pidzej
Members-
Posts
4163 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pidzej
-
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
pidzej replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kudłaś Mister Dogomanii. -
Dobciowata pokaż się.
-
NIE-Szczęśliwa CHUDZINKA OTRZYMALA DRUGA SZANSę!!JUZ W NOWYM DOMKU!!!!
pidzej replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Do góry, szansa na tymczas, tylko transport potrzebny. -
zasadzkas ja nie umnie jednak pisać takich tekstów :oops: Ty Wilmę znasz i może... Pokaż się śliczny grubaasie:loveu:
-
Schroniskowa weteranka Jaga znalazła swój DOM, przenosimy!!!
pidzej replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
Śniło mi się, że Jaga znalazła domek.. Masza, co Ty tak z tą brzydką, wcale nie jest brzydka... -
Malutka Neli po długim leczeniu w nowym kochającym domu :)
pidzej replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Wkleiłam ją tu. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33136[/URL] -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
pidzej replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kudłaś na górę... -
NIE-Szczęśliwa CHUDZINKA OTRZYMALA DRUGA SZANSę!!JUZ W NOWYM DOMKU!!!!
pidzej replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Hopaj śliczna. -
Ja rok temu ostatni raz byłam rok temu w czerwcu w Falenicy z zamiarem przygarnięcia małego psa, i pokazali mi też Zabora... :shake: dla taty był to jednak za duży pies.... to ten sam Zabor? :-(
-
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
pidzej replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najśliczniejszy, najkochańszy Kudłaczek po domek. -
NIE-Szczęśliwa CHUDZINKA OTRZYMALA DRUGA SZANSę!!JUZ W NOWYM DOMKU!!!!
pidzej replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Dogomaniacy! zako****cie się:loveu: -
Schroniskowa weteranka Jaga znalazła swój DOM, przenosimy!!!
pidzej replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
Wcale nie jest brzydka... od czasu do czasu zdarzają się osoby które chcą przygarnąć "najbiedniejszego" psa... wierzę w Jagę. -
Mimo, że mój pies ma niecałe półtora roku, to czasem, no bardzo rzadko, ale jednak, myślę o tym co by było gdyby... i przeszywa mnie okropny dreszcz strachu i smutku. Nigdy nie umarł mi pies, i nawet nie mogę sobie tego wyobrazić... Ma rudko zajrzyj na Psy w potrzebie.... np. taka młodziutka słodka Maja widniejąca w moim podpisie szuka domku:roll:
-
NIE-Szczęśliwa CHUDZINKA OTRZYMALA DRUGA SZANSę!!JUZ W NOWYM DOMKU!!!!
pidzej replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Po takiej "reklamie" to wątpię by ktoś z dogo podjął się adopcji....:-( śliczne zdjęcie to ostatnie. -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
pidzej replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze raz na górę. -
[QUOTE]Twój pies Pidzej, ewidentnie daje ci do zrozumienia, że się nudzi.[/QUOTE] Czyli nudzi się zawsze, gdy nie jest na dworzu lub gdy właśnie nie je. Zapewniam mu dużo ruchu, mam 3 minuty do lasu a w nim wielkiej polany, gdzie najczęściej jest kilka psów i ganiają przez ok. godzinę. Codziennie. Rano budzimy się ok. 10, mówi mi dzień dobry z zabawką w pysku i chwilę się pobawimy, wychodzimy na dwór na jakieś 15 min, potem do domu na jedzenie. Potem ZAZWYCZAJ idzie się do szkoły/pracy i pies kilka godzin zostaje sam. Mój nie. Ale mam swoje sprawy,którymi jakiś czas chciałabym się zająć. A mój pies wtedy właśnie zaczyna piszczeć i szczekać. Po ok. 3 h od pierwszego spaceru idziemy do lasu, wylata się, wracamy, śpi ze dwie h, budzi się i od razu mu "się nudzi". Pobawimy się, dam mu jeść, potem już kilka krótkich (15-30 min) spacerów. Wieczorem ostatnie wyjście dookoła bloku po 22giej. Ma dużo zabawek. Zna podstawowe komendy, prócz aportowania, jakoś nie udało mi się go tego nauczyć...zapewne źle próbowałam. To co, nudzi mu się przez 60% dnia, mimo że zajmuję się nim, gdy tylko piśnie czy szczeknie mam biec z nim na dwór lub zacząć się z nim bawić? Dziś wyszliśmy po 10 na 20 minut, wrócił i pobawiliśmy się piłką, zjadł i od razu wskoczył na łóżko żeby piszczeć... :diabloti: [QUOTE]Poniekąd wcale mu się nie dziwię, skoro umiera z nudów. [/QUOTE] Jezu, czyli mój pies ma u mnie przechlapane... biedak, każdego dnia umiera z nudów. Swoją drogą, może ktoś napisze w skrócie, jak nauczyć psa aportowania? Mój już się przyzwyczaił do takiej zabawy ( w jego mniemaniu chyba dużo fajniejszej niż aport:evil_lol: ) że ucieka z tym co mu rzuciłam. Podbiega, a jak wyciągam rękę, ucieka. I dopóki ma coś w zębach złapanie go jest niemożliwe ;)
-
Cudna psina... właśnie jestem po "rundce" Psów w Potrzebie i to takie smutne... że jednym psom może być tak dobrze (wzruszyłam sie na widok zrobionej budy) a tyyyle bid w schroniskach i nie tylko... ech... takie tam... wycałuj Nudla...
-
Schroniskowa weteranka Jaga znalazła swój DOM, przenosimy!!!
pidzej replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
Hopaj Jaga. -
Przeczytałam cały temat i mam nadzieję ze temu psu jest lepiej za TM niż u swojego właściciela... Ja mam wyrzuty sumienia jak mój pies jednego dnia nie pójdzie do lasu (CZASEM może się nie chcieć lub nie ma się czasu) i się nie wybiega a co dopiero krótkie wyjście raz w tygodniu. To egoizm kupować psa wiedząc ze nie ma się czasu. A do tego boksera :shake: biedny psiul. Chociaż z tym że tak nagle potrącił go samochód to też nie do końca bym wierzyła... :diabloti: