Jump to content
Dogomania

Ferox

Members
  • Posts

    2458
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by Ferox

  1. A teraz trochę fotek ;) Sławuś:
  2. Z mojego "letniego" bazarku dla kociaków uzbierało się 672,70zł :)
  3. Zrobiłem również małe zakupy dla reszty kociaków:
  4. Z wiadomości od Cioci Agasz o Koralgolu: Koralgol jest bardzo wesoły i przytulaśny, jest strasznym łakomczuchem. :) Bardzo dobrze dogaduje się zarówno z psiakami jak i z kotką, (również chorą na białaczkę) którą Ciocia Agasz również ma u siebie na tymczasie. :) Ciocia Agasz woła na Koralgola Tofik ;) Zakupiłem dla Koralgola vel Tofika jedzonko za kwotę: 19,76zł oraz żwirek ;)
  5. Na razie Pani się zastanawia ;) Dziękuję za propozycję- w razie czego chętnie skorzystam ;)
  6. Ostatnio poczytałem trochę o białaczce z racji tych biednych kociąt z tej "bogatej gminy" i pomyślałem, że dobrze by było sprawdzić czy nasze maluchy tego świństwa nie mają. Losowo wybrałem Elika i pojechałem z nim do kliniki. Kocio miał zrobiony test i całe szczęście wyszedł negatywny :)
  7. Serdecznie dziękuję Cioci Olenie84 za pieniążki dla kociaków w kwocie 50zł :wub: jak i również Cioci Colette za 100zł dla kotków :wub:
  8. Od wczoraj jest u mnie ok. 4 miesięczna śliczna kociczka z Kieleckiego schroniska, Melania (bo tak ją ochrzciłem) miała tragiczny start w życiu. Z plotek dowiedziałem się że podobno jakiś idiota pozbył się całego miotu kotków, zostawiając je na środku ruchliwej drogi na pewną śmierć. Całe rodzeństwo Meli zginęło pod kołami samochodów, pozostała tylko ciężko ranna Melania. Melania do końca Życia będzie musiała żyć bez jednej nóżki i tylko z kawałkiem ogonka... Zrobię wszystko żeby ta skrzywdzona, śliczna, maleńka kociczka nie zaznała już w życiu niczego złego. Postaram się znaleźć dla niej wspaniały dom.
  9. Ciociu Ludko w naszym województwie uzyskanie pomocy dla takich kotów jest raczej niemożliwe :( Dziś zrobiłem trochę nowych fotek kociakom, tylko muszę jeszcze je przejrzeć i wrzucić na komputer ;) W sobotę Ciocia Paula_t idzie na wizytę przed adopcyjną (za co bardzo jej dziękuję :wub: ) do Państwa chętnych na Izi :) Zobaczymy ;) Rozmawiam też z bardzo fajną Panią z Krakowa na temat Sławusia, ale to na razie takie luźne rozmowy ;) P.S. Ciociu Ludko bardzo dziękuję za śliczne ogłoszenia :wub:
  10. Od kilku dni wiadomo mi o pewnym dziwnym miejscu całkiem niedaleko od Białogonkowa. Co prawda jest to inna gmina, słynąca z tego że jest najbogatsza. Na dopiero co wybrukowanym placu z pięknym oświetleniem, kolorowymi fontannami i równiutko przystrzyżonymi trawnikami, stoją dwa budynki. Kontrast jest ogromny, dosłownie jakby były z dwóch różnych epok. Jeden budynek jest nowoczesny z przeszklonymi ścianami i z marmurami. Wchodzą i wychodzą z niego piękni i zadbani ludzie, modnie ubrani. Kilka metrów dalej nieopodal stoi drugi budynek. Ma zrujnowaną elewację, powybijane szyby, wokół niego leży porozbijane szkło, butelki, puszki, śmieci... Ten budynek też tętni życiem, wchodzą i wychodzą z niego zniszczone, chore i nieszczęśliwe stworzenia- koty... Dla mnie najbardziej zadziwiające jest to że w tak bliskim sąsiedztwie, żeby nie powiedzieć na wspólnym podwórku funkcjonują dwie jakże różne społeczności. Ci piękni i zadbani udają że nie widzą cierpienia, głodu i strachu kilka kroków dalej... Nieszczęśliwe koty starają się nie wchodzić tym pięknym w drogę, przemykają chyłkiem pod murem i już dawno przestały mieć nadzieję, że ich los się odmieni. No więc tak stałem, patrzyłem i nie wierzyłem... Jak można nie widzieć tego co widziałem, czyżby ci piękni, radośni ludzie patrzyli na świat tylko wybiórczo? Dla mnie na tym wspólnym placu rozgrywa się dramat. Dramat tych ludzi bo żyją w iluzji stworzonego przez siebie "idealnego" świata i dramat tych kotów, które dla tych ludzi są niewidzialne. Nie będę skupiał się na ludziach... bo przerasta to moje możliwości zrozumienia. Napiszę o kotach, które żyją tam w totalnej beznadziei. Koty te są w przeróżnym stanie i w przeróżnym wieku, jest ich około trzydziestu. Borykają się z różnymi chorobami, te którym udało się przeżyć zderzenie z samochodami na