-
Posts
3267 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania W
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Jesteśmy dorośli a już po 22 więc możemy tak bardziej swobodniej...ale jutro w pracy dobrze byłoby coś założyć ;-) Folen trzeba będzie coś skroić...Tylko ja muszę chyba poprosić o odpowiedni rozmiar i...kolory lubię naturalne : brązy , zielenie ;-) -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
To tyle na razie bo mi image strajkuje....Więcej na stronie Węgrowa :-) Olga rozbierz się już może z Maxa ;-) -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
W tle Mycha i ....jak się miała nazywać psina z czarnymi łatami na głowie [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/8165/mychacy3.jpg[/IMG] Rysiu :-) [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/2504/rysiubp4.jpg[/IMG] i Ruda Łata [IMG]http://img108.imageshack.us/img108/2598/ruda322atakf7.jpg[/IMG] -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Farcik... [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/8374/fartgk9.jpg[/IMG] Patrzcie jakie oczy... [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/7899/kratapn3.jpg[/IMG] -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Wstawiam cześć zdjęć zrobionych przez Hanię. Są bardzo ładne więc będzie uczta dla oka :-) Przy okazji dziękuję za zdjęcia ! :-) Pajunia, czy to nie ten psiak , który pojechał do Niemiec i teraz jest wielkości labradora ;-) Jakiś czas temu wstawiłaś jego zdjecia... [IMG]http://img117.imageshack.us/img117/4068/biszkoptmu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img158.imageshack.us/img158/4335/cygandw5.jpg[/IMG] -
[quote name='Paula_i_Świst'] Mam nadzieję, że nasze zdjęcia pojawią się tutaj już niebawem.[/quote] CZekam i czekam a tu nic:mad: Wstawiaj zdjęcia szybciutko :p
-
Najnowsze wieści od czarnulki: "[B]Mona jest sama w domu ok. 6-7 godz. Nie wyrządziła żadnych szkód, niczego nie pogryzła i nie zjadła, czyli sprawuje się dobrze. Jak przychodze ze szkoły bardzo sie cieszy i od razu wychodzimy na spacer Staram się unikac bliższych spotkań (z innymi psami) , gdy do nich dojdzie bywa różnie. Czasami zachowuje sie spokojnie, powącha i pójdziemy dalej, ale czasami warczy i jest trochę pobudzona. Zawsze przed wyjściem zakładam Monie kaganiec, ostatnio rzucił sie na Mone Pidbul, na szczeście też był w kagańcu, ale wygladało to groźnie. Mona i ja bardzo się przestraszyłyśmy. Byliśmy u weterynarza została odrobaczona, dostała specjalny płyn na pchły i kleszcze. Ma założoną nową książeczkę zdrowia. Lekarz powiedział że jest rozpieszczona, to prawda. Muszę byc bardziej stanowcza, ale to trudne, bo cały czas sie z nią bawię. Na chwilę obecną nie mogę zrobić zdjęć, ale za kilka dni bedę miała aparat, zrobię zdjęcie " [/B]:bigcool::bigcool::bigcool:Jak widać Mona nam wstydu nie przynosi i oby tak dalej! Domku dziękujemy za opiekę !
-
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
Ania W replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Dr Kourou Dembele przyjmuje w lecznicy na ul Częstochowskiej 20, wejście od ul. Białobrzeskiej 40a (dzielnica Ochota) tel. 022 824-29-46, str. int. [url]www.bialobrzeska.waw.pl[/url] Takie namiary znalazłąm w internecie. Ta lecznica w ogóle ma dobrą opinię ,takze wśród moich znajomych. Tylko trzeba się telefonicznie zapisywać bo kolejki potrafią być straszne ! -
[quote name='samograj'][SIZE=1][B]ZA TYDZIEŃ CHMURKA BĘDZIE RODZIĆ!!! TRZYMAJ KCIUKI!!![/B][/SIZE] [/quote] ALE NUMER ! TO CIESZĘ SIĘ BARDZO! :multi: A kto jest szczęśliwym tatą ?
-
PART II Ciężarne dziewczynki, matki, ojcowie oraz ich dzieci
Ania W replied to bea100's topic in Ogar polski
Ja osobiście znam kilka dużych suczek , którym najbardziej podobają się niscy mężczyni. Wyżlica mojej cioci preferowała typ, niskiego , czarnego kudłatego facecika (pudlopodobny ale obowiązkowo kundel). Bali się nawet, że z krycie m będzie problem bo innych nie dopuszczała ;-).DLatego nie dziwi mnie , że dziewczyny szaleją za Czadzikiem;-), chociaż to psia arystokracja. -
Zdjęcia bardzo ładne, artystyczne. Szybko wporównałam i według mnie najbardziej do mamy podobna czerwona sunia (najmniejsza) a do taty żółty piesek ...;-)
-
PART II Ciężarne dziewczynki, matki, ojcowie oraz ich dzieci
Ania W replied to bea100's topic in Ogar polski
Samograj , dziękuję w imieniu Bolka (ja na niego mówię Bolesław Kot ) ....mnie też się podoba ;-),zwłaszcza jego nosek, chociaż muszę przyznać , że nie jest to moje ulubione kocie umaszczenie. Ale najważniejsze , że z Bardem się dogaduje i jest towarzyskim kotem :-) -
Ja mam wprawdzie ogara, ale "zafundowałam" mu kota znajde jak miał 7 lat i jest ok więc nie sądzę , że będą jakieś kłopoty w relacjach gończy - kot, zwłaszcza , że gończy z kotem będzie od szczeniaka,a kotka też jest jeszcze młoda. Myślę ,że będzie dobrze!
-
A ja proszę o oficjalne przedstawienie szczęśliwego ojca gromadki...Oczywiście mogę sobie sprawdzić na stronie klubowej ale ... fotkę chciałabym zobaczyć ;-) Mamę oczywiście w pełnej krasie też chętnie zobaczę, to będzie można porównać po kim jakie podpalania są ;-)
-
♥♥♥Lachs za TM - moje szczęście, mój chorutki staruszek:*; moi tymczasowicze
Ania W replied to Dobermania's topic in Galeria
Dobermanio, na poprawę humoru zajrzyj na wątek Corgi...Już są wieści z jej nowego, docelowego domku i zdjęcia ! :-) Zaznaczam, że ja wiem o trzech konkretnych psach, którym pomogłaś , ale z naszej rozmowy wynikało, że tymczasowo mieszkało nie jeden psiak ;-) Podrap Lachsia ode mnie!- 398 replies
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
GreenEvil, ja mam nadzieję, że 24 psy (a może i więcej, ale tyle jestem w stanie wymienić), jednak choć trochę cieszą się, że osoby piszące poprzednie posty pośredniczyły w ich adopcji. I jestem również bardzo wdzięczna , że Mycha zapewniła jednej z tych "sierotek" wspaniały dom.:p A tak z innej beczki. Relacja z przyjazdu Corgi do nowego domku na jej wątku. Są fotki!:cool3: -
A teraz już wieści : [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Times New Roman][SIZE=3][I][B]Dopiero dziś mogę opowiedzieć o wyjeździe Corgusi na Mazury. W podróży była bardzo grzeczna, ale zmusiła swoją panią do "przeprowadzki" na tylne siedzenie bo widocznie nie lubi podróżować osamotniona. Jak tylko zobaczyła pokrewną duszę obok siebie natychmiast zwinęła się w kłębek i pięknie spała. W Węgorzewie oczarowała rodzinkę swoim pokornym, oddanym spojrzeniem. Nawet sąsiedzi przyszli przywitać się z nowym członkiem rodziny . Corgusia była grzeczna ale dystyngowana i nienazbyt wylewna. Swojego nowego towarzysza, królika "Dzikusa", toleruje, nie odpędza go a raczej sama usuwa mu się z gracją z drogi. Lubi spać w swoim "spanku" ale coraz częściej gości na kanapie, fotelu czy też po prostu w łóżku swojej "pańciusi". Nie bardzo lubi spacery!? Czyżby bała się, że znowu będzie musiała wrócić do budy??? Generalnie nie ma z nią żadnych problemów tylko same radości. Dostała komplet wszelkich szczepień, porcję środka przeciw kleszczom i witaminki. Załączam kilka pierwszych zdjęć. Pozdrawiam i bardzo dziękuję za wszelkie starania jakie włożyłyście w uratowanie "naszej" Corgusi.[/B][/I] Cóż można dodać.To już jest wasza sunia i cudzysłów zupełnie nie jest potrzebny !:p Myślę , że sunia jest na razie onieśmielona bo w ciągu miesiąca to już czwarta zmiana miejsca (szpital, tymczas u Dobermani:loveu:, tymczasowy pobyt u p. Ani:loveu: i przyjazd do nowej rodziny :loveu:).Wiem, że jej w tych miejscach było dobrze , zwłaszcza w trzech ostatnich:p, ale każda zmiana wymaga czasu na dostosowanie. Nie wiem czy p. Ania tu zagląda, ale mam nadzieję, że nowe wieści będą do nas docierały od czasu do czasu. W każdym razie ja mogę zawsze pośredniczyć :p To na koniec tej porcji informacji zbliżenie: [IMG]http://img83.imageshack.us/img83/8954/corgidomaaug8.jpg[/IMG] [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT]
