Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. a jak temu gagatkowi zrobić zdjecia? [URL]http://youtu.be/mkX5sPTjRq0[/URL]
  2. Dzisiaj miałam dzień w terenie;) [URL]http://youtu.be/MeoyyRqZ4Uk[/URL] [URL]http://youtu.be/edykYgPAz2U[/URL]
  3. No to mnie pocieszyłaś swoim tz, bo ja zawsze twierdzę, że ten mój jest z lekka oporny na wiedzę;): kup dziecku syrop, tylko nie stodal...No i z czym wrócił:)? To inny gatunek trochę. Może jak by słuchali co się mówi... A może przepajaj go samą wodą? O ile chce pić, bo mój miał diabelski zapał i nie pił nic poza mlekiem i kropka.
  4. jukutku...z tą prolaktyną, to są juz nowe badania;) Byłam leczona bromergonem przy hiperprolaktynemii plus oczywiście dorzucili mi pco, bo akurat zbadali mi cykl bezowulacyjny a potem to już nie badali, bo po co...(a badanych jeszcze wiele cykli i już się to nie powtórzyło). Hiperprolatynemia także po próbach z metokroplamidem czy jak to się tam pisze. W końcu trafiłam do kliniki na Starynkiewicza, gdzie powiedzieli, żebym sobie dała spokój z bromergonem, pralaktyną itp. W tej chwili już nie bada się prolaktyny. Zaszłam w ciążę z hiperprolaktynemią zupełnie nie leczoną i nie miałam na to żadnych leków. Prolaktyna skacze i tyle, u jednych bardziej, u innych mniej. A na dokładkę niby prolaktyna jest odpowiedzialna za produkcję pokarmu, czyli na logikę przy hiper powinnam mieć nawał a jakoś niegdy go nie miałam i króciukto odciągałam pokarm:( Ja się nie znam ale jakoś przewrotnie mi to wychodzi;)
  5. [quote name='nefesza']No Ciotka! Mam nadzieje, ze mnie juz takiej nie zobaczysz bo leki dobrze zadzialaja, ale fotke Ci moge wyslac :)[/QUOTE] No dzięki, jestem pod wrazeniem. Lepiejj napisz od czego to, żebym omijała, bo i tak do pieknoty to mi daleko ale może być jeszcze gorzej....
  6. Nefesza...no muszę Cię zobaczyć z tą twarzą:))))) (nie bij, bo coś Ci chyba podpadam ostatnio;)) Nie wiem od czego zalezy podcinanie wędzidełka...Arka rodziłam na Madalińskiego, tam jest bardzo dobry oddział neonatologiczny. Pomimo, że był wcześniakiem, miał doskonały odruch ssania. Przy wypisie od razu umówili nas do przychodni przyszpitalnej a tam na podciecie wędzidełka. Młody miał jakieś 3 tyg. Stwierdzili, że to robi się jak najwcześniej. Ćwiczenie języczka to ssanie+podkładnie/przeciaganie palcem przy kazdej okazji. Nie wiem jak będzie z r, bo na razie Arek jeszcze nie wymawia ale nie ma jeszcze 3 lat. Zobaczymy. W każdym razie mi się wydaje, że i dla dziecka to mniejsze przeżycie, bo nic nie pamięta, trwa to moment (ale matkę za drzwi wyrzucają i niech sobie tam beczy;)) A co do diety.....:))))) Próbowałam wielu ale chociaż na codzień nie mam wymagan żywieniowych i zachcianek i słodyczy mogę nie jeść, to słowo "dieta" działa rewelacyjnie:) Od razu jestem głodna i zeżarłabym deserki, smalce i inne pyszności. I wiem z własnego doświadczenia, że jedyna słuszna dla mnie dieta, to "MŻ". Schudłam 13 kg jedząc to, co lubię, tylko mniej i bardziej pilnując podjadania i ilości. I wcale nie było ciężko. Kiedyś pływałam, chodziłam na aerobik ale teraz nie mam na to czasu, więc musiałam schudnąć tak, żebym nie miała zimą problemu (bo zimą tz pracuje calutkie dnie, więc nie miałabym z kim zostawić dziecka a z Nim aerobik nierealny a basen to pluskanie:)). Rewelacyjnie na mnie działał ananas ale niestety organizm się zbuntował i przestał tolerować:( A szkoda, bo jadłam sobie po południu zamiast kolacji i chudłam:) Ale zamierzam wiosną poograniczać sie jeszcze. Na razie na zimę mam cel: nie przytyć!!!:)
  7. W pierwszym poście zaktualizowałam wpłaty i wydatki
  8. Ciotki, weźcie chociaż Wy do mnie zadzwońcie i jakiegoś psa do domu pokierujcie, bo mi już NAPRAWDĘ wszystko opada....
  9. a mi tam dobrze było:) Tylko jeszcze taki dzień do leżenia zadkiem w górę;) by się przydał
  10. czy są jakieś potwierdzone informacje na temat tego co się stało?
