Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Nie byłaś,więc tym bardziej - witam :)
  2. Też nie wiem do końca, jak to z tymi randowymi podkopami. Wiem, że jesteście ciekawe, ale ponieważ zawsze można powiedziec, że "telefon padł" i "nie mam zwyczaju oddzwaniać", "jakie brzydkie insynuacje", to....nie napiszę kto i co. Tylko, jeśli by miał tam pójść jakiś "nasz" pies. A w sumie, Pani uniknęła trudnej dla siebie rozmowy, ale i też nie zobowiązała się do spełnienia(za pieniądze, jak by nie było) oczekiwań, które wydały jej się nierealne. Cóż, nie wszyscy potrafią być....... asertywni? ;)
  3. Ineczko, nie przepraszaj :) Wcale się nie dziwię Olusi, bo po dzisiejszej godzinie ze szczeniakami, czuję się mocno zmęczona. Jak dobrze pójdzie, czarnulka pojedzie w sobote do Warszawy. Zostanie jedna panienka do zagospodarowania. No i...bezdomniaki makowskie. Teraz stale mi się rzucają w oczy trzej panowie :(. Jeden cały rudy, niski, drugi, też niski i rudy, ale z białym kołnierzem i ciut wyższy, masywny. Trzeci szczuplak, większy, biały w szare łaty, chyba młodziak. Pewnie przyjechały "na jarmark".......Teraz, biegają po osiedlu, korzystają ze śmietników i jedzenia wyrzuconego przez okna przez dobrych makowian....... Jest jeszcze ciepło. Ale idzie zima......
  4. Byłam u psiaków. Walczą z kotami i gryzą po uszach biedną, starą sunię. Ze sobą - też walczą - jak to szczeniaki. Dzisiaj bardziej bojowa, była płowa. Paulino, dzięki za ogłoszenia :) . Ten sobotni dom dla czarnuli (jeśli wypali - tfu, tfu), to dzięki Twojemu ogłoszeniu :). Zaniosłam Pani podkłady dla szczeniaków(na podróż) i kasę na opłacenie jutrzejszego szczepienia jednego szczeniaczka - oczywiście, zaszczepione będą dwa(Pani chce płacić za szczepienie drugiego). Może DS warszawski, zwróci za "swojego", to koszty się zmniejszą ;). Płowa panna, nadal szuka domu. Dziewczyny, bardzo dziękuję za wsparcie i pomoc :). Nie ma, jak dogo :loveu:
  5. Na wszelki wypadek - zapamiętam :)
  6. Randzie też nie w głowie ucieczki, kiedy chodzi z nami bez smyczy po polach i lasach. Po osiedlu - na smyczy, bo takie prawo :(. A w domu - grzeczna :)
  7. Są zmiany :). Zadzwoniła Pani z Warszawy. To znacznie bliżęj, niż Kraków. Trzymajcie kciuki w sobotę.
  8. W oczekiwaniu na miłość - do Randy, poszlismy z psicami na psacerek po polach. Wybiegały się do upadu. Obserwując Rande, coraz bardziej dochodze do wniosku, że blisko jej do jakiegoś wyżła? gończego? a labkiem, to z żadnej strony nie jest. Wody(kałuże) - nie lubi. Bardzo ładnie przeczesuje nosem teren, węszy we wszystkich mysich dziurach, robi piękną stójkę. Tylko, jak mówi TZ, jest psem myśliwskim retro, bo .....boi się huku . Chętnie weźnie udział w polowaniu, pod warunkiem, że myśliwy będzie miał łuk, a nie - strzelbę.
  9. Wszystko dla psów :). Nutusiu, może i ja zamówie taka obróżkę dla siebie? Mam kłopoty ze snem, a Ty napisałaś, że na Ludzia działa nasennie ;). Ciekawam, co zastałaś po powrocie?
  10. Dzieki , Nutusiu za podzielenie się doświadczeniami :). Póki co, płatny DT, z którym zaczęłam na ten temat rozmowę, po usłyszeniu, o co chodzi, po prostu - się rozłączył. I - przestał odbierać moje telefony :(. Zaznaczam, że nie chodzi o hotelik, z którego regularnie korzystam i z którym mam jak najlepsze doświadczenia, ale jest zbyt daleko i co tu mówić - inna grupa cenowa ;). Czyli, Randę musi ktoś pokochać - obojętne, czy z domku, czy z bloku :)
  11. Lisio domator. Zdecydowanie, gości nie lubi. Dobrze mu samemu z Pańcią i nikt więcej nie jest mu do szczęścia potrzebny :). Jak się upewni do końca, że Pania i dom już ma na stałe, przestanie gmerać w łapce :).
