-
Posts
1817 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marta i Wika
-
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
Marta i Wika replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Czy jest potrzebna pomoc w wyprowadzaniu Bastera? Bo ja mieszkam na Grunwaldzie i mam trochę czasu. Rozesłałam po znajomych info. Jest PIĘKNY. -
[quote name='onek'][I][COLOR=blue][B]Art. 28. [/B]W razie stwierdzenia, że działalność stowarzyszenia jest [COLOR=red]niezgodna z prawem[/COLOR] [/COLOR][/I][/quote] Brawo onek! Przeglądałam pod tym kątem prawo o stowarzyszeniach, ale nie miałam czasu i nie wpadł mi w oczy ten fragment, a jednak byłam przekonana że coś takiego musi w nim być.
-
Bo...Lu...To...Jo - Diabły Tasmańskie i Koty w Butach
Marta i Wika replied to supergoga's topic in Galeria
[quote name='GoniaP']No nie, Tośka, ty kupożerco, a fuj!!" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Kocie? :cool3: Z kuwety? :cool3: Mniam :sabber: -
[quote name='PaulinaT']Ja się domagać foteczek! I wieści![/quote] A mogą być foteczki kocio-paprykowe? ;) [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/dscf4169.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/dscf4173.jpg[/IMG] Co do wieści - jedziemy dzisiaj na agility. Bardzo jestem ciekawa jak będzie... :roll:
-
Bo...Lu...To...Jo - Diabły Tasmańskie i Koty w Butach
Marta i Wika replied to supergoga's topic in Galeria
[quote name='GoniaP']A wiecie kto czyści Małej uszy?? Niania Bąbelek :cool3: Ja bym tego lepiej nie zrobiła :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] U nas było odwrotnie ;) Aira tak Czarkowi uszy "wyczyściła" że dostał zapalenia od ich nieustannego przeżuwania małymi igiełkami :evil_lol: -
[quote name='Marysia_i_gończy']No ale przeszkadza, jak się nie ma korków, można się nieźle przejechać na mokrej trawie :lol: [/quote] Pamiętam jak kiedyś w Tulcach skakaliśmy w takim śniegu po kolana (ale chyba Ciebie nie było wtedy) ;) [quote]Eee tam, a jak potem ZAWODY w deszczu będą to co? :eviltong:[/quote] To nie będzie wyjścia... za nieszczęśliwą minę nie obcinają chyba punktów, ale za pozycję "waruję na jeżu" chyba mogą ;-)
-
A co przeszkadza deszcz w agility? W obedience to rozumiem - niektóre psy-mięczaki nie lubią warować na mokrej trawie :lol: [COLOR=silver]My możemy w środę... i tylko w środę...[/COLOR]
-
Hacker - sportowy golden! Nowy sprzęt!!! x] Fuji FinePix S5600
Marta i Wika replied to Anza&Hacker's topic in Galeria
O, Bira :loveu: Śliczne złote fotki :multi: -
A ja przez 3 dni mam pod opieką nasze domowe poznańskie koty (dziewczyny wyjechały, a to one zwykle je karmią - suchym i puszkowym). Wczoraj zaserwowałam kociskom - oprócz tego co normalnie, oczywiście odjęłam odpowiednio z dziennej porcji - po kawałeczku surowej, rozdrobnionej rybki, ale wsuwały :-) Dzisiaj miałam surowego indyka - nie chciało mi się kroić, więc dałam po takim większym kawałeczku, który jednak trzeba było pogryźć. I pierwszy raz w życiu chyba Woolf warczał na Werę jak podeszła :evil_lol: Obudziłam w tych kanapowych leniach dzikie instynkty :evil_lol:
-
[quote name='Ela i Luna']Mam pytanie do znawców tematu: czy można podawac nerki wieprzowe? Jeśli tak to w jakiej postaci (surowe, gotowane). Proszę o odpowiedzi :) Z góry dziękuję![/quote] Z jednej strony, barf to żarcie przede wszystkim surowe. Z drugiej - surowa wieprzowina to wciąż w Polsce ryzyko choroby Auyeshkego (czy jak to się tam pisze - nigdy się nie nauczę). Ja jeszcze tego nigdy nie dawałam, ale myślę że można :-)
-
[quote name='Ewelina22']Monia nie strasz;) Czyli wszystko przed nami;)[/quote] Nie, jeśli będziecie już teraz na to uważać. Większość właścicieli przegapia ten moment, a jest on kluczowy dla późniejszego chodzenia na smyczy. Nigdy nie daj pieskowi możliwości pociągnąć - jak napnie smycz, "drzewko" i K/S jak się odwróci do Ciebie i poluzuje, na dworze maluch może jeszcze nie interesować się klikerem, możesz też zacmokać jeśli napina smycz i jak się odwróci - smakołyk. Duuużo nagradzaj jak ładnie idzie na luźnej smyczy. Nie pozwalaj na "osiołki" - jeśli maluch się zapiera to smakołyk przed nos i idziemy, może być też tak że boi się czegoś - warto rozejrzeć się, czego, może być też zmęczony... To takich parę uwag - to co nie zawsze robiłam z Wiką jak była mała (i wyhodowałam ciągnika) a powinnam... ;)
