-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
"Mój " makowski Pan doktór, też z tych dobrotliwych finansowo dla bezdomniaków :).
-
Trzymam z całej siły :)
- 239 replies
-
- Błędowo
- nowodworski
-
(and 5 more)
Tagged with:
-
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Nutusiu - dzięki po raz kolejny. "Mój",doktór też mówił o 5 latach(też nie lubi określać wieku psa ;) ), mówiąc, że wiejskie psy, mają ciężkie życie i jedzą(jak już :() głównie kości. Potwierdzam wyjątkowość Soni i optuję za operacją nóżki (jak Nutusia zgodzi sie niańczyć kulawca), żeby zwiekszyć jej szanse na najlepszy domek. Od finansowych konsekwencji - też się nie uchylam, Sonia, to też i "mój" pies. TZ pyta, po co taką niekłopotliwą Sonię(chętnie wychodził z nią na spacery), zamieniłam na Lerkę(za nic sam z nią nie wyjdzie), jak już koniecznie muszę mieć dwa psy. Idea "psa przechodniego", zupełnie do Niego nie trafia :(. Poprzednio narzekał, że oddaliśmy Randę, a wzięliśmy Sonię ;). Przywiązuje się do naszych tymczasek - dobrze to rozumiem :). -
Trzymam kciuki za maleństwa :)
- 239 replies
-
- Błędowo
- nowodworski
-
(and 5 more)
Tagged with:
-
I ja sie cieszę :) . Bardzo mądra decyzja :). Jak napisałaś o tym Bródnie - dobrze kojarzę? ;). Uważam że wizytę przedadopcyjną, możemy Ci darować, za liczne zasługi dla psów dogomaniackich. Ale na wizytę KONTROLNĄ - POADOPCYJNĄ, zgłosimy się wszyscy i wszystkie, jak dogo długie, szerokie i głębokie :P i wypytamy Owcę na okoliczność, jak się jej u Ciebie podoba? niech nam tu wszystko wybeczy w try miga ;)
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Drugą Cioteczkę, też serdecznie witam :) -
:D :D Wczoraj na późnym, nocnym spacerku z Lerką, spotkałam Collara. Dzisiaj, na porannym z Bliss - też. Szedł bidak złachany, ze spuszczonym ogonkiem i głupim wyrazem na pysku. Zgarbiony i wyraźnie - skacowany. Pani Krysia mówiła, że już wczoraj wieczorem, był cichy i grzeczny u Niej na stołówce. Pomachał mi tym ogonkiem leciutko, jak się mijaliśmy. Jaki to jest silny ten zew natury, że potrafi zrobić demona seksualnego z takiego porządnego i przyjaznego psa....;)
-
Frodo pojechał do nowego domu!!!! Trzymajcie kciuki!
konfirm31 replied to Xibalba's topic in Już w nowym domu
Tak. Teraz najważniejszy jest Frodo :). -
No tak. Filigranową - w przeciwieństwie do mnie, TZta i Bliss.
