Jump to content
Dogomania

Marta i Wika

Members
  • Posts

    1817
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marta i Wika

  1. [quote name='APSA']Muszę spróbować podawać jej całkiem z góry ,teraz będzie łatwiej, bo właśnie ćwiczymy stanie na tylnych łapkach :p[/quote] Chyba wszyscy to teraz cwicza ;-) Ja tez :-)
  2. Wika pluje niezaleznie czy podnosi z podlogi czy bierze z reki. Przy czym jesli aport lezy dalej, to przynosi, po czym jak jest tuz przy mnie to pluje. Nie ma mowy zeby stala z nim chwile nieruchomo, nie mowiac o siedzeniu. Teraz zaczelam podawac jej z gory, idzie to wolno bo cwiczymy rzadko i krotko :-) A z kladzeniem pyska na reke tez moze sprobujemy.
  3. [quote name='nathaniel']Aport. Z piłeczki przerzuciłam sie na rękawiczki (bo to chętniej do pyska bierze). W martwym punkcie jestem. Bo pies bierze z ręki rękawiczki do pyska i zaraz wypluwa. Nie mam pomyslu jak to przedłużyć. :placz:[/quote] To częsty problem. Podawaj mu tak, żeby musiał się po nią wyciągnąć, a nawet unieść na łapach. Wtedy opadając, nie będzie myślał o puszczeniu i będziesz miała co kliknąć. Potem powinno pójść z górki ;-) Ale powiem Ci, że my klikerowego aportu też jeszcze nie mamy.
  4. [quote name='dzidka']A czy ja mogę z nim iść już na szkolenie? Bo jak pytałam w hodowli to powiedzieli, że stery szkoli się od 8 miesiąca. Zimą też są szkolenia?[/quote] Możesz chodzić z psem do szczeniaczkowa, psiego przedszkola. Z tego co wiem, to nie można szkolić szczeniaków metodami awersyjnymi, pozytywne metody można stosować już od małego :-)
  5. [quote name='Kitka20']Więc jak to jest? Ważne, czy bez różnicy? [/quote] Ważne jest, żeby w domu panowały ściśle określone zasady. I te zasady muszą być konsekwentnie stosowane przez całe życie psa. Kiedy pies zna zasady, jest szczęśliwszy. Jedną z tym zasad może być przechodzenie przez drzwi w określonej kolejności - czemu nie? Ja mam zasadę, że przed otwarciem drzwi pies musi wykonać jakąś komendę (zwykle siad). Ważne jest... żeby myśleć, czytać, szukać, a nie automatycznie i bezrefleksyjnie stosować coś co ktoś nam powie.
  6. [quote name='Kala_Gracja_Kiwi']Witam! Moja sunia dopiero przyotowywuje się do klasy 0. Wszystko jest wspaniale oprócz...równaj. Czasami jest bardzo zaangażowana w te cwiczenie, a czasami nie... co mam zrobić kiedy pies nie idzie wcale energicznie i radośnie przy nodze???????:-([/quote] Też mi się wydawało w pewnym momencie że to dla psa nudne. Ale nie musi być nudne. Ćwiczyć krótko i energicznie, przestawać kiedy pies jeszcze chce i trzyma kontakt, dawać często pyszne smakołyki, robić urozmaicenia (dużo zwrotów, zakrętów, zatrzymań). Na Wikę to działa :-)
  7. [quote name='FigabaS']Od ponad roku mam do czynienia z treserem i tresura i nikt mi o tych 12 przykazaniach nie wspomnial. Zapomnial??? :roll:[/quote] Osoby szkolące psy, które ja znam, jakoś też nie stosują ani nie polecają tych zasad... Oczywiście, ważne jest, żeby pies nie szalał przy drzwiach, ale nie ma to nic wspólnego z dominacją czy stadem...
  8. [quote name='dzidka'] Staram się go uczyć, że to ja pierwsza wychodze a on za mną. Ale on jak dostaje świra jak mam ja wyjść pierwsza. czasem mam wrażenie, że on ma ADHD :lol:[/quote] Nie musisz wychodzić pierwsza, to nie ma szczególnego znaczenia. Ważne jest, żeby pies nie szalał przy wychodzeniu. Ja nauczyłam Wikę siadania, zanim otworzę drzwi. Albo dowolnego innego polecenia, w każdym razie skupienia na mnie. Jeśli pies wstaje, drzwi się zamykają. Jeśli siada - drzwi się otwierają. Na początku wyglądało to tak: pies siedzi - dotykam klamki - pies wstaje - cofam rękę z klamki. I tak parę razy, aż pies zrozumie że sposobem na otwarcie drzwi jest wykonanie polecenia, a nie świrowanie :-)
  9. [quote name='dzidka']W domu generalnie jest ok choć czasem przejawia agresję. Ma manię wskawiania na łóżko. Nie działa "zejdź", "nie wolno". Więc jak próbuje go zdjąć to warczy a ostatnio męża złapał za reke zebami. Nie działa na niego "nie wolno" w każdej sytuacji. Patrzy na nas jak na idiotów. [/quote] Bo pies nie rozumie słów. Jeśli nie nauczysz psa, co znaczy dane słowo, to fakt, będzie patrzył jak na idiotę, warczał itp. Wcale się nie dziwię. Jakby do Ciebie podszedł kosmita i powiedział coś w stylu "guehyeajkrvbaj", powtórzył kilka razy coraz głośniej, a potem złapał Cię za kark i zwalił z krzesła, to co byś zrobiła? Ja bym gryzła ;-) Ale gdyby ten kosmita za każdym razem wydając ten dziwny dźwiek kładł na ziemi pod krzesłem 10 złotych, i jeszcze pokazywał odpowiedni gest, to bym lepiej zrozumiała w czym rzecz :-) Potem nie musiałby już nic kłaść, albo wystarczyłoby żeby robił to raz na jakiś czas - schodzenie z krzesła na znane mi już słowo kojarzyłoby mi się dużo przyjemniej i na pewno bym nie warczała ;-) Mam nadzieję że metafora jest zrozumiała ;-)
  10. Marta i Wika

