Jump to content
Dogomania

lewkonia

Members
  • Posts

    1557
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lewkonia

  1. Aga, czy ta lecznica ma możliwość zatrzymania suni na kilka dni, aby mogli ja obserwować? Jeśli to kosztuje - to kasa będzie. Wykopiemy spod ziemi. Ty przecież nie możesz się tak eksploatować dziewczyno! [B]Perełka powinna pozostać pod obserwacją veta.[/B] Czy W Olsztynie nie ma przy szkole rolniczej weterynarii? Jak to wygląda ze szpitalem dla zwierzaków na Mazurach?
  2. Kiedy odbierałam Bajeczkę z Otrębusów Oskar bronil jak lew pani Grażynki. Czy nadal ma taki temperamencik? Pani Grażynka nazywa go swoim ochroniarzem. I chyba mógłby być ochroniarzem równie zaangażowanym w swoim docelowym domku.
  3. Do swojego pierwszego postu dołożyłam na sam początek polską wersję tego filmu. Brightlion zezwala na dołączanie linku do tego filmu do swoich stron www, jak i pozwala na propagowanie go w Polsce. Cel po prostu jest ważny i szlachetny. Film nie jest drastyczny, raczej oszczędza widzowi okrutnych scen, ale pokazuje dowody ludzkiego okrucieństwa. Moim zdaniem , może pomóc uświadomić ludziom, jak dużą krzywdę wyrządzamy zwierząkom, gdy je bezmyślnie rozmnażamy, a potem mordujemy. [B]Sterylizacja jest najlepszym, najzdrowszym i najtańszym rozwiązaniem tego problemu. Potrzeba nam 10 lat konsekwencji w działaniu, a po tym czasie schroniska opustoszeją.[/B]
  4. Już się pogubiłam. Jeśli i Aurelka ma dom to :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drink1:
  5. Yboty to wspaniali ludzie i na pewno odpiszą ci na priva lub wyślą maila! Dostali namiary na ciebie.
  6. Aga wątek Bordie [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21139&highlight=B+jak+Bordiek"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21139&highlight=B+jak+Bordiek[/URL] Zaraz wyślę priva do YBOT
  7. Uff! No to teraz już tylko Aurelka - siostrzyczka Enterka szuka domku!
  8. Myszonku zlituj się. :helo: Toć to oczy od monitora łzawią! :user:
  9. [quote name='Aga_Mazury']Powiem taaaaaaaaaaaak..... Przy sterylizacji krwotok potężny...okazało się to co podejrzewałam czyli ciąża i to bardzo zaawansowana (6-7 tydzień).....psinka moja niestety po przyjściu do domu (przywiezieniu) kręci się niemiłosiernie, kubraczek zjezdziłam całe miasto aż dostałam....przed chwilą wróciłam od wet-a ponieważ pojechałam z Perłą bo krwawi jej ten szew, wet powiedział, że to normalne.......no nie wiem.........nałożyłam kubraczek koloru białego a on już cały czerwony.........czy to normalne???????????....wet dał jej jeszcze środki przeciwbólowe raz jeszcze teraz i jakieś uspokajające chociaż nie bardzo chciał bo tyle jej nadawali w trakcie i po operacji bo było już bardzo ciężko........ czy może tak krwawić po sterylce???????[/quote] [SIZE=3][B]Aga zapytaj YBOT z wątku B jak Bordie, Bordie jest po sterylce aborcyjnej jak Perła. Doradzi na pewno!!!![/B][/SIZE]
  10. [quote name='Jussstine']potrzebuję pomocy... Po pierwsze - po raz kolejny budzi mnie albo Mamę przed 5 rano, bo chce wyjść czego absolutnie u nas nie może być, bo za ciężko pracujemy, żeby się nie wysypiać przez psy...(Piegus to o tej porze najchętniej by się zakopał w poduchy i spał) [I][B]Mój Uchatek też na początku budzil mnie niemilosiernie wcześnie, bo biedak chcial sprawdzić, czy obudzil sie w swoim domku i czy ja jeszcze jestem. Po jakimś czasie, gdy sie upewnił, że jest na stałe - minęło.