-
[SIZE=1][COLOR=silver]A może w środę? :razz:[/COLOR][/SIZE]
-
[quote name='Basia i V']I przeciez widac na filmie, ze to jest obrona sportowa, pies ma super radoche, a my ogladajac - chyba tez.[/quote] :-) Fakt, policjant patrolujący nocne osiedle z malutkim terierkiem wyglądałby dość zabawnie. Ale - niezależnie od sportu - myślę, że maluch mógłby być skuteczny również jako użytek... Dodatkowo zaskoczenie działałoby na jego korzyść :lol: No w każdym razie my się na IPO na razie nie wybieramy ;) A Wika i tak odstrasza 99% menelstwa w pociągu. Ostatnio z nią jechałam w nocy i na konduktora, współpasażerów nawet nie mruknęła, a jak jakiś pijak próbował wejść do przedziału, to wydała dźwięk, którego nie powstydziłby się duży rottweiler :evil_lol: Dziękuję wszystkim za info o książeczce, cieszę się że mam to już za sobą :lol:
-
mój 5-letni pies robi kupę i siku w domu
Marta i Wika replied to anuska25's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='anuska25']Co do oddania męza mamusi, to nie wchodzi w grę, bo on chyba nie chciałby do niej wrócić:)[/quote] Pies też nie chce być nigdzie oddany :-) A co robicie jak narobi? -
Buczysław, koty i reszta hołoty!! okazjonalnie tymczasowicze i goście :)
Marta i Wika replied to sisay's topic in Galeria
No cudny zwierzyniec :-) Teraz pewnie jakoś dziwnie pusto... -
A jednak myślę, że po szczepieniach i kwarantannie, a może nawet w trakcie koniecznie trzeba będzie jej zapewnić duuużo kontaktów z psami (zdrowymi). Pewnych rzeczy maluch musi się nauczyć od psów. Ale piszesz, że masz w domu 4 psy, więc to chyba nie będzie problem :-) Ale na razie niech rośnie.
-
A ja sobie dzisiaj założyłam książeczkę pracy agility - ciekawe czy i kiedy mi się przyda :evil_lol:
-
[quote name='irena & indiana']Może jednak? ;) Zobacz sama, co może mały WIELKI piesek: [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=rTN5kTkdvME[/URL] :lol: [/quote] No tak... Wika też lubi skakać na ludzi :evil_lol: I szczekać :evil_lol: Ale serio - niesamowity pies! Nie rozumiem co w tym śmiesznego ;) [quote]Taaa... :oops: Ale składkę członkowską masz opłaconą?[/quote] No pewnie! :eviltong: Jak się zapisywałam, na mojej deklaracji pani napisała "bez psa" :roll: Bo jak coś jest nierasowe to najwyraźniej wg ZKwP nie jest psem :roll: [quote] A gdzie Was z Wikusią oglądniemy?[/quote] Początkowo planowałam w najbliższy weekend w Zielonej Górze. Ale chyba jeszcze się wstrzymamy. Zresztą nawet nie za bardzo mam jak tam dojechać...
-
Czy żeby startować w zawodach obedience, potrzebuję książeczkę pracy? W ZKwP najpierw powiedzieli mi że tak, potem że nie, a potem że jednak tak. I że oni tak naprawdę nie wiedzą jak to z tymi książeczkami jest. Stwierdziłam że wezmę, bo 3 zł to nie jest wielka suma. I drugą na agility. Ale pani jeszcze poszła się zapytać. Okazało się, że poznański Związek nikomu jeszcze książeczki na OB nie wydawał. Tzn. to jest zwykła "Książeczka wyszkolenia psa" taka jak na inne rzeczy, ale numer jest jakiś tam inny. Potem przyszła inna pani i zapytała czy chcę na IPO? Wyobraziłam sobie Wikę - całe 8 kg żywej wagi - na rękawie i stwierdziłam że zdecydowanie nie chodzi mi o IPO ;) Były też wątpliwości czy w ogóle kundelek może startować i czy w związku z tym można wydać mu książeczkę pracy. Potem były wątpliwości, czy jeśli sama szkoliłam psa, a nie byłam na szkoleniu związkowym to czy można wydać książeczkę pracy. W sumie - 40 minut :roll: Może źle trafiłam. No ale w końcu dostałam tę książeczkę. Czy ktoś kompetentny może mi wyjaśnić, jak to jest? Chodzi mi o obedience. Pies mieszaniec, nie skończył żadnego oficjalnego kursu.
-
Metoda Jan Fennell - interpretacje psich zachowań.
