Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. I ja jestem u Arii. Macie racje dziewczyny. O domek - trudno :(. Może i ja poproszę Inkę o plakacik Randy? I zawieszenie? Do tego wieszania na Cudownej Budce - po wydrukowaniu - wyślę pocztą ;)
  2. Dzisiaj na psacerku porannym(chodzę ja - kolejno - najpierw Bliss, potem - Randa), Randulec pogonił okazałego bażanta. Na pobliskim osiedlu domków jednorodzinnych, nie wszystkie działki sa już zabudowane i na tych wolnych - istna bażanciarnia. Przy dzisiejszym śniadaniu, Randa zafascynowana patrzyła, jak obieram i kroję świeży ogórek na kanapkę. Zjesz? - zapytałam. Spojrzenie mówiło samo za siebie ;). No, to jej dałam dwa - trzy plasterki. Zjadła ze smakiem(pierwsze pół - wypluła, ale potem zjadła). Muszę sprawdzić, jak jest u niej z jedzeniem jabłek i surowej marchewki? Taka owocowo - warzywna, była nasza pierwsza ONka - Bryza. Uwielbiała chrupać głąby od kapusty(ja też), surową marchewkę, jabłka - nawet same ogryzki. Potem, żadna następna nasza panienka, niczego takiego do pyska nie wzięła. No, chyba po to, żeby wypluć z niesmakiem ;). Odwykłam od dawania psom surowych owoców i warzyw.......
  3. Wspaniała wiadomość o poranku :)
  4. Chowa na "gorsze czasy" . Tak jak kości ;). Rutek, zakopywał chrupki w posłanku w kocyk od Mazowszanki(kocyk robił za glebę). Po czym wygryzał w kocyku dziurę i zjadał wygryzioną część kocyka. Chrupki czekały, jako żelazna rezerwa. Taki był zmyślny chłopak :).
  5. Kiedy wyszłam z Bliss wieczorem, zobaczyłam że coś świeci pod balkonem. A to jacyś sympatyczni ludzie, szykowali naszej Piranii budę na zimę, a że ciemno, to palili latarkę. Zachęcali do oglądania budy jutro rano. Karmią psiaka systematycznie, jest z nimi zaprzyjaźniony - ponoć, to jeszcze szczeniak i nie taki zły :). Super! Pewnie boi się innych dużych psów i dlatego na nas szczekał i kłapał zębami...... No i bronił swojego nmiejsca (znowu Nutusia ma rację ;)). Przemiła Pani, z którą rozmawiałam, powiedziała, że zrobią mu ogłoszenia w necie. Muszę do niego zacząć chodzić bezpsowo.
  6. I całe szczęście. I dobrze, że jest dogo :)
  7. No, to faktycznie - Cudowna Budka :) .
  8. A co się będę ograniczać. Obu Jej złapię i przywiozę :)
  9. A czemu nie może zostać, tam gdzie jest?
  10. Tak to oni....Dziękuję :(. Przekażę Koleżance, bo Ona szuka podwody........
  11. Mestudio - podziwiam :). Za domki dla Waszych zwierzów - trzymam kciuki :) A z tym spaniem to już tak jest, że jak możemy....to nie możemy, a jak możemy....to nie możemy :megagrin: :megagrin: . Kiedyś, nie byłam tego świadoma ;)
  12. Nutusiu, w pełni zasłuzyłas na wypoczynek w domu :). Tekst ogłoszenia Arii - wspaniały. Zaraz sama polecę ją adoptować od malagos :)
  13. Też tak myślę. Ja nie rozmawiałam z Państwem, tylko Koleżanka. Chodziło (o ile dobrze zrozumiałam), o brak jakiegos szczepienia, które ponoć miało być wykonane - piszę znając sprawę niedokładnie :)
  14. Bliss (pewnie ze wzgledu na wysoce prawdopodobną przeszłość kojcową), nigdy nie miała takich zachowań. Chyba, że jak mówi TZ, rozrabia Bliss i chce całe odium zrzucić na "przybłędę" Może ją wygnają ;)?
