-
Posts
3190 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Baltimoore
-
Na razie nie wiemy ani jak długo Jagódka ani jak długo trzy kociaki zostaną w lecznicach. Z trzech kociaków jeden rano już całkiem bez biegunki, dwa jeszcze trochę lużne kupki, ale to było niecała doba odkąd trafiły do lecznicy. U dziewczyny zostały jeszcze książeczki zdrowia, choć przypominałam. Ma je dostarczyć do lecznicy więc jeszcze nie można jej powiedzieć jak bardzo jest nieodpowiedzialna i bezduszna. Ale wprost nie do uwierzenia, że można być tak nieczułym.
-
Schodząc na ziemię :( DT trzech kociaków z lasu nie okazał się taki super jak się zapowiadał :( A byłam tam osobiście przecież. Kociaki dostały biegunki (po saszetce Feliksa być może + podróż + stresy), ani wcześnie, ani w czasie całej długiej podróży sraczki nie miały. Pani mimo moich kilkrotnych próśb o zabranie ich wczoraj do weta lub chociaż o podanie smekty, ograniczyła się do wystawienia ich na balkon !!!! , bo śmierdziało z kuwety (bez komentarza), uproszona wzięła je na noc do łazienki a dzisiaj zamierzała je odwieżć do TOZu, ale ich nie przyjęli. Być może dzisiaj też spędziły pół dnia na balkonie !!! Szlag !!!! Zażądała za to ode mnie natychmiastowego zabrania kotków "żeby się nie zarazić bo już sama dostała biegunki". Z trudem wyszukałam w Krakowie lecznicę ze szpitalikiem, współpracującą z fundacją Stawiamy na Łapy (cudowna fundacja :) ) gdzie zgodzili się kotki przyjąć i zaopiekować zdrowotnie, bo przecież gwarancje finansowe mogłam im tylko dać przez telefon. Na szczęście pani z nietrafionego DT zgodziła się je tam odwieźć. I będzie jutro pytać o stan zdrowia kotków, bo "nie wie czy ma dezynfekować całe mieszkanie". Na razie stan stabilny, były bardzo odwodnione, ale zjadły i na razie bez biegunki. Dora szuka na gwałt gdzie je umieścić po zabraniu z lecznicy. A ja na razie przekierowałam zamówione dla nich jedzenie pod nowy adres- naszej nieocenionej wolontariuszki od wizyt pa i bazarków Bo trzeba będzie jedzenie przekazać do nowego dt. Trzymajcie kciuki.
-
I nie nadawałabym się na DT :(( Te 3 maluchy z lasu, tylko je wiozłam, dałam zjeść, wygłaskałam, dwa razy zmieniłam okupkany podkłąd i już je KOCHAM :))) Logisiowatego burego kocurka, który miaukał głośno i zaczepnie z transporterka, burasiowatą słodką koteczkę i prześliczną łagodną Trisię z ogromnymi ufnymi oczętami. Teraz potrzebne dla nich najlepsze domki na świecie !!!
-
Transport blabla 80zł, Niestety nie miał ich kto w Krakowie odebrać, choć obdzwoniłyśmy kogo się dało, a pani z DT w pracy. Zdecydowałam przejąć je na autostradzie pod Tarnowem i zawieźć samej. BTW I tak wyszło mnie taniej niż kiedyś zwrot kosztów paliwa znajomemu koleżanki, który przedstawił paragon za tankowanie. Ja też zatankowałam przed wyjazdem, ale spaliłam mniej niż połowę :) Cóż, ludzie.... Pewnie sobie doliczył za poświęcony czas :) A i tak byłam zadowolona, że wtedy zawiózł kotka, bo inaczej koleżanka musiałaby jechać z kotkiem pociągiem.
-
Trzy kociaki z lasu już w domu tymczasowym, ciepło i bezpiecznie. Kocurek bardzo rezolutny i ciekawski, zaraz po przyjeżdzie obleciał cały dom :) Bura koteczka trochę ostrożniejsza, ale też wyszła zobaczyć co i jak. Szylkretka rozespana została na razie w transporterku, ale zrelaksowana, Super kociaki, cudownie mruczą głaskane, będą przytulaste i nakolankowe.
-
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Baltimoore replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Dysiu (:) Tak bardzo smutno i żal