-
Najpierw zdjęcia bo wiem , że o nie wszyscy się najbardziej upominali :razz: Tak było... [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/777/corgischronng9.jpg[/IMG] [SIZE=3][B] A tak jest ! [/B][/SIZE][IMG]http://img329.imageshack.us/img329/51/corgidomadi5.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/9853/corgidom1aiq8.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/7561/corgidom2agc7.jpg[/IMG] Dziękuję nowej Rodzinie Corgi za tyle okazanego serca !:loveu::loveu::loveu:
-
♥♥♥Lachs za TM - moje szczęście, mój chorutki staruszek:*; moi tymczasowicze
Ania W replied to Dobermania's topic in Galeria
Niestety świat jest tak ułożony ,że są istoty silniejsze i te słabsze (zwierzęta, dzieci , ludzie chorzy). A wśród tych silniejszych sa jeszcze najsilniejsi i najwrażliwsi i ty do nich należysz ! Im dłużej staram się pomagać tym słabszym, tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że wymaga to ogromnej siły... Nigdy nie będziesz mogła pomóc wszystkim bo wszyscy to ...nikt. Ty pomagasz Lachsowi , Corgi , Lizi ( nie wiem jak odmienić;-) ), a wiem , że to nie wszystko ! I popatrz to [B]już trzy istotki[/B], o których wiem ;-) Nawet jeżeli Liza wróci do schroniska to zrobiłas dla niej bardzo dużo! Teraz już wiadomo, że jest baaardzo energiczna, wymaga dużo uwagi i pracy (przynajmniej na początku , tak jak pisałaś ). Ta wiedza może oszczędzić jej i jej potencjalnej nowej rodzinie wielu rozczarowań. Jesteś bardzo dzielna! A gdybyś chciała kiedyś na tymczas pieska z Węgrowa to tylko daj znać ;-)- 398 replies
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Mycha ja również myślę , że niesłusznie odebrałaś wahanie wypowiadających się tu osób jako atak na swoją osobę. Z własnego doświadczenia alergika wiem, że reakcja na alergeny może być nieprzewidywalna. To, że ludzie przeżyli kilkanaście lat z jednym psem , niestety nie daje gwarancji, że alergia na drugiego psa nigdy się nie pojawi...Nie jesteś w stanie tego przewidzieć i nie jest to zależne od dobrej woli tych osób (a wierzę , że taka jest). Sama pewnie przyznasz , że dawanie psa "na próbę " mogłoby być dla niego bardzo krzywdzące. Olga może opowiedziec, jak pies może przywiązać się do osoby, u której jest zaledwie kilka dni ,a przez którą został potem oddany , bo miały już takie przejście. Mimo wszystko polecam węgrowskie psiaki twojej pamięci.:-) -
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
Ania W replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Cieszę się gamońku, że bierzecie Krecika, bo niezależnie od diagnozy i rokowań on z pewnością potrzebuje dużo uwagi i czasu , a nie w każdych warunkach jest to możliwe do zapewnienia. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że domowe warunki postawią go na krótkie nóżki :-) -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Ale ja wysłałam "stare" fotki, tzn. te ze spaceru z Dobermanią ;-) Jak dostanę nowe to oczywiście od razu wkleję:-) Dzisiaj dostałam pierwszą porcję zdjęć od Hani (ogarkowej). Są bardzo ładne. Wieczorkiem prześlę w odpowiednie miejsce ;-) i część wkleję tutaj, żebyście też mogły podziwiać :-) -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Mośka wczoraj wysałam zdjęcia Corgi i Mony w nowych domach. Ja bym jeszcze podmieniła zdjęcia Mgiełki i Migotki i napisała ,że rodzeństwo nie zostało rozdzielone ;-) Ale to może jak kiedyś wpadnę tam z aparatem ... -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Tanitka może i by się przydała ale...1) jak zwykle jest problem z transportem, 2)zawiezienie jej tam tylko po to żeby leżała i gniła mija się z celem...Nie ma komu zrobić zakryć do wejść. A co do tymczasowego odcięcia pomocy. To naprawdę konieczne w tej sytuacji. Wiem , że zwierzaków szkoda, ale na dzień dzisiejszy nie ma szczeniąt, pogoda też sprzyja, bo zimy (na szczęście ) nie widać...