Marta i Wika replied to Arlene's topic in Behawior
Muuka, dokładnie tak... I dlatego lepiej skupić się na szkoleniu psa, na nauce komend, niż na jakichś z kosmosu wziętych sposobach na bycie osobnikiem alfa. Pies sam przyzna nam autorytet, jeśli na niego zasłużymy. -
[quote name='AleksandraAlicja']Ja z warzywkami poszłam na łatwiznę i kupuję gerberki :cool3: Ale mam w miarę rozsądnego psa, więc cenowo mnie nie rujnuje :evil_lol:[/quote] Ale one nie są surowe :-) Ja też daję trochę gotowanych, czasem np. zupę, ale na aż taką łatwiznę nie idę :evil_lol: [quote name='PaulinaT']Marta - a ty w jakiej postaci dajesz warzywa?[/quote] Różnie, zależy jak akurat mam możliwość. Niestety nie mam porządnego miksera, więc możliwość miksowania mam rzadko (kiedyś miałam na dwa dni i narobiłam sobie mnóstwo porcyjek i pomroziłam). Niedawno zrobiłam tak, że dużo warzyw przepuściłam 2x przez maszynkę do mięsa i też zamroziłam porcyjki. Czasem kupuję rozdrobniony szpinak, dla siebie ale część idzie dla psa. A najczęściej, to po prostu Wika dostaje "ludzką" zupę z gotowanymi warzywami, które uwielbia i dałaby się pokroić za nie, w przeciwieństwie do surowych miksowanych. [quote]Czy mogłabyś napisac przykladowe, kilkudniowe menu Wiki? tak orientacyjnie...[/quote] Tu jest przykładowy na 10 dni: [URL]http://www.psiarnia.eu/readarticle.php?article_id=12[/URL] Ale tam nie ma wszystkiego, w sumie myślę czy jeszcze kilku dni nie dopisać :-) Na przykład czasem daję też rybę morską (filet), a tam tego nie ma. Ale mniej więcej tak to się układa. Tylko ilości małe w porównaniu do Twoich ;) [quote]Ja na sam BARF pewnie tez nie przejdę z powodu wygody - nie mam takiej wielkiej lodówki, zeby zrobić zapasy na kilka dni :roll: za duże sa potrzeby pokarmowe mojego stada :lol: A codzienne zakupy... :shake:[/quote] To kup sobie taką wielką zamrażarę :evil_lol: Zresztą - zima idzie, można trzymać na balkonie :evil_lol: [quote]I jeszcze jedno mam pytanie: pisałaś gdzieś, że robisz 12h przerwy między karmą a BARFem. Możesz to rozwinąć? Ja na razie dawałam rano i wieczorem karmę normalnie (lub raz czy drugi gotowane) a surową przegryzkę po południu, tak bardziej jako dodatek niż konkretny posiłek.[/quote] Bo suche i surowe inaczej się trawi, ma inny czas trawienia, podejrzewam że częściowo też inne enzymy - ale tego nie wiem. I jak w żołądku jest jeszcze suche, a pies do tego zje surowe, to wydaje mi się, że to może być trudniejsze do strawienia, niż gdy żołądek dostaje jedną konkretną rzecz ;-) Tak samo nie mieszam warzyw i mięsa czy kości w jednej misce. W praktyce to wychodzi tak, że np. rano jest suche, a wieczorem surowe, a czasem pomiędzy suchym i surowym dam w ogóle coś innego, np. kefir. PS. A w ogóle to wykrakałyście ;-) i Wika nie czuła się najlepiej po tych kościach cielęcych. Tzn. żadnych bąków nie było, kupa w porządku, ale wyraźnie była rozdrażniona, w nocy nie mogła spać, stękała, wzdychała, snuła się z kąta w kąt... ale strawiła :-)
-
A jedzie ktoś z Poznania? :-)
-
[quote name='lutomskak']faktem jest-ze z psami -nie ma to poki co nic wspolnego-gdyz na dzien dzisiejszy-Polscy sedziowie-oceniaja psy zgodnie z regulaminem ZKWP-i oby jak najdluzej taki stan rzeczy pozostal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/quote] Regulamin stowarzyszenia miłośników kamieni też nie zakazuje oceny kradzionych kamieni... ale kradzież jest przestępstwem.
-
Presja, nie możesz tak mówić - zła matka, znieczulica... To jest suka, nie człowiek, a i człowiek w dużym stresie robi rzeczy, których by normalnie nie zrobił. Suka kieruje się w dużej części instynktem. Często w przyrodzie zwierzęta zabijają swoje młode, i to nie dlatego że są złe, tylko dlatego że z jakichś powodów muszą. Na przykład, jeśli nagle zmienią się warunki i przykładowo jest mniej pokarmu lub matce wydaje się że jest mniej, zabija część swoich młodych, żeby wykarmić pozostałe - bo woli odchować dwa silne niż siedem słabych, które pewnie i tak nie przeżyją. Albo wręcz zabija cały miot, jeśli jest chora, jest w stresie, coś się zmieniło i wie że nie będzie w stanie ich wykarmić.