[/B][/I] Po drugie - próbowała mi podkraść miśka, potem ukradła mojej Mamie buta i biegała z nim po ogrodzie, pomimo, że się bawi normalnymi zabawkami psimi już bez problemy, a dizisiaj poza pobudką o piątek została rozerwana na strzępy poduszka lecznicza z gorczycą... [I][B]Najprawdopodobniej wymaga długich sparcerków, aż do padnięcia. No i brakuje jej zabawy. Musisz nagradzać za zabawy z psimi zabawkami i karcić ofuknięciem za zabieranie cudzego. [/B][/I] Po trzecie - cały czas nie przychodzi do nas na zawołanie, tylko jej trzeba zostawić drzwi wejściowe otwarte i wtedy się wślizguje, a ostatnio co wchodzi to szczeka na cały dom, a raczej stoi w drzwiach, nie wchodzi i szczeka... [I][B]??? Nagradzać za przejscie na każde zawołanie (smakołyki w kieszeni niezbędne!)[/B][/I] Rozważałam czy jej nie kupić budy i nie postawić na dworze - z Piegusem są na dworze cały dzień, ale znowu jego nie chcę na noc zostawiać bo mam psina problemy ze stawami i kegosłupem i wolałabym, żeby spał w domu tylko wtedy nie wiem jak to będzie, że on w domu a ona na dworze... help... Proszę bardzo o parę pomocnych uwag jakimi metoadami ją przyuczać bo tak być nie może :([/quote] Potrzeba cierpliwości i czasu. Trzymam kciuki
  11. Jeśli ktokolwiek z was ma problemy ze znalezieniem domu dla starszego psa, jeśli ktos zadaje sobie pytanie czy warto - odpowiem, że jak najbardziej! Takiej wdzięczności i przywiązania nie da młody, rozbrykany szczeniak. Starość to także mądrość, o której wielu z nas zapomina. Dlatego stary pies kocha głęboko i mądrze!
  12. Mleko pochodzi "zza płota" od sąsiada, którego krowy są zakolczykowane jak na unijne krówki przystało. A tak w ogóle to my w Łodzi mieszkamy:p , jakby ktoś pytał skąd te krowy?:crazyeye:
  13. Aga pewnie padła mam ze zmęczenia. W końcu sama też wymaga opieki. :p A na pocieszenie ciotkom powiem, że brak wieści - to dobre wieści. dajmy dziewczynie odsapnąć!:p
  14. Tu pobierzesz mapę Łodzi i znajdziesz dojazd z ineresującej cię strony miasta [URL="http://www.mapa.lodz.pl/"]http://www.mapa.lodz.pl/[/URL] Pozdrawiam wystawowiczów!:loveu:
  15. [quote name='Zeliika']dzieki. to jest jakis stadion?[/quote] [SIZE=2][B]Spółdzielczy Klub Sportowy Start Łódź[/B][/SIZE]Rok założenia: [B]1953[/B]Barwy: [B]czerwono-biało-czarne[/B]Adres: Św. Teresy 56/58, 91-348 Łódźtelefon: (42) 651-17-09; faks: 611-67-44WWW: [URL="http://www.sksstart.com/"][COLOR=#0000ff]http://www.sksstart.com[/COLOR][/URL] (oficj.) [URL="http://www.startlodz.pl/"][COLOR=#0000ff]http://www.startlodz.pl[/COLOR][/URL] (nieoficj.) Stadion: pojemność - [B]10.000[/B] miejsc / oświetlenie - brak / boisko - brak danych
  16. [quote name='Devis&Marta']a jeszcze sobie a propo Stanow przypomnialam, oni, mimo tego co pisze Stereo, choc lepiej to mysle w Anglii wyglada, tez nie sa zbyt swiadomi swoich czynow. Dwa lata temu pojechalam sobie do takiej stadniny w North Carolina, mialam tam popracowac (wytrzymalam tylko 3 dni) i pani (mloda kobieta z dwojka dzieci) miala cale stado koni, takze odratowanych, nie ukrywam ze w super stanie nie byly, ale co najbardziej mnie zszokowalo to to ze miala ok30 psow, poprzywiazywane do plotow, drzew, takze odratowane, wedlug tej pani lepiej bylo im u niej niz w schronisku, gdzie bylyby uspione, tylko widok byl dosc kiepski, wiekszosc psow ( w tym pare alaskanow) ponad pol dnia wystawione byly na nieustanne slonce, psiaki mialy tez "zjedzone" przez muchy uszy, pomijam widok mlodej godenki ktora caly dzien siedziala przywiazana do krzesla i nie wiedziala co ze soba zrobic, ale co bardzo ciekawe, pani miala okolo 15 szczeniat do oddania- w roznym wieku2,3 miesiace, ktore urodzily sie u niej, powod: zadne z jej zwierzat nie bylo wysterylizowane, czy nie latwiej bylo tej pani wysterylizowac wszytskie zwierzaki, zrobic ogromny wybieg, bo terenu miala sporo i tam wszytskie umiescic, skoro nie chciala ich do schroniska oddawac? dla mnie byl to szok, czegos takiego to nawet w Polsce nie widzialam, mam nadzieje ze problem zostal rozwiazany, bo miala juz 2 interwencje policji, a za trzecim razem psiaki mieli odebrac, takze mimo ze kocham zwierzeta z calego serca uwazam ze lepiej bylo by dla nich trafic do takiego schroniska niz tam w tym upale sie meczyc:-( ja bylam tam we wrzesniu, az boje sie myslec jak to moglo w zimie wygladac skoro zadnej budy nie widzialam,a zimy w North Carolina do lagodnych nie zawsze naleza[/quote] [B]Pani cierpi po prostu na "syndrom Violetty Villas" :-((([/B]
  17. Bunia! Ty to masz dobrą rękę! Pomyśl o tych wszystkich psiorkach, które teraz ze swych domków machają do ciebie ogonkami!!!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  18. Aga! Zaatakowała jamniorkę, bo walczyła o przestrzen życiową dla swoich dzieci. Po sterylce może złagodnieć. Może się tak zdarzyć - niestety - że pierwsze złe wrażenie nie minie i już nigdy sie nie polubią.:razz: Nie ma co ci ściemniać. [B]Perełko trzymaj się na tej sterylce dzielnie, bo masz najdzielniejszą opiekunkę na świecie![/B]
  19. [B][SIZE=4]W poście #1 ze strony 1 i #11 ze strony 2 jest moje pełne tłumaczenie filmu "W nadziei..."[/SIZE][/B]
  20. Oj! Aga, a pierwsze pytanie jakie mi przyszło na myśl - czy aby ona nie jest w ciąży? No - to by wyjaśniało dlaczego zaatakowała jamniczkę - sunię w końcu.
  21. Uchatek nie odstępuje mnie na krok. Boi się choć na chwilkę stracić ze mną kontakt. Na razie jestem w domu na urlopie wychowawczym i psiunio może przebywać ze mna do woli, ale co będzie, jak wrócę do pracy? Gdy wychodzę z domu powywa i piszczy, albo chodzi po całym domu i ogrodzie i mnie szuka:crazyeye: .
  22. Drogi fan-clubie Bajeczki! Sunia pokazuje swój charakterek i robi wszystko by zdominować moją Figunię. A że Figa jest bardzo płochliwa to próbuje przed Bajką sie chować. Jak na razie to Bajka górą. To nie takie łatwe tak ulożyć relacje pomiedzy suniami, aby nie było przepychanek. Jutro obiecuje podesłać evicie fotki :loveu: dla cioteczek
  23. Marka - w Anglii to obowiązek. Obowiązek sterylizacji spowodowałby u nas radykalne zmniejszenie ilości "pensjonariuszy" schronisk dla zwierząt. Przy konsekwentnym stosowaniu tego prawa - kontrole, przymusowa sterylka, grzywna... schroniska miałyby znikomą ilość zwierząt. [B]Wbrew pozorom przymus sterylizacji byłby [SIZE=4]tańszy[/SIZE] niz utrzymywanie przepełnionych schronisk.[/B] Przyglądam się pracy łódzkich wolontariuszek - mają poczucie beznadziei, bo gdy uratują jednego psa to natychmiast pojawia się kilka innych. Sterylizacja leczy przyczyny, a nie skutki, z którymi bezskutecznie (bo wciąż nieszczęśników przybywa!) walczymy m.in. na dogomanii.
  24. Najbardziej boli człowieka to, że psy odchodzą, mimo naszych wielkich starań i wielkiej miłości jaką je obdarzamy wzamian za ich miłość. lavinio - utul swoje dzieciaki. Na pewno bardzo tęsknią. Im najtrudniej jest pogodzić się z LOSEM.
  25. [quote name='Katcherine'] Zadne panstwo nigdy nie odwazylo sie na Prawo ktore nakazywaloby zapobieganiu rozmnazania- chociaz jak widac zwierzat towarzyszacych jak na potrzeby czlowieka jest ciagle za duzo. .[/quote] W Anglii nie kastruje sie jedynie zwierząt przeznaczonych do hodowli (z rodowodem i certyfikatem ZK). Jeśli chcesz mieć zwierzątko jako towarzysza - sterylizujesz.
×
×
  • Create New...