Jump to content
Dogomania

lewkonia

Members
  • Posts

    1557
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lewkonia

  1. Do góry maluchy, do góry! Czas znaleźć domek.
  2. Już trzeci dzień jak nie ma Tygryska. :-( Czekamy z niecierpliwością, aż wróci z marcowych wycieczek. Tym razem, jak wróci, od razu odwozimy go na kastrację.:smhair2: :smhair2: :smhair2: Nie ma kto lizać Uchatkowych uszu!
  3. Może warto jeszcze spróbować z tym chętnym do przygarnięcia Onka? [URL="http://www.planetazwierzat.pl/forum/viewtopic.php?t=975"]http://www.planetazwierzat.pl/forum/viewtopic.php?t=975[/URL]
  4. Moja onkowata sunia Figa (znajda) jest typowo onkowej maści:lol: ! Ponieważ ma futro jak niedźwiedzica mieszka na budzie. Jak nadejdzie wiosna będzie sesja zdjęciowa z ogrodu.
  5. Jeśli ktoś zastanawiał się, dlaczego Uchatek zwany Staruszkiem nie szczeka - po prostu nie miał biedaczek powodu. Teraz ma powód - szczeka donośnie i powywa, gdy jego pańcia wychodzi z domu.:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: No - po prostu nie chce znowu oderwać sie od swojego stada. :evil_lol: Spokojny twój siwy łepek Uchatku - tu jest twój domek, posłanie, miseczka i cała ludzko-kocio-psia rodzina:lol: :lol: :lol:
  6. Ciapuś - najlepszy kumpel Loniusia - szukają domku. Nie musi być duży, tylko właściciel musi mieć tak duże serce, jak Ciapuś.
  7. Należy się psiuni szczęśliwe zakończenie:multi: :multi: :multi: :multi: Psie kciuki trzymają - Figa i Uchatek, a kocie kciukasy Tygrysek -:thumbs: :thumbs: :thumbs:
  8. Nie jestem z Warszawy, ale dałam znać do Podkowy Leśnej. Może to stamtąd był telefon?
  9. Uchatek czeka na zieloną trawkę.:p Staje sie coraz bardziej kontaktowy i ubóstwia wklejać pyszczek na moje kolana, aby dostać porcję pieszczot:evil_lol: W końcu brzuszek mu się już zaokrąglił (oj! oby nie za bardzo, bo łapki słabe!) - pora teraz na zwiększone porcje drapania za uszkiem i po brzuszku;) . Czekamy na wiosnę - wtedy Uchatek będzie grzał stare kosteczki na słoneczku. Obiecałam mu nie pisać o nim więcej - Staruszek - bo z dnia na dzień młodnieje. Śerść się błyszczy, ruchy żwawsze - no, niech no tylko przyjdzie do nas ta wiosna:Dog_run: :Dog_run: :Dog_run:
  10. Wszystkim wielbicielkom Uchatka - zwanego Staruszkiem dziękujemy za tyle serduszka. Dalsza sesja zdjęciowa w przygotowaniu.:bye: :bye: :bye:
  11. No, z takim nagłówkiem znacznie lepiej:evil_lol: . Bajka jest wspaniałym psem. Szuka domku bez kotów.
  12. Ja jeszcze raz nieśmiało przypomnę, że należałoby (ciociu Rybon?) zmienić tytuł na: [B]Śliczna Onka Bajka szuka domku na stałe![/B] [B]Domek najważniejszy!!![/B] Pieniążki na hotelik będa wysłane jak tylko Pani Grazynka zgłosi taką potrzebę. Na razie do niedzieli jest spokój i jest zapas jedzonka. Telefon do Otrębusów 0-22 798-17-30
