karjo1
Members-
Posts
154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo1
-
To jednak dosc duzy pies, gdzie jakis maluch "torebkowy" (np.york) moglby byc zaakceptowany. Z boksiem moze byc roznie, potrzebuje ruchu, wiecej jedzenia, a jaki Medor jest w stosunku do dzieci? Bo nawet niechcacy moze przewrocic 1-2 letnie dziecko, a wtedy mozesz miec problem. No i 6 miesiecznej kwarantanny nie da sie uniknac, zeby nie bac sie kazdego spaceru. Pozdrawiam
-
Madzia, teoretycznie jest taka mozliwosc, ale licz sie tez z tym, ze przede wszystkim au pair ma zajmowac sie dziecmi, nie swoim psem. Nie wiadomo jakie sa dzieci, ktorymi masz sie opiekowac, w stosunku do zwierzat. Praca au pair to w zasadzie mieszkanie, jedzenie i niewielkie kieszonkowe, wiec zazwyczja szukac sie dodatkowej pracy - co wtedy z psem, raczej go nie wezmiesz.... Koszty wyzywienia zwierzaka, a duzy on ? Co, jak Ty czy rodzina, u ktorej masz pracowac i mieszkac, zrezygnuja z umowy i bedziesz musiala na szybko szukac mieszkania (bo pokoju raczej komus z psem nie wynajma).... Przemysl dobrze taka decyzje.
-
lemonsky, podpowiedz swojemu mezczyznie pomysl z promem, mozna odpoczac, przespac sie, a z Dunkierki juz nie jest tak daleko. No i drogi ciut ;) lepsiejsze.
-
Paulinko, gratulacje charakternej pannicy. Jest cudny misiak, futrzak nie z tej ziemi. A siadaniem na spacerze sie nie przejmuj, tez musi kiedys odetchnac, lapki jeszcze takie malutkie a tyle przestrzeni do obwachania i obejrzenia.:multi: Buziaki i mizianie od nas i wujka Postiego
-
Niestety, nie wiem ile dodatkowo, powinni w Locie wiedziec, moze na stronkach weterynaryjnych angielskich, moze strona lotniska ang. ma jakies wskazowki. My od razu sie nastawialismy na podroz samochodem, bo pies ciagle z nami, a jego waga = bilet za jakies 6.000 PLN :placz:, wiecej bambetli mozna wziac, no i dojezdzamy pod drzwi nowego domu :lol:
-
Malutka, bez urazy ale spoko spoko, gleboki oddech ;) 1. W Londynie i calej Wlk. Brytanii czas jest przesuniety do tylu, np. jest 16.00, to w Polsce jest 17.00 2. Sylwia wlasnie ze wzgledu na nadmiar bagazu planuje jechac samochodem, bo to przeprowadzka na dluuuuugo (tez sie zbieramy do tego) 3. Ladek to Ladek Zdroj ? :evil_lol: ;) lemonsky do tego calego czasu dolicz odprawe weta na lotnisku docelowym (angielskim) (czas i koszty), wchodzi to w koszty biletu w BA ale w Locie za dodatkowa oplata. Pozdrowienia!
-
Podsylam od razu do laboratorium szpitalnego, normalnie place w kasie i kosztuje to 5-7 zl. I zaproponowano mi robienie badan po 7 - 10 dniach od pozarcia paskudztwa, probki pobranej rano po nocnej przerwie spacerowej, a powtarzanie dopiero, jak cos zauwaze. A tabletka kosztuje mnie 10 zl na kazde 10 z 55 kg mojego malenstwa ;)
-
Co do Irlandii : To mam wziete z Instytutu weterynarii w Puawach gdzie robi sie badanie na ilo przeciwcia na wcieklizne a to jest potrzebne. Oto co trzeba zrobic Zwierzęta towarzyszące (psy koty i fretki) przemieszczane w celach niekomercyjnych z Polski do Republiki Irlandii muszą spełniać następujące wymagania: 1. W pierwszej kolejności muszą zostać zidentyfikowane za pomocą mikroczipu, zgodnego z wymogami normy ISO 11784 lub Aneksu A do normy ISO 11785 (w przypadku, gdy mikroczip nie spełnia wymagań żadnej z ww. norm, właściciel zwierzęcia lub osoba za nie odpowiedzialna w imieniu właściciela, musi zapewnić możliwość odczytania numeru mikroczipu podczas jakiejkolwiek kontroli, tzn. musi dysponować czytnikiem). 2. Następnie zostać zaszczepione przeciwko wściekliźnie. 3. Po upływie co najmniej 1 miesiąca po szczepieniu przeciwko wściekliźnie należy pobrać krew (rejestry lekarzy upoważnionych do pobierania próbek krwi do badań od psów, kotów i fretek prowadzą właściwe terytorialnie okręgowe rady lekarsko-weterynaryjne. Listy ww. lekarzy są dostępne na stronie internetowej Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej pod adresem [url]www.vetpol.org.pl[/url]) od zwierzęcia i wysłać do badania w kierunku efektywności ww. szczepienia do zatwierdzonego przez Unię Europejską laboratorium – lista zatwierdzonych laboratoriów jest zamieszczona w Decyzji Komisji 2004/693/WE (na terenie Polski zatwierdzonym laboratorium jest Państwowy Instytut Weterynaryjny – Państwowy Instytut Badawczy - Zakład Wirusologii, Al. Partyzantów 57, 24-100 Puławy, [url]www.piwet.pulawy.pl[/url] ). 4. Zwierzę może wjechać na terytorium Republiki Irlandii nie wcześniej niż po upływie 6 miesięcy od uzyskania pozytywnego wyniku ww. badania (tzn. uzyskania w badaniu miana przeciwciał co najmniej 0,5 IU/ml). Jednocześnie, podczas tego 6-ciomiesięcznego okresu zwierzę musi pozostawać na terenie państwa członkowskiego. 5. Jednocześnie, po uzyskaniu wyniku badania należy udać się do lekarza weterynarii upoważnionego do wystawiania paszportów dla zwierząt towarzyszących (lista lekarzy wyznaczonych znajduje się na stronie internetowej: [url]www.vetpol.org.pl[/url]) w celu wydania paszportu dla zwierzęcia i wprowadzenia do niego informacji o wszystkich ww. czynnościach (identyfikacja zwierzęcia, szczepienie przeciwko wściekliźnie, badanie efektywności szczepienia). 6. Dodatkowo na 24-48 godzin przed wyjazdem, zwierzę musi zostać odrobaczone i poddane profilaktyce przeciwkleszczowej – przeprowadzenie tych czynności musi również zostać potwierdzone w paszporcie zwierzęcia przez lekarza weterynarii. 7. Zwierzęciu podczas przemieszczania musi towarzyszyć właściciel lub inna osoba odpowiedzialna za zwierzę w czasie przemieszczania. 8. Zwierzę może wjechać na terytorium Republiki Irlandii jedynie zatwierdzoną trasą i korzystając z usług zatwierdzonego przewoźnika (lista zatwierdzonych tras wjazdu oraz zatwierdzonych przez władze irlandzkie przewoźników dostępna jest na stronie internetowej [url]www.agriculture.gov.ie[/url]) Uwaga! Aby zwierzę zostało wpuszczone na terytorium Republiki Irlandii musi być bezwzględnie zachowana kolejność powyższych działań. W przypadku, gdy zwierzę zostało najpierw zaszczepione przeciwko wściekliźnie a potem zaczipowane, powyższe szczepień powinno zostać powtórzone po zaczipowaniu zwierzęcia, jednakże ze względów zdrowotnych, nie wcześniej niż w 21 dni po ostatnim szczepieniu. Adres instytutu - National Veterinary Research Institute Al. Partyzantow 57 PL- 24-100 Pulawy Tel / Fax: 00 48 81 886 30 51/ 25 95 E-mail: [email]jfzmudzi@piwet.pulawy.pl[/email] A moze spojrz na forum dublinek.net, tez takie mydlo i powidlo wiadomosci, moze tam cos ciekawego znajdziesz. Sylwia, z odrobaczaniem juz od dluzszego czasu robie najpierw badanie kalu (kilka zlotych), jak cos wylezie w wynikach albo na oczy ujrze (jeszcze sie nie zdarzylo), to odrobaczam. Przede wszystkim psiura nie dostaje lekow a i oszczednosci :diabloti: sa. Pozdrowienia Ps.W paszport, z tego co wiem, wpisuje sie tylko odrobaczenie/szczepienie wymagane do przekraczania granic.
