Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Ja nigdy nie latałam za dzićmi,nie ciuciałam. Nie umiałam i nadalnie umiem. Obce dzieci to zło konieczne...Byle z daleka. Ni umiem zagadać, zainteresować...Ale chciałam mieć dziecia:) Chciałam mieć cel:) I mam. Czasami moim celem jest nie ubić szkodnika:) (psy to małe miki, szybciej dorastają i mniej broją. I słyszą jak do nich mówie;)) Ciąża kojarzyła mi się strasznie a przeszłam niewiadomo kiedy i bezboleśnie, tylko zakończenie było dość szybkie (ale to dobrze nie miałam czasu się denerwować:)) A co do instynktu...On jest, gdzieś drzemie, wiesz, że coś chyba jest nie tak albo w porzadku. A miłość do małej paskudy też przychodzi z czasem. Ja na początku jakoś nie wierzyłam, że to moje i tak obco było...Trzeba się było zająć, bo sam się sobąnie zajmie ale to było takie mechaniczne jakieś. Kochać zaczyna się potem...Z dnia na dzień bardziej:) I to uwiązanie nawet na codzień tak bardzo nie przeszkadza, tylko czasami, jak już się wszystko skumuluje:) A taki mały człowiek, jak przytuli,pocałuje, zrobi minkę niewinią tka, to cała złość odpuszcza choć trzeba trzymać fason:)) I uwielbiam patrzeć jak drepczą, biegną te małe nóżki :)
  2. a jak się mają podopieczni? A moze przyjechały jakieś nowe psiaki ze schroniska pod waszą opiekę?
  3. to dopiero wstęp... Skóra mi cierpnie na samą myśl co ona wykombinuje. No i czy nie postanowi jednak wziąc nóg za pas. Wybieg jest zabezpieczony ale normalną siatką a jak dla niej to tylko takie zwykłe HOP... to jak się rozpędzi, to nawet smuga cienia nie zostanie...
  4. Ja pamiętam o tym wątku:) Tylko na razie bohaterka wciąż na wolności. Niestety cieczka prawdopodobnie lada moment...A małpa nie daje się złapać. A ogrodzenia pokonuje z podskoku, wskakuje na drzewa.... To będzie ciekawy przypadek. Jej syncio rozebrał kojec. Podejrzewam że kombinatorstwo i cwaniactwo w genach dostał...Będzie wesoło...
  5. Z naszych podopiecznych Zośka i Rudy. Na razie. W przyszłym tygodniu będą kolejni ale muszą przyjechać:) Będą mieli wątki:) Dziękujemy za pamięć:)
  6. Tak naprawdę, to i ja to rozpatruję w kategoriach cudu:)
  7. A jak Filip dochodzi do siebie? Interesuje się raną?
  8. moja deklaracja już poszła:)
  9. Ja zupełnie nie wiem co o tym myśleć..Zośka się chyba jednak wyprowadza. W końcu hotel, jak sama nazwa wskazuje jest hotelem i nie mieszka się tam całe życie. Skoro nikt jej nie chce, to chyba będzie wiodła sobie samotne życie na odludziu. Miska także powędrowała w kierunku tunelu...No to juz chyba niewiele zostało do zabrania:)
  10. Też lubię takie czytac:) Za to bierzemy kolejne;) biedy. Trzeba w życiu dostarczać sobie adrenaliny i roboty przecież:)
  11. wpłynęło 20 zł od Sambo na Rudego:) Dziękujemy serdecznie
  12. wpłynęło na sunię 30 zł od sambo:) Dziękujemy:)
  13. na razie myślimy o gocławiu ale musimy jeszcze poustalać koszty itp. Ciotki, możecie pomóc finansowo? Bo na dzień dobry potrzeba jakieś 700-800 zł (sterylka, karma, hotel...) Poszukam czegoś na bazarki ale nie jest łatwo. A dojadą nam jeszcze 3 sztuki...
  14. Ha, nawet w piątek zostały wyczesane:) I mają już wybudowaną nową budę:)
  15. Dzięki:) Ciotki, czy ktoś może wspomóc deklaracją? bazarkiem? Transportem? Ja chcę ją od razu zameldować w lecznicy na sterylkę i od tego zacząć:)
  16. to może od tej rzodkiewki mu się to drugie ucho naprostuje tak na stałe;) W końcu to jak rzepa albo coś pochodnego;)
  17. co do jorka, to ja bym jednak starała się baaaardzo pilnować o ile nie izolować. Takie małe, pałętające się i zaczepne często samo się domaga złego niestety. I nie wiem na ile pomoże kaganiec, bo przy niefartownym uderzeniu, to kaganiec może przynieść więcej szkód. Jeśli chodzi o warczenie na dziecko. To w moim odczuciu też jest raczej pozytyw. Ostrzega, że ma dość. Niestety trzeba się psa nauczyć. Dziecka to takze dotyczy. Moja sucz również pokazała zebiska młodemu. Dla mnie znak, żeby mocniej kontrolować ich relacje. Zdarzyło się raz ale teraz staram sie być czujna, chociaż się nie powtórzyło. Ale wiem, że po fafiku młody może łazić i robić mu cuda, fafik co najwyżej ucieknie, z imką takich zabaw nie ma. Pogłaskać, rzucić zabawkę, poczęstować ją albo zabrać jej coś z paszczy- bardzo proszę. Ale włazić na nią absolutnie nie. Co do wzroku, powinien pewnie wypowiedzić się okulista ale i tutaj wszystko jest indywidualne. My mysleliśmy, że fafik kiepsko widzi, bo przekrzywia głowę, przygląda się, namysla czy poznaje..ale raczej nie ma zaburzeń widzenia. Nie zmienia to faktu, że spojrzenie ma na tyle ciekawe, że obcy się go boją;) a jak już zacznie szczekać przy ogrodzeniu i oczy mu podskakuja to ja się tym obcym nie dziwię:) A my wiemy, że chłopak tylko sprawia takie pozory;) Trzeba psa poznać i to wymaga czasu. Inaczej jest jak ma się psa od szczeniaka a inaczej bierze się dorosłego psa z zapisaną kartą. To wymaga więcej czasu a i tak pewne sytuacje będą zaskoczeniem
  18. Cioteczki...w schronie w Ostrowi Mazowieckiej są dwa haskie i jeden mix. Nie wiem do kogo zwrócić się o pomoc. Jejden pogryziony, na razie ma oddzielny boks ale jak psów przybędzie, to skończy się ten luksus. Zagląda tu ktoś od haszczaków?
  19. a jak my sie cieszymy:) Szczególnie ze wzgledu na Hankę:) Bo jakby Hanka sama została, to byłby dopiero problem z adopcją:) Ale bardzo, bardzo, bardzo się cieszymy, że dziewczynki poszły w pakieciku. Dla nich to najlepsze rozwiązanie:)
  20. To lepiej wygląda na zdjęciu niż w rzeczywistości ale i tak są postępy:)
  21. prace przy urządzaniu domu trwają:) Czas na podłogi;) [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/3803/dsc0001jf.jpg[/IMG]
  22. [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/8301/dscn0963tw.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/654/dscn0965tw.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/8242/dscn0966tw.jpg[/IMG]
  23. No i mam nadzieję, że już tak zostanie:) Piszę co miało miejsce:) Zadzwonił pan, który pytał o Hankę:) Porozmawialiśmy, postraszyłam dzikością jak to mam w zwyczaju, pan coś wspomniał o Tośce...Ale poprosiłam, żeby się jeszcze zastwnowił i w ogóle. Miał umówić się w hotelu przed weekendem ale zamilkł...Okazało się, że musiał wyjechać. W kolejnej rozmowie tel okazało się, że pan chce pakiecik suniek:) I super, że wysterylizowane i nie bał sie, że Hanka jest dzik:) No i spotkaliśmy się w poniedziałek. Pan przyjechał z częścią rodziny i pomimo iż dziewczynki okazały się większe a Hanka chyba dziksza niż sądził, to i tak zabrał je ze sobą:) Dziewczynki zamieszkały w Jabłonnej:) Nie jest to dom z serii kanapa i ciucianie ale też nie szukałyśmy dla nich takiego domu:) Mają swoje podwórko do obiegniecia, na razie dodatkowo zrobiony wybieg, na wypadek, gdyby chciały zwiewać:) Aczkolwiek na razie nie kombinują, więc już chyba nie powinny:) Tośka już szczerzy swoje zębole w uśmiechu:) Hanka jeszcze się opiera ale już coraz słabiej:) a to dostałam dzisiaj:) [QUOTE] WITAM SERDECZNIE. Tosia i Hania gdyby umiały mówić pewnie chętnie by panią pozdrowiły, niemniej jednak czynimy to za nie z wielką przyjemnością. Pieski czują się dobrze, są grzeczne i kochane. Mamy nadzieję że już nas polubiły, na dowód przesyłamy tych kilka zdjęć. Pozdrawiamy Grażyna i Krzysztof D. [/QUOTE] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/117/dscn0960tw.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/654/dscn0961tw.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/5219/dscn0962p.jpg[/IMG]
  24. Rozmawiałam dzisiaj z koosiek. Ponieważ nie da rady udźwignąć już kolejnego psiaka, zdecydowałyśmy, że pomożemy z sunią. Weźmiemy ją pod swoją opiekę. Hotel i tak ten sam;), więc spotkają się ze Smokiem:) Mam tylko nadzieję, że nie będzie w kojcu męczyła się tak jak Rudy. Problemem na pewno jest to, że sunia przeskakuje ogrodzenia....więc już się zaczynam stresować. Koosiek obiecała pomóc w łapaniu suni. Potrzebujemy kogoś do transportu...Bardzo proszę o pomoc, bo ja nie dam rady czasowo niestety... Mogę poruszać się na krótkie odległości i coś załatwiać ale dalsze całodniowe wyprawy na razie odpadają:( Cioteczki, będę wdzięczna za każdą pomoc. Koszt hotelu plus karma, to duży wydatek a po wyadoptowaniu Hanki i Tośki, bierzemy kolejne psiaki ze schronu. Przyjadą do nas pod koniec tyg albo na początku przyszłego... A mamy jeszcze 2 kastracje zaległe, do tego mam nadzieję, że Gina trafi od razu do lecznicy na sterylkę, żeby już jej nie mącić w głowie więcej niż potrzeba...
  25. Paluch go nie ominął ale za to kleszcze tak:) To na pocieszenie:) Czyli teraz trzeba chłopakowi kombinować nowe życie:)
×
×
  • Create New...