-
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Tak. Nie mogłam wytrzymać i bardzo martwiłam się, co z Sonią. -
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jest nieźle, ale to Nutusia sama napisze, jak odetchnie :). Sonia dostała ogromną szansę na nowe zycie(dzieki, Nutusiu), ale to się jej należało (jak psu zupa), bo dawno nie widziałam takiej dobrej, przyjaznej niekłopotliwej pieski. Oby Lerka chociaż w połowie była taka :) -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Witam :) pierwszą "ciocię ";) -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj byłam z Lerka u Pana Doktora. Ma 1,5 lat, a zachowuje się jak szczeniak. Chce się bawić, skacze, zaczepia Bliss. Dzisiaj została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie, odrobaczona Dehinelem plus(1/2 tabletki z porcji kupionej dla Yogiego :( ) i psiknięta Fiprexem, bo Spot on (też spadek po Yogim) - raczej zbyt duży . Kupiłam obróżki i szelki. Szelki ładne(lilaróż, jak dla yoreczka0, ale dal Lerk - be. Ale obróżka - OK. Póki co, nie brudzi w domu, dużo śpi, dobrze je, przytulaśna, bawi się zabawkami Bliss - najchętniej wielkim szarpakiem, który gryzie). Lubi być na rękach [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] Na spacer, chodzimy na flexi. Musze cały czas na nią patrzeć, bo włazi znienacka mi na buty, stając słupka i prosząc na rączki, albo wywala się na plecki brzuchem do góry, pod moimi samymi nogami. TZ zapewnia, że on z taką malizną, nie da rady wyjść, bo ją rozdepcze, albo sam się wywróci. Ja - też mam niejakie trudności. Przez drzwi(od mieszkania i klatki schodowej) , trzeba ją przenosić na rękach, bo się boi. Chrupki nie pomogły, pasztet brudzi. Kupię parówki - może przejdzie o własnych siłach? Rano, jak się obudziłam i Bliss przyszła mnie witać, wskoczyła na łóżko i zaczęła mnie lizać po całej twarzy. Tomka, też tak potem witała. Jak się nad nią pochylam, to wybija się do góry jak rakieta i wali mnie nosem w okulary. Śpi albo na posłanku dla tymczasów, albo na posłanku Bliss - wymieniają się miejscówkami [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Dodatkowe -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Wydatki 1. Szczepienie p. wściekliźnie - 10 zł 2.Canun Complet Small Breeds - 3kg - 29, 50 - normalnie nie liczę karmy, bo tymczasy jedzą to samo co Bliss, ale Lerka ma trudności z pogryzieniem takich dużych granulek. No, to testuję karmę Canun dla yorkopodobnych ;) 3. Szczepienie DHP - 38zł 4. Koszulka pooperacyjna - 38,50 zł z transportem 5. Ogłoszenie telegazeta - 10 zł 6. Szelki (z kolejna smyczą!) w Chińskim Centrum 10 zł 7. Canun Complet Small Breeds - 3kg - 29, 50 x2 op = 59,00zł (były 3 op, ale jedno dałam bezdomnemu szczeniakowi u P. Marzeny) 8. Sznury do gryzienia i szelki na Allegro (z dostawą) - 33,10 zł Stan na 8 luty - 228,10zł Wyzerowane w dniu 16 lutego, dzięki wpłacie Mazowszanki .Stokrotne dzięki :) http://www.dogomania.com/forum/topic/145123-do-usuni%C4%99cia-rozliczony-mega-bazar-z-przetworami/ Sterylizacja - 200zł - wyzerowane na Bezdomniakach makowskich z kolejnego bazarku Mazowszanki - dziękuję :) - brak zwrotu z Akcji Sterylizacja - nie wiem, czemu :( Edycja 29.maj 2015 ******* Wpłynął wczoraj zwrot 200 zł. za sterylizację Lerki od Akcji Sterylizacja - dziękuję. Te powrócone 200 zł przeznaczam na uzupełnienie konta Aresa, który jest na sporym minusie Wydatki cd. - umorzone, bo Lerka raczej zostanie w DT 1. Wyróżnienie ogłoszenia na OLX - na 30 dni 14. o4 2015 - 5.99zł 2. Obróżnienie gruczołów przyodbytowych, i 2 czopki z distreptazą - 22.05.2015 34,00zł ***************************************************pero, peroooo, bilans musi wyjść na zero :) -
Prowadzę wątek Bezdomniaków makowskich. Moje tymczasy, rekrutują się spośród nich. Sama zawsze miałam ONki, więc mój pierwszy tymczas, to był rzecz jasna bezdomny owczarek niemiecki. Max. A teraz, jest maleńka Lerka. Od wczoraj. Bo wczoraj była środa, a w co drugą środę miesiąca , jest u nas w miasteczku jarmark. I jest to jednocześnie dla całego powiatu i nie tylko, wspaniała okazja do pozbycia się swoich niechcianych psów. Przyjeżdża się na jarmark, przywozi psa i tego psa, wyrzuca się gdzieś w mieście. Niech się biedak wyżywi na miejskich śmietnikach :(, albo złapie go hycel, pojedzie do schroniska i będzie miał dobrze. Pewnie tak myślą. I po każdym jarmarku, w Makowie przybywa bezdomnych psów. Jednym z nich, jest Lerka Kopiuję z wątku Bezdomniaków makowskich Wyszłam z Bliss na południowy spacer i jak wracałam, takie coś spotkałam na ulicy. No, na chodniku pod sąsiednim blokiem. Podpełzło do mnie rozpłaszczone, szczekając(!) na wąchającą je Bliss. Dałam z kieszeni chrupkę - zeżarło. Pogłaskałam - wywaliło się na plecki. Z bloku, przed którym to się działo, wyszła jakaś Pani. Zapytałam, czy wie, czyj to pies? Powiedziała, że nie, "ale przecież dzisiaj był jarmark".......!!!!No, to wzięłam pod pachę(obroży, oczywiście nie było) i zaniosłam do domu. Dałam obiad Bliss, dałam malutkiej - zjadła kilka chrupek(przez grzeczność) i poszła spać. Jak mąż wrócił, wstała, naszczekała na Niego i....dalej spała. Potem ją wzięłam na smyczy na spacer - może coś zrobi? Strasznie płakała, kładła się, drapała mnie po nodze, próbując wejść mi na ręce. Poszłam do Pani Marzeny, która pomaga makowskim psom i kotom i mieszka w pobliżu miejsca, gdzie znalazłam malutką. Obejrzała ją i stwierdziła, ze jej nie widziała, nie zna, no i "Krysiu, dzisiaj był jarmark"................... :(. Wróciłam do domu. Mała nadal śpi. Napiszę ogłoszenia i porozwieszam, ale nie robię sobie zbytniej nadziei :(. No, cóż, był jarmark......... :( Dopóki tu nie zamieszkałam, nie wiedziałam, że psy się lęgną........... z jarmarków, tak jak muchy z gnijącego mięsa, a myszy z brudnego siana. Taka lokalna wersja teorii samorództwa :( Jutro z nią idę do swojego pana doktora. A na robaki, dam jej jeszcze dzisiaj ........... **************************************************** Jeszcze dzisiaj, niech ma te swoje robaki. Trujemy od jutra. Wyszłam z nią na smyczy , zrobiła siusiu i zaczęła mi włazić na buty. Że chce na rączki i do domu. No, to poszłyśmy. TZ wyszedł z Nasza, jak to wyraźnie podkreślił. Psice zjadły kolacje, napiły się. Ważyłam(przed kolacją) malutką. Waży 6 kg. I ma na imię Lerka . No, jakoś muszę ją wołać , nie tylko chodź!
-
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Czekam na wieści od Nutusi. I się denerwuję :( -
Oj, tak. I cały czas trzeba na nią patrzeć, bo włazi pod i na nogi, co chwila się wywala na plecki i pokazuje brzuszek, albo staje słupka, bo chce na ręce. I trzeba wynieść i wnieść, bo za Boga, przez drzwi nie przejdzie :).
-
Biedaczek :(. Czekam na dalsze informacje.
-
Uważam, że to bardzo dobra decyzja z tym poczekaniem. A jak "gula" - maleje? Ja i tak podziwiałam Rudzika, że dreptał z Panią Ewą i Panem Sąsiadem na tych szelkach i na smyczy - on takie "ubranko", miał chyba po raz pierwszy w życiu - w dodatku, w takich niesprzyjających okolicznościach :(. Co do jedzenia, to Pani Ewa go rozpieszczała. Dostawał kurze piersi (surowe), jakieś rosołki itp. Chrupki, które jadł ode mnie - traktował jak cukierki, no i trochę - jadł przez uprzejmość. Nie wypada odmawiać, jak częstują ;)
-
Mała dropiata Pepitka z Radys znalazła kochajacy dom :)
konfirm31 replied to Marysia R.'s topic in Już w nowym domu
Pepka daje się kochać :). To bardzo fajna sunia :). Cieszę się, że jest dobrze :) -
Ale i tamtego biedaka - żal. A Lerka - jak dla mnie maciupka. I na spacerkach, albo się wykłada i pokazuje brzuszek, albo prosi na rączki..... Mam nadzieję. Młody, ładny. I chłopak. W ciążę - nie zajdzie