Jump to content
Dogomania

szmaja

Members
  • Posts

    572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szmaja

  1. szmaja

    BOKSOWIROZA

    [quote name='Aga K']nio i niestety jest ich trochę :shake::shake::shake::-(:-(:-(:-([/quote] jesli znasz takie osoby, to to nie byli nigdy bokseromaniacy, nie pokochali boksa, bo gdyby tak bylo, to zawsze w ich domu byloby miejsce dla boksera. w pierwszej kolejnosci.
  2. [quote name='mosii']troche głupio, czekajac na nia zmarnowałam cały dzien... jade do Gapci w odwiedziny:)[/quote] przykro mi strasznie, nawet nie wiesz jak. doskonale rozumiem twoje rozgoryczenie... mam nadzieje, ze jeszcze spotkam ta pania.
  3. [quote name='mosii'][B]przepraszamy, wybrany abonent jest w tym momencie nieosiagalny, prosimy spróbowac ponownie [/B][/quote] cholera, jak ja ostatnio (w sprawie tamtej suni) dzwonilam, to byla normalnie osiagalna. ja nie odpuszcze. pani nazywa sie Magda Karaskiewicz - tak sie przedstawiala.
  4. [quote name='mosii'][B]szmaja[/B] mozesz skontaktowac sie z ta pania, czy jej przyjezd jest aktualny?????[/quote] cholera, dopiero teraz odebralam - cos sie dzieje? pojawila sie? kurde.... dalam ci jej komorke, ja nawet nie mam kasy w tej chwili, zeby zadzwonic... boze... mam nadzieje, ze sie pojawila...
  5. wlasnie dzwonila do mnie pani, ktora jedzie po gapcie - jest bardzo zdenerwowwana i podekscytowana jutrzejsza podroza. trzymam kciuki i czekam na relacje!
  6. [quote name='Bea1']z jamnikami też nie jest łatwo naprawdę..czasami szukałam domku miesiąc albo dłużej:( bo to psiaki najczęściej stare, chore i zaniedbane..jednak ważne jest aby z ogłoszeniem trafić do dobrego czlowieka;)[/quote] no wiec dlatego najpierw trzeba rzeczywiscie z ogloszeniem sprobowac, bo jesli z jamnikami nie idzie zawsze tak latwo jak z twigo, to co dopiero z przeuroczym, ale niestety ekstremalnie zwyczajnym kundelkiem? zaniesiesz ogloszenie czy wyslac e-mailem? ostatnio la_pegaza wyslala i poszlo od razu... zaraz wydebie adres.
  7. [quote name='Bea1']Szmaju to mądra decyzja:loveu: jesteś kochana:buzi:..ja i tak Ci zajamnicze tymczasowo ten fotel pewnie;)...ale to nie może być sunia na pewno.[/quote] wiem, ze to brutalne, ale jak juz w watku renatki napisalam, onajest kandydatka na rezydentke, bo niestety jest takich w schronisku chocby, mnostwo, to nie bylaby szybka, jamnicza adopcja - takie mamy wroclawskie szczescie, ze jamniki ida jak woda (te oglaszane!), na haslo bokser odzywaja sie telefony, a na kundelki... ech... niestety. jesli sie myle, to na ogloszenie renatki bedzie taki odzew, ze pojdzie ona spokojnie do nowego domu (nawet spedzajac u mnie noc czy dwie od przywiezienia, bo nastapi to poznym wieczorem). krotki czas da sie przetrwac nawet z niezgodnymi psami, a na dluzej... ciezko, po prostu ciezko... a suka po sterylce, po jakiejkolwiek operacji, to duzo zachodu (trzeba jeszcze pamietac, ze spacerowo opiekuje sie zuzia ze schronu <bokserka zabrana pijakowi> i takim wielkim bialasem <bo wypadku, tez w schronie, niedlugo zaczne chlopaka oglaszac, bo to skromne bardzo i wystraszone>). dziewczyny, zrozumcie prosze...
  8. [quote name='Bea1']Mam propozycję aby już Renatkę dać do GW i zobaczymy jakie będzie zainteresowanie. [/quote] to jest bardzo dobry pomysl, jesli bedzie domek, to nawet jesli sie nie dogadaja, to renatka od razu zostanie wyadoptowana na nowe, stale, do transportu mamy jeszcze troche czasu. niestety, jesli nie bedzie teraz odzewu, to nie ma co liczyc na cud, keidy obie sunie sie u mnie zjawia, potrzebny by byl czas, a to, w przypadku opieki nad bokserka nie bedzie latwe... w watku renatki jest opis, z ktorego czesc mozna dac do GW.
  9. szczeniaki, jesli urodza sie u mnie pojda niestety do uspienia - czy zostawic jednego, tak, jak sie robi we wroclawskim schronisku, zadecyduje lekarz. pojde do raka, weta schroniskowego, on jest bardzo chwalony, wiec bedzie wiedzial, co dla suki najlepsze - a o to mi glownie chodzi. zdanie lekarza bedzie kluczowe. jak juz pisalam do wroclawskiego schroniska codziennie przynochodzi kilka psow, a do tego sa jakies 2-3 mioty szczeniat tygodniowo (jesli nie wiecej), wiec naprawde dosc... bokserka u mnie na pewno zostanie wysterylizowana, co sie wiaze z podstawowymi badaniami krwi i rtg klatki piersiowej.
  10. no wlasnie, tylko z lublina na razie zadnych wiesci, a to tam sie wszystko rozgrywa - czy wydadza bokserke? jaki jest jej stan? kiedy rozwiazanie? nie jest jamniczka? ludzie... naprawde mysalam, ze jest... do tego nie ma tu domu, a takich kundelkow we wroclawskim schronie setka... nie wiem w takim razie, czy to dobry pomysl, bo sprawa nie pojdzie tak szybko, jak z jamnikami, a w zwiazku z tym, jesli sie nie dogadaja, to bede tu miala powazny problem... beatko, czy ty masz jakichs chetnych na nie-jamniki?
  11. [quote name='Bea1']Szmaju pomogę to oczywiste..jednak niedługo jadę na urlop:roll:...proszę żebyś o tym pamiętała...:placz:a co to za psiak przyjedzie ?;)[/quote] pamietam, pamietam - chodzi mi o pomoc z jamniorem, z bokserka bedzie dluzsza sprawa w zwiazku z ciaza, sterylka itp. - najbardziej sie boje powiklan jakichs czy czegos takiego... bea, ja naprawde bede jej szukac domu, pomimo wszystkich spekulacji (rozmawialam dzisiaj z V.Wroclaw) - nie jestem gotowa na nastepnego psa, nie jestem gotowa na tak podobnego psa... zrobie wszystko, co w mojej mocy, zeby boksia trafila do najlepszego z mozliwych domow. wierze w nasze miasto - to takie bedzie jamniczo-bokserze zaglebie polski, mowie ci! mam nadzieje, ze nie bedzie, okaze sie w podrozy - jesli beda do je odseparuje od siebie na te kilka dni, kiedy bede musiala jednej z nich poszuakc innego domu. u ciebie nie ma szansy na przechowanie jamniczki? kiedy dokladnie wyjezdzasz? pogadam z moim marcinem w razie potrzeby...
  12. [quote name='Masza4']Ale okrutni jesteśmy, prawda? :eviltong: Może jednak Wandula w zamian za czochranie za uszkiem i szaleńczą pogoń za kamieniem odpuści nam te grzeszki :evil_lol:[/quote] moze, ale lepiej jej podlozcie pod glowke podusie i dodtakowo wyczochrajcie, ile sie da :). i kamyczek rzucajcie! a moze wtedy wanda odpusci wam te wszystkie grzechy i nikomu na was nie naskarzy.
  13. no dawajcie renatke, dawajcie, byle sie z sunia bokserka dogadala - to najwazniejsze, a jak ciocia beatka pomoze, to juz w ogole nie mam watpliwosci. tylko koniecznie anielica (bo to ona ma dzieciaki wiezc do wawy) musi sie skontaktowac z babatem (albo z V.Wroclaw) w celu uzgodnienia szczegolow - sposobu przekazania psiakow babatowi w wawie, ok? ja przyjme kazdego, kogo do mnie przywieziecie :)
  14. [quote name='Dabrowka']Jeżeli Lublinianki nie mają nic przeciwko temu - tak, jamnik jedzie "do góry". A w wątku Renatki z Lublina pytałam, czy na jego miejsce nie mogłaby "wskoczyć" do Ciebie właśnie Renatka... [/quote] a reantka dogada sie bokserka? bo to jakby warunek, chyba ze beatka bedzie mogla wziac dziewczynke. ja moge odebrac wszystkich, ktorych babat przywiezie wieczorem/w nocy w piatek, wiec dla mnie nie ma problemu.
  15. szmaja