  15. Wątek wędruje w górę. Szczeniorka, nadal bezdomkowa. Telefony milczą...... Są Państwo( z poprzednich telefonów), chętni gdzieś spod Krakowa. Muszę dopytać Koleżanki, dokładnie skąd są, bo jednego malucha "fundacyjnego"?, już zwrócili. Po jednym dniu..... Ale to po 5 grudnia, bo teraz nie ma ich w domu. A czarnulka - rośnie i za chwilę przestanie być słodką kuleczką.........stanie się podrostkiem :(
  16. Gładziochy - też piekne :).
  17. Ufff........................dzień pełen wrażeń ;). Randa została z Bliss - raptem na godzinę i po powroce - pandemonium. Tak, to jeszcze nie było :(. Rozebrała na czynniki pierwsze lewy kapeć TZa (prawy, został nieruszony?), podarła, pogryzła i rozwłóczyła torebki na psie kupy, które stoją w pojemniku na szafce w przedpokoju. Zmarłam, jak weszłam. Straty materialne - żadne, moralne - ogromne :(. Takiej Randy - nie znałam. Zbeształam, nie dałam Randzie smaka na powitanie - tylko Bliss dostała. Bliss pochwaliłam i powiedziałam, że jest dobry i mądry pies. A Randa - zły i brzydki! Nie wiem, co z tego zrozumiała. Była bardzo skruszona i poszła na posłanie w małym pokoju. TZ wrócił i też psa ignorował, pokazując pogryziony kapeć. W sumie to jest mi jej żal....... Potem, zmieniliśmy kolejność wychodzenia. Pada deszcz ze śniegiem, mokro, ciapa, psacerki tylko po miasteczku. Zawsze wychodzi pierwsza Bliss, a teraz - pierwsza wyszła Randa, żeby po wyjściu nie szukała Bliss i TZ- a. Szłyśmy razem z Randą i cieszyłam się, jak ładnie panienka idzie na smyczy. Do czasu. Przy tz "starych blokach", przyczepiły się do nas domne/bezdomne psy. Zrobiłyśmy w tył zwrot. Randa - nadal grzeczna i posłuszna. Ale, jak z daleka zwęszyła TZ -a z Bliss -, jak zaczęła do nich ciągnać - traktor, to mało :(. Z tego wszystkiego, zapomniałyśmy, w jakim celu wyszłyśmy i trzeba było jeszcze pospacerować po padającym deszczu ze śniegiem, bo Randa zupełnie nie myślała o fizjologii..... Wreszcie, wróciliśmy do domu. Psy uszargane, jak nieszczęście. Zjadły obiad i poszły spać. A ja - odreagowuję na forum ;)
  18. Oj, niedobrze, Beziku :(
  19. U nas pada i się topi. Ostrołęka, bardziej na wschód, ale i do nas mróz dojdzie ......
  20. Też pytam, z jakim imieniem znalazła domek? Z tym dzwonieniem to doskonale rozumiem kejciu :).
  21. Wspaniały opis spania-niespania w domu pełnym zwierząt. Ja mam tylko dwa i śpią cicho i spokojnie. Gorzej ze mną, bo mam kłopoty ze spaniem i najczęściej śpię na prochach, krótko i co chwila się budząc. Kiedyś nie rozumiałam, jak to można nie móc zasnąć i budzić się przed świtem? A zwierza mam dobre, które same śpią i innym dają pospać - tylko ja nie umiem z tego skorzystać :( A te drugie szelki? może łatwiejsze w szybkiej pbsłudze, a też skuteczne? Poranny pośpiech, też znam głównie z dawnych czasów. Teraz, jak rano wychodzę z Bliss, Randa płacze i idzie się poskarżyć śpiącemu TZowi, ale potem czeka cicho na nasz powrót w przedpokoju. Cóż, prowadzę słodkie życie prowincjonalnej emerytki dwupsowej(i to tylko - w porywach) :megagrin: :megagrin:
  22. Nie znam osobiście żadnego hoteliku przyjmujacego psiaki dogomaniackie, a ten, o którym napisała Mazowszanka, też z wątku Kruczka - Ursynowiaka :) Beziku, pozdrawiam psiaczku :)
  23. Mnie ostatnio, też się śnia psy. Stada..... I też nie wiem , co to znaczy i nie chcę miec snów proroczych. Pozdrawiam Zojkę - trikolorkę :)
×
×
  • Create New...