-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
~Kasja - duża młoda suczka, witaj na pokładzie! u nas w bdt
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki :). -
Też trochę mogę wpłacać. Może u Murki się znajdzie miejsce? Bo pewnie u Judyty, marne szanse :( ? Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale może Pani Krysia od Baldo, mogłaby wziąć maluchy? Może warto spytać? Ona ma teraz "tylko" trzy psy i chyba cztery koty. Z pewnością, trzeba by było dać karmę, weta (z transportem) i może coś na Jej zwierzaki? Kiedyś, jeszcze w Rudkach, tymczasowała moją Pomi. Ona ma serce i podejście do zwierząt. Teraz ma ciasno, ale to lato i maluszki.
-
Też myślę, że zostań y póki co przy niej. Jak coś będzie nie tak (tfu, tfu) , mamy pole manewru. Kupiłam Maxowi na Allegro duży Kerabol i 2opakowania Sebo stop spot on. Zapłaciłam 119,94 zł (razem z przesyłką). Połowę tej kwoty, zafunduję Maksiowi, a o drugą połowę, poproszę Alaskan o zwrot z konta Maxa. Mureczko, zapytaj Pana doktora, ile razy i w jakim odstępie, można powtarzać kurację Sebo stop on krople. Bo jak nie ma ograniczeń i widać, że skutkuje, to chyba warto to robić. Ale te doustne (Kerabol) , też warto brać.
-
Byłam dzisiaj z Lerką na obcinaniu pazurów, bo ja jej nie potrafię obciąć, tak się wije i wyrywa. A pazury jej rosną błyskawicznie i nigdy i nigdzie ich nie ściera. Pani Doktór jest zachwycona domkiem babci Basi, która teraz nazywa się Tosia. Tosia śpi na kanapach, bawi się zabawkami i biega z ferajną po ogrodzie. W załączeniu zdjęcia Tosi. Żyj jak najdłużej, szczęśliwa psia babciu :).
-
To dzięki ogłoszeniu Alaskan i dobrym myślom, przesłanym przez Cioteczki obecne na wątku Basi :)
-
A tu historia spsiałej owieczki, ale jak się okazało, Perełka, to była jej mama, a ona nazywała się Metka. I była czarna. Lusia, też jest czarna ;) . http://rodzice.net/news/bajki/czarna-owca.php Co do zwierząt gospodarskich, traktowanych jako zwierzęta towarzyszące, jestem jak najbardziej za i żałuję, że mieszkając w bloku nie mogę zaprosić do mieszkania któregoś z nich. Tak że trochę basiowej Pani zazdroszczę ;).
-
Ale podobno Arik szczypie trawę typowo po owczemu :). Co do owieczki Lusi, to ona jest u Pani od czasów, kiedy była jagniątkiem i wychowywała się z psami. Pamiętam z dzieciństwa, książeczkę o owieczce Perełce, którą też wychowały psy i która "spsiała do reszty". To chyba było opowiadanie Grabskiego?
-
Alaskan, dziękuję za wspaniałe ogłoszenie, a wszystkim Cioteczkom, za kciuki! Pani Doktór, też bardzo, bardzo wszystkim dziękuje :))) Basia ma dom! Będzie tam miała kolegę Arika(też malutki) , który nauczył się od owieczki Lusi szczypania trawy :). Jest jeszcze bardzo bojaźliwa sunia, i dwa koty, ale oni się póki co, nie udzielali. Owieczka wychodzi na dwór za potrzebą, chodzi z Panią i Arikiem na spacery, podróżuje samochodem. No i śpi na kanapie, ale o tym, już wiecie ;). Pani bardzo miła i widać, że dobrze czuje zwierzaki. Dzięki za pomoc i wsparcie :*)
-
Alaskan, dzięki nieustająco :). Masz dobre pióro do ogłoszeń :*) . Czekamy na piątkowe wiadomości :). Adopcja do kanapowej owcy? Czemu nie ;)