Jump to content
Dogomania

mycha101

Members
  • Posts

    2362
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mycha101

  1. Farcik przespał grzecznie całą drogę. Dopiero przed Ciecha się obudził, ale pogadałam do niego i spowrotem usnął. Długa to była droga, strasznie pobłądziłam odwożąc Farta, ale w końcu dotarłam. Mieszkańcy domu to 4 chłopaków, którzy z niecierpliwością czekali na nowego przyjaciela. Oczywiście od razu chcieli go do zabawy zachęcić, ale Farcik dostał gazetki i od razu na nie nasiusiał. Będzie miłą wesoła, no i właściwie codziennie będę wiedziała jak się miewa. Fart został Fartem.:loveu: Będzie szczęśliwy. Cała rodzina dziękuje za Farcika. No i Farcik nie będzie sam zostawał, bo babcia tam mieszka.
  2. oj długi dziś dzień miałam. Odwiozłam Farcika bezpiecznie do nowego domku. Wypraszam sobie takie zwątpienie we mnie.:eviltong: Byłam u Chelsee!!!! Ma super wypasiony boks. Nie jest na łańcuchu, bo raz się z niego zerwała i już nie podjęto kolejnych prób zapinania jej na łańcuch. Weszłam do niej do boksu razem z pracownikiem (wpuścili mnie:eviltong:, pewnie dobrze mi z oczu patrzy. Lamia tylko nie krzycz na pana, powołałam się na Ciebie). Pan stał z tyłu, a ja podeszłam do Chelsee i mówiłam i rękę wyciągnęłam, nawet powąchała, ale trzęsła się i była wbita w róg boksu. Nawet lekko ją pogłaskałam. Cudne psisko. Trzeba do niej jeździć i ją oswajać, inaczej przekonywać do ludzi.
  3. Dostałam pierwszego maila w sprawie suni. Odpisałam i teraz czekam na reakcję. Napisałam info o obowiązkowej sterylce. Niestety to często płoszy.
  4. Lamia błagam tylko nie spacer, dajmy jej trochę czasu. Bardzo się boję żeby nie uciekła. Lepiej poczekać. Być może w poniedziałek z Enią odwiedzimy Chelsee.:cool3:
  5. [quote name='Olga132'][COLOR=indigo][B]MYCHA BARDZO, BARDZO CI DZIĘKUJĘ[/B][/COLOR] [B][COLOR=#4b0082]Farcik jest wyjatkowym pieskiem i ciesze się, że bedziesz go miała razem z Twoją mamą na oku:multi::multi::multi:[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]- dziś pojdę jeszcze z nimi do weta i on zadecyduje - albo je jeszcze raz odrobaczę albo zaszczepię[/COLOR][/B][/quote] To moja mama, chyba jak ktoś chce psiaka, to ona na stronę fundacji odsyła.
  6. W sprawie Jessi nikt nie dzwoni, nikt nie pisze:shake:
  7. Dorota, ty to się z tymi pytaniami rozszalałaś:evil_lol: Sunia całą drogę spała. Nie pojechałam z panem jej zawieźć, więc nie wiem jak to przy przekazaniu wyglądało. Nie wiem też jak jest teraz. W niedzielę powinniśmy mieć pierwsze wieści. Chelsee jest w hotelu. Pani Ilona dopiero w poniedziałek może do niej pojechać, bo teraz jest daaaaaaleko. AKCJA PRZEBIEGłA BARDZO SPRAWNIE. Pewnie trzeba będzie jeszcze na hotel troszkę pozbierać, ale to nie teraz. Na razie forsę mamy dzięki WAM:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Nawet nie wiecie jaka p.Ilona jest szczęśliwa:multi: Dziś rano po raz pierwszy nie myślałam o Chelsee, że śpi gdzieś w polu.
  8. Olga, jestem po rozmowie z panią. Fart i żaden inny. Rodzina już czeka:lol:
  9. [quote name='agula']jest problem:shake: dziewczyny mówią, ze niedaleko miejsca w którym znalazły maluchy, chyba wczoraj, biegła za nimi jakaś kotka. Czy to mozliwe, że to jest matak Cześka???????? Czy kotka może poznać zapach swojego kociaka?????????? Co robić????????????????????????????????????????????[/quote] Na pewno nie oddawać jej Cześka. Matka zapomni...
  10. Kochani, nie dla mnie pochwały tylko dla pana weta, gdyby nie on to sunia nadal byłaby na stacji. Odezwę się wieczorkiem, teraz muszę się odprężyć. W końcu dziś i Łatek miał szczęście. Czyli dla mnie dwa szczęścia Chelsee i Łatek.