  11. [INDENT][INDENT]A ja życzę wszystkim psim pomagaczom oraz ich najbliżyszym Spokojnych Świąt. Rodzinnych i przepełnionych wzajemną życzliwością i ciepłem:smile: [/INDENT][/INDENT]
  12. [INDENT][INDENT]A ja także życzę wszystkim psim pomagaczom oraz ich najbliżyszym Spokojnych Świąt. Rodzinnych i przepełnionych wzajemną życzliwością i ciepłem:smile: [/INDENT][/INDENT]
  13. [INDENT]A ja także życzę wszystkim psim pomagaczom oraz ich najbliżyszym Spokojnych Świąt. Rodzinnych i przepełnionych wzajemną życzliwością i ciepłem:smile: [/INDENT]
  14. No! odezwały sie głosy rozsądku!!! :) I ich się trzymaj. ja też miałam wyrzuty sumienia, bo Arek nie chciał cyca i koniec a ja walczyłam, bo sporo przed terminem i w ogóle... Ale tak patrząc wokół, to mody wracają. Jak ja byłam niemowlakiem, to kazali karmić sztucznym, bo naturalne jest do bani. Teraz nagonka na sztuczne. A gucio prawda. Ja na szczęście nie miałam wyboru, bo dzieć był wcześniakiem i chudzieńki był bardzo, więc starałam się, zeby nie tracił niepotrzebnie energii na beczenie z głodu i dostał bebilon nenatal. Kiedy dobił do 9 miesiąca ważył wzorcowo 3,5 kg. A jeszcze pamiętam, jak peditra, małpa wredna, na pierwszej wizycie powiedziala, że takiego dziecka to nie powinni w takim stanie ze szpitala wypuszczać!!!! A on był zdrowy jak koń, tylko mały i chudy ( i nie za ładny w związku z tym;)) Ale jak się zabrał do odrabiania, to w tej chcwili jest jednym z nawyzszych dzieci w grupie i w górnej siatce. Na dokładkę, co ciekawe i chyba trochę przeczy obecnym trendom: dzieci koleżanek, które długo karmiły swoje maluchy naturalnie, bez porównania częściej chorują, przeziębiają się itp niż moje dziecko wykarmione sztucznym mlekiem. Wydaje mi się, że tak naprawdę wszstko to jest uzależnione genetycznie i osobniczo a pokarm i wszelkie wzmacnianie, mogą wspomóc ale nie cudów nie zdziałają. Moje dziecko chodzi do żłobka, gdzie przecież jest narażone na wszelkie wirusy i inne cuda. I owszem, pokasłuje, ma katar, biegunkę niekiedy. Nie częściej niż inne dzieci o ile nie rzadziej. I do tej pory jedynie po urodzeniu dostało antybiotyk profilaktycznie a tak to tylko miejscowo, bo spojówki, czy poczatek zapalenia ucha. Nie demonizujmy sztucznego mleka. Fakt, ze miało uczulenie na białko ale też nie jakieś silne i już mu też mija. Za to nie trzymałam go w sterylnych warunkach a jak już umiał chodzić, to latem w budzie z psami siedział, w słomie, kurzu itp. To się rozpisałam. Reasumując. Lazy, obserwuj dziecko a nie słuchaj lekarzy i otoczenia we wszystkim. Trzeba zwracać uwagę ale nie brać wszystkigo do siebie. Jak dziecko będzie dobrze tolerowało to mleko, to właściwie czas, żebyś sobie odpoczęła i żeby dzieć zaczął poznawać nowe smaki;)
  15. A najlepiej wiewiórkę z kiełbasą:) Też życzymy dużo kiełbasy i innych przysmaków i samych radości
  16. i co gorsza nic ku lepszemu się nie kroi:)
  17. a nie macie mocy nadprzyrodzonych, żeby chłopaki na Święta domy znalazły?
  18. [quote name='brzośka']biedny Butcher :([/QUOTE] No coś chłopak nie ma farta.... a sylwester przed nami. Ciekawe jak znosi wystrzały? [quote name='Lida']Trzeba Butcherowi szalik ciepły założyć, żeby szybko wrócił do zdrowia ;-) Poszła dziś moja deklaracja. I tak będzie co miesiac, 20-go.[/QUOTE] DZIEKUJEMY:)))
  19. ano widzisz;) Mało ludzi, to ja tak obrazowo:) Od razu lepiej Ci w pamięć zapadną:)
  20. ...Ale żeby nie było optymistycznie, to pewnie z racji osłabienia organizmu odstatnimi przezyciami, Butchera zaatakował bakcyl. Ma zapalenie krtani i to dość silne. Wczoraj już był lekarz u niego. Dostał silny antybiotyk, czyli zaczynamy leczenie. Jednym słowem: rownowaga musi być;) Jak z psychiką lepiej, to fizyczność szwankuje
  21. Z nowości jedynie tyle, że chłopaki mają baaardzo żywotą koopę pomimo odrobaczania:)
  22. oj miałby, miałby, tylko zauważyć tego nie chce
  23. Zupełnie jak na żywo;)
  24. Ekiana, wrzucisz na fb? :)
  25. Butcher już nie panikuje na smyczy.Przyjemności mu to nie sprawia ale nie ma histerii. Poza tym można o nim powiedzieć same dobre rzeczy. Jest kochany, przylepny, taki miodek do kochania;) A skoro na tyle szybko pogodził się ze smyczą, to pewnie i z wchodzeniem do pomieszczenia jakoś by się udało;) [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/56/buczer1.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/8055/buczer3.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/9519/buczer7.jpg[/IMG] A. I dla radosnego akcentu, model trzymający smycz zbyt długo stał nieruchomo, w związku z tym uznany został za drzewo i w pełni olany:))))))
×
×
  • Create New...