Jump to content
Dogomania

madziara1983

Members
  • Posts

    2460
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madziara1983

  1. Kurde....:angryy: Tylko ,ze teraz to juz nie mam wpływu na tą kastracje. Ona juz dzwoniła do schroniska wiec to teraz zalezy od kierownika czy da jej tego psa, jutro do niego zadzwonie i zapytam czy jest mozliwe żeby powiedział jej ,ze warunkiem umowy jest kastracja...Narazie tzreba napisac do kogos z okolicy ,zeby ją sprawdzic, ja na mailu mam chyba jej adres.A z kąd są te ogłoszenia , gdzie je znalazłyscie???? Co do tego co napisałaś ,zebym napisała ,ze kastracja jest warunkiem adopcji.To Ona już napisała ,że sama nie wykastruje go ale moze wziąść kastrowanego jesli schronisko to zrobi.
  2. Witam. Co do akstracji to tak będe namawiała ta Pania nadal. Teraz trzeba na mapie dogo posuzkac kogos i mam prośbe czy ktoś z was mógłby umieścic temat na watku transportowym w moim imieniu bo nie wiem co mi się z kompem stało ale na watek transportowy wejśc nie moge ehhh Nie suzkamy transportu na konkretną date ale najwczesniejszy teramin to 15.04.07. Plis umieśccie ktos...
  3. Kurde straszny ten artykuł ,a ja akurat wydaje psa teraz, i juz zaczynam myslec sobie ,że to wcale nie zbieg okoliczności żeby się wstrzymac...kurde... Dobrze ,że Togus czuje się lepiej i że jajecka się goją...
  4. Witam.I co z tym radiem ,wyszło coś??Zgłosił się ktoś chociaz??
  5. No tak jest. Ale co zrobic, nie odmówimy adocpji ze względu na brak kastracji.Schronisko go nie wykastruje bo kasy nie ma no i brak pomieszczen dla psa po zabiegu , a nie wrzuca go do budy .Tutaj tak jets nie ma pomieszcen ocieplanych dlatego zbaiegi wykonuje się tylko latem i sterylki i kastracje.ehhh Nie mam na to zadnego wpływu.
  6. [quote name='Kluska4']Dziewczyny, to są TYCHY. Tu chodzi jedynie o odmianę. Tyszanie zwykle mówią że są z Tychów, a wszyscy nie-Tyszanie, że z Tych. Mieszkałam tam kiedyś przez 2 lata, więc mam to rozpracowane ;)[/quote] hheh dobre! Ja znalazłam Tychy miasto i jakieś Stare Tychy. No dobra w takim razie to trasa około 300 km w jedną strone. Więc mozna zacząć szukac tylko osoba ,która pojedzie musi umowe adopcyjna zabrac ze soba lub nie wiem w sumie lepiej żeby zabrała osobiście ta Pani podpisze i odesle tz odesle osoba która pojedzie . Chyba to najprostsze rozwiazanie.
  7. Dobra poprosiłam ja o dokładne dane i napisałam ,ze szukamy osoby ,która by się z nią spotkała i powiedziała coś o adopcjach psów i np troche wyjaśniła jak postepowac żeby delikatnie było ehhh ale to nie takie proste wszystko,nie chcę zyby cos sobie pomyslała ale jak mam to ująć inaczej.
  8. No napisałam jej juz jak to z tym zamieszaniem. W kazdym razie zdecydowała się i szukamy transportu zaraz poprosze o dokładne dane ;-)
  9. lUDKI A TO JEST Z TYCH CZY Z TYCHÓW??bO TA PANI SIĘ PODPISAŁA WIESŁAWA Z TYCHÓW A JA NA MAPIE ZNALAZŁAM TO I TO ,DOPIERO ZWRÓCIŁAM UWAGE...
  10. Wyszło ogólne zamieszanie heheh Bo ta Pani zadzwoniła do schronu i powiedziała,że wie o tym dobku od Kasi to chyba od Ciebie hehe i ,że namiary dostała na mnie a trafiła na pracownika ,którego nie było w tym dniu co ja byłam i nie wiedział,że robiłam fotki więc ogólny zamęt he Ale w kazym razie powiedziała ,że sie zdecydowała na jeo adopcje i ,że mozna szukac transportu gorzej z kastracją, schron go nie wykastruje teraz a ta Pani jest raczej przeciwna więc tzreba by ja jakos prekonac nom i możemy chyba z tych ludzi szukac.
