-
Posts
2987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Czoko
-
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Czoko replied to loozerka's topic in Strachliwość
Z wielkim zainteresowaniem czytam ten wątek i opisujące inne pieski mające podobne problemy - sama mam suczkę wziętą ze schroniska i od fachowców, którzy znają nas na codzień wiem że mała kiedyś była bita i pogryziona. Niektórzy z Was pomagają mi walczyć z naszymi problemami, które już teraz głównie opisuję w naszej Galerii z niedużymi wyjątkami - zachowanie naszych piesków było podobne - tyle że wiem że Choco jest nieprzewidywalna i niestety często chodzi w kagańcu i na smyczy bo podobne próby ataku chociaż nie do takiego stopnia też jej się zdarzały... -
[quote name='Eurasierka']Czy naprawdę leży spokojnie, czy też odbiera twoje pozwolenie jako dalszą część "obrony terytorium" przed intruzem? Przyszło mi do głowy, że może suka leży, gdyż obcy siedzi i się nie rusza - w myśl zasady: ruszy się, to będę bronić?... Moim zdaniem dobrze byłoby rozpocząć naukę hasła "swój"...[/quote] Masz całkowitą rację - rzeczywiście często gdy ktoś się ruszy zaczyna znowu szczekać albo próbuje dotykać łydkę pyskiem... Proponujesz naukę hasła "swój" - nigdy o nim nie słyszałam - czy mogłabyś dokładniej opisać w jaki sposób tego uczyć.
-
[quote name='Imanca'][COLOR=purple][FONT=Georgia]No my możemy chyba też w stronę Królikarni iść. Mieszkam przy Dolnej :) Pasuje mi poniedziałek, [/FONT][/COLOR][/quote] Czyli wstępnie mogłybyśmy się umówić na poniedziałek. Na dziś mam już od kilku dni umówionego hydraulika. Czy mogłybyśmy np spotkać się na dole na Piaseczyńskiej i rozglądając się gdzie będzie spokojnie iść w stronę Morskiego Oka. Właśnie odkryłam że masz też labradora a jaki szkrabik pójdzie na spacer. Sylwek w sobotę mogę zabrać swoją małą na jakiś popoludniowy spacerek np. o 15 czy 16 - ja mam wszędzie łatwy dojazd. Pozdrawiam Ewa
-
[quote name='Imanca'][FONT=Georgia][COLOR=Purple]Jakbym mieszkała parę metrów dalej, to praktycznie bym już w parku mieszkała :) Mamy do Morskiego Oka zawrotny czas 5 minut wolnym krokiem i z obwąchaniem wszystkiego po drodze.[/COLOR][/FONT][/QUOTE] To jest rzeczywiście dość blisko od nas - mieszkamy na rogu Puławskiej i Naruszewicza tzn. koło Królikarni. Co sądzisz o poniedziałku albo wtorku/ Z pracy dojeżdzam na 17 i chodzimy na spacer. Zresztą tutaj też podam nr telefonu bo widzę że dziś kazdemu go podaję: 600-474-927.
-
[quote name='Imanca'] Może miałabyś ochotę w tygodniu poznać moją łobuzicę - może by się normalnie zachowywała!
-
[SIZE=2]Inny problem opisałam w temacie wychowanie:[/SIZE] [B]Agresywna suka albo agresja lękowa[/B] [SIZE=2]Do jakiego stopnia agresywna suka może się posunąć w obronie terytorialnej?[/SIZE] [SIZE=2]Wiem od fachowców, którzy znają nas osobiście ze Choco ma agresję lękową – pozostałość po przejściach z okresu zanim trafiła do schroniska – była bita i pogryziona przez psy.[/SIZE] [SIZE=2]Ostatnio zaniepokoiła mnie swoim zachowaniem:[/SIZE] [SIZE=2]Od dawna jest nauczona że na dźwięk dzwonka biegnie do oddzielnego pomieszczenia na swoje legowisko i w zależności od tego kto przychodzi albo jest zamykana albo za chwilę gdy przestanie szczekać przychodzi i kładzie się koło nas i leży spokojnie.[/SIZE] [SIZE=2]Ostatnio sytuacja dwukrotnie uległa zakłóceniu – po imprezie organizowanej przez nas poza domem znajoma pomogła przynieść do mieszkania nasz sprzęt i wchodziła i wychodziła z naszymi rzeczami kilka razy i Choco przerażona nagle ją skubnęła od tyłu w kurtkę. [/SIZE] [SIZE=2]Za drugim razem spokojnie leżała koło nas i gościa, po dzwonku pobiegła na swoje legowisko a gdy weszłam do pokoju, w którym przebywała z tym samym chłopcem nagle go skubnęła w spodnie...[/SIZE] [SIZE=2]Jeszcze nigdy nikogo nie ugryzła ale przy jej zachowaniu widzę że przy najmniejszym braku kontroli z naszej strony to tylko krok do nieszczęścia gdyby się czegoś bardzo przestraszyła..[/SIZE] [SIZE=2]Wystarczy że gdziekolwiek jest kilka minut natychmiast zaczyna bronić tego miejsca nawet gdy nie jest przywiązana do linki – oszczekuje a najchętniej by atakowała.[/SIZE] [SIZE=2]Ze spraw codziennych - jesteśmy na etapie: [/SIZE] [SIZE=2]powoli pies, powoli... – Rano udało mi się zejść z I piętra bez trzymania się poręczy żebym nie spadła ze schodów a Choco patrzyła na mnie i czekała.[/SIZE] [SIZE=2]Gorzej było ze “Spokojnie pies, spokojnie! – z daleka zdążyła najeżona oszczekać dwa psy[/SIZE] Moja suczka niestety jest średniej wielkości boi się całego świata i wszystkich zawiadamia o tym szczekaniem. Dużych psów też się boi... Chyba że pojedynczo jakoś kiedyś dałoby się przekonać do większych piesków. Zresztą odkąd w lecie miała pierwszą cieczkę zaczynały ją atakować i psy i suczki teraz nigdy nie wiem jak Choco zareaguje na kogoś przechodzącego. Od maleńkości się nie nauczyła żeby nie zapraszać piesków do zabawy szczekaniem... Taka to moja łobuzica! __________________ A to ci dopiero powtórzyło mi posta i nie wiem czy usunie!
-
[B]Agresywna suka albo agresja lękowa[/B] [SIZE=2]Do jakiego stopnia agresywna suka może się posunąć w obronie terytorialnej? Wiem od fachowców, którzy znają nas osobiście ze Choco ma agresję lękową – pozostałość po przejściach z okresu zanim trafiła do schroniska – była bita i pogryziona przez psy. Ostatnio zaniepokoiła mnie swoim zachowaniem: Od dawna jest nauczona że na dźwięk dzwonka biegnie do oddzielnego pomieszczenia na swoje legowisko i w zależności od tego kto przychodzi albo jest zamykana albo za chwilę gdy przestanie szczekać przychodzi i kładzie się koło nas i leży spokojnie. Ostatnio sytuacja dwukrotnie uległa zakłóceniu – po imprezie organizowanej przez nas poza domem znajoma pomogła przynieść do mieszkania nasz sprzęt i wchodziła i wychodziła z naszymi rzeczami kilka razy i Choco przerażona nagle ją skubnęła od tyłu w kurtkę. Za drugim razem spokojnie leżała koło nas i gościa, po dzwonku pobiegła na swoje legowisko a gdy weszłam do pokoju, w którym przebywała z tym samym chłopcem nagle go skubnęła w spodnie... Jeszcze nigdy nikogo nie ugryzła ale przy jej zachowaniu widzę że przy najmniejszym braku kontroli z naszej strony to tylko krok do nieszczęścia gdyby się czegoś bardzo przestraszyła.. Wystarczy że gdziekolwiek jest kilka minut natychmiast zaczyna bronić tego miejsca nawet gdy nie jest przywiązana do linki – oszczekuje a najchętniej by atakowała. [/SIZE]
-
Moja suczka niestety jest średniej wielkości boi się całego świata i wszystkich zawiadamia o tym szczekaniem. Dużych psów też się boi... Chyba że pojedynczo jakoś kiedyś dałoby się przekonać do większych piesków. Zresztą odkąd w lecie miała pierwszą cieczkę zaczynały ją atakować i psy i suczki teraz nigdy nie wiem jak Choco zareaguje na kogoś przechodzącego. Od maleńkości się nie nauczyła żeby nie zapraszać piesków do zabawy szczekaniem... Taka to moja łobuzica!
