Jump to content
Dogomania

Florentyna

Members
  • Posts

    1471
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Florentyna

  1. Napisałam na facebooku pytanie, czyje szelki. Pewnie ktoś się odezwie :)
  2. Pepitka chyba miałą liczną rodzinę w Radysach. Kilka psów tam będących bardzo mi ją przypomina...
  3. Dziś planuję rozmawiać z Klaudyną, to jej podpowiem. Dzięki. No chyba, że już udała się kąpiel :)
  4. Jamnisiowata jest sunia (ta czarna) młodziutka, około roku. Rudy jamnik jest samcem trochę starszym ok. 5-letnim. Obydwa psiaki są powypadkowe, miały operowane tylne łapki, ale już śmigają jak szalone. Widziałam je dwa miesiące temu, kiedy te łapki były wykręcone i psiaki nie podpierały się w ogóle na nich i teraz w niedzielę. Naprawdę są pięknie poskładane. Przynajmniej na moje oko...
  5. Podpowiedziałam :)
  6. Pani Klaudyna próbowała ją wykąpać mając do pomocy koleżankę, ale tu chyba silniejszy facet jest potrzebny. Frida się podobno strasznie zapierała, a to mimo swej chudości duuuży pies. A kąpiel i Fridzie dobrze by zrobiła, pozbyłaby się zapachu tej stajni :( Tym bardziej podziwiam wytrwałość p.Klaudyny. Dziś nie rozmawiałyśmy i nie wiem nic nowego, ale p.Klaudyna wczoraj już stwierdziła, że jest dużo lepiej niż dzień wcześniej. Oby szybko się przekonała psina, że teraz będzie już tylko dobrze. Próba generalna będzie po szóstym stycznia, jak P.Klaudyna zacznie wychodzić na zajęcia.
  7. Dziękuję za słowa otuchy. Są cenne :) Nutusiu pewnie, że nie odpuszczę. Tak zupełnie nie. Nie mogę przestać tam jeździć. Moją mamę już tym zaraziłam, jeszcze ciocię namówię. I dwie koleżanki też już tam bywają. A im więcej wyadoptuję zwierzaków z Błędowa, tym więcej będą mogły zabrać z Kotlisk :( Kejciu pewnie, że dam Ci znać :)
  8. Konfirm podejrzewałam, że chodzi Ci to po głowie ;)
  9. I ja tu jestem ,ale ciężko na niego patrzeć :(
  10. Murko czy Kaktus jest już u Ciebie, czy nadal w lecznicy? Mam ogromną prośbę o wstawienie kilku zdjęć, jak już będzie u Ciebie :) Facebookowi kibice się dopominają.....
  11. Tylko o Marcysię nikt nie pyta :( Jest mi strasznie smutno z jej powodu. Niestety na razie nie mam kiedy uzupełniać kolejnych psiaków. Mąż mi wczoraj powiedział - i ma niestety rację - że sam wikt i opierunek jeśli chodzi o dzieci, nie wystarczy. Muszę trochę dystansu złapać, bo nie mogę pozwolić, aby cokolwiek działo się kosztem moich dzieci. To są małe szkraby, które jeszcze mamusiowe są bardzo. Także zwolnię trochę, mimo że serce mi krwawi, bo chciałabym robić wszystko, co w mojej mocy, aby wyadoptowywać kolejne bidy :( Jak się za to brałam, to nie przypuszczałam, że aż tak się zaangażuję. Myślałam, że znajdę równowagę, ale zbyt mnie to wszystko pochłania.
  12. Oby to nie było aż tak poważne. O matko! Ja pierwszy raz widzę coś takiego w uszach!
  13. Frida cały czas niespokojna. Pilnuje się nowej Pańci, chodzi za nią krok w krok. Dziś zdarzyło jej się nabrudzić, ale Pani Klaudyna powiedziała, że dawała znać, tylko to ona nie poznała sygnałów. Niestety nadal nie dała się wykąpać. Boi się przeraźliwie. Podziwiam, bo śmierdziała niemiłosiernie. Pani Klaudyna chce poczekać jeszcze trochę, aby jej nie stresować. No i Frida boi się balkonu. Pani Klaudyna powiedziała, że przez noc Frida spała w zasadzie na niej :) Zawsze się zastanawiam, co ta psina musiała przejść w swoim życiu, że jest