  12. Póki co - bez zmian.
  13. Dzwonił miły Pan z Otwocka. Niestety, stracił zainteresowanie Randą, kiedy powiedziałam, że zostawiona sama, przekopywała się pod siatką (pierwsza adopcja). Szkoda, bo Pan mówił bardzo sensownie. Tak się zmartwiłam, że nic z tego, że o Arii nie powiedziałam. Ale - jak jest z Arią? Względem zostawiania samej na ogrodzonym(ale nie "pancernie") terenie? Ani o Wierce - też nic nie wspomniałam :( - chociaż Pan chyba chciał młodego psa, chętnego do zabawy z dzieckiem......ale żeby czekał grzecznie w ogrodzie ....... -------------------------------------------- Ale tak się zaczęłam zastanawiać, jak to było z tymi wycieczkami Randy? Czy pies zostawiony sam na kilka godzin w ogrodzonym ale niezabezpieczonym w 100% ogrodzie, będzie grzecznie czekał na powrót człowieka? Wiecie, jak to jest z własnego doświadczenia z psami? No, bo ja blokowa i nie mam takich doświadczeń. --------------------------------------------- Zaczynam sie zastanawiać nad metodą sprawdzenia Randy ws tych wycieczek podpłotowych po okolicy. Bo z Fioną u Mazowszanki, było oczywiste - od Niej, też szła sobie polatać (mimo, że miała własnych Ludzi i psy na miejscu). Zastanawiam sie, czy nie dać Randy na jakis czas(i to teraz, kiedy jest jeszcze ciepło), do płatnego :( DT, z dobrze ogrodzonym ogrodem, ale nie do zamkniętego, "pancernego" kojca i z bywajacym tam normalnie ludziem i z możliwością wchodzenia do domu . Muszę się dowiedzieć, jak z tą naszą Randą jest i co mówić potencjalnym domkom. Żal mi tego domku otwockiego :(. I tak naprawdę nie wiem, - można ją bezpiecznie zostawić na kilka godzin w ogrodzie - czy - nie?
  14. Marysiu, z całej siły, trzymam kciuki :). Będę towarzyszyć Wam w myślach :)
  15. Maluchy mają +/- 8 tygodni. Nie wychodzą. Nie są zaszczepione(długo miały robale). Teraz po weekendzie, będę chciała je zaszczepić.
  16. Może spytaj :modla: . Tak na wszelki wypadek........
  17. No widzisz, nie zapytałam :(. Gapa ze mnie ......... Chociaż, Pani coś mówiła(oddając Twoją = Dyzia adresówkę) , ale nie pamietam co........To było na samym początku wizyty i było trochę zamieszania
  18. Nie znam Jej, ale sprawdziłam w wyszukiwarce. Od dawna nie była na dogo
  19. Mazowszanko, wysłałam Ci @ ze zdjeciami Lisia. Lisio nie lubi pozować, więc chociaż zdjęć zrobiłam dużo, to praktycznie, wszystkie takie same - Lisio przytulony do nóg ukochanej Pani :). No, to poprosiłam TZa, żeby zrobił mnie i Lisiowi wspólne zdjęcia. Widać, że woli swoją Panią, niż mnie, ale zniósł to dzielnie ;)
  20. Dzięki za info :). Ale jak biedny pies ma być spokojny, jak go atakują kaczuchy, spróchniałe pnie i kuropatwy? Czekam na dalsze testy - jedna jaskółka(znowu psa wystraszy!), wiosny nie czyni, ale.........:)
  21. Niestety, kiedys mówiono, że trzeba mieć zdrowie, zeby sie leczyć. Teraz potrzebne są jeszcze pieniądze i to całkiem spore. A wtedy, jak ma się zdrowie i kasę, to - po co się leczyć? Lepiej pojechac na Kanary, albo inne Seszele ;) Kupie można zrobić badanie DNA i wtedy wiadomo, czyja była ;) http://wyborcza.pl/1,76842,9886848,Kupa__DNA__Kara.html
  22. Pan z Krakowa do mnie zadzwonił. Podoba mu sie czarnulka :). Do sprawy, włączyła się znajoma dogomaniaczka od malagos - wegielkowa, czyli Pani nie z Krakowa, a z Kielc. Pani myślała, że szczeniaczki są w Warszawie, a one, biedulki - w Makowie..... Będziemy w kontakcie telefonicznym. Trzymajcie kciuki :)
  23. Witam :). Cieszę się, że jedne szelki już dotarły i wierzę, że jakoś je na Bafiego nawleczecie. Ciekawa jestem, czy choć trochę go spacyfikują, bo odwiedziłam dzisiaj inny(zdecydowanie spokojniejszy) psi traktorek i jestem ciekawa skuteczności "wynalazku" - również dla "przyszłych pokoleń" ;). Pozdrowienia dla Ludzi, mizianko dla Psiaków :)
  24. Taaaa, Lisio Rysio nas oszczekał, przerażony, że jeszcze go wsadzimy do auta i porwiemy z Raju :). To całkiem poważny pies stróżujący :). A tak w ogóle, to widać , że kocha swoją Pania - z wzajemnością. Pani - przemiła :). Nutusia miała rację - Lisio Rysio, ma klawe życie :loveu: . Dopiero po jakimś czasie, przekonał się do mnie, ale do Tomka, to już - niekoniecznie. Przywieźliśmy mu dużą "kość" z prasowanej skóry wołowej. Przy nas nią zdecydowanie pogardził, ale jak już sobie pojechaliśmy, to ją porwał i pognał z nią do ogródka (Pani do nas zadzwoniła). Z kotem, jest w dobrej komitywie. W sumie - oby wszystkie wizyty Po adopcyjne, były takie radosne(o pysznej kawie i cieście papieskim, juz nie wspomnę). Potem wgram zdjęcia Ryszarda Pierwszego Szczęśliwego i umieszczę na wątku lisiowym :). PS. Chałupa przetrwała w stanie nienaruszonym. Psice - też :).
×
×
  • Create New...