Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
W samochodzie pies ma pysk spokojny, momentami przymilający się, wyprowadzony z auta jest wyraźnie przestraszony, odwrócona głowa, ogon między łapami. Możliwe, że został wyrzucony z samochodu. Podobnie mój "zamojski" Tito-Malutek od pierwszego dnia bez wahania ładował się do samochodu - i ciągnął do każdego auta, z którego wysiadał mężczyzna. Malutek na pewno był psem domowym - znał schody i windę.
-
Albo się komuś znudził, nie spełnił oczekiwań - za ładnie siada na baczność przed wolontariuszką na pierwszy sygnał, to chyba nie jest dla niego nowa sytuacja. Może był za łagodny? Teraz, wobec szalonych reklam malinois, w wielu pseudohodowlach rozmnażane są na potęgę wszystkie rude psy - i takie rozmnażalnie są też we wschodnich rejonach Polski.
-
Dwa dni to może być za mało, aby odebrać zwierzę, jeśli hotel zażąda odbioru. Nie wiem, czy w ciągu dwóch dni realne jest zorganizowanie transportu - bodaj do schroniska. A jak to jest uregulowane w umowach z innymi hotelami, też taki krótki termin? No i nie ma informacji, czy hotel może zażądać natychmiastowego obioru, bo np nie radzi sobie z opieką.
-
A takie szczepienie jest możliwe jeszcze w schronisku? Na tej fotce on na jakoś pobudzonego nie wygląda. Gdyby wolontariuszce udało się wyprowadzić psa, to byłoby doskonale. Przepraszam, ale czy to na pewno ten sam pies, który na zdjęciu na pierwszej stronie stał w kącie z wygiętym grzbietem? Tam były dwa rude psy, stojący bliżej siatki miał jaśniejszą sierść z przodu, tak jak ten. Pies z wygiętym grzbietem stał bokiem, więc po tym nie da się zidentyfikować. Rudy, stojący bliżej siatki na pierwszym zdjęciu, miał na tylnych łapach przystawne pazury.
-
Jeszcze dodam - jeśli pies nie widzi na jedno oko, to może reagować agresją na jakikolwiek ruch od strony niewidzącego oka. Jeśli nie widzi na oba oczy - to jeszcze bardziej niż widzący pies nie życzy sobie podchodzenia od tyłu. Jeśli pies wymaga strzyżenia - trzeba koniecznie zażądać, aby pozostawiono nietknięte wibrysy, bo wibrysy umożliwiają lokalizację przedmiotów znajdujących się blisko.
-
Elik, moja niewielka deklaracja jest aktualna, niezależnie od tego gdzie trafi pies. Nie da się ocenić na niewidzianego jak takie schorowane psie nieszczęście zachowa się w nowych warunkach. A na widzianego - też nie, nawet wolontariusze zabierający często jakiegoś psa na spacer mogą bardzo mylić się w ocenie.
-
Jeśli hotel boi się parwo, pobranie próbki kału z pojedynczego kojca i zbadanie wydawało mi się łatwe, ale masz rację, nie znam warunków tamtego schronu. W krakowskim schronie nie jest lepiej - wiele psów ma nieustanną "wybuchową" biegunkę, nie bada się czy są zarobaczone; wyprowadzane są na spacer na ogólnie dostępny miejski wybieg obok schroniska; nic dziwnego, że coraz więcej psów jest zakażonych.
-
Znalazłam coś takiego https://allegro.pl/oferta/test-diagnostyczny-parwowiroza-u-psa-test-z-kalu-12104835594?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_term=desc-yes&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_uzsd_zdrowie_hb_health_pla_ss&ev_adgr=Health&ev_campaign_id=14411909003&gclid=Cj0KCQjwwJuVBhCAARIsAOPwGARK-kzwXyWsXvxVf-o-nvc6j8kfOyAZSKDm9hQsFnMFtcaNC_wBoicaAmHzEALw_wcB Jeśli pies jest w osobnym kojcu, to może dałoby się?