  11. [quote name='Olga132']Ufffffffffffff bo juz sobie wyobrażałam biednego starego Łatka wcisnietego w kącik w jakims zawszonym boksie w schronisku a wkoło zgraja psów sie nad nim pastwiąca. Mycha a możesz sie dowiedzieć jak łatek zachowuje sie u niej w domu i jak jest z wyprowadzaniem go - bo przecież on nie chciał wsiadac do windy a nie miał siły wejśc na 8 pietro[/quote] Jak będę coś wiedziała, to na pewno napiszę.
  12. [quote name='Kasia']Czy on tam już zostanie u tej opiekunki? :lol:[/quote] Myślę, że tak
  13. Najpierw do Hankag: Napomknęłam panu z Płońska o psiakach z Pragi, uśmiechnął się i myślę, że się zgodzi. Pan okazał się bardzo miły i profesjonalista w 100%. Jak będziesz z nim rozmawiała, to koniecznie o mnie wspomnij i suni ze stacji. Było tak. Przyjechałam, a sunia oczywiście spała na polu. Nawoływania ją zwabiły i już prawie przy mnie była, jak zorientowała się, że samochód (pana weta) jest podejrzany, i już trzymała dystans, ja nawoływałam. I nagle zobaczyłam jak ucieka ze strzykawką i ja za nią i pan samochodem za nią. Pobiegła w pole. Biegła i nagle zaczęła słabnąć, gapiów było co niemiara. I się położyła i wreszcie mogłam ją dotknąć. Jakie to biedactwo. Ma na uchu jakąś ranę, ma też cieczkę. Sprawdzone bo wet ze swoim psem przyjechał. Zapakowali ją do auta i do urzędu gminy pojechaliśmy. Tam dopełnione zostały wszelkie formalności. Pan nie chciał jej zawieźć, bo czas go gonił, ale w końcu się zgodził, a urząd gminy zgodził się za to zapłacić. Wczoraj kupiłam jeszcze 6 puszek dla suni, z czego jedną zużyłam wczoraj, a drugą chciałam dziś i nawet ją otworzyłam, ale sunia nie zdążyła zjeść. Miałam te puszki przekazać dla suni, ale zapomniałam, więc dopiero w przyszłym tyg przekażę pani Ilonie. Właśnie otrzymałam od pana weta wiadomość, że sunia już odebrana i w nowym boksie. DZIĘKUJĘ PANU:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dzisiejszy stres mogę porównać do stersu maturalnego:crazyeye: Więcej napiszę jak ochłonę.
  14. Podnoszę Cześka.
  15. Stał się cud. W momencie gdy sm chciała zabrać Łatka, przyszła sprawdzić czy wszystko ok jego opiekunka. SM pomogli jej wciągnąć Łatka do jej domu. [B][COLOR=Magenta][SIZE=6]ŁATEK JEST BEZPIECZNY:loveu::loveu::loveu::loveu: [COLOR=SeaGreen][SIZE=4]DZIĘKUJEMY ZA CZUJNOŚĆ. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/SIZE][/COLOR] [/SIZE][/COLOR][/B]
  16. Jutro o 9:00 przesyłajcie dobre myśli w naszym kierunku. Strasznie się boję. Pani Ilona zdecydowała się zabrać sunię do Siestrzeni. Właściwie to liczę, że gmina opłaci transport, dziś kręcili już nosem. To wszystko nie ma znaczenia. Neris podziękuj pani wet, tyle czasu trzymała miejsce, ale p. Ilona chce mieć Chelsee blisko siebie.
  17. Gratuluję tak pięknej pociechy:loveu::loveu::loveu::loveu: Pozdrawiam całą rodzinkę:lol::lol:
  18. Wszystko dogadane, jutro łapanie suni:multi: Jeszcze pozostała kwestia godziny, ale to najmniejszy problem.
  19. [quote name='enia']No wreszcie! niech on ją złapie w końcu. a do ZOO to mialaś dzwonić ze 2 tygodnie temu.........:razz:[/quote] Być może Enia, ale wiesz jak z tym wszystkim jest. Jak było w miarę ciepło to człowiek też inaczej myślał, a teraz nie może już patrzeć na tą psinę, która śpi na ziemi i marznie. Poza tym cały czas miałam nadzieję, że tamten koleś to zrobi i tak dawałam mu szansę, aż przegiął i ....
  20. [quote name='enia'] Mycha jak kiedyś trafi sie u was klon małej to zrób fote, rzuce okiem.......:lol:[/quote] Przecież Ty się ode mnie nie opędzisz:razz:. Zawsze do usług:eviltong:
  21. Ludzie coś się wreszcie ruszyło. Olga dzięki za radę. Co prawda Zoo pomóc nie może, ale tam Pani powiedziała, żebym do TOZu dzwoniła. Tak też zrobiłam i po długiej rozmowie z panią, która mówiła, że pomóc nie może, ale podsunęła myśl, że koleś z Płońska ma strzelbę. Przysłała mi numer i ja zadzwoniłam do bardzo niemiłego kolesia i ten się zgodził. I co więcej jest przekonany, że się uda i to nie problem. Powiedziałam, że dzika, duża, nie podchodzi do ludzi, a ten nie widzi problemu. Chce to zrobić jutro przed południem:multi::multi::multi:. Teraz tylko gmina musi mu oficjalne zlecenie wysłać. Widzę światełko w tunelu:lol: Dlaczego wcześniej nie zadzwoniłam do kolesia. :mad: Wiem, że cieszyć się jeszcze nie powinnam, ale wreszcie coś optymistycznego, aż mi się płkać z radości zachciało. Może już jutro skończy się okropne życie dla suni, będzie jedzenie i opieka, nikt nie będzie straszył. Tak bardzo jej tego życzę, czuję jakby ona trochę moja była. Ten koleś zawiezie ją tam gdzie wskaże pani Ilona. Za wszystko płaci gmina.
  22. Powiedzmy, że mam super tymczas dla Jessi, ale nie wiem czy boksia już tam mieszkająca zaakceptuje koleżankę. Jest zaborcza i zakochana w swoim właścicielu, chyba wszystkie psiaki od Emira tak mają:cool3:. Mogę Jessi przywieźć jak tam będę, a będę tam na Święto Zmarłych, z drugiej strony mam nadzieję, że będzie od razu mogła pojechać do prawdziwego domku.
  23. [quote name='enia']Folen zapraszam na to przytulanie......;) Umowe mam dla Ciebie mycha, pani wczoraj przyniosła i dowiadywala sie jak Nelka znalazła sie w schronie , ale co ja moge powiedzieć? była odłowiona przez hycla w Różanie z tej karty wyczytałam. Pani uważa , że ona była w mieszkaniu i ja to potwierdzam - umie się dziewczynka zachować. Ogólnie sypia w nocy na fotelu który stoi tuż obok łózka, śpi - nos w nos z panciostwem. a pan się rozczula patrząc jej w oczy cyt: " jak ktoś mógł ją wyrzucić..........." to tyle nowych info. Może w weekend będzie wspólny spacer i nauka przychodzenia na zawołanie...... może foty.......:eviltong:[/quote] [SIZE=4] [B][COLOR=Red]Enia[/COLOR][/B][/SIZE]:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: bardzo Ci dziekuję za ogromną pomoc, za to że dałaś małej taką szansę. Podziękuj też w moim imieniu nowym właścicielom Nelci i życz im szczęśliwego życia z Nelcią. Tak szczęśliwego jakie ja mam ze swoją Nelcią:loveu:
  24. [quote name='Olga132']Mycha- a może by zadzwonić do zoo. Przecież muszą mieć doświadczonego weta do dzikich zwierząt. Może pomogą a może wet zgodzi się ja odłowić?[/quote] Zaraz zadzwonię. Wczoraj sunia przybiegła do mnie. Chyba zobaczyła jak podjeżdżam i przybiegła:crazyeye:, ale dystans cały czas był. Jadła, ale jak tylko ktoś się pojawił na horyzoncie, to uciekała. Jakiś koleś wysiadał z samochodu i jego pies pogonił sunię, oj jak ona zwiewała. Rozmawiałam z PUKiem w Ciecha, Zakroczym ma przesłać zlecenie i na 90% wyłapywacz pojedzie, ale decyzja będzie jutro jak kierownik będzie w pracy. Jeśli dojdzie do łapania suni, to w przyszłym tyg.
  25. Rozmawiałam z u.gminy. Przeznaczą na złapanie suni nawet 1000 zł. Wczoraj poleciłam jej żeby do Ciechanowa zadzwoniła. Rozmawiała z nimi, niechętnie, ale być może by się tego podjęli (oczywiście nie dają gwarancji, a koszty ponieść trzeba). Po moich wyliczeniach to byłby koszt rzędu 700 zł już z vat-em. Niestety nie było pani w Ciecha, z która była rozmowa, wiec nie mogłam jej dziś kontynuuować. Jutro ponowię próbę. Martwi mnie fakt, że każdy boi się tego podjąć.
×
×
  • Create New...