-
Wymiziaj od nas Swoja panne, jest cudna :loveu:. A wujek Posti juz sie zaopiekuje :evil_lol: i zadba, coby wiedziala, jak duza ma rosnac .....:lol: Pozdrowienia serdeczne !
-
Sylwia, moje szczescie tyz juz dzis pojechalo, buuuuuuuuuuu:-( I dopiero pod koniec maja jedziemy z mala do niego na pare dni, jak dobrze pojdzie.....
-
Spokoju, pewnosci w przeprowadzce, smakolykow, futer cieplutkich obok :loveu: Wszystkim zyczymy!
-
Marta nie obijaj sie :evil_lol: Pietrus psowo-dzieciowo-ciazowo-przeprowadzkowy niedlugo zaczyna krazyc po Polsce i zbierac chetnych :eviltong:
-
To kiedy lecimy :evil_lol::loveu:??
-
Takiego doubledeckera , w pietrusa wszyscy i wszystko chyba sie zmiesci :evil_lol: Pozdrowienia
-
Wreszcie ktos z "naszych" okolic, fajnie ze i Birmingham sie zasiedla dogomaniakami, a jeszcze z suniami, samo szczescie :multi: Coco, chcesz konkretow, pogogluj troche, wejdz na stronki Defry, bedziesz mial(a) najbardziej wiarygodne info ;) Pozdrowka
-
Zawsze jestesmy do Waszej dyspozycji, jak cos tylko, to my som obok :calus:
-
Brak slow, Posti po sasiedzku sie przytula...A kciuki ludzko-malamucie ciagle trzymane
-
Z tego co widze, to UK sie rozwinie w maluchu dogomaniackie ( tez metoda na opanowanie obcych ladow ;) ). My juz z przychowkiem, bedziemy testowac szkoly dla 5-latkow :). PS. Malutka, do dziela, jeszcze jak sie uda blizniaki to bingo:evil_lol: A moze i sie pokusimy na wystawy, bo faktycznie koszty nie porazaja...
-
to sami londynczycy, tylko my sierotki z B'ham ,buuuuuuuuu:-(
-
Ja sie od razu nastawiam na znieczulenie miejscowe, jest taka masc dla dzieci, stosuje sie z pol godziny przed ukluciem i z glowy stresobol ;)
-
Dzieki, jak dobrze sie doinformowac :multi:
-
A powiedzcie mi, prosze, jak wielki jest ten chip, wrrrrr szkoda ze tatoo nie wystarcza. Nas czeka cala procedura pozna jesienia i potem odczekanie kwarantanny. Co do pracy, na poczatek pewnie dluuugie polowanie na prace, moze uda sie cos ze zwierzakami, moze konie :smile:. Gdzies mi przewijaly dosc popularne oferty dog handler i animals technician, ale nie potrafilabym pracowac z zwierzakami doswaidczalnymi :-(. Wyglada na to, ze wyspy opanuje mafia, mafia dogomaniakow :evil_lol:
-
Tez mialam problemy z duzym (55 kg) psem i modzelami. Przenosiny na cos miekkiego nie wchodzily w rachube - od zawsze woli zimna, twarda podloge. Ktos mi podpowiedzial zmiane zywienia na barf, jednym z fajnych efektow wlasciwie zestawionego jedzenia jest wlasnie pozbycie sie ( a przynajmniej zaleczenie) modzeli. Pozostaly niewielkie, niewidoczne slady pod futrem. Jednoczesnie smarowalam kilka razy dziennie (przed wyjsciem na spacer - zeby psies nie zlizywal) kremem na odparzenia dla niemowlat(chyba wlasnie bepantenem ale tym na spekania skory, odparzenia, chyba rozowe opakowanie).
-
No to troszke o sposobach przewozu zwierzy: [FONT=Verdana]http://www.britishairways.com/travel/pet/public/en_gb i tu [URL="http://www.britishairways.com/travel/pets2/public/en_gb"]http://www.britishairways.com/travel/pets2/public/en_gb[/URL][/FONT] [FONT=Verdana]http://www.speedferries.com/ Mozna tunelem, ale wychodzi nieco drozej, chyba, ze sie kupi bilet z wyprzedzeniem i na godziny nocne.Za to szybciej.[/FONT] Jest tez niezle rozwiazanie przeprawy promowej z Dunkierki. [FONT=Verdana][/FONT]