-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ona częściej "STAŚKU" wołana:lol: -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
że Zuzia nie to samo co Zuzanna:lol:? To ja poczekam na spotkanie i Zuzannę zapytam, Ona Ci na pewno wytłumaczy grzecznie:eviltong: -
bazarki na dług po leczeniu. Cioteczki, podrzucajcie chociaż [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/bizuteria-na-dlug-za-leczenie-maluchow-do-04-10-a-147336/?highlight[/URL]= [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/psio-kocie-sprawy-na-dlug-za-leczenie-maluchow-do-04-10-a-147346/?highlight[/URL]= [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/domowe-roznosci-na-dlug-po-leczeniu-maluchow-do-04-10-a-147339/?highlight[/URL]= [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/kosmetyki-na-ogromny-dlug-za-leczenie-maluchow-do-04-10-a-147343/?highlight[/URL]= [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/zestawy-do-makijazu-na-dlug-maluszkow-po-leczeniu-do-04-10-a-147341/?highlight[/URL]= [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/torebki-orebeczki-na-dlug-maluchow-do-04-10-09-a-147340/?highlight[/URL]= [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/zegarkowo-na-dlug-po-leczeniu-maluchow-do-04-10-a-147342/?highlight[/URL]=
-
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie niejeden pies Aruś gdzieś jest. Byle nie w jednym domu, żeby sie nie zlatywali obaj na zawołanie;) A tyle było Felek i Zuzek i jakoś żyją dziewczyny:evil_lol: -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Stasia ma się ok:) i wszyscy mówią Stasia;) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a co znaczy kątowany owczarek:-o? Najwięcej z owczarka ma i kropka. Nie tylko wg mnie. Pojętna bestia jest, mądra i o dziwo bez żadnych skrzywień jak większość przypadków z którymi mamy do czynienia:lol: -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jak to mówi szkoleniowiec, w końcu to najbardziej owczarek, to i nauka błyskawiczna:loveu: -
[quote name='Zuzanna.psiaki']Ech obawiam się że tak bardzo Pani nie zależało na psie. Do odebrania dziecka można poprosić Babcie Dziadka Ciocie itd[/quote] z tym różnie bywa....nie zawsze ktoś taki jest:oops:. Myślę, że skoro kobitka szukała i przeglądała do tego jednak pojechała, to zależy jej, tylko się wściekła na organizację schronu
-
[quote name='Alicja'][B][FONT=Arial]jaki mały Szczypior :loveu:[/FONT][/B] [B][FONT=Arial]a jak spotkałam ubranka w rozmiarze 52 to myslałam ze to dla lalki :evil_lol:[/FONT][/B] [B][FONT=Arial]Pamiętam jak córa szwagierki sie urodziła i była taka maleńka to na ręce sie bałam ją wziąć , urodziła sie 40 dni przed terminem [/FONT][/B][/quote] my też coś koło tego, półtora miecha wcześniej:oops: ale to bardzo dobrze, bo jakby nie zatrucie, to pępowina by mogła.......:shake: aż starch myśleć
-
ja mi kiedyś ktoś do zamówionych ubranek dodał małe skarpeteczki, to pomyślałam, że sobie jaja robi i z lalki zdjął:roll: a młodemu i tak spadały. Ale juz daaaaaaaaaawno odłożone leżą. Co do brania na ręce, to ja jak ja ale mój chłop juz w szpitalu przewijał, chociaż bał się jak diabli, bo łapy od łopaty....:evil_lol: ale w końcu synuś wyczekany, nie;)? Oj, warto przemęczyć się przez zgagi, wymioty itp (wiem, łatwo pisać;)) i leżeć w dziwacznych pozycjach i siedzieć rozkrakana:lol:, potem taki model uśmiechnięty wynagradza wszystkie niedogodności i stresy:loveu:
-
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zobaczcie Ciotki czego już się naumiałam łapka i siadanie cacy [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ee211c8331a929db][IMG]http://images38.fotosik.pl/200/ee211c8331a929dbm.jpg[/IMG][/URL] wiem też co znaczy: połóż się [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6aecb552d026f7e2][IMG]http://images40.fotosik.pl/199/6aecb552d026f7e2m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5ce1f06775095f10][IMG]http://images43.fotosik.pl/204/5ce1f06775095f10m.jpg[/IMG][/URL] i zadowlona czekam na nagrodę [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=afc661077f42ac8a][IMG]http://images40.fotosik.pl/199/afc661077f42ac8am.jpg[/IMG][/URL] a zobaczcie jak pięknie równam do nogi:loveu: (żeby moje tak chciały, choć w 1/4:roll: a one kilometr przed nogą:placz:) [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c7f6865351fd57dd][IMG]http://images45.fotosik.pl/204/c7f6865351fd57ddm.jpg[/IMG][/URL] -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wkleję parę fotek pięknej i dostojnej:lol: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4e38f16bcb098183][IMG]http://images45.fotosik.pl/204/4e38f16bcb098183m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=04d01311324092d1][IMG]http://images44.fotosik.pl/204/04d01311324092d1m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=998fa4585d4047b8][IMG]http://images39.fotosik.pl/200/998fa4585d4047b8m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6a4bf1ff89c1cdb7][IMG]http://images43.fotosik.pl/204/6a4bf1ff89c1cdb7m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0fd1c44797c4b16a][IMG]http://images48.fotosik.pl/203/0fd1c44797c4b16am.jpg[/IMG][/URL] -