    BOKSOWIROZA

    [quote name='Agga'][B][COLOR=darkgreen]Na to nie ma lekarstwa. Weszłam dzis na nasza grupę, obejrzałam zdjęcia i nagle znowu to uczucie. Tak mnie zabolało serce:-([/COLOR][/B][/quote] mam to samo, bycie twardzielem nie dziala, jesli w gre wchodza boksy...
  16. [quote name='Bea1']kocham takie wiadomości:loveu:czyli ja już martwię się teraz tylko o Frycie, szczeniusia i staruszkę;)[/quote] czy to znaczy, ze 14.07 jadzie do mnie tylko sunia? jamnik JAMNIK "do gory", a sunia bida do mnie, tak? trzeba powiedziec babatowi i anielicy. babat podobno jedzie kolo 17, wiec bedzie we wro w nocy, nie wiem, ile masz z lublina, ale moze po prostu wyjdziesz z pracy troche wczesniej? nie prosilabym cie, gdyby nie ciezka sytuacja bialaski - nie wiadomo kiedy bedzie rodzic i w ogole...
  17. ja kategorycznie zadam PODUSZKI DLA WANDY, biednej suni lebek spada, a tu zero pomocy od rodziny! :)
  18. ale frytka ma dom? tzn. jakas propozycje? jesli tak, to wynika z tego, ze ja bym dostala w tej chwili "tylko" bokserke w ciazy, tak? ale anielica dalej by ja podwiozla. no dobrze, moze byc i tak :) najwazniejsze, ze dlugi do domu, a nie w schronisku.
  19. no, ale chyba transport w "gore" mial dotyczyc frytki, nie? ja juz sie gubie, tu dziewczyna, tu chlopak :) kto ma w koncu i gdzie jechac? rozumiem, ze propozycja anielicy przewiezienia kogo trzeba bedzie do warszawy?
  20. [quote name='mosii']tak to ta pani która chciała adoptowac starą boksie z Wrocławia;)[/quote] trzymam kciuki, zeby doszlo wszystko do skutku... tak bym sie ucieszyla. powiedz tej pani o wszystkich kosztach, ona juz przy tamtej chciala sunie ze schronu wyciagac na diagnostyke, ktora kosztowalaby ok. 200 zl, wiec i gape moze zechce wspomoc.
  21. babat chetny, ale dopiero za dwa tygodnie moze, wiec to jak na razie nasza najlepsza opcja, ale jesli pojawi sie cos wczesniej, to jak najbardziej. nie jestem wspaniala, tylko mega zagubiona i bardzo pomylilam sie myslac, ze "siwetnie sobie radze"... czekam na psiury!
  22. juz wszystko mam, dzieki. telefon do mosii poszedl sms-em.
  23. wyslalam wam wszystkim pm!!! wazne!
  24. o kurde... mam nadzieje, ze sie uda operacja (to niestety wcale nie jest takie pewne...), na jakie konto wplacac kase? (przepraszam, jesli juz gdzies bylo, a ja jestem slepa).
×
×
  • Create New...