Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Chyba nie ma innego wyjścia.....
  2. https://www.zoopsychologia.com.pl/psycholog-zwierzecy-lekarz-weterynarii-jolanta-lapinska/
  3. Mnie się wydaje, że Lilkowi ani Kalmvet, ani Stress out, nie pomogą, tak jak nie pomogła mu melatonina. Tu są potrzebne leki psychotropowe, na których "zwykły" wet, raczej się nie zna . Behawiorysta, nie będący wetem, też nie pomoże. Cały czas, sugeruję kontakt @ z dr Jolantą Łapińską
  4. Ja jestem za joserą. U nas sprawdzała się przez wiele lat u ONki, natomiast Brit był źle tolerowany ( każdy).
  5. Mazowszanko, nie masz racji. Przemawia przez Ciebie zniechęcenie, wcale nie dziwne w takiej sytuacji. On w porównaniu z tym co było na początku, bardzo się zmienił, ale to może (odpukać), być granicą jego zmian, którą nieprędko przekroczy. Niestety i tak bywa . Trzymaj się, Kochana
  6. Faktycznie, bardzo fotogeniczny, no ale i Goście uzdolnieni . Pewnie te lilkowe strachy, są bardzo trwałe i te półtora roku(?) u Was, jeszcze go nie przekonało do całego ludzkiego gatunku...Ciekawa jestem, kiedy nasz Ninek pozbędzie się strachu poschroniskowego, który w nim się budzi w czasie snu.....
  7. Z psami jest ok, to i koci maluszek da radę! Super, że znalazł u Was pomoc.
  8. Cholernie smutne i beznadziejne to wszystko. To co napisałaś o tych psach. Maszynki do rodzenia/płodzenia dla pseuduchów.
  9. Dziękujemy i czekamy na info
  10. Bardzo dobra wiadomość . A co on na to ?
  11. Zdrowia dla Męża, siły i zdrowia dla Ciebie, Mari Kubuś coraz piękniejszy
  12. Tak, swoje własne psy dobrze znałam. I to ja byłam dla nich szefem, choć nie popieram teorii dominacji Fishera Dochodził do nich ten/ta obcy, o którym nic najczęściej nie wiedziałam. Najpierw była sama Bliss, potem Bliss i Lerka, ( plus nieliczne tymczasy) - teraz Lerka i Ninek. I pewnie tak już zostanie. Przyznam się też, że czasami głośno chociaż krótko, szczekam na swoje psy tj ostrzegam, przekazuję negatywną emocję. To taki odpowiednik NIE! Różnie to jest odbierane przez ludzi, ale psy reagują prawidłowo. Co do ustawiania psów i suk - pełna zgoda. I niestety, wbrew naszemu ludzkiemu "poczuciu sprawiedliwości", nie należy stawać po stronie słabszego.
  13. Są różne szkoły nt reagowania przez opiekunów na ustalanie hierarchi między psami w stadzie. Ja ( nie wiem, słusznie czy nie), opieprzałam (słownie) już na początku awantury, obie strony konfliktu : co psy robią??! Nie wolno się awanturować!!! NIE WOLNO!! brzydkie psy!! U mnie to się sprawdzało, bo nie stawałam po stronie żadnego psa, tylko dawałam do zrozumienia, że nie życzę sobie awantur. JA sobie nie życzę! U mnie skutkowało, a psy ustalały sobie hierarchię bez zęboczynów. Oczywiście, w chwilach spokoju, głaskałam i dawałam smaki jednocześnie wszystkim psom ( czasem były trzy) Nie wiem, co Sowa o tym powie?
×
×
  • Create New...