  13. Ciapuś i Loniuś para malutkich przyjaciół czaka na domek :placz: :placz: :placz: - też może być malutki.
  14. [quote name='FPioter']Witam hotelik jest opłacony tym razem do niedzieli włącznie. Zawieziony jest też worek karmy - na parę dni starczy. Pozdrawiam[/quote] Wobec powyższego proponuje zmienić nagłówek na: [B]Śliczna, ONkowata BAJKA szuka domku !:placz: :placz: :placz: [/B] Jeśli nie będzie pieniędzy na poniedziałek proszę o przesłanie na priv numeru konta. Ale jak widzę Piotr nadal wspiera finansowo Bajunię:lol:
  15. Weszłam znowu na ten wątek i znów jest mi smutno, że niewiele osób zauważa, że to [B]pierwszy![/B] pies Piotra. Dwa dni, które spędziła z nim w domu to nie cała pomoc , której jej udzielił. [B]Zapłacił[/B] za sterylkę, szczepienia, transport (woził do lecznicy), karmę, hotelik - czy to mało jak dla nowicjusza? Potrafił przyznać się, że pies po przejściach go przerasta. Niewielu ma tyle odwagi, powiedzieć, że coś mnie przerosło. To nie jest jednak równoznaczne, że odpuścił - pomoc finansowa i czas, jaki poświęcił tej psiuni to też wiele. Więcej niż stukanie w klawiaturę. [B]Dziękuję Piotrowi za pomoc, jakiej udzielił Bajeczce.[/B] Nie można wymagac od człowieka, żeby dał od siebie więcej niż jest w stanie dać. Facet w temacie "duży pies po przejściach" jest kompletnie zielony, ale to nie jego wina. On się jeszcze nauczy, jak postępować z psem. Zaczął po prostu od psiego magisterium, a jest dopiero w psiej podstawówce. [B]Bajeczko - życzę ci doświadczonych właścicieli i domku z duuużym ogrodem :lol: :lol: :lol: [/B]
  16. Jak się tylko zazieleni trawa i wreszcie:roll: przyjdzie wiosna zapraszamy wszystkie ciocie, które pomogły Uchatkowi - zwanemu Staruszkiem znaleźć dom na piknik:multi: :multi: :multi: . Psy mile widziane!
  17. Dla mnie też był zaskakujący ... i nie tylko dla mnie. Przeczytaj polemikę w numerze marcowym:) - "Nie zatrzaskujmy bram" Tu jest link [URL="http://www.psy.pl/?O=4584"]http://www.psy.pl/?O=4584[/URL][/quote] Czyli według niektórych "specjalistów" lękliwość psa może być podstawą do uśpienia? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: A takie kubły pomyj na mnie wylewano jak stanęłam w obronie Piotra? :shake: :shake: :shake:
  18. Kiedy kilka dni temu Uchatek zwany Staruszkiem zaszczekał, prawie biłam mu brawo. A dzisiaj zamiast kucać troszkę bokiem ni to jak pies, ni to jak dziewczynka zasalutował, aż miło. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Chyba specjalna karma Moblility Support pomogła. Żeby tylko przestał tak za mną dreptać po całym domu - wtedy byłoby jasne, że uwierzył w to, że to koniec tułaczki. pozdrawim wszystkie ciocie, które kibicują Staruszkowi:lol:
  19. Nie uważam,że szkolenie jest szkodliwe, nigdy tak nie mówiłam. Ale nie jest każdemu psu potrzebne - mam na myśli szkolenia typu - PT, PO. Jeśli pies przychodzi na komendę, rezygnuje z zabawy - bo pani o to prosi, pozwala na wszelkie ingerencje przy misce właścicielowi, nie wykazuje agresji w stosunku do innych zwierząt to moim zdanim wystarczy. Jeśli znowu mnie zacytujecie wyrywając linijkę z kontekstu - "rezygnuje z zabawy" - chodzi mi np. o przerwanie oszczekiwania gościa. Ale nauka takich zachowań nie wykracza poza możliwości każdego właściciela, dlatego moim zdaniem, nie ma potrzeby poddawania każdego psa szkoleniu przez trenera. Jeszcze raz pozdrawiam psie ciotki, od tych - co skaczą w ability i od tych - co leżą pod kocykiem. Od tych - co polują i od tych - co tylko spacerują. :lol: :lol: :lol: :loveu: :loveu: :loveu:
  20. Kochane psie ciotki! Ta dyskusja zamienia się w dyskusję w stylu : "o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiejnocy" :lol: Laluna lubi psy pracujące, są też psy ozdobne (jakkolwiek by to nie brzmiało;) ). Dlaczego mamy rasy stróżujące, pasterskie , myśliwskie (z podziałem na norowce, aportujące, posokowce, gończe) ? A no dlatego, że [B]człowiek[/B] miał taką potrzebę wyhodowania sobie potrzebnego zwierzęcia. Dalmatyńczyki - to dobry przykład dużego kanapowca. Kanapowca - który, jako dawny pies do kocza - musi sie wybiegać. Często zdarzają się takie, które nie znoszą konkurencji innego psa, jeśli chodzi o względy pana - szkolenie nie zmieni ich wewnętrznej potrzeby. Do mnie owczarek niemiecki trafił z przydrożnego rowu. Ale jest to rasa bardzo plastyczna i choć wyhodowana jako pies pasterski - stróżuje (u mnie tak!), aportuje (u mnie chętnie), tropi (u mnie nie - bo ja - jako właściciel tego nie potrzebuję) i nie będę wymieniała wszystkich zalet tej rasy. To, że wygląda jak Szarik, ale nim nie jest, nie znaczy, że jest nieszczęśliwa:lol: . Wcześniej miałam 3 jamniczki. Pierwsza - czarnulka - wywoływała zdziwienie, bo kiedyś czarny jamnik był rzadkością. Miała ojca, który aktywnie i często polował. Ona też lubiła tropić. Nie polowała, ale leśne wycieczki były codziennością. Kolejne 2 suczki - matka i córka - były po typowych kanapowcach - i tak sie zachowywały. Kocyk do przykrycia i kopanie norek:lol:. W lesie nie były tak aktywne, jak ich poprzedniczka. [B]Psy sa po prostu różne, jak i różni są ich właściciele - dlatego mamy tyle ras.[/B] Pozdrawiam wszystkich uczestników ability, PO, PT :lol:
  21. Zgadzam się z Lalunią, że pies lubi zabawę, ale nie każdy ma [U]tylko[/U] psa do zabawy:lol: :lol: :lol: . Nigdy nie byłam zwolenniczką poglądu, że [U]każdy[/U] pies musi ukończyć PT. Każdy natomiast właściciel potrafi nauczyć psa współżycia z ludźmi i innymi zwierzakami. Podchodzę nieufnie do szkoleń, bo krzewy w ogrodzie są dla mnie nie tak ważne, jak pies. Jak już pisałam wcześniej pewnien nie pytany zresztą treser polecił mi obrożę elektryczną:angryy: :angryy: Może ja mam inne potrzeby - jako właściciel psa? Może Lalunia powinna szanować też takie podejście? Nie mam potrzeby codziennie udowadniać sobie, że to ja dominuję nad moim psem. Moje "miękkie" wychowanie powoduje, że i tak to ja jestem Alfa :lol: . Laluniu - trzeba sie pogodzić z faktem, że istnieją właściciele, którzy mają wyżła i nie polują, posokowca i nie chodza za postrzałkiem, jamnika i pozwalaja mu robić norkę z koca. Ja szanuję tych, którzy wychowali psy - rastowników, przewodników ociemniałych, aporterów, tropicieli. Proszę tylko o zrozumienie, że nie jest warunkiem niezbędnym do psiego szczęścia ukończenie PT, o PO juz nie wspomnę. Piotr potrzebuje kanapowca - to najlepszy początek.:lol: :lol: :lol:
  22. To co jestem twoim zdaniem potworem? :lol: :lol: :lol: Od trzech tygodni mamy w domu, oprócz kota, jeszcze jednego psa -Staruszka znalezionego w zaspie. Staruszek ma problemy z chodzeniem i nie mieszka z sunią. Wychodzi na dwór w towarzystwie ludzi - bo wcześniej mieszkał w kamienicy i tak lubi! Czekamy na wiosnę wtedy zwierzaki będą większy kontakt ze sobą. Na razie Staruszek musi sie zaadoptowac i uwierzyć (po dwóch latach tułaczki po ulicach! ), że jest u siebie. No i jesteśmy dużą rodziną - ja + mąż, pierwszoklasista, dwulatka + 84 letnia mama. Każdy z nas lubi towarzystwo psów - inaczej by do nas nie trafiły. Suka mieszka w budzie, bez boksu a tym bardziej bez łańcucha. Nie ma problemu z tzw. grządkami. Jeśli my nie jesteśmy dobrą rodzina dla zwierząt - to kto?:lol:
  23. Suka nie jest zostawiona sama sobie. Aportuje dla przyjemności. Na psa sąsiada szeka - bo ma prawo - broni swojego terytorium. Szczeka też z upodobaniem na listonosza, ktory jeździ na skuterze - ma prawo, jak każdy pies. Za to gdy brama jest otwarta, nie wyjdzie poza nią, a tym bardziej nie zaszczeka, nie mówiąc o innych przejawach ewentualnej wrogości, na listonosza. Jestem teraz cały czas w domu, bo opiekuję sie dziećmi. Były chwile, że straszy synek był w przedszkolu, a ja w pracy. Ale pokażcie mi psy, które [U]zawsze[/U] maja pańcie u boku.:shake: Ja moja Figę akceptuje taką, jak jest. Nigdy nie będe miała potrzeby wydawania jej komend: szukaj, waruj, zostań, hop.... Nie każdy pies - mimo rasowych predyspozycji - musi byc przeszkolony. Wtedy pasterskie musiałyby obowiązkowo - dla ich szczęścia oczywiście - paś owce. :lol: Niektórzy zakochani w briardach tak robią, ale czy wszyscy [U]muszą ?[/U]
  24. Jeśli "układanie" lub PT albo PO miałoby ja oduczyć lęku przed facetami, to powiedz - co robić? Pytałam wcześniej o radę w tej materii, a było tylko oburzenie. Piotr powinien dostać kanapowca - będę to powtarzała.
  25. Ona wie, że nie każdy facet jest bestią, ale boi się nieznanych facetów. Czyli należałoby ja zapoznać ze wszystkimi :shake: . Nie było nic o obroży elektrycznej w twoim poście, ale takie postępowanie polecali mi tzw. trenerzy:angryy:
×
×
  • Create New...