taka przerażona. Dziś dowiedziałam się, że została odłowiona przy ruchliwej trasie. I to dlatego tak się we mnie wpatrywała z przerażeniem, jak wyszłyśmy przy trasie za potrzebą. Biedna..... :( Pani Klaudyna mi cały czas dziękuje za Fridę, a ja kontaktując się z nią mam serce w gardle, czy nie usłyszę, że nie daje sobie rady i nic z tego nie będzie. Dziś byłam znowu w Błędowie u psiaków. I Marcysia mnie rozwaliła zupełnie. Zdjęcia Marcysi są na wątku mazowieckim "Błędowskie bezdomniaki" Tak się we mnie wtulała, że się poryczałam, jak ją zaprowadzałam do boksu. Ona jeszcze ma takie spojrzenie głębokie. Gdyby tylko ktoś dał jej szansę. To taki cichy, spokojny psiak. Typowy pies blokowy. Uwielbia spać, spacery owszem, ale już biegać to średnio. Już nie wiem, jak ją ogłaszać. Jak dla mnie to psiak dla starszego małżeństwa mieszkającego w bloku. Idealny. A tu jeszcze Frida próbuje spać :)
  14. Szansa jest. Zobaczymy, jak to wyjdzie. A tu Frida kanapowo :)
  15. Frida u siebie, a i Benio pojechał do domu tymczasowego, który ma szansę stać się stałym. Powodzenia pieski.
  16. Coś dla duszy ;) Frida domowo - kanapowo
  17. Murko koniecznie przesyłaj wszystkie skany faktur. Na fb dużo osób zadeklarowało pomoc finansową. Będzie skuteczniej jak umieszczę skany poniesionych wydatków również na wydarzeniu na fb - żeby nie było niedomówień. Wiadomo jak jest.
  18. Frida już w domku. Kilka zdjęć z drogi poniżej. Bardzo spokojnie zniosła podróż, wtulona w moje kolana. Mieliśmy przystanek za załatwienie potrzeby (chyba stres dał jej się we znaki), ale pięknie zasygnalizowała, że potrzebuje wyjść. Jak wracałyśmy do samochodu, to tak się we mnie wpatrywała, jakby pytała, czy jej nie zostawię. Serce pękało. Obawiała się zarówno wejścia do auta, a także potem do windy, ale robiła to, o co ją prosiliśmy z podkulonym ogonkiem. Bała się, ale nam zaufała. Trochę czasu, dobra kąpiel, dobra dieta i duuuuużo głasków i miłości i to nie będzie ten sam pies Powodzenia Piękna.
  19. Kaktus już wraca z konfirm!!!! :) EDIT: powinnam raczej napisać, ze konfirm wraca z Kaktusem!!! Z tych emocji wszystko mi się plącze ;)
  20. Co do wydania Kaktusa ze schroniska, to ustaliłyśmy już z konfirm co i jak, ale żebyście się nie niepokoiły. Jedna z dziewczyn, prowadząca m.in. stronę na fb Psy z Radys zadzwoni tam jutro i uprzedzi o odbiorze. Napisała również: "Nie będzie problemu. Wystarczy zadzwonić, albo wysłać sms i podać godzinę przyjazdu po Kaktusa. Pierwszy telefon jest do synowej Dworakowskich. Oni wszyscy mieszkają przy schronisku." Także ok. Co do zapytania konfirm. Prowadzę wydarzenie i będę tam do końca. Postaram się pisać również tu, ale jeśli któraś z Was zagląda na FB, to proszę również o aktywność :) Co do rozliczeń, to malawaszka napisała, że będzie je umieszczać i tu i na fb. Konto jest fundacyjne, więc wpływy i wydatki będą tam. dusje liczę na Ciebie w kwestii prowadzenia tego wątku ;)
  21. Żeby Kaktus tylko wiedział ile się dzieje z jego powodu :)
  22. Pani Beata Piskorek - tel 695-695-062 przywiezie Kaktusa do Lublina :) Powodzenia, bo zrobiło się z tego niezłe przedsięwzięcie!
  23. Murko, w Lublinie będzie trzeba odebrać Kaktusa w niedzielę. Poprosiłam na FB,żeby Pani podała do siebie kontakt. Twój telefon już jej przesłałam.
  24. Murko odbierzecie Kaktusa z Lublina? konfirm jesteś wspaniała :)
×
×
  • Create New...