-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a ja zaproszę na taki bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/2092...ę-)-Na-Nadię -
a ja zaproszę na taki bazarek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/2092...ę-)-Na-Nadię"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2092...ę-)-Na-Nadię[/COLOR][/URL] [SIZE=1][COLOR=silver]i po cichutku napiszę, że w niewyjaśnionych okolicznościach zginęła połowa porcji karmy w nocy. I synowi właścicielki jakiś groźny, zły pies błysnął białymi kłami w świetle księżyca;) Tam są chyba wilkołaki:)[/COLOR][/SIZE]
-
a ja zaproszę na taki bazarek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209218-POWER-PLUS-uzupełnienie-karmy.-Super-sprawa-na-odbudowę-)-Na-Nadię"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2092...ę-)-Na-Nadię[/COLOR][/URL]
-
a ja zaproszę na taki bazarek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209218-POWER-PLUS-uzupełnienie-karmy.-Super-sprawa-na-odbudowę-)-Na-Nadię"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2092...ę-)-Na-Nadię[/COLOR][/URL]
-
a ja zaproszę na taki bazarek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209218-POWER-PLUS-uzupełnienie-karmy.-Super-sprawa-na-odbudowę-)-Na-Nadię"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2092...ę-)-Na-Nadię[/COLOR][/URL]
-
Koniec tułaczki, Kudłaty Smok ma dom :) Zostały długi...
ludwa replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
a ja zaproszę na taki bazarek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/2092...ę-)-Na-Nadię"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2092...ę-)-Na-Nadię[/COLOR][/URL] Coś sie dzieje ze zdjęciami, wczoraj były 3, dzisiaj jedno... -
ZOSIA i Greta- obie w NOWYCH DOMACH- WRESZCIE ! :)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
a ja zaproszę na taki bazarek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209218-POWER-PLUS-uzupełnienie-karmy.-Super-sprawa-na-odbudowę-)-Na-Nadię"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2092...ę-)-Na-Nadię[/COLOR][/URL] -
Leki zostawiamy jako ostateczność. Cały czas jesteśmy w kontakcie z wetem. Na razie dostała we wlewie cocarboxylazę (nie wiem jak to się pisze, generalnie wit. z gr.B, wpływa na poprawę nastroju m.in) i jeszcze coś tec ko....ale nie pamiętam. Musimy jeszcze zawalczyć z robakami ale tu jeszcze trzeba poczekać. Jesli to nie pomoże, trzeba będzie zintensyfikować leki...Ale wolałabym nie, bo to generalnie normalny, spokojny pies. Chyba liczę na cud. Myęlimy także o domowym tymczasie ale jedyny jaki znalazłyśmy, to z 20 zł/doba...Nie udźwigniemy tego finansowo. Więc na razie zostawiamy jako ostatnią deskę...
-
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
ludwa replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hmmmm, jakoś tak podobnie do siebie wyszłyscie na tych zdjęciach:) -
W tym samym hotelu wylądowała nasza Zośka, która pierwotnie była roztrzęsionym dzikiem, którem wypadły wnętrzności i jako jedyny do tej pory pies była wieziona przeze mnie w klatce, bo tak się bała. W hotelu nie było pod względem zachowania żadnego problemu. Zresztą tam są rottki. Dzikie niegdyś i nadające się tylko do uśpienia. A tam stają się psami, nad którymi można zapanować. To kolejny pies, który ma problem z kratami i zamknięciem. Spodziewałyśmy się, że będzie chciała zwiać, zeżre kojec, ew. będzie chciała zeżreć włascicielkę i inne takie atrakcje a ona z innej strony
-
;) a pluj choćby i do rana, z prawej lewej i przez głowę:) Czasami są cuda i Goofy nim jest. Trzeba wychuchać, wydmuchać, wyciuciać, cieszyc się i w ogóle taniec radości odstawić przed lecznicą:) A potem sabat i picie do rana ze szczęścia;) A serio, to musi być dobrze. Po takim jego cierpieniu MUSI i nie widzę inaczej!
-
ZOSIA i Greta- obie w NOWYCH DOMACH- WRESZCIE ! :)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Zosieńka chwilowo zakotwiczyła w domu. Drążenie tunelu stoi w miejscu, pewnie przez upały ale ma się ochłodzić, więc trzeba się liczyć z kontynuacją robót;) Na razie jest tak:) [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/5883/dsc0312vh.jpg[/IMG] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/8994/dsc0308a.jpg[/IMG] [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/1531/dsc0310zn.jpg[/IMG] -
Koniec tułaczki, Kudłaty Smok ma dom :) Zostały długi...
ludwa replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Widziałam dzisiaj Smoka:) Nie jest dzikusem. Jest spokojny, daje się głaskać, nie ucieka. Nie kocha może człowieka nad życie ale człowiek nie jest zły ani straszny;) Ma biegunkę jak diabli. Trzęsą mu się nogi i kręci koła w kojcu. [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/2659/dsc0123ct.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/1733/dsc0297p.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/9196/dsc0303ry.jpg[/IMG] -
Wszystko wiem...ale widziałam ją i wyglada to koszmarnie. Nie wiem czy będę przez nią spała. Właśnie plusem Rudego było to, że on kochał ludzi, Natka nie, więc nie ma jak jej uszczęśliwić Tak wychodzi z kojca [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/8255/dsc0124sk.jpg[/IMG] to jest zainteresowanie spacerem i smakołykami [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/569/dsc0145cw.jpg[/IMG] a tak jest cały czas.... [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/4156/dsc0294k.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/2789/dsc0298sj.jpg[/IMG] Dostała wieczorny wlew z witaminami. I liczę na kolejny cud...
-
Znowu zmieniłam jej imię. Na Nadię. Z NADZIEJĄ mi się kojarzy. Natka zdrobniale...
-
Bardzo dziękujemy:)
-
Ale właścicielka tego hotelu też pracuje z psami i wyciąga na prostą różne przypadki. Ale ten pies jest potwornie nieszczęśliwy
-
ale ona nie zna domu i niespecjalnie kocha ludzi
-
Jest źle. Dzisiaj byłam i widziałam. Przez telefon brzmiało lepiej... W badaniach niewielkie odchylenia: krwinki kwasochłonne (była odrobaczana ale trzeba będzie powtórzyć intensywnie) mało leukocytów (lekkie odwodnienie). I to by było na tyle z badań. To prawdopodobnie jednak depresja i to duża. Potem wstawię zdjęcia. Uwierzcie mi, że gdyby właścicielka hotelu nie przekazała mi, że tam są już ludzi, którzy się na nią szykują, osobiście wsadziłabym ją dzisiaj w samochód i odwiozła na działki. Ten pies przeżywa dramat. Nie wiem jak jej pomóc. Mozemy fizycznie ale nie wiadomo jak dugo. Nie je od niedzieli, niewiele pije. Dzisiaj dostała kroplówkę. Po południu dostanie kolejną z zestawem witamin itp. Nie wiem co z nią zrobic. I nie mam innych pomysłów poza odwiezieniem jej. Tylko to jest pewna śmierć...Zresztą jak zobaczycie zdjęcia, to się same przekonacie... A spacer wygląda jeszcze gorzej niż zdjęcia w budzie... Ja się dzisiaj pobeczałam a niewiele na mnie działa
-
Ciotki, cieszcie się z tego, ze jest lepiej i trzymajcie kciuki. Niech to będzie kategoria CUD:) Ja wierzę, że będzie dobrze, musi być. Ten pies jest zbyt żywiołowy, nawet jeśli koczował itd... Poza tym, gdyby nie walczył i miałoby go nie być, to już by go nie było. Teraz trzeba trzymać kciuki z całych sił, żeby kryzys był już za nim
-
będę dzisiaj w hotelu...aż się boję, że to kolejna akcja chorobowa...