pobliskiej drodze kuleją, mają stare złamania... Jest kilka kocic w widocznej już ciąży jak i kotek karmiących oraz kociąt... widziałem też zwłoki kotów... Koty te są przerażone, większość na widok człowieka ucieka. Prawie wszystkie potrzebują leczenia. Będąc tam wczoraj wypatrzyłem dwa kociątka, jak się później okazało kotka i kociczkę- prawdopodobnie rodzeństwo trzymające się razem. Jednak moja uwaga nie skupiła się na ich wspólnej więzi, ale na tragicznym stanie w jakim była kociczka... Była bardzo chuda, miała dziwne, zniszczone, posklejane futerko, do którego zlatywały się muchy, w sierści widoczne były jakieś pasożyty niesamowity katar zaklejający jej cały nosek i niemalże pyszczek, z trudem łapała każdy oddech... Nie miałem wyjścia i choć nie miałem pieniędzy musiałem zawieźć kociczkę do Kielc do lekarza, wziąłem też jej brata, bo choć wyglądał na zdrowego to strasznie rozpaczał gdy chciałem go zostawić w tym okropnym miejscu. Po drodze nazwałem kociczkę- Margolka, a kocurka- Koralgol Pani doktor zaleciła zostawienie kociaków w lecznicy przynajmniej do jutra... (czyli dziś) Dziś rano dostałem telefon, kociaki miały zrobione testy na koci AIDS i Białaczkę, pierwszy test negatywny, drugi niestety pozytywny... :( Stan kociczki okazał się bardzo ciężki i Pani doktor zasugerowała mi aby dłużej jej nie męczyć i ulżyć cierpieniom gdyż w jej przypadku będzie już tylko gorzej... Niestety malutka pobiegła dzisiaj za tęczowy most... :( Został braciszek, który bardzo tęskni, ma dopiero cztery miesiące... i białaczkę... oprócz tego świerzbowca w uszkach, ale to jest do ogarnięcia. (Koralgol dostał Advocat na pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne) Ja niestety nie mogę go wziąć do Białogonkowa, ze względu na to aby nie zarazić kociaków w Białogonkowie. Wiedziałem, że może mi pomóc tylko jedna osoba- Agasz, która ma już u siebie kociczkę z białaczką. Ciocia Agasz zgodziła się wziąć maluszka na tymczas, za karmę i żwirek, za co OGROMNIE JEJ DZIĘKUJĘ :wub: Gdyby nie Ciocia Agasz kotek musiałby wrócić do tego piekła. Jutro zawożę do Cioci Agasz kocurka, muszę tylko zrobić mu małe zakupy, a gdy malutki dojdzie do siebie zaczynam akcję szukania domku, choć wiem że będzie ciężko... Mam jednak nadzieję, że jest gdzieś jakiś fajny domek, który ma już kotka z białaczka, albo Koralgol będzie jedynym kocim zwierzątkiem w domu. Na dniach odbiorę i wstawię opisy wizyt kociaków Dotychczasowe koszty testów, advocatu dla Koralgola i utylizacji zwłok Margoliki razem wyniosły: 137zł
  11. Od pewnego czasu wydawało mi się, że Eli w pewnej części ciała wygląda inaczej niż Izi :P Po przeanalizowaniu naocznych faktów doszliśmy z Mortes do wniosku, że ELI jest ELIKIEM Już raz taką sytuację w Białogonkowie mieliśmy, kiedy to Marysia, okazała się Marianem :) Tu jeszcze jako słodka Marysia... A tu już jako przystojny Marianek:
  12. Dziś rozmawiałem z bardzo obiecującymi domkami dla Izi i Sławka, :) rozmowy trwają, zobaczymy jaki będzie efekt ;)
  13. Yolanovi, na razie całe szczęście nie mam pacjenta, któremu potrzebny taki lek, ale dziękuję za propozycję :)
  14. https://www.facebook.com/events/953872168013166/
  15. Jak już pisałem wcześniej Fenix to prawdziwy tatuś- opiekun :D Przytula, liże i dba o maluchy :)
  16. Ludko, bardzo, bardzo Ci dziękuję, widziałem pięknie wyróżnione ogłoszenia :wub: Wczoraj udało mi się ułożyć cztery nowe teksty dla każdego z kociaków z osobna a Ciocia Ania75 wykupiła im pakiety ogłoszeń. Ciociu Aniu75 ślicznie dziękujemy :wub: Teraz czekamy na ogrom fajnych telefonów ;)
  17. Maluszki musiały się niestety przenieść do Fenixa do łazienki, który jak się okazuje jest wspaniałym i bardzo całuśnym tatusiem :) Na noc mają otwarte drzwi na korytarz :) Już nie mogę się doczekać zakończenia tych prac remontowych, bo mam już serdecznie dość :(
  18. Dziękujemy za pozdrowienia i witamy na wątku :)
  19. Witaj Evik75 :) Boję się że tak to właśnie u mnie jest :(
  20. Witaj Tyśka :) odwiedzaj nas często :) Tyśka, ale pamiętaj w przyszłości, że jak będziesz chciała kota to daj znać ;) bez problemu coś Ci znajdziemy na świętokrzyskiej ziemi ;)
×
×
  • Create New...