-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
Miś odszedł za TM a ja nie znalazłam mu domu.Wybacz mi kochany
ludwa replied to asiaf1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jako cielawostkę podam, może zawsze warto sprawdzić... koleżanka miała psa na którego nie działaly zalecane leki (nie pamiętam nazwy) ;lekarze podali mu leki na malarię. podziałało. pies jest zdrowy!!!! Mi się nie udało uratować szczeniaka, w tej sytuacji warto spróbować wszystkiego, to daje jakąkolwiek większą szansę!!!! -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Taaa, tylko nikt nie chce wypożyczyć na zapoznanie. A psina kochana, ojoj, dzisiaj w nocy popłakiwał śpiąc kołu łóżka, pitem poszedł na fotel postękać. Poszłam, przytuliłam, pogłaskałam i przestał :lol: W nocy wdrapał się na łóżko (też popłakując) utulił się trochę i poszedła dalej spać sobie spokojnie. Pierwszy raz tak w nocy... Zazwyczaj robi tak rano. Jak miejsce obok się zwolni, to przychodzi się przytulić a za jakieś pół godzinki idzie sobie. Imka jak się już wpakuje to śpi cały czas w nogach. A on tylko na górzye, Przytulanek kochany:loveu: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Ja się dziwię, że jeszcze nie zauroczył. Ale on przy bliższym poznaniu zauracza BARDZO:loveu: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Hihihi, jeszcze ksywa mu się zmieniła od weekendu. Teraz wołamy "Serdel" z racji tego, co znajduje się na końcu psa... Toto ostatnio jakoś zgrubiało, podrosło i jak jest niesione w górze, to właśnie jakoś tak serdelowato toto wygląda :evil_lol: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Poza tym, Alfredzik jakoś nie ma wzięcia, mało komu się podoba....A szkoda. Może piękny nie jest ale charakterek do kochania. Został sam w sobotę na cały dzień (pojechaliśmy na wieś, zabraliśmy tylko Imkę, bo teściowie by zawału dostali myśląc o dwóch psach w mieszkaniu...). Jak wróciliśmy, to było tylko siusiu (w wyznaczonym miejscu). w końcu calutki dzień sam w domku:cool3: , wyciągnięty zmywak, nawet nie pogryziony i ściągnięty z fotela osiołek- maskotka. Osiołek leżał sobie na posłanku i sżdżac po braku obrażeń, służył do przytulania chyba:loveu: . No i jak nie kochać takigo psiaka????:loveu: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
My go wcale nie karmimy cudami. A zdjęcia śa zbliżone, wcale dużo u nas nie urósł, spytajcie jayo. To Imka nam rośnia zastraszająco!!!! Chyba karmić przestaniemy, bo pakuje się na łóżko w nocy.... A my gdzie pójdziemy za parę miesięcy????!!!! -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
[quote name='gemsi']Fredzik jest bardzo grzeczny, i chodzi bez smyczy i nie ucieka , o i nie skacze jak larwa :evil_lol:[/quote] hahahaha, nie skacze, to fakt, ale za to jak cudnie w łydki szczypie z radości:mad: . Ale to faktycznie z radości, jak wracamy do domku, w innych sytuacjach nie. A wypiękniał, to też fakt i kochany coraz bardziej jest:placz: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Hihihi, podobno psy upodabniają się do właściciela, a Alfredzik jakby u ludwy przebywa, więc też pulpecik :diabloti: Poza tym z takim apetytem......No połowę mniejszy od Imki a takie same porcje wcina... Tylko jakoś to gubi, bo nie rośnie za bardzo, tylko tych "zgub" sporo robi:evil_lol: . -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Z racji ograniczeń sprzętowych nowych zdjęć nie posiadam. Ale jayo zrobiła ostatnio w odwiedzinach... :lol: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Oj, też bym chciała dobrego, ciepłego domku dla Fredzika, najlepiej jeszcze z możliwością zaglądnięcia....Ale to już takie marzenia:cool3: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Ojej, nikt nie zagląda.... Alfredzik wciz szuka wspaniałego domku. Niestety dla jednych za mały, dla innych za duży... A on po prostu jest KOCHANY!!!!! -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Tiaaa:cool3: dla Niej nie ma placu zabaw, tylko plac papusiania wszystkiego co do pysia wpadnie. Wchłania kostki, żyje gałązki, wszystko co się da i to bynajmniej nie z głodu. Może ktoś zna produkt pt. gumy do żucia dla psów???? Ona stale coś memle na spacerze. Do tego świetnie ściemnia i nie zawsze uda się zauwazyć że akurat coś jest w pysiu. A pysia przeszukujemy już całkiem dokładnie,bo czasem coś pod językiem "niechcący" się znajduje.... Nie bez powodu Larwą zwana....:mad: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Chodzi długo, szczególnie z Pańciem. Chwalę wylewnie (jak kretynka, dziwne że się w głowę nie pukają, chociaż, może jak się odwrócę...?) Ona mja w nosie pochwały. Łapówki też dostaje. W domku za nasikanie strzelam focha i jej nie lubię, ale najwyraźniej nic sobie z tego nie robi.... Eeeee....:mad: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
No cóż... To wiadomo od początku...:loveu: . Jak tu się nie zakochać? Fredzik na spacerku ładnie się pilnuje. Wczoraj chodził bez smyczy i przychodzi na zawołanie. To psiak, którego właściwie nawet układać nie trzeba. Sam się układa, głównie w górze łóżka, na poduszce :eviltong: . Ostatnie tak Oporniczkowi wskoczył:evil_lol: a On biedak na początku myślał, że to Larwa, więc udawał, że śpi. No i spalibyśmy tak sobie dalej, gdyby nie sławetne stęki Alfredowe:grins: . Hihihi, biedny Oporniczek, tak się dać nabić w butelkę:errrr: . No i jeszcze ze smutkiem stwierdziłam, że fredzik nie za mną tęskni, tylko za swoją Larewką. Jak my (ludki) wychodzimy z domu, to jest oki, jak znika Imka (a czasami trzeba wyjść tylko z nią zde względu na jej rozkojarzenie) to zaczyna się rozpacz. Będzie dramat przy rozstaniu:placz: . Troszkę wojny było, ale na razie zażegnana. Więc dalej czekamy na super domek dla Fredzika. A swoją drogą, może ktoś ma metodę na oduczenie sikania w domku, bo Larewka na dworzu interesuje się wszystkim, poza głównym celem wyjścia, no chyba, że ją przyciśnie...:cool3: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Niestety, a my na dodatek nie bardzo możemy się kłócić, bo ktoś może nam zrobić niepotrzebną przysługę..... Mamo kupo ma karabin :p -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Wiesz, przy takich sąsiadach to i hałas niepotrzebny. Każdego coś boli... Z sąsiadką z dolu akurat dszlam do porozumienia. Czepiają się dla sportu chyba. Finał jest taki, że akurat trafiają na Opornika i się zaczyna....E... szkoda gadać:angryy: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
W domku wojnna dzięki sąsiadom :angryy: a Fredzio jest tak kochany.... -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Halo, halo. Alfredzik szuka domku coraz pilniej!!! Przywiązuje sie coraz bardziej, to jedno, a drugie, że sąsiedzi zaczynają się czepiać. Takie uroki mieszkania w emeryckim bloku. Nudzą się i wszędzie nos wsadzą i dziury szukają....:angryy: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Oj, znowu dokuczacie... Nie wiem jak waga, moja zesputa (i dobrze, humoru mi nie psuje) ale Fredzik wcale nie wygląda grubo, ja nawet rzeknę, że żre tyle co Imka a jakoś nie widać. Chciałam wczoraj sprawdzić czy jest możliwość, żeby zostało coś w misce albo nie chciał jeść, ale wymiękłam. Przestraszyłam się że skretu kiszek dostanie a i tak bedzie jadł...:p . Chyba teraz w górę rusz a nie na boki. W sobotę zaserwowano draniom po uszku świńskim. Normalnie jakby psów nie było. Pół dnia spokoju....:evil_lol: . Poza tym wczorajszym papusiowym hitem był żwir z kociej kuwety, już się zastanawiałam czy nie rozsiąść się w przedpokoju żeby ganiać towarzystwo(hihihihi, teraz nie tylko Imka ma więcej ruchu). Jakby ktoś miał na zbyciu, to poproszę. Po co ja głupia tracę pół dnia na gotowanie??? Żywienie szczeniorów to taka prosta sprawa :eviltong: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Oj. Wszystko oki, no prawie.... Szynka ściągnięta z blatu (to Imka raczej, ale chyba się podzieliła, tak ładnie pysie oblizywały, że dużo wysiłku kosztowało mnie przyjęcie groźnego tonu:lol:. Poza tym woda nadal limitowana...bo wiecie jayo co się dzieje...:mad: . Domku szukać fakt, trzeba ale takiego super na 100% i najlepiej jeszcze jakbym mogła stwora nawiedzić i przytulić (tak słodko pysia wtula w szyję nocą...:loveu: ) . A dzisiaj właściwie zaczęłam się zastanawiać, czy odgłosy przepychanek to zabawa, czy już walki psów:cool3: i nadmienie tu, że Fredzik też już niezły w te klocki. A no i ortodonta chyba potrzebny nie będzie. Pikne zęby chłopakowi rosną (może dlatego lepiej sobie z Larwą radzi:evil_lol: ). Na szczęście poza oczywiście podłogą do mycia nie było większych strat, zęby ostrzą sobie na sobie :diabloti: . Fredzik dostał większą miskę (bo podobno go głodzę...):angryy: . Ale to są pasibrzuchy dwa, łojojoj..... Ale prawdę mówiąc nie wiem co to bedzie jak trzeba go będzie oddać, już mi się wyć chce.... -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
[quote name='gemsi']Szarpał, szarpał :), nie często ale miał takie odpały, zazwyczaj jak był głodny, Ty go za mało karmisz po prostu :D No maleńki, do góry, szukamy domku bo Ludwa dostanie eksmisje...[/quote] No nie!!! Raz za dużo, raz za mało!!! I Wy przeciwko mnie???!!! Wystarczy, że te dwa głody ciągle w kuchni przesiadują i gały wlepiają w lodówkę i we mnie. Na zmianę....To ja tu chce być twardka jak Opornik w pracy i odchudzic trochę towarzystwo a tu ooo....:eviltong: . Jak dostaniemy eksmisję to razem. Tak łatwo się nie damy, Imka do nas sie przyłączy, w końcu zadowolona ma kogo tarmosić....:diabloti: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
ja już wiem dlaczego Imka tak rośnie. Ona będzie jak żyrafa chyba. Co uszłyszy szelest, to uszy na sztorc szyja do sufitu. Czujka w 100%. Hihihi. A Alfredzik jakoś chyba chudszy jest, chociaż ani Imka ani kotka mu nie wyjadają z miski, nie są takie szybkie w tych zawodach:diabloti: . Ciekawe co zastanę po powrocie z pracy.....???? -
Złap mnie i z serca już nie wypuszczaj...
-
Złap mnie i kochaj już zawsze...
-
albo: Szukam ścieżki do Twego serca... a może to Ty mnie odnajdziesz? Łoj matulu, rzeczywićie nostalgia mnie dopada