-
SuperGosiu! Nie udało nam się niestety poznać osobiście podczas wystawy - równocześnie wystawiali inni znajomi i do Was nie dotarłam a widzę że zauważasz nasze problemy i reagujesz. Dziękuję Pozdrawiam Ewa
-
[SIZE=2]Choculka już lepiej znosi zmianę trybu życia – mniej i krócej piszczy, poweselała i jest znowu bardziej żywiołowa. Na poprawę apetytu to jeszcze nie wpłynęło ale minęło za mało czasu – jeszcze nie udało się jej przetrzymać ani wypróbować podane przez Was metody. Pozdrawiam Ewa [/SIZE]
-
[SIZE=2]Zaglądam do Ciebie – zanim zniknę na dłużej chcę odwiedzić znajomych ale nie mam czasu na dokładniejsze przeglądanie Galerii – zaczyna się kolejny sezon i moje szaleństwo w pracy. Widzę że już z Torcią jest troszkę lepiej - cieszę się. Pozdrawiam Ewa [/SIZE]
-
[SIZE=2]Do jakiego stopnia agresywna suka może się posunąć w obronie terytorialnej? Wiem od fachowców, którzy znają nas osobiście ze Choco ma agresję lękową – pozostałość po przejściach z okresu zanim trafiła do schroniska – była bita i pogryziona przez psy. Ostatnio zaniepokoiła mnie swoim zachowaniem: Od dawna jest nauczona że na dźwięk dzwonka biegnie do oddzielnego pomieszczenia na swoje legowisko i w zależności od tego kto przychodzi albo jest zamykana albo za chwilę gdy przestanie szczekać przychodzi i kładzie się koło nas i leży spokojnie. Ostatnio sytuacja dwukrotnie uległa zakłóceniu – po imprezie organizowanej przez nas poza domem znajoma pomogła przynieść do mieszkania nasz sprzęt i wchodziła i wychodziła z naszymi rzeczami kilka razy i Choco przerażona nagle ją skubnęła od tyłu w kurtkę. Za drugim razem spokojnie leżała koło nas i gościa, po dzwonku pobiegła na swoje legowisko a gdy weszłam do pokoju, w którym przebywała z tym samym chłopcem nagle go skubnęła w spodnie... Jeszcze nigdy nikogo nie ugryzła ale przy jej zachowaniu widzę że przy najmniejszym braku kontroli z naszej strony to tylko krok do nieszczęścia gdyby się czegoś bardzo przestraszyła.. Wystarczy że gdziekolwiek jest kilka minut natychmiast zaczyna bronić tego miejsca nawet gdy nie jest przywiązana do linki – oszczekuje a najchętniej by atakowała. [/SIZE]
-
Choco niestety jest wybredna. Rodzaj suchej karmy zmieniam ale jednak wracamy do Acany bo ją zdecydowanie je najlepiej. Wczoraj zjadła 2 porcje wołowinki - wygrzebała najpierw z suchego później z makaronu. Choco jest malutka(prawie 40 cm w kłebie) i waży niecałe 11 kg - może po prostu już się najadła a żarłoczna nie była nigdy - traktuje to jako niemiły przymusowy obowiązek. Miseczka z makaronem była pusta ale właśnie wtedy odeszłam do komputera i nie wiem czy przypadkowo to nie była sprawka Mruczusia. Ponownie napełnioną miseczkę pilnowała przed kotem dopóki nie wyjadła wołowinki... Wieczór spróbuję wersje ryżową. Pozdrawiam Ewa
-
Mała nam wpadła w depresję. Wołowinkę z porannej porcji zjadła w całości, na próbę dałam trochę makaronu z wolowinką - nic nie tknęła.zobaczę co będzie z ryżem. Jutro muszę zrobić jakieś lepsze zakupy - wołowinka już mi się kończy. Podobno od rana do południa co chwię piszczy, robi się weselsza gdy wie że niedługo wrócę. Od maleńkości Była przyzwyczajona do długich porządnych spacerów w ciągu dnia a teraz tego zabrakło... Wystarczy na dziś poważnych tematów... W naszym Blogu i albumie i Fotosiku już zaczynają się pojawiać zdjęcia... Asiu a co jedzą Twoje baski? Pozdrawiam wszystkich Ewa
-
Nie załamuj się - przyzwyczai sie i znowu wszystko będzie dobrze! Pozdrawiam Ewa
-
Gosiu! Dziękuję znalazłam odpowiedź - a makaron jaki zwykły czy specjany dla piesków i jakie proporcje?
