Florentyna
Members-
Posts
1471 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Florentyna
-
Nie poddaję się. Napisałam dziś kilkadziesiąt wiadomości do różnych miejsc - hotelików z zapytaniem o miejsce i różnych fundacji i organizacji z prośbą o ogłaszanie na różnorakich portalach... Zobaczymy, czy ktoś ją wypatrzy i się zakocha. Niestety mi dziś się nie udało pojechać. Mąż pojechał do pracy, więc ja musiałam zostać z dzieciakami. Na dodatek syn kaszle jak gruźlik, więc był lekarz... Dzień jak co dzień ...
-
Oby Nutusiu oby.... Freedom jak freedom, ale fireplace w fantastycznym domku bardzo wskazany ;) Powiem Wam, że im więcej czytam różne wątki, w tym większą wpadam niemoc. Gdzieś przeczytałam "Home without a dog is just a house". No i ja mam house. Czytam, czytam, w mojej głowie rodzi się obrazek, ile mogłabym zmienić biorąc psa, o którym czytam - choć na tymczas - a potem dociera do mnie, że nic z tego. Pewnie znacie to uczucie bezsilności, kiedy nie możecie wziąć kolejnego psiaka, bo miejsca już brak :( No nic pożaliłam się. Teraz idę przytulić córcię :)
-
Kolejna piękność. Pewnie ayam ją i tu zaraz wstawi, chyba, ze już była i ją przeoczyłam.... https://www.facebook.com/psyzradys/photos/a.323367627850459.1073741928.299621636891725/323367644517124/?type=1&theater
-
No właśnie Pani z Fundacji Wzajemnie Pomocni, w której pomagam, zawsze się wkurza, jak słyszy gdzieś, że kładzie się nacisk głównie na sterylizację suń, a psy zostawia się jak je natura stworzyła... Czemu ciachnięcie jajek dla wielu ludzi jest trudniejsze, niż sterylizacja suni? U psa to tylko ciachnięcie i już, a dla suni to poważny zabieg. Jak mi ostatnio znowu kroili brzuch to tydzień ledwo wstawałam. Najbardziej smutno,że Suita odeszła właśnie teraz, kiedy zaczęło się układać. Żal :( Biegaj dziewczynko teraz bez strachu...
-
Chorowała? Co się stało???
-
Niestety dwa hoteliki, do których napisałam pełne. W trzecim czekam na odpowiedź. Pisałam do tych, które gdzieś już tam ktoś sprawdził i są w miarę w okolicy (choć Łódź to jakieś 200 km ode mnie ;) ) Nie udało mi się jeszcze podjechać :( Dziś za to Pani doktor wybiła mi z głowy pomysł posiadania psa w domu. I to przynajmniej na kilka najbliższych lat z uwagi na problemy skórne mojej córci. Są cudowne prawda? Pewnie, że by się przydały, tylko czasu brak :( Jutro po jasełkach u dziecka w przedszkolu planuję tam pojechać, ale dziś też planowałam i nic z tego nie wyszło :( Jeśli nie jutro to dopiero w niedzielę...
-
A to Sawanna w hoteliku :) Umiem wstawić tylko link :( https://www.facebook.com/video.php?v=756459451057323
-
Konfirm dzięki za wyjaśnienie :)
-
Chciałam przyspieszyć odbiór Szanty i pomyślałam, że mogłabym ją zabrać, zrobić jej badania, na dzień dwa mogłabym ją do cioci wywieźć (zwłaszcza w weekend) aż do czasu odbioru wyników. A potem Szczecinek, jeśli wszystko wyszłoby ok w badaniach. Nie pozwoliłam sobie na rozważanie, co jeśli nie wyjdzie ok.... Kombinowałam jak tu ominąć te 3 tygodnie, ale się nie da. Przynajmniej jeśli chodzi o tą fundację :( Umowa jest taka, że najpierw szczepienie, a po 3 tygodniach (podobno tyle trzeba odczekać po szczepieniu) badanie na przeciwciała. I dopiero podróż. Nie jestem w stanie zapewnić jej miejsca przez 3 tygodnie :( Co innego transport - zgłaszam się na ochotnika, jeśli będzie taka potrzeba. PS. Wczoraj nie spałam do trzeciej nad ranem. Byłam w takim letargu i majaczyło mi się, że jestem w Radysach i odbierając Szantę, zabieram jeszcze Aramisa i Krasnala :( Tak spontanicznie. Podświadomość robi swoje... Szanta to właśnie taki pies , jakie kocham najbardziej (poza owczarkami) :) ). Duża, puchata, piękna. Czy ONki oznaczają owczarki, czy psy samce? Czytam to forum i czasem nie łapię. Mi dziś nasza pani doktor od córci wybiła z głowy jakiekolwiek psy w domu przynajmniej na kilka najbliższych lat :((((( Jej problemy skórne kończą ten temat. Buuuuuuu :(
-
Nutusiu nasz ulubiony doktor nie chciałby pewnie mieć podhalana na kwarantannie, co....? A może i by chciał, ale on też "zapsiony" na maksa jest chyba....
-
Serio takie cyrki się dzieją??? Dziś za późno już na pisanie do Pani z fundacji, poza tym obiecali, ze przedstawią papiery, że Szanta jest zdrowa :( Bez papierów jej nie przyjmą... Szlag by to trafił! No i na noc mam nerwa teraz nie będę spać do drugiej przynajmniej. A mogłaby już jutro stamtąd wyjechać...
-
OK, trochę mnie uspokoiłaś. Poczekamy - trochę szkoda, że jej te 3 tygodnie uciekają. Trochę krócej mogłaby być w tym obozie. Za 3 tygodnie też ją zawiozę, jeśli będzie taka potrzeba.
-
Szanta ma szansę na miejsce w fundacji Fundacja BONO, Pomoc podhalanom w potrzebie. Potrzebny był transport z Radys do Szczecinka, a że mam teraz dwa dni wolne, a koleżanka będzie jutro w Ostrołęce, to chciałam przewieźć pięknotę. Nawiązałam kontakt z Panią z Fundacji i dowiedziałam się, że otrzymali informację, że jest podejrzenie, że jakiś wirus panuje w Radysach i będą ją chcieli przewieźć, ale dopiero za 3 tygodnie. Podobno Radysy zobowiązały się przebadać i zaszczepić Szantę. Boję się, że za 3 tygodnie już jej tam nie będzie :( I to wcale nie w związku ze szczęśliwą adopcją. Nie wiem, na ile można im wierzyć. Panią z Fundacji rozumiem, bo ma inne psy i nie może wziąć kolejnego ryzykując zdrowie pozostałych :( Co o tym myślicie? Nigdy nie byłam w Radysach i nie wiem, jakie tam panują warunki. Można mieć nadzieję, że dotrzymają słowa?
-
Piękna jest :) Do pokochania. Ciekawa jestem, ile czasu zajmie, zanim trafi do swojego domu. Myślę, że nie za dużo ;)
-
Zazdroszczę Ci Nutusiu tej wiary..... I absorbuję ;)
-
Ostatnio udało mi się poczytać kilka wątków. Boniu jest tak wiele "bid". Może całe szczęście, że nie mogę mieć psa na razie.... Nie wiem, jakich argumentów musiałabym użyć, aby sobie przetłumaczyć, że tego to już wziąć nie mogę :( Pomijając fakt, że nie oddałabym za nic Florki, to Frida byłaby już u mnie. Choćby tylko na zimę....
-
Masz rację Nutusiu nie ma co naciskać. Zwłaszcza, że Państwo robili wrażenie takich, którzy wiedzą jak sobie radzić i chcą być raczej samodzielni :) Oby walczyli jak najdłużej - po miesiącu pobytu Florencja na pewno skradła ich serca. I to rozstanie byłoby trudne nie tylko dla Florki, ale przede wszystkim dla tych Państwa i dzieciaków. Zwłaszcza, że Florka jest takim przytulakiem. Co do Imki - pomimo swojej wielkiej sympatii i miłości do psów większych niż średnie ;) - muszę przyznać, że jest piękna i bardzo bardzo oryginalna w swej urodzie. Nutusiu czy nadal planujesz Imkę wyadoptować ;)? Tak pytam....
-
Super :) Jak tylko będę mogła to wykupię więcej. Dam znać.
-
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
Florentyna replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Piękna jest dziewczyna :) No i piękne zdjęcie zrelaksowanego psa ;) -
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
Florentyna replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Jestem tu nowa, więcej czytam niż się udzielam pisząc, ale historia Randy pozwala mi mieć nadzieję, że jest szansa też dla tych dużych, pięknych psiaków. Kocham duże psiaki, owczarkowate to już w ogóle moja wielka miłość. Oby każdy wątek miał tak szczęśliwe zakończenie. -
Wysłałam i opłaciłam wszystko gdzie trzeba. Napisałam już na wątku schroniska w Radysach, ale tu jeszcze napiszę, abyś zgłosiła jeszcze 5 psów radysowych do ogłoszeń. Wykupiłam 5 pakietów (+1 gratisowy). Wykorzystam jeden dla Fridy, a nie dam rady przesłać innych psiaków. Wykorzystaj je proszę :) Aaaa i dziękuję za piękny tekst. Masz dar :)
-
Nutusiu,dziś wykupiłam 5 pakietów ogłoszeń (+ 1 bonusowo). Jeden potrzebuję dla Fridy, a pozostałe wykorzystaj proszę dla psiaków z Radys.