Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. a ja mam nadzieję, ze wielka miłość do suczki Ewy uzdrowi Ogonka i Ewę też pokocha, nawet niech ją mniej pokocha ale pokocha i za to kciuki trzymam:) To by była dzika miłość:evil_lol:
  2. :roll: a ja już zaczęłam się przyzwyczajać do porannych relacji ze stasiowego domku;)
  3. niestety to baaaardzo częste. Lepiej jednak, że się nie odzywają, niż jak by wzięli i oddali za miesiąc
  4. taaaa, ja już się czuję nimi prześladowana od kilku dni
  5. miejmy nadzieję, idusiek jak bedzie mogła to pewnie napisze czy był jakiś odzew
  6. w wawie też plaga, bo byłam wczoraj z Młodym, na szczęście u nas "tylko" przeziębienie ale lekarka mówiła że od samego rana krtanie przychodzą:razz:. Trzymajcie się ciepło
  7. a może Gusia zamiast Gumisi? Szybsze w wymowie i też słodko. Teraz już będzie dobrze;)
  8. :oops: przecież od razu pisałam że to fajna sucz jest:) A obroża jest nowa, tylko jej, prywatna, osobista a imię jakoś tak wyszło, bo na stacji znaleziona;)
  9. wygląda jakby się dobrze miała:)))
  10. to i tak Wam zazdroszczę, bo mnie się sypnął w szkole średniej i ciąża mi do tego potrzebna nie była:p
  11. [quote name='gameta']Ja przed brałam Omega6 czyli neoglandyna - pomagało. Teraz tak mi wychodzą, że pewnie łysa zaraz będę :cool1:[/quote] teraz to Ci pewnie wypadają przez wymęczenie organizmu;). Jak już uspokoją się początkowe atrakcje, to prawie zupełnie powinny przestać wypadać. Za to to co Ci wypaść powinno w tym czasie a nie wypadnie ze względu na hormony, to Ci wypadnie po porodzie a potem powinno odrastać;) Czyli powinnaś wrócić do punktu wyjścia za jakieś półtora roku:lol:
  12. ja w ogóle mam problem z włosami i to ogromny i nikt jeszcze nie odgadł czemu:-(. Niemniej jednak włosy zaczynają wypadać po ok 3 miesiącach od porodu i jakoś tak przez miesiąc, dwa. Też tak miałam, dodatkowy horror ale już się to ustabilizowało i są już spore odrosty, więc jeśli nadal Ci garściami wychodzą, to może lepiej idź do dermatologa:razz:
  13. No bo pies nie śpi w łóżku, pies śpi na Pańci:evil_lol:
  14. No to się Stasince trafiły luksusy. I bardzo dobrze, po tułaczce się jej należało:) No i przy okazji niemąż się wybawi:evil_lol:, same korzyści:))))
  15. No i potrzfi być słodką przytulanką, szkoda że taki zakapior z niego:cool3:
  16. Także serdecznie witam na dogo nową Panią. Ja przeciez Ciotkom nie kłamałam, samą prawdę pisałam, że super z niej suczka:))) No i należał jej się super dom, na pewno się oodwdzięczy. A co do zabawek. Może nie chce się bawić z racji wieku albo po prostu nie zna zabawek. Na szczęście Stasia nie jest psem, który wymaga ogromnej pracy. Myslę, że za jakiś czas jak się już zaaklimatyzuje i poznacie się dobrze, nawet komendy nie będą potrzebne, bo ona raczej nie ma tendencji do wchodzenia na głowę. Samo ciepło powinno wystarczyć za wszystko:loveu:. Pozdrawiam serdecznie
  17. [quote name='*zaba*']Ja BARDZO chcialam urodzic naturalnie, zycie jednak splatalo mi figla i mialam cesarke i na dodatek w pelnym znieczuleniu :-( Czuje, ze jestem ubozsza o piekne przezycie, ktore tylko nam, kobietom jest dane.[/quote] ja mam dokładnie takie same odczucia, jakiś niedosyt? Nie wiem jak to nazwać... Zresztą, kobitki, które rodziły naturalnie, szybciutko dochodziły do siebie, nastepnego dnia spacerowały po korytarzu a ja do swojego dziecka ze trzy dni na wózku byłam wożona, nie wspominając o podnoszeniu się z łóżka, śmianiu itp.;) I tak naprawdę, choć może specjaknie to nie przeszkadza, to nadal oczuwam zdrętwienie mięśni, chociaż to już prawie 8 miesięcy... Nie jest to uciążliwe ale nadal jest i drażni a bynajmniej nie zaliczam się do tych cackających ze sobą, bo nawet w szpitalu na mnie pokrzykiwali:evil_lol:. U mnie plus cesarki był taki, że miałam znieczulenie, nie narkozę, więc mogłam powitać swoje dziecko:) ale nie kładą go na brzuchu, nie ma warunków na przytulenie, bo wszystko wokół kręci się jak szalone, nie wiesz, że masz nogi, żółtego domuyć nie można tygodniami.... No i....można poznać swoje wnętrze, dosłownie (w lampach;) a to głupie uczucie i pomimo tego, że oglądać nie chciałam, to jednak ciekawość silniejsza, no i zająć się czymś trzeba;)
  18. mam nadzieję, że ich przesadzą. Mocno pogryziona ta noga?
  19. jaka słodka i już figę z makiem trenuje;)
  20. ja teżżżżżżżżżżż:) Mam nadzieję, że przełamie się zastój adopcyjny w końcu i inne biedaki też znajdą domy
  21. w ogłoszeniach ale zadzwonił chyba po innego psiaka:roll:
  22. imię znaczenia już nie ma, bo Stasia...............................JEST JUŻ W DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! sms od nowej Pani Stasulki: Przecudowna. Dotarlismy. Pieknie sama wyczula gdzie sie polozyc. Dziekujemy! i pierwsze zdjątko z domku, mamy nadzieję na więcej:))))):loveu:
×
×
  • Create New...