a ja się też pochwalę;) to początki, ubranka w rozmiarze 52 (niewiele takich jest:roll:) [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=00aab466bacef3b8][IMG]http://images47.fotosik.pl/204/00aab466bacef3b8m.jpg[/IMG][/URL] a to już sierpień [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ec8ed5a21b11c68f][IMG]http://images48.fotosik.pl/203/ec8ed5a21b11c68fm.jpg[/IMG][/URL] no i niedwno całkiem [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=edf714b66a456604][IMG]http://images40.fotosik.pl/200/edf714b66a456604m.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='agbar']Przepraszam ale ryklam smiechem hihihi..Nie boj sie macica nie udusi dziecka,nie ma takiej mozliwosci:evil_lol: A co do tego spania...Uwaga bedzie wyklad:roll::evil_lol: Nie powinno sie ale podkreslam nie powinno a nie ze nie wolno,spac na prawym boku i plecach.Dlaczego? Dlatego,ze powiekszajaca sie macica uciska zyle glowna,ktora to dostarcza krew czyli rowniez tlen.Jej dlugotrwaly ucisk moze spowodowac omdlenie,a u dziecka niedotlenienie.Ale!!Ale organizm czlowieka sprytna bestia jest i zanim sie wylaczy daje sygnaly ostrzegawcze,czyli robi sie nam slabo,pojawiaja sie mroczki przed oczami,zmiana pozycji na lewy bok w tym momencie zalatwia sprawe. Jeszcze tak tylko naukowo podchadzac do sprawy- statystycznie rzadko sie zdarzaja takie sytuacje. Ale jednak sugeruje sie zaawansowanym ciezarowom aby nie prowadzily samochodu. Podczas siedzenia takiego..hmmm jak to obrazowo ujac??Siedzenia wyprostowanego, ta zyla glowna tez jest ucisnieta...Czyli moze sie nam zdarzyc ''slabosc'' podczas prowadzenia auta...Mowie tu o dlugotrwalym ucisku...czyli jak juz jedziemy w sina dal to robic czesto przerwy. Koniec wykladu:-P[/quote] wszystko naukowe, u mnie bok był odwrotny, nawet pielęgniarki w szpitalu się śmiały a samochód prowadziłam do końca ciąży (w moim przypadku 34 tydz) i jeszcze chciałam się do szpitala sama zawieźć, bo ja się cały czas czułam bardzo dobrze a gin rano chciał karetkę wzywac:razz:. Co prawda wyszło niedotlenienie ale z powody podwójnej pępowiny wokół szyi małego a ja wylądowałam w szpitalu bo mi nagle zatrucie wyskoczyło (się znaczy nie tak nagle, bo mały jednak był za mały:p)
-
[quote name='GameBoy']to sie do niego wybiore na wiosne jak mi dasz adres :cool3: jakos na wiosne bardziej mam checi probowac, najbardziej sie boje, ze mogloby sie nie udac a przeciez musialabym zalozyc taka ewentualnosc, to byl koszmar, taki, ze wole nie pamietac[/quote] Skorzystaj z polecenia dobrego i sprawdzonego lekarza. Moja kolezanka zwiedziła mnóstwo gabinetów i klinik i pomimo wieku nie mieli skrupułów, żeby przeciągać i naciągać:angryy:. Nawet przed inseminacją jej nie zrobili hsg, chociaż nawet na forach wszyscy piszą, że to podstawa. A jako ciekawostkę dodam, że 6 inseminacji refunduje kasa chorych. W wawie umowę ma szpital na Starynkiewicza:lol:, jeśli ktoś byłby zainteresowany:lol:
-
[quote name='GameBoy']ja jestem chyba jakas dziwna bo wcale nie mam dzikiego cisnienia, ze musi miec moje DNA, bedzie - fajnie, jak nie - zaadoptujemy :p[/quote] Wcale nie jesteś dziwna. Masz bardzo dobre podejście. Miałam identyczne. Próbowaliśmy ale nie byłoby dramatu gdyby się nie udało;). Zresztą nadal ta opcja chodzi mi po głowie, jeśli z drugim się nie uda:roll:
-
[quote name='GameBoy']wiesz co ja napisalam tutaj ze mamy trudnosci z poczeciem dziecka i chcemy adoptowac ale naprawde podchodze do tego na luzie i mam dystans [/quote] I tak trzymaj. Nam się w końcu udało, trzymam kciuki:loveu:
-
[quote name='gameta']Wiecie co, poczytałam wątek i mi się jeży - wszystko mi się jeży. Domagam się, żeby Clocworld (pewnie przekręciłam) weszła na wątek i powiedziała, że nie było tak źle, jak opisywałyście to w pierwszych postach. Czekam na dementi tych horrorów. Nie wiem, czy dziś zasnę :cool1: W ramach porad, jak któraś chce coś wiedzieć o in vitro to zapraszam. W miarę wiedzy odpowiem :)[/quote] Ty się gameta nie jeżyj. Ja się stresowałam na zapas, do szkoły rodzenia dzielnie zapylałam a potem se do szpitala na moment poszłam i w moment Młody się na świecie znalazł. Rozcieli, wyjeli, nie bolało (tylko swoje flaczki w lampach oglądałam:evil_lol:). Tylko potem parę dni śmiać się nie mogłam bo jak się mnie brzucho trzęsło, to fajnie nie było:roll:. No i powiem Wam, że takie rozwiązanie jest super:lol:. Co prawda tz musiał wszystko przygotować, bo ja w szpitalu wyladowałam przedostatniego dnia pracy. Potem już się miałam tylko do porodu przygotowywać:eviltong:. Za to nie miałam czasu się stresować. Przed terminem, szybka akcja i dzidziuś się pojawił:loveu: i jest SUPER:loveu: