Jump to content
Dogomania

pidzej

Members
  • Posts

    4163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pidzej

  1. Kolejna noc minęła w schroniskowym hałasie i zimnie... u mnie śnieg...:-(
  2. Ula napisz mi na priva jak poszło z Hugiem bo nie wiem na którego nicka pisać.... i nie wiem dlaczego jego temat zamknęli....
  3. hopamy na spacerek mimo że ziiimnooo na dworku...
  4. Dzień dobry malutki ile jjeszcze masz czekać? :-(
  5. [QUOTE]Psy agresywne mają obowiązek chodzić i w kagańcu i na smyczy! Uważasz, że jeśli twój pies ma kaganiec to nie może zrobić krzywdy? A jeśli kaganiec mu się zsunie, odepnie lub uwolni się z niego w jakiś inny sposób? :diabloti: I zupełnie nie rozumiem dlaczego uważasz, że godzina 24 to twoja godzina na wyprowadzanie psa? Inni nie mogą? Mój ostatni spacer z psem to godzina 23, ale czasem zdarza się, że z jakiegoś powodu przesunie się właśnie na 24-tą i wtedy mam wychodzić ze strachem, że to godzina spuszczania ze smyczy psów agresywnych? [/QUOTE] Jeeeezuu :crazyeye: bez komentarza ..............
  6. Już tak zimno jest, jak te piesy marzną w zimę....:-(
  7. Kudłaś cały dzień bez wspomagaczy:mad:
  8. [QUOTE][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/7964/gallery10044984500x500vo1.jpg[/IMG][/QUOTE] no takie cudo i nikt nie chce?
  9. [quote]A jak zwrócisz takim uwagę, czy zaoferujesz pomoc to jeszcze mają pretensje albo mówią: "co pani tam wie!":shake:[/quote] mi na szczęście "trafiła się" porządna kobieta, kochają psa i na pewno by go nie oddali, ale nie przelewa się i rodzice są od rana do wieczora w pracy. W domu dwójka dzieci ( 8 i 10 lat) budowy chucherkowatej :lol:
  10. Zabor podniosę Cię piękny...
  11. bo on lubi wszystko co związane z "jadaniem". Hop Kudłaś.
  12. On po prostu wygląda jak prawdziwy pies przyjaciel :) sędziwego wieku;)
  13. W Mapie Pomocy Dogo jest spis lecznic, m.in. w województwie świętokrzyskim ( trzeba znaleźć, na dole w pierwszym poście) podaję link może będzie cos blisko Ciebie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30204[/URL]
  14. [QUOTE]...a ona po 5 minutach pozwala mu włazić na łóżko i ją spychać albo karmi go z ręki na jego rządanie. [/QUOTE] No to ja swojemu w większości przypadków tez nie umiem odmówić:loveu: ale "jako tako" się słucha. Mam to szczęście że mamy 5 minut do lasu i codziennie, co drugi dzień chodzimy, by sobie pobiegał z innymi psami. W lesie po godzinnej zabawie przychodzi na zawołanie ( chyba z rozpędu ;) ) ale jak go puszczę np. na podwórku to mogę sobie wołać i wołać. Dlatego wychodzimy kilka razy dziennie na smyczy, raz do lasu luzem i od czasu do czasu wieczorem biegamy. [QUOTE]Aśka a nie mozesz podpowiedziec tej pani od kaukaza zeby poszla z psem na jakies szkolenie? Po co ludzie kupuja sobie takie psy? [/QUOTE] Moja sąsiadka psa dostała, miał być mały :mad: a że nie zna się na psach to nie odmówiła. Wyrosło naprawdę wieeeelkie psisko, i to samo jest AśkaK, ta kobieta pracuje cały dzień, wychodzi z psem tylko wieczorem, a rano i w południe córka, która jest jak połowa tego psa... dlatego jego spacery wyglądają tak, że córka obwiązuje smycz wokół drzewa i czeka, odwiązuje, pochodzi bardzo ostrożnie az dojdzie do następnego drzewa... Trochę inaczej sprawa się ma w zimę...:roll: Do tego to rodzina dość biedna, na szkolenie nie ma pieniędzy ani czasu.
  15. Fotki nie doszły, po kliknięciu na miniaturkę otwiera się duże zdjęcie, zapisałam, zmniejszyłam i wkleiłam;)
  16. Kudłaczku nikt do Ciebie dzis nie zajrzał....
  17. [QUOTE]nie uznaję bezwzględnego wyprowadzania psa na smyczy.[/QUOTE] Dokładnie... mam wyrzuty sumienia, jeśli nie pójdę jednego dnia do lasu, by się wybiegal, a co dopiero psy które latami nie są spuszczane. Strasznie mi takich szkoda. Mam w bloku jednego mieszańca kaukaza, który jest agresywny do innych psów a reaguje tylko na SIAD. Wielki, budzący grozę. Pies wychodzi na dwór 3razy dziennie na 10 minut, a nawet krocej. Siusiu, kupka i do domu, do dwóch pokoi. Tak spędził dwa lata. W tym czasie był ze 3 razy w lesie, i to też na smyczy....To dobrzy ludzie, ale nie mają dla niego czasu, nie znają się na psach i pies prawie nic nie rozumie. Przez jakiś czas namawiał panią, by poszła ze mną od czasu do czasu do lasu,że ja z nim pobiegam itp... była nieugięta. Zaczełam więc wychodzić ze swoim w tych samych godzinach co ona, i któregoś późnego wieczoru, gdy nie było ani ludzi ani psów ubłagałam ją, by spuściła psa ( z moim się już poznał i jest w stosunku do niego łagodny) choć na chwilę, a ja pomogę łapać, chociaż przeczuwałam, że to nie będzie koniecznością. Ten pies spuszczony ze smyczy ( w kagańcu) biegał przez 5 minut dookoła sporego podwórka jak szalony i chyba nie mógł uwierzyc w to, że jest wolny... naprawdę wzruszający widok. Potem było SIAD i grzeczne przypięcie smyczy. Pani nadal go nie puszcza, ale ja z nim czasem na smyczy poszaleję, żeby się wymęczył i miał coś z życia...
  18. [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/getattachmentl.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/getattachmentl3.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/getattachmentl1.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...