-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciliśmy z lasu. Lerka była przeszczęśliwa. Bliss - też. Las już jest mocno zielony, zawilce więdną, konwalie jeszcze nie kwitną. Kwitnie gwiazdnica wielkokwiatowa, przetacznik perski, niezapominajka, gajowiec żółty, bodziszek leśny....i viola silvestris..... :). Na obrzeżu lasu - wspaniałe mlecze, ale tych, nikomu nie trzeba demonstrować :) -
Byliśmy w lesie, wróciliśmy bez(?) kleszczy. Konwalie dopiero chcą się puścić ;). Ewo, mam różową obrożę do zwrotu - przy najbliższej okazji :) Leśne zdjęcia, na wątku Lerki :) Zapraszam na wątek Aresa http://www.dogomania.com/forum/topic/146845-ares-czyli-nie-unikniesz-przeznaczenia/
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Dzięki :). Dostałam i będę dzwonić :) -
Też tak pomyślałam......
-
Dyszobabę - polecam :). Będę mieć do Ciebie blisko :), a "cywilizacja"= Różan ;) - blisko. Makowianki latają za psami i kotami, ale pomału zwalniają bieg ;)
-
I odjajczenie (w niedalekiej przyszłości), też chłopakowi dobrze zrobi.
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
To by był wspaniały dom dla Pomi. Jak koszyk większy, to i na rower się nada. A że lubi biegać, to można i do biegania przy rowerze przyuczyć. Krysia Karniewska, daje mi do zrozumienia, że nie chce żeby Pomi zbytnio u Niej zaległa :). Do Zegrza, chętnie dowieziemy dziewczynkę na okazanie - znaczy, oryginał dostarczymy ;). Jak nie - zabierzemy z powrotem. Nutusiu, popytaj :) -
Nastał nowy dzień, po mojej pierwszej dobrze przespanej nocy - pierwszej od dłuższego czasu. Psy wyczuły, że pani wraca do normalności i witały mnie rano radośnie, jak kiedyś. Nie muszę gnać do Aresa, ani do bidulek szczeniorków i ich mamy :) Wszystkie psy zaopiekowane przewspaniale (cała siódemka :) ) i Mała już nie bedzie biegać głodna i z brzuchem po śmietnikach. Jest dobrze. Niedługo, jedziemy odwiedzić Krysię Karniewską, Blusa i Pomi - zawieźć psiakom karmę, pogadać. Potem powrót do domu i psacerek po lesie Na Grzance - tam, chyba mniej tych kleszczy, niż w innych makowskich lasach. Psy się wybiegają, zobaczę, czy już kwitną konwalie?
-
Frodo pojechał do nowego domu!!!! Trzymajcie kciuki!
konfirm31 replied to Xibalba's topic in Już w nowym domu
I ja jestem po dłuższej niebytności. Witaj Frodo:). Nawet nie wiesz, że pozazdrościłam ;) Twojej opiekunce i też sobie sprawiłam ...."utrzymanka"? Chłopak nie ma jeszcze nawet swojego wątku, ale niedługo mu założę. I też, rzecz jasna - szuka domu :) -
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Co u malagossów i Pikusia? -
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
konfirm31 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że u Soni kwitnie szczęście, ale trochę modów mi żal.......Całkiem zniknęli w nowej dogomanii ? -
Ale tu fajnie :) .
-
Co u Was? Jak Szerlok?
-
Cieszę się, że jest dobrze :) i mam nadzieję, że chłopak u Was znormalnieje. Dziękuję za jego przyjęcie pod Wasz dach :) Ares jest wspaniały( i bardzo ładny), ale niestety, z kolosalnymi brakami w wychowaniu i z energią, której by starczyło dla kilku zwykłych psów. Jest bardzo szybki i dynamiczny. Na smyczy, ciągnie jak dobry traktor i wcale mu nie przeszkadza, że ta smycz przechodzi mu pod brzuchem i oplątuje łapy. On albo był na krótkiej uwięzi pod ścianką, albo puszczany luzem. Ma ogromny talent do uwalniania się z obroży (musi być ciasna). To pewnie pochodna zamotanego ciasno na szyi sznura, lub łańcucha. Lubi skakać na człowieka na pierś, na plecy i szczególnie jest taki poufały w stosunku do pań. Z panami - bardziej się liczy (był psem mężczyzny i jest to wyczuwalne), ale za to łatwiej jest im wzbudzić jego silną niechęć.Póki co, to typowy seksista ;). Przyparty do przysłowiowego "muru", walczy zębami i pazurami o wolność. Pani Ewie, nie chciał oddać zabranego samowolnie jedzenia (ja mogłam mu zabrać). Nie bardzo wiem, jaki jest do psów. Malucha z boksu obok, szybko polubił i przyjaźnie się zachowywał. Razem chodzili na spacerki - każdy na swojej smyczy. Tyle, że Fifi wolno i spokojnie, a Ares chciał gnać gdzieś przed siebie , hen......
-
Superowo :). Pianeczka zasługuje na wspaniały domek :). A Wrocław - nie na końcu Świata :)
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Dziękuję :). Właśnie przestaliśmy biegać i zaczynamy się delektować. TZ przysypia na kanapie, ja siedzę w necie, ale też ziewam. Psice, też śpią..... Spokojnie i sennie..... Jutro jedziemy do Krysi Karniewskiej zawieźć karmę i odwiedzić Pomi, w sprawie której nikt nie dzwoni.....A to taka fajna sunia. -
Pierwsza i druga, to dziewczynki. Reszta, to chłopaki. Wszystkim im życzę wspaniałych domów i dziękuję Pani Małgosi za pomoc :) Mama= Mała, już w szpitaliku. Dziś lub jutro - sterylizacja. Żadnych dzieci, już mieć nie będzie. Nie będzie kolejnych, niepotrzebnych psich istnień Ares tez już w Papryczkowie. Podróż była szybka i bez żadnych kłopotów. Psy były grzeczne i spokojne :) Dzięki, Pati :)
-
Szczeniorki są już u Pani Małgosi :)
-
Z rana, wizyta u "naszego weta", rozpiska z leczenia Aresa, spotkanie z Aresem - spacerek, sprzątanie boksu(mało nabrudzone), małe śniadanko - zjadł. Antybiotyk - udało się tylko podać połowę, ale nie chciałam go stresować walką przed podróżą. On mocno reaguje na łapanie za kark(złe skojarzenia?), zwłaszcza, jak w łapiącej ręce jest coś niemiłego ;). W dodatku, ma w takiej sytuacji tendencję do robienia padu na plecy i młócenia łapami. Solidnie mnie wczoraj podrapał w czasie robienia mu zastrzyków przez weta. Potem wróciliśmy do domu, przebraliśmy się w suche ciuchy, krótki spacerek z własnymi psami i...po szczeniaki i mamę. Zaraz przyjechała Pati, Pan już na nas czekał. Biedny, miał łzy w oczach - ale tak trzeba. To dla dobra psów. Żeby miały dobre, szczęśliwe życie...... Szczeniaki w kontener, mama (przy pomocy Pana), została załadowana do drugiego kontenerka. Po sterylce, Małą przywieziemy do Makowa, do Pana - pojedziemy po nią wspólnie Nim, żeby nie skakała zbytnio w aucie po operacji. Bedzie spokojniejsza - widać, że go kocha. Teraz po Aresa. Cieszył się, że znowu jesteśmy , no i w dodatku z fajną Panią a i psich gości, też przywieźliśmy :) - w dodatku - dobrze mu znanych: siostrę/żonę i przynajmniej jeden z chłopaków, chyba jest jego :). Ares obsikał kilka razy koło od samochodu, poszedł na spacer, posiusiał, dał się się pomiziać Pati, wrzuciłyśmy do kontenerka Aresa (obok Małej) pyszne kostki i kiełbasę i........chłopak już w środku ! Udało się! Pojechali...... Z tego wszystkiego, zapomniałam o zabraniu aparatu i robieniu zdjęć, przekazaniu Pati paczki dla maluchów i do Psiej Chaty. No, to wysłałam Panu Pawłowi skan z zastosowanego leczenia babeszjozy u Aresa, a resztę - wyslę pocztą, razem z podpisana umowa. Do Pani Małgosi, dowieziemy paczuszkę, jadąc po Małą Ewo, mówisz, ze jesteś pod wrażeniem, mojego poświęcenia dla Aresa. Nie czuję tak tego. W chwili, kiedy go poznałam, klęczącego na krótkim sznurku na mrozie w zimie bez budy i pod ścianką i wezwałam policję z prośbą o interwencję - powiedziałam "a" w jego historii i....mojej. Potem próbowałam wielokrotnie pomóc mu tam, gdzie był. Nie udało się. A zima - z pewnością by wróciła, jak co roku......W dodatku, ilekroć szłam ze swoimi psami na spacer w tamta stronę, słyszałam jak Ares wyje uwiązany. Prawie zawsze - nie miał wody. A upały - pewnie będą...... Wiem, że wiele wiejskich psów , ma jeszcze gorzej. On dostawał jeść i nie był bity, ani zastraszany przez właściciela. Ale.........nie słyszę na co dzień, jak wyją tamte psy, nie widzę, że nie mają wody, że marzną, że nie mają dachu nad głową. Że tęsknią do człowieka...... Wierzę, że Ares znajdzie swój dom. Swoją drogę do niego, zaczął w Papryczkowie. Czekam na info, że już tam jest :)
-
Rudzik ma ogłoszenia na stronach makowskich http://www.makowmazowiecki.pl/ https://www.facebook.com/AdoptujPsiakazMakowa?ref=profile Istnienie tej ostatniej strony, to zasługa Pani Ewy, która jako pierwsza zaopiekowała się chłopakiem podbalkonowym, a teraz pomaga wielu bezdomnym psom i kotom makowskim.......