  11. Sahara wejdz na watek dłużynowy i tam sa linki do głosowania na dłużyne kwietniowego w moim podpisie tez jest i drugi do tematu dobka na dogo.
  12. takiego maila dostałam: Witam Pania dziekuje bardzo za wiadomosc,oczywiscie jesli przebywa dwiescie pieskow to trudna sprawa aby kazdego dobrze znac , ale od czasu kiedy teraz zaczełam szukac pieska jestem zaszokowana ile to pieskow przebywa w schroniskach , niezdawałam sobie sprawy ze az tyle jest pieskow , tylko niemogie sobie jednej sprawy wyobrazic jak mozna zabrac pieska chowac go a potem oddac albo gdzies zostawic i chyba tego nigdy nie zrozumnie, bo mojego pieska Dzekiego ktory mi zmarł nie oddała bym go nikomu za najwieksze pieniądze, dzis zadzwonie do schroniska i moze cos sie jescze dowiem w sprawie tego pieska, raczej jestem zdecydowana na Tajfunka ale jak pisałam bedzimy szukac przewozu aby to było w połowy kwietnia , takze i ja tez bede szukac moze cos uda mi sie poszukac to powidomnie jesli nie to bedziemy czekac moze ktos z waszej strony bedzie jechał w ta strone, doł. pozdrowienia Wieslawa z Tychow Odpisałam i napisałam ,ze czekam na info jak po rozmowie i jaka decyzja....
  13. Nom więc takie info.Dostałam przed chwilą maila od Pani Wiesławy z tego co widac jest nadal zainteresowana.Mianowicie napisała ,ze juz prawie się zdecydowała.Wytłumaczyłam jej ,ze w schronisku jest około 200 psów i naoarwde nie realne jest sprawdzenie takich rzeczy o które prosi.Więc napisała ,ze zadzwoni jeszce do schroniska i postara się czegoś dowiedziec, więc jesli nie usłyszy nic dziwnego tylko to co chce wiedziec to możemy szukac transportu na około połowe kwietnia.
  14. A ja to się nie moge doczekac jakiejś foteczki Majo....:loveu:
  15. Ludki głosujcie na dłużyne podaje linka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4299557#post4299557[/URL]
  16. Co ten Zgreduś tak nisko?I co jak te jego jajeczka??I samopoczucie???
  17. Anom juz nam pomagały fundacje jak w warszawie bylismy ale teraz jest inna sprawa bo tu nigdzie nie ma kto pomóc ,a nawet żadnych badań nigdzie tu zrobić nie moge w tym jest problem. Ogólnie cięzko to całe wytłumaczyć,ale z nimsama droga samochodem to jest masakra.. W tej chwili zastanawiam się nad podaniem zastrzyków na odporność , na koniec miesiąca tez jak sie uda to zrobie zeskrobine z brody, bo przypomniało mi się ,że brody mu niczym nie smarowałam tylko łapy to moge pobrac. Narazie wszytsko wskazuje na to ,że to grzybica...Zobaczymy jak z sianem bedzie na koniec miesiąca i postramy się zrobic to badanie,a jeśli nie będzie padało przez jakis czas to wtedy może uda się tych łap nie zasypywac tylko przemywać i tez zrobić.Może choc wykażą te badania.Tylko na brodzie zastanawiam sie jak mu to pobradź bo tam jest troche inne niż na łapach z łap łatwiej by było.