    Agresja

    [quote name='goldenkaa']Kiedy bawię się z moim psem w berka na początku jest O.K. On mnie goni ja uciekam ale potem piesek zaczyna używać zębów. Już nie wiem co robić. [/quote] Przerywać zabawę. Stawać nieruchomo w miejscu kiedy tylko pojawią się zęby, ew. dać psu siad i nagrodzić. Wika też robi czasem takie numery z łapaniem zębami jak się rozszaleje w zabawie :-) Szkoda trochę ciuchów.
  11. [quote name='Marysia_i_gończy'] Ja ostatnio zaczepiam ludzi na ulicy: "Przepraszam! Ale ma Pan(i) grubego psa!!" :razz: [/quote] Mnie zaczepiali kiedyś regularnie, że mam chudego psa, kości mu sterczą i na pewno nic mu jeść nie daję. Teraz już na szczęście pod kłakami tak nie widać ;-)
  12. [quote name='Lotka22']czy to normalne, ze 2,5 mies. szczeniak tak gwaltownie sie bawi? [/quote] W pełni normalne. Powiem więcej - to się dopiero zaczyna :-) 1. baw się z nim zabawką, kiedy próbuje bawić się Twoimi rękami/ubraniem podsuwaj zabawkę, 2. kiedy złapie Cię zębami natychmiast przerwij zabawę. Możesz odwrócić się, odejść od psa, ew. zostawić psa na chwilę samego, jeśli pies nie rozumie samego przerwania zabawy i dalej "atakuje".
  13. Wika ma przyczepione do obroży kółeczko z moim numerem telefonu. Poza tym jest zachipowana, ale nie wiem, czy to się w naszym kraju może przydać.
  14. [quote name='Myszaga']Dzięki :) Jak Tika będzie miała czkawkę, to się zastosuje do porady. Zastanawia mnie tylko fakt skąd te częste czkawki? Szczeniaczkiem już dawno nie jest, choć zachowuje się jak "przylepa", ale to normalne u psia ze schroniska ;)[/quote] Hmm, a w jakich sytuacjach one występują?
  15. Wika miala baaardzo czeste czkawki jako szczeniak. Pomagal masaz przepony (chyba) - w kazdym razie masowalam w miejscu gdzie koncza sie zeberka. Sama stosuje to rowniez u siebie, pieskowi tez pomagalo :-) Teraz juz to sie nie zdarza.
  16. [quote name='TangoBlue'] Nie wiem, czy to mozna nazwac dusza, ale nie uwazam siebie za osobe stojaca wyzej niz one. [/quote] Ja też nie :-) Nie wiem, czym jest dusza i kto ją posiada (nie da się tego udowodnić ani sprawdzić), ale nie widzę powodu, dla którego jedne istoty miałyby być wyższe, a inne niższe. Ale przecież kobietom czy ludziom o innym kolorze skóry też kiedyś duszy odmawiano, uznając ich za istoty niższe (bo z tym to się niestety wiąże). A teraz jednak - raz wolniej, raz szybciej - idziemy w kierunku równości. Ale to już chyba bardzo off topic :-) Zresztą sen nie ma moim zdaniem nic wspólnego z duszą. Sen to fakt naukowy, dusza to kwestia wiary. O, Wika właśnie śni o czymś - może o spacerku?
  17. [quote name='Atena']Bo ja nic o tym nie słyszałam i sama sie nad tym zastanawiam. Przecież jak zwierzeta nie maja duszy to ni moga pójść do nieba, a raz była mowa, ze jednak po śmierci trafiają do nieba.[/quote] Z tego co wiem, to według aktualnej nauki KK zwierzęta nie mają duszy.
  18. Goi się jak na psie :p
  19. Ja mojego psa nigdy nie gonię. A na pewno nie po to żeby skarcić. "Marta idzie do mnie - oj, będzie niedobrze..." - nie chcę takiego skojarzenia w psiej głowie. Zresztą dokładnie tak jak pisze loozerka z tym łapaniem - jakby Wika nie chciała być złapana, to by się nie dała złapać. Bieganie po łące za uciekającym radośnie psem jakoś mnie nie kręci ;-) Pies ZAWSZE ma podejść do mnie. Już szybciej ja uciekam lub chowam się psu. Ostatnio dało mi do myślenia n-te z kolei obejrzenie "Zaklinacza koni". Jak ten koń uciekł, bo zadzwonił telefon, pamiętacie? I Redford nie ganiał za koniem po łące, bo by go nigdy nie złapał. Czekał pół dnia, aż koń sam przyjdzie. Rozumiem, że nie każdy ma pół dnia ;-) Rozumiem, że w przypadku uciekinierów - recydywistów, z dużym nawykiem nieprzychodzenia i dodatkowo włóczęgów to może nie działać ;-) Moi rodzice mają takiego psa, który na dodatek jest już głuchy. Próbuję nauczyć go przychodzenia na kucnięcie ;-) Ostatni spacer - prawie godzinę, cztery "przywołania" :-) Ciekawe czy mi się uda ;-)
  20. [quote name='diabelkowa']dobra a co mam mu zrobic jak ucieknie przeciez nie dorwe go i nie bede lala po doopsku czasem mu sie nawet uda uciec na 10 metrowce jak wyczuje z daleka kumpla... :/[/quote] Diabełkowa - gdybym miała coś Ci poradzić: NIC mu nie rób. Jeśli przyjdzie do Ciebie nawet po godzinie, pochwal.
  21. [quote name='Cimi']Moje suczysko też tylko mięcuitke piłeczki, które może pomemlać :lol:.[/quote] Wika lubi takie piłeczki dla kotów - miękkie, z watą w środku i dzwoneczkiem. Wika mamle piłeczkę albo bawi się nią, piłeczka dzwoni... szał :loveu: Te piłeczki niestety mają wiele szwów, z którymi piesek szybko sobie radzi, więc wkładam taką piłeczkę w moją starą (ale praną :eviltong:) skarpetkę, zawiązuję mocno... i mam takie sprytne urządzenie, które dawkowane z umiarem może mieć super zastosowanie. Ostatnio przyszedł do mnie kolega, którego Wika uwielbia (a on ją średnio, tzn. na dystans - i chyba dlatego właśnie ona go tak kocha), nie dawała mu spokoju, przynosiła mu wszystkie zabawki, piłeczki, pluszaki, w końcu wzięłam z szafy dzwoniącą skarpetkę i wysłałam psa na miejsce - i nie ma psa, tylko dzwonienie było słychać ;-)
  22. [quote name='Vince']no nareszcie, wkoncu 2 dni temu (w srode) zamieszkał z nami młodziutki 3- miesieczny ast.. :D nie mam mozliwosci zrobienia fotki bo bym wstawił na forum, młody ma piekna brazowo- białą siersc, jednak bez podcietych uszu, i w tym wieku napewno juz podcinac mu nie bede...[/quote] Ile czasu dziennie poświęcisz maluchowi na spacery? :-)
  23. [quote name='grallinka']w sumie on najbardziej to lubi piszczec...tak glosno na wysokich bardzo tonach gada cos sam do siebie.to jest jego glowne zajecie.[/quote] To chyba coś nie tak z tym Twoim psem... ;-)
  24. [quote name='grallinka']a ze on nie bawi sie niczym w domu i w ogole raczej nie jest zabawkowy to jak sie wyspi to zaczyna wyc, bo nie wie co moze robic ze soba. Jak jestem w mieszkaniu to jak sie wyspi to chodzi sobie po domu...po prostu chodzi...zajrzy w jedno okno pozniej w drugie..pozniej chce na balkon..i tak ciagle...[/quote] A jeść lubi? A gdyby zostawić mu kong wypełniony żarciem? Albo w ogóle jakieś pudełko/pudełka z jedzeniem, owinięte w jakąś szmatę na przykład (jeśli jest gwarancja że nie zje razem ze szmatą oczywiście)? Są takie kostki z otworem (buster cube), do których wsypuje się żarcie i pies turlając kostkę powoduje że żarcie się wysypuje (uwaga, sąsiedzi mogą narzekać na hałasy ;-) ). Żeby miał zajęcie - dobieranie się do tego. Można to pochować w różnych miejscach w domu.
  25. [quote name='grallinka']no tak, ale co z psami ktore nie wyja od razu tylko np po ok 4-6h?czekac pod blokiem tyle godzin az zacznie wyc?[/quote] Hmm, może w takiej sytuacji dałoby się wpaść do niego po połowie tego czasu, czyli po 2-3 godzinach, wyjść na 10-15 minut spacer? W tym ćwiczeniu nie jest najważniejsze, czy jesteśmy w tym czasie pod blokiem, w sklepie czy w pracy. Chodzi o stopniowe wydłużanie czasu samotności.
×
×
  • Create New...