-
Gosiu! Zadane pytanie na temat sposobu wpisania linka juz jest nieaktualne - teraz walczę z obróceniem zdjęć w dobrą stronę w albumie bo widzę bzdury!!! Pozdrawiam Ewa
-
[quote name='Patka']a moze zamiast acany inna karma?? Próbowałs z tuńczykiem w zalewie naturalnej rzadko który pies sie oprze ... [/quote] Dziękuję - wersji z tuńczykiem nie próbowałam nigdy (szerzej problem opisuję w naszej Galerii) - jakie dajecie proporcje, tuńczyka też dajecie czy tylko polewacie zalewą. Inne rodzaje karmy też próbowałam - najlepiej jadła Acanę.
-
[SIZE=2]Pojawił się znowu inny problem – mała znowu nie chce jeść i jest chuda. Napisałam już na wątku o żywieniu, napisałam do znajomych ale może tutaj wcześniej traficie. Rozumiem że odreagowuje zmianę sutuacji, teraz straciła swój ukochany najdłuższy w ciągu dnia daleki spacer z mężem. Nie odstępuje mnie ani na krok gdy jestem w domu, w ciągu dnia przeważnie leży i nawet ukochana piszcząca piłeczka jej nie interesuje, gdy wychodzę z domu zaczyna się pisk... Zawsze była wybredna ale teraz jest jeszcze gorzej. Czy moglibyście powiedzieć gdzie w Warszawie można kupić żwacze – mam straszne problemy z jedzeniem mojej Choco. Żadne polewy na Acanę, ani dodawanie dodatków, ani dodawanie odrobiny puszki, ani świeżego mięska, ani rosołku ani żółtka ani serka nie skutkują. Nie próbowałam jeszcze żwaczy – zresztą kiedyś ktoś polecał żwacze na niezjadanie świństw na spacerach. Napisałam na podanego wyżej maila ale jeszcze nie ma odpowiedzi. Głodówkę też próbowałam stosować może za mało konsekwentnie, może za krótko. Czy macie może wypróbowane przepisy na gotowanie – podany link nie działa. Może zaczęłaby jeść coś z makaronem? Tego też jeszcze nie próbowałam a dalej jej wystają żeberka. Kiedyś ugotowałam zupkę z ryżem, mięskiem i warzywami i niestety miała problemy z żołądkiem a ja duużo pracy... [/SIZE]__________________
-
Gosiu! Teraz odkąd zmienila się sytuacja rzadko bywam na Dogo ale z Waszego Bloga pamiętam że karmicie Bajanka gotowanym makaronem a moja mała znowu nic nie chce jeść. Czy mogłabyś np. w naszej galerii dokładnie opisać jak to przyrządzać. Po wersji z ryżem miewała biegunkę.
-
[SIZE=2]Czy moglibyście powiedzieć gdzie w Warszawie można kupić żwacze – mam straszne problemy z jedzeniem mojej Choco. Żadne polewy na Acanę, ani dodawanie dodatków, ani dodawanie odrobiny puszki, ani świeżego mięska, ani rosołku ani żółtka ani serka nie skutkują. Nie próbowałam jeszcze żwaczy – zresztą kiedyś ktoś polecał żwacze na niezjadanie świństw na spacerach. Napisałam na podanego wyżej maila ale jeszcze nie ma odpowiedzi. Czy macie może wypróbowane przepisy na gotowanie – podany link nie działa. Może zaczęłaby jeść coś z makaronem? Tego też jeszcze nie próbowałam a dalej jej wystają żeberka. Kiedyś ugotowałam zupkę z ryżem, mięskiem i warzywami i niestety miała problemy z żołądkiem a ja duużo pracy... [/SIZE]
-
Znowu jesteśmy wszyscy razem. Teraz uczymy się poruszać przy pomocy kul. W poniedziałek zaczynamy kolejną rehabilitację. Pozdrawiam Ewa
-
Dziękuję Wam za miłe słowa. Wybudzenie z narkozy przebiegało lepiej niż poprzednio. Tym razem nie było wstrząsu ani zapaści. Noc minęła spokojnie!
-
Zanim zdążyłam zmniejszyć i pokazać Wam jakieś zdjęcia z wycieczek w nasze ulubione miejsce nad Wisłą okazało się że nieprędko tam znowu pojedziemy - właśnie załatwialam formalności związane z przyjęciem męża do szpitala.
-
[quote name='Asiaczek']No trochę. Ale to i tak żadna różnica, bo ja basków mam trochę więcej niż 1! A Choco jest jedna!!!:lol: Pzdr.[/QUOTE] Właśnie się zastanawiałam w jaki sposób się wyprowadza kilka piesków równocześnie. Pozdrawiam