-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
S.O.S -Dwie Panny Ostrowianki - sytuacja zmieniła się dramatycznie
ludwa replied to beam6's topic in Już w nowym domu
Niech pannice domków dobrych szukają, bo kolejne w kolejce czekają... Schronisko im nie służy, czas bardzo tam się dłuży, Do głaskania potrzebne są ręce, te ręce kochane są w podzięce Pieszczoty i zwinne obroty, nie zawsze oznaczają kłopoty... Najczęściej radość wszelaką, więc weź Rodzinko jedną taką:) -
Ta mała, wciśnięta w budzie, to czekoladowa, wsytraszona sunia, wielkości jamnika. Ale po niedługim czasie spędzonym z nią na głaskani, przestała się trząść i nie powarkiwała, pozwoliła się głaskać i nie unikała rąk...A z nią w boksię Colin, który też nieśmiało szuka kontaktu... Oswoił się z moim widokiem i nie unikłą..Przyszedł do mnie sam i bynajmniej nie chodziło mu o łapówki...ich nie chciał, chciał, żeby pogłaskać...:placz:. No i czarna bida z uszkodzonym okiem...Malutka, przestraszona, jakby jej nie było. Na rękach wtula cieszy się a potem każde przejście koło jej boksu owocuje radością i smutną nadzieją....:-(. Staruszka onkowata jest bardzo ładną suczką, ale wiek i stan fatalny. Zabrać ją ttrzeba natychmiast, tylko co dalej....Kto da jej dom, zaopiekuje się...A opieki niewątpliwie bardzo potrzebuje... No i wyć mi się chce, to by było na tyle.
-
:shake:No i będę dręczyła Ciotkę Felkę o zdjęcia wspomnianych suczek...No i wątek dla mojego faworyta.... który jest psem baaardzo przylepnym, taki bałamut!!! Mnie zbałamucił już za pierwszym razem, tuli się, klei, daje łapę...Jęst spory, piekny, młody. Teraz jest zamknięty w boksię i ma 100% depresję...To nie ten pies którego widziałam ostatnio:cool3:
-
Bez oka,bez łapki,do tego niewidomy. Ale kochany i już we własnym domu!
ludwa replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Oj, to się kobitce nadzór trafił... W sumie dobrze, że nie na mnie trafiło, bo jeszcze by musiała mnie gościć codziennie....:diabloti: -
[quote name='Cekinka13*']Ja mieszka dosłownie 2 kilometry od niego. Koleś ma owczarki niemieckie, haszczaki, cavaliery, pekińczyk, pudle, amstaffy, bullki, jamniki, boxery, labradory, goldeny, beagle, ma też koty, norweskie leśne, syjamskie itd. Przecież to jest... brak słów. :angryy::angryy: Jak moge jakoś pomóc, pisać.. ..[/quote] Musimy poczekać około tygodnia a później będziemy probowały działać... Jeśli ktoś byłby chętny do pomocy, to z radością z tej pomocy skorzystamy
-
Bez oka,bez łapki,do tego niewidomy. Ale kochany i już we własnym domu!
ludwa replied to Fela's topic in Już w nowym domu
No to miło mi się dzień zaczął:loveu: -
S.O.S -Dwie Panny Ostrowianki - sytuacja zmieniła się dramatycznie
ludwa replied to beam6's topic in Już w nowym domu
:loveu:Piękne panienki czekają aby oddać serducha i napełnić dom radością.... -
Bez oka,bez łapki,do tego niewidomy. Ale kochany i już we własnym domu!
ludwa replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Umie, umie.... jak widze to "cdn...."to tak wyglądam::angryy: -
Myślę, że są szansze żeby ktoś zdecydował się zrobić to legalnie...
-
Wyjaśniam: Suńka oglądana w Ostrowii, na Gagarina, na potockich, na Śreniawitów. Nie siedziałam i nie czekałam aż łapa jej odpadnie. Zabrałyśmy ją ze schroniska decydując, ze inny szczeniak nie pojedzie po dom.... Jej zachowanie po naszym wejściu na teren schroniska absolutnie nie wskazywało na to, że cokolwiek dzieje się z łapą...Skakała, normalnie się na niej opierała, dopiero właściewie kątem oka zauważyłam że coś jest nie tak, dlatego ją zabrałyśmy. Mam na mailu opinię lekarza, który twierdził, że można spróbować coś z łapą zrobić (jeden na czterech weterynarzy,zresztą ani na wizycie ani w mailu nie było doisku: sprawa pilna). Inni lekarze twierdzili, że lepiej to zostawić, suńka radzi sobie świetnie a łapa, jeśli już zacznie się coś dziać, to do amputacji wysokiej!!! Dlatego zwlekałyśmy z decyzją i szukałyśmy innych możliwości. Zresztą, we wtorek była na ostatniej konsultacji i wszystko było bez zmian!!! Nie przywiozłyśmy jej do Wawy po to żeby zostawić samą sobie. A ja nie jestem specjalistą chirurgiem, ani wróżką. Opieram się na opinii lekarzy (nie pierwszych lepszych napotkanych na drodze, tylko sprawdzonych)
-
właśnie napisalam do Morgan, czy robiła co w tej sprawie, jeśli nie, to na pewno poczynimy kroki w tym kierunku... Zaraz mnie coś trafi z wściekłości:angryy:
-
Nadal ma kilkanaście ras.... Skoro hodowla nie jest zarejestrowana a proceder kwitnie, to czemu nadal nikt na to nie reaguje? Czy mozemy się jakoś skontaktować? Czy miałabyś czas i jeszcze trochę chęci na kolejną próbę zrobienia czegoś z tym miejscem?
-
S.O.S -Dwie Panny Ostrowianki - sytuacja zmieniła się dramatycznie
ludwa replied to beam6's topic in Już w nowym domu
Panny jakoś początkowo mniejsze mi się wydawały... Sądze, że gdzieś okolice kolana powiiny osiągnąć, ale wiecie jak to z wróżeniem bywa:eviltong: -
Jeśli chodzi zaś o rejestrację hodowli, to raczej opisywane wcześniej warunki psiaków oraz mnogość ras o tym nie świadczą...
-
Książeczki nie widziałam, ale z tego co wiem to miał odrobaczanie i jedną wirusówkę, termin zbyt krótki jednego od drugiego. Niestety nie mamy umowy na zakup psiaka:cool3:
-
Bez oka,bez łapki,do tego niewidomy. Ale kochany i już we własnym domu!
ludwa replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Oj...., no przecież czekamy:eviltong: -
Słuchajcie. Mam prośbę. Moja koleżnka (nie zalogowana na dogo) kupiła w ub.czwartek szczeniaka labradora w Halinowie. Niestety szczeniak w sobotę lub niedzielę wylądował w szpitalu, w poniedziałek odszedł, oczywiście na parwo.... Dziewczyna jest rożalona i wściekła, bardzo chce babie uprzyrzyć życie i gorąco ja do tego zachęcam. Na własną ręke zaczęła już szukać możliwości załatwienia tej sprawy. Niemniej jednak gdyby ktoś pomógł nam dogłębniej i skuteczniej zająć się sprawą, to bardzo proszę o kontakt na PM. Będziemy wdzięczne za pomoc w "przetrzepaniu" tego miejsca na wszystkie możliwe sposoby i pomocy przebywającym tam zwierzakom... Przecież wszystkie te szczeniaki prawdopodobnie już są za TM:angryy:. Nie wierzą, zeby to parwo pojawiło się tam nagle.....a kasa tak pieknie pachnie...
-
S.O.S -Dwie Panny Ostrowianki - sytuacja zmieniła się dramatycznie
ludwa replied to beam6's topic in Już w nowym domu
Halo, halo, gdzie ta kolejka wystających pod oknami po suczynki.... Już mnie oponki swędzą żeby po kolejne skarby jechać.... Samochód mi się zastoi -
Bez oka,bez łapki,do tego niewidomy. Ale kochany i już we własnym domu!
ludwa replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[quote name='beam6']Ludwa no nie załamuj się, idź sobie co weselszego pooglądaj, albo wiem mms-ka Ci wyślę :)[/quote] MMesek piękny iscie, chciaż "ruchliwy" bardzo:evil_lol: Co nie zmienia faktu, żem niecirpliwie czekająca na niusy z tegoż wątku:mad: -
Bez oka,bez łapki,do tego niewidomy. Ale kochany i już we własnym domu!
ludwa replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj nadal czekam....coraz smutniejsza, zaniepokojona..., w końcu doła złapię......:roll: -
Takie maleństw wciąż bez domu.....:-( Podbiję, tylko tyle mogę zrobić....:shake:
-
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
ludwa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszkadoyl']hmmm, to trochę ich jest :razz: Powiem Ci ze troche brauje mi słów, bo zmiana jak na 10 m-cy jest duuuuuuuuuuuuuuuza[/quote] Hmmm:cool3: Zawsze możesz próbować się bronićręcamy i nogyma przed zapsieniem, zakoceniem itp, albo ustawić sobie takiego stróża jak ja mam w domu...Nawet na godzinę nic nie może przyjść....:mad: