota itd.W ten cudowny sposob pies kombinuje dobrze wykonane polecenie=nagroda,brak nagrody to kara. Natomiast metoda negatywnego wzmocnienia polega na karaniu (zadawaniu bolu lub innego cierpienia np.psychicznego) psa za niepozadane zachowanie,ale nie nagradzanie go. ufff....ale sie wygadalam;) :diabloti: pozdrawiam
-
Zapomnialam wczoraj wspomniec,ze jezeli ktos nie chce lub/i nie ma czasu na tresure:shake: (to niedorzecznosc bo psa trzeba tresowac,ale pominmy to) to zamiast kolczatki polecam kantarek,jest to rozwiazanie rowniez dla tych co stosuja kolczatke by im sie pies nie wyplatal,a nie chca stosowac szelek,poniewaz z kantarka bbaaaardzo trudno sie wyplatac.:cool1: pozdrawiam
-
ja z kolei jestem przeciwna i kolczatce i obrozce zaciskowej,ale obrozka zaciskowa jest juz napewno leprzym rozwiazaniem niz kolczatka.
-
Nie,bo ja gdybym miala do wyboru to sprbowalabym wszystkich mozliwych sposobow a dopiero na koncu siegalabym po kolczatke. I jestem pewna ,ze z szelek pies by sie nie wyplatal.:cool1: pozdrawiam
-
Biedna stara psina...wiesz ,zeczywiscie sprobuj szelek (najpierw w domu lub na ogrodzonym terenie ,oczywiscie). Prosze,wiesz jedna z moich suczek (śp :-( )wogole nie pokazywala ,ze noszenie kolczatki ja boli,ale jak zalozylam jej szelki to odrazu zaczela sie "usmiechac" i byla bbbaaaaarrdzo radosna-sprobuj prosze szelek-zrob to dla dobra psiny.:loveu: pozdrawiam:lol:
-
[quote name='Marta i Wika']To zalezy od metody szkolenia. Niektóre metody opierają się właśnie na stosowaniu kolczatki, dopuszczają zadawanie psu bólu. To są metody, w których stosuje się kary dla psa, kiedy zrobi coś w naszym rozumieniu niewłaściwego. W szkoleniu pozytywnym nie stosuje się kar, nie zadaje się psu bólu, więc nie używa się też kolczatek.[/quote] Stosowanie kar to tzw szkolenie metoda negatywnego wzmocnienia. A przeciez juz dawno szkoleniowcy (Ci najlepsi) doszli do wniosku,ze leprze efekty przynosi szkolenie metoda [B]pozytywnego wzmocnienia[/B] czyli dawanie nagrody za pozadane zachowanie psa. A przede wszystkim metoda pozytywnego wzmocnienia nie krzywdzi psa,a wrecz przeciwnie-szkolenie jest wtedy dla psa doskonala zabawa. Zupelnie przeciwnie do metody negatywnego wzmocnienia. Ale przeciez nie bede tu pisala wykladow bo mysle,ze osoby zarejestrowane na TYM forum to osoby ktore choc troche sie na psach znaja.;) pozdrawiam:p
-
[quote name='bellatriks']Harnaś też ma kolczatkę. [/quote] Moim skromnym zdaniem nawet najlepiej uzywana kolczatka jest tortura,a najleprzym lekarstwem na ciagniecie na smyczy i/lub zucanie sie na inne psy to tresura,tresura i jeszcze raz tresura. Spotkalam sie juz z wieloma przypadkami w ktorych tresura pomogla,praktycznie kazdego psa mozna oduczyc ciagniecia,trzeba tylko tresera i dobrych checi. To smieszne zeby ciagniecia oduczac podczas spaceru,ktory ma byc chwila wytchnienia i relaksu i dla psa i dla wlasciciela. Powinno sie na spacery (przed lub w trakcie leczenia zlego nawyku tzn ciagniecia) zakladac szelki a na treningi (tzn czas w jakim pies nie powinien ciagnac) -obroze. Moje psy szybko sie nauczyly,ze jak zaklada sie im obroze to nie moga pod zadnym pozorem ciagnac. pozdrawiam;)
-
Słodkie ziwerzątka...:-o a w szczególności Isztar
-
Tylko raz widzialam w sklepie zoologicznym szczenieta na sprzedaz (i juz nigdy moja noga tam nie postanela) ow sklep znajduje sie w galerii dominikanskiej (wroclaw) nie bede wymieniala nazwy bo kazdy kto mieszka we wroclawiu i bywa w sklepach zoologicznych go zna. Widok tych biednych pieskow trzymanych w szklanym[!!!!] kojcu. Byly to szczenieta pekinczykow,pudli ,schi tzu... Staly one w brudnej ,z pewnoscia niemytej,klatce wypelnonia...WIORAMI ZAPACHOWYMI (tzn podrazniajacymi skore) DLA [B]GRYZONI[/B]. No comments:mad:.
