Jump to content
Dogomania

ewajanka

Members
  • Posts

    1102
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewajanka

  1. [quote name='evl']Być może pojawię się w schronie na początku przyszłego tygodnia... Nie na 100%, ale gdyby ktoś chciał się ze mną wybrać to poproszę o jakiś sygnał wcześniej ;)[/QUOTE] Evl, ja wybieram się po Świętach jak coś, chyba że mocno snieg spadnie, bo tam chyba nie odsnieżają drogi do schronu, o ile pamietam to ona slepa jest.:roll:
  2. [quote name='ewajanka']Jakby ktoś wybierał się do schroniska po Świętach to chętnie się przejadę porobić fotki czy coś.W grę wchodzą dni 27-31 grudnia bo wtedy będę u rodziców ( Parczew), pora do uzgodnienia.[/QUOTE] Pozwolę sobie zacytować siebie i dodam, że jechałabym własnym autem z Parczewa i mogłabym zawinąć kogoś po drodze z Lubartowa.
  3. Jakby ktoś wybierał się do schroniska po Świętach to chętnie się przejadę porobić fotki czy coś.W grę wchodzą dni 27-31 grudnia bo wtedy będę u rodziców ( Parczew), pora do uzgodnienia.
  4. No tak. Idą świeta więc porządki pełną parą. Może schronisko pod Lubartowem przyjmie psiaki, nie wiem z kim mają podpisane umowy. Trzeba lubelskie ciotki podpytać.
  5. [quote name='marlenka']Madallena dajcie fotkę ja będe jutro w Zalesiu górnym to będę się rozglądać . On podchodzi do człowieka czy raczej nie?[/QUOTE] Zwrócę uwagę na spacerach tylko pokażcie który to psiak.
  6. Ale śliczna:loveu: [SIZE="2"]Dorzucę grosik.[/SIZE]
  7. Dalmatynka, wszystkie suki które są wyciągane ze schronisk na dt, bądź te błakające się, w pierwszej kolejności idą na sterylkę lub sterylkę aborcyjną, nikt nie czeka aż młode się pojawią. Dobra z Ciebie kobieta i liczę że podejmiesz właściwą decyzję, a szczeniaków na tym forum jest mnóstwo, do wyboru do koloru, dziewczyny pomogą znaleść odpowiedniego dla Twojej Mamy.:razz:
  8. Myślałam że nic mnie już nie wzruszy, jestem załamana.:placz: Nawet jesli uda się wyłapać te chory psy, chociaż ich jest pewnie cała masa. To te zdrowe się rozmnożą i uzupełnią to co zabierzecie. To jakieś błędne koło. Skoro okoliczne schronisko nie chce przyjąć psów to może pukać do innych, no ja nie mam pomysłów więcej.:shake: I to jest XXI wiek, przecież to miasto ciemnoty i głupoty, [SIZE="1"]sorki jeśli ktoś z dogo tam mieszka[/SIZE].
  9. Również uważam że szczeniak ma nużycę. Czy do tego schronu zagląda wet? Myślę że jak jakieś zwierzę zaczyna chorować i nie ładnie wyglądać to żeby nie psuć wizerunku tego miejsca jest chowane w piwnicy. Nie mam pomysłu gdzie je dać:placz:
  10. Ludzie to potwory, nie mam słów, ale zapytam po diabła komu pies jak go trzyma w piwnicy:angryy: Czy one są zabrane z tego miejsca?Jakiej pomocy potrzebuja?
  11. Napiszcie do Kory i Beki, może coś wiedzą:roll:
  12. Dodaj fotki psiaka:roll:
  13. To nie jest odpowiednie miejsce, załóż wątek w dziale Psy w Potrzebie. Dodaj zdjęcie psiaka.
  14. Nikt tu nikogo nie ocenia.:roll: Zrób fotki szczeniakom i mamusi. Tylko niewiem czy jest sens ogłaszać takie mauchy.
  15. Maya Alex nie musisz podonosić głosu. Założyłaś wątek bo chcesz pomóc maluchom, ale wierz mi że pomożesz nam wszystkim jeśli zostawicie jednego szczeniaka a resztę uśpicie. Oszczędzicie tej siódemce być może podłego życia, bo nigdy nie wiadomo gdzie trafią. Piszesz że byc może są 3 domki chętne, bardzo fajnie więc pokaż im szczeniaki z tego forum, te widzące dla których szukamy domu, dobrego domu. Jeśli suka jest niczyja to podejmij tą decyzję póki młode nie widzą. Nie dziw się że tu na forum taka jest reakcja ale tutaj się walczy z niepotrzebnym rozmnażaniem. Jeśli szczeniaki zostaną na tym świecie to zrób im fotki i i ogłaszaj w necie. Życzę powodzenia i podjęcia słusznej decyzji.
  16. Skoro są to szczenięta jednodniowe to rozważcie czy nie lepiej dla wszystkich, jeśli zostaną uśpione ew. zostanie jeden. Wiem że to brzmi strasznie ale według mnie to najlepsze wyjście.:roll:
  17. Niezwyłe są te Wasze historie, podobnie jak psiaki:loveu: Moja historia może nie jest aż tak niezwykła ale mogła się różnie skończyć. Miałam 10 lat a w moim życiu pojawiła się kolejna bida, mix onka. Psiak po pewnym czasie, towarzyszył mi wszedzie, pod szkołą, pod kościołem, pod moim blokiem (rodzice nie pozwalali go wziąść do domu). Pewnego dnia poszłam na przystanek po moją mamę, traf chciał że nie było nikogo na przystanku. Zarzymał się autem jakiś facet i zaczął mnie wypytywać: jak się nazywam, gdzie moi rodzice itp. Nie pamietam dokładnie jak to było i ile to trwało. Pamietam jak z za przystanku wyszedł Azor i zaczął strasznie warczeć, szczerzyć zęby i szczekać. Facet zapytał czy to mój pies, wsiadł do samochodu i odjechał. Dopiero niedawno, po prawie 20 latach dotarło do mnie że ten psiak być może uratował mnie.:roll:
  18. Teraz to się załamałam:-( On wogóle jadł coś w schronisku czy etam:angryy: Jemu trzeba szybciutko pomóc. W razie co dorzucę grosik.
  19. Tego roku:roll: Czy wiadomo co u suczki?
  20. Ale superowo, tak się cieszę:multi:
  21. Patrząc na pazurki tej suczki, jest prawie pewne że mieszkała w domu. Pytanie tylko czy się zgubiła czy została wyrzucona.Może ktoś jej szuka, ehhh tak tylko marzę.
  22. ASP jst podwyższone z tego co widzę a hemoglobina w normie, dziwne przy takim wychudzeniu jak piszesz. Trzeba skonsultować z innym wetem. O tyle co ja się znam to badania nie wyglądają najgorzej (nie jestem wetem).
  23. Aż się popłakałam jak ludzie z sercem za wszelką cenę chcą ratować psa (karetka z lekarzem)... jak niektórzy mówią "zwykłego psa", którego wcześniej inny człowiek bez serca doprowadził niemal do stanu agonii. Pokłony dla Was.:loveu:
×
×
  • Create New...