  18. Mam info. choc jakoś nie bardzo jestem przekonana ,sama niewiem.... wkleje wam maila którego dostałam i to co odpisałam: WITAM PANIA dziekuje za wiadomosc jak narazie jestem zdecydowana na pieska Tajfunka, dziekuje za podanie nr. telefonu jeszcze nie dzwoniłam iz mam jeszcze pytania, ten piesek mi sie podoba ale zarazem mam nieco obawy iz bardzo mało jest wiadomosci na jego temat a mienowicie to ze został przywieziony z ulicy, moze ktos faktycznie go wyzucił bo mnial cos z głowa , lub moze chciał go sie pozbyc bo niedawał sobie znim rady , moze był w domu agresywny szczekał , czy tez zostając sie sam moze niszczył w domu , z wiązku ztym a moich obaw czy dało by rade sprawdzie go w jakis sposob , chocby zabrac na jeden dzien do opiekuna schroniska jak Pani wie jest to pies duzy, nastepna sprawa jesli chodzi o kastracje pieska ja jestem przeciwna temu moj piesek niemniał był dobry raczej nie uciekał mi za suczkamy , raczej nawet z mojej strony niechce ogladac takiego chocby zabiegu u pieska , jesli natomniast wy uwazacie za stosowne w schronisku to raczej zostawiam ten temat dlawas to znaczy dla schroniska, jesli chodzi o dowoz jestem bardzo zadowolona ze był by dowieziony jak pisze Pani na poczatku kwietnia i tu jest problem iz na Swieta Wielkanocne mam zamiar jechac na slub mojej siostry corki a mieszkaja w Portugali a dlatego nie chciałbym aby w tym czasie jak ja wyjade przywieziony piesek zaraz trafił do mojech znajomych a po powrocie go odbierała z mojej strony odpowiadało by mi dowoz po swietach około 15 kwietnia, czekam na wiadomosc , pozdrawiam Wieslawa z Tychow. Więc odpowiem tak. Gdyby miał coś z głowa lub był agresywny do ludzi to schronisko nie miało by prawa wydac takiego psa do adopcji ,nie wiem czy pani sie orientuje jak jest z wydawaniem i przyjmowaniem zwierząt. Psy agresywne są zazwyczaj usypiane ze wzgledu na to ,ze nie moga byc oddane do adopcji ,a schroniska nie mają funduszy na to żeby je do końca życia utrzymywać. Powiem szczeże ,ze w schroniskach może ze 2 % psów to psy oddane przez włascicieli z jakiś powodów a większośc to znalezione czy odłowione. Co do powodów z jakich on się tam znalazł to cięzko stwierdzić ale nie wiem czy Pani wie ,że dla co nie których powodem wyrzucenia psa lub przywiazania do drzewa moze być to ,ze się przestał podobac jak dorósł...Ludzie mysla tez ,ze schroniska to jakies wczasy.Jesli chodzi o sprawdzenie go w domu, to nie ma takiej mozliwości dlatego ,że pracownicy posiadaja psy...A druga sprawa to to ,ze nie wiem czy Pani wie ale klimatyzacja zwierzecia w nowym otoczeniu to okres od około 3 tygodni do około 3 miesięcy i dopiero po co najmniej kilku tygodniach mozna powiedziec cos więcej na temat psa. Oczywiscie może byc tak ,że pies się dziwnie zachowuje na początku jest skryty ,zamkniety w sobie itp a póxniej dopiero jak zaufa człowiekowi to się rozrabiaka robi. A czasem jest odwrotnie w moim przypadku tak było mój pies szalał jak opetany , robił tak dziwne rzeczy przez pierwsze tygodnie ,że az bylismy zaszokowani z kąd on to wymysla ,a poprzedni właścciciele oddali go argumentując ,że jest agresywny nie dodali tylko że go zagłodzili i lali całymi dniami. A w tej chwili mozna go jak dzidziusia w wuzku wozić ,mało tego przeszedł 5 cięzkich operacji i z psa nie nadającego sie do adopcji został oceniony jako pies bardzoz równowazony nie zgarażający człowiekowi. te pierwsze dni dla psa to cięzki okre. Tak samo dla Własciciela jak i dla niego. Poznaje nowe miejsce, zapachy, dom ludzi itp a Pani poznaje jego. Jesli chodzi o kastracje to jest ona wymagana dlatego,że psy