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
wiska replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Pies bez rodowodu jest poprostu kundelkiem;) ,ale moze przeciez wygladac na np. jamnika. Nie mozemy go jednak tak nazwac. Jak ktos chce miec rasowca to kupuje z rodowodem ,jak komus to wisi ,to kupuje bez (ale moim zdaniem rownie dobrze moze psa ze schroniska wziasc;) ). -
Ostatnio na spacerze mialam porownanie pita i amstaffa. Nie zebym byla znawca,ale oba psy byly rodowodowe. No wiec amstaff byl wyzszy i smuklejszy od pita a pit byl bardziej "zwarty" i sprawial wrazenie grozniejszego:evil_lol: . Wiem ,ze zaraz sie mnie czepicie,ale ja tylko pisze co widzialam-ocencie sami.;)
-
P.S do zobaczenia za 2mies!!!-wyjezdzam z moja Tunia na lono natury!!!!:evil_lol: -zyczcie mi szczescia w szkoleniu!!!:cool3: :razz: ;) :lol:
-
spox-ja dalam Tuni i wszystko jest dobrze. Mysle,ze po prostu wiele psow moze byc na to uczulone,poza tym jest to ciezkostrawne.;)
-
Ja niestety mieszkam w bloku wiec wychodze z psem troche czesciej: 4x dziennie. rano(ok.7.15): na 30min po poludniu(ok 14.30):na 60min pod wieczor (ok 20.00): na ok 1,5 godz wieczorem (ok. 22.00): na ok.5min (jak zrobi siusiu to od razu do domku wracamy...)
-
[quote name='nathaniel'][COLOR=red][SIZE=3][B]chemii [/B][/SIZE][SIZE=1]s[COLOR=black]ię pisze[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/quote] Sorry,niestety mam dysortografie;)
-
Śliczny piesek...:p
-
hmmmm...Moja mama jest sarszym wykladowca hemii na akademii medycznej ok 6lat temu zrobila doktorat. Gdy przeczytala sklad Greenies wcale sie nie przerazila. Wszystko tam zawarte jest jadalne-fakt,ze ciezko strawne,ale jadalne. Dodatkowo ten produkt czysci psie zeby...wiec nie widze przeciwwskazan ze bym podawala tego mojej suni srednio raz na 2tyg. Tym bardziej ,ze Tuni nic po tym nie bylo.pozdrawiam;)
-
[B]Fioletowa[/B]:Oczywiscie!! Komenda nie rysz oznacza,ze pies ma nie ruszac bez wzgledu na to co to jest.;) [B]Edzina[/B]:Mysle,ze powinnas zglosic sie z tym do behawiorysty. Dam Ci jednak rade: jak pies jest naprawde TAKI jakim go opisujesz (tzn "na spokojnie" nie reaguje) to radze ,gdy pies tak skacze i gryzie szarpnac smycz i ryknac: NIE! lub zlapac za obroze (jezeli sie da) i przylozyc leb psa do ziemi zaciskajac rece na jego pysku-tak pies ALFA kaze zwierzeta niegrzeczne badz zagrazajace jego pozycji. Mysle jednak,ze przede wszystkim powinnas zastwosowac WSZYSTKIE mozliwe metody (min wymienione przez moje poprzedniczki w tym temacie) i dopiero w ostatecznosci siegnac po TAK radykalne srodki. Metody ktore opisalam zastosuj w ostatecznosci-radze mimo wszystko udac sie do behawiorysty badz weta.;) pozdro
-
Moim zdaniem to jest tak jak z chipsami. Chipsy sa nadzwyczaj niezdrowe a chyba kazdy czloweik czasem na jakiejs imprezce troche tego swinstwa podgryzie;) . Tak samo jest z Greenies. Mojej suni bardzo smakuje a na ich str jest napisane ,ze dodatkowo przysmak czysci zeby. Wiec wydaje mis sie ,ze nie ma przeciwwskazan by psiak "raz na ruski rok"(takie przyslowie:razz: ;) ) skorztowal tego "swinstwa".Pozdro. [B]TangoBlue:[/B]Dzieki za rade-tez tak bede robic.:p
-
Kupilam dzisiaj dla mojej Tuni "szczoteczke" dla psow firmy "Greenies-the orginal smart-treat". W instrukcji (oczywiscie nie po polsku:shake: ),ze "szczoteczke" nalezy podawac psu (jest to taka "smaczna guma" ktora zwierze gryzie) do gryzienia 1-2 razy dziennie. Nie jest jednak napisane na jaki czas dawac ta "szczoteczke". Moze ktos z was mial juz do czynienia z ta firma i wie na jaki czas dawac to psy do gryzienia???-pomozecie?;) P.S podaje tez str firmy: [URL="http://www.greenies.com/"]http://www.greenies.com/[/URL]