rasowe wydawane ze schronisk często trafija do rozmnażalni zwierzat i nie ma tu reguły ile psów się udaje to sa kastrowane w schroniskach a na ile nie ma funduszy to prosi się o to osoby zainteresowane. no a druga sprawa to to ,że wiadomo pies jest psem i może uciec czując cieczke , każdy pies jest inny jak człowiek jak wiemy jedne kieruja się silniej instynktem inne mniej .Sam zabieg to praktycznie chwila, blizny sa znikome , nie tzreba szcególnie się psem opiekowac po takim zabiegu wazne żeby tylko przemywac szwy i nie pozwalac lizać to anwet nie operacja tylko zabieg.Sprawa dowozu to już trudniejszy problem. Transportu możemy szukac tylko na forum gdzie ludzie z całej polski oferują się na różnych trasach że moga zbarać jakiegoś psiaka bo jaką akurat tam. Trasa zgorzelec-tychy to ponad 300km więc może byc problem ale jeśli będzie Pani w 100 procentach zdecydowana to posuzkamy oczywiście. Przy adopcji jeszce rowniez musi Pani podpisac umowe adopcyjna ,ktora przywiozła by osoba dowożąca psa. mam równiez jeszce jedno pytanie czy nie uraziło by to Pani gdybym na forum posuzkała jakiejś forumowiczki z Pani okolicy ,która by się z Pania spotkała i może cos więcej powiedziała jak to jest z adopcja psów bezdomnych itp może nawet znajdziemy kogos kto ma doświadvzenie i posiada pieska ze schroniska. Staramy się szukac osób związanych z forum z tych samych miejscowaości dlatego ,ze tematy psów wydawanych do adopcji sa w internecie i zamieszczamy zawsze zdjęcia i informacje na temat zwierza ,ktore już póxniej znalazły dom np wstawiamy zdjęcia z nowego domu, lub wlaśnie prosimy o udzielenie pomocy czy porad osoby z forum jak ktoś adoptuje pieska.
  19. No az tak nie przetłumacze dokłądnie ,jak ktos z moich znajomych będzie znający niemiecki pewnie nie perfekt równiez to mi mniej więcej powie o co chodzi...ehhhAle te zmiany ponoc były zbadane i nie były złosliwe...
  20. Nom niestety ,narazie żadnych wieści...ehhh Kazdy potzrebuje czasu na taką decyzje. Ale to fakt Pani jest bardzo drobiazdowa ,zobaczymy czy się odezwie jeszcze...
  21. No wiec tak. Owa Pani ,Pani Wiesława, napisała mi już maila z setka pytan. Troche to skomplikowane bo większośc pytan dotyczyła jego zachowania w domu ,mianowicie czy sam zostaje czy nie szczeka czy nie nieszczy...No jak wiecie to cięzko jest dowiedziec się tego w schronisku więc odpisałam jej jak wyglądało jego zachowanie w schronisku poniewac nie ma mozliwości sprawdzenia go w domu...no cóz nie będe sciemniac ,ze jest taki czy inny poprostu nie mam jak tego sprawdzic. Więc napisałam ,że zachowuje się bardzo rozwaznie , ładnie na smyczy szedł, nie atakował psów itp tyle co wiem,podałam rowniez num.do schronu w razie gdyby miała jakies pytania itpitd. Zapytała tez czy jest mozliwośc dowozu odpisałam ,że około 1.04 jest taka mozliwość więc zobaczymy co z tego wyniknie. Napisałam rózniez czy jest w stanie go wykastrować w razie zdecydowania się , bo bardzo mi na tym zalezy. Zobaczymy. Jesli będzie jakies swiatełko to porozmawiam czy mógł by ją ktoś odwiedzić itp itd.No więc czekamy.
  22. [quote name='Ada-jeje']Po 01.04.07 Bede przejezdzac niedaleko Zgorzelca to jak trzeba by bylo zabrac jakiegos psa z tamtad chetnie go przywioze bede wracac autostrada A4 az do Chrzanowa czyli ta trasa wchodzi w gre, moge rowniez odbic kawalek z autostrady.[/quote] No to było by super gdyby wszytsko się udało.Więc trzymajmy kciuki żeby Pani się zdecydowała i okazała odpowiedzialną właścicelką.
  23. Jak on juz slicznie na mordce wygląda ,sierśćiuch ładnie odrósł. Togus gdzie ten domek dla Ciebie!!!
×
×
  • Create New...