Jump to content
Dogomania

bira

Members
  • Posts

    1551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bira

  1. Jakie chudzielce :-(
  2. Matko... Ale sie porobilo. Trzymam kciuki za zdrowko sunki :-)
  3. U nas kolejny zdrowy dzień :-) Dzisiaj Ingę zarejstrowałam do okulisty. Wizyta 1 marca :-) A straszyli mnie, że minimum dwa miesiące trzeba czekać ;-) Ciekawa jestem co powiedzą :-) Biania trochę się uspokoiła, bo nawet kotu odpuściła. Może jakiś skok rozwojowy ma ;-) Birra dzisiaj mnie trochę wystraszyła, miała na spacerku bardzo dobry humor i jakiego psa nie spotkaliśmy to zaczynała się z nim ganiać. Zaczęła od jakiegoś mikropimpka, pobiegała z astem i zakończyła na collaku :-) Z tym trochę przesadziłą, bo wpadły na siebie w biegu, Birra zawyła, grzmotnęła na ziemię i ledwo się pozbierała.... Babcia miała jakiś zryw od pięknej pogody chyba ... Najgorsze było to, że zaczęła kuleć jak się podniosła, ale to nic, bo nie mogłam cholery dowołać, bo dalej za tym collie pofrunęła. Jak ją w końcu dopadłam, zapięłam smycz i dotargałam taką kuśtykającą do domu. W domu bałam się, czy będzie mogła się podnieść po odpoczynku, ale emerytka moja wstała bez żadnego ale......... Nawet po południu na spacer poszła z nami. Buuu co za psisko...... O zawał mnie w końcu przyprawi ;-)
  4. Mojej Birry kompletnie obrona nie interesowała... Jak widziała pozoranta, to jakby ufo przed nią wylądowało. Po kilku minutach zaczynała ewidentnie się nudzić i odwracała się tyłkiem do całej imprezy. Podobnie nasza odbka, która zaczynała kopać sobie doły, kiedy pozorant próbował z nią pracować. Takie oporniaki mi się trafiły ;-)
  5. Oj, wiosna tutaj zawialo :-)
  6. Ja wsadzil Inge do spacerowki jak skonczyla cztery mie poniewaz odmowila jazdy w gondoli. A Biana skonczyla szesc miesciecy :-)
  7. Wspaniale stadko. Totalna harmonia :-)
  8. Co za straszny, zly pies... A swoja droga, to u Was trzeba w kagancu psa prowadzac?
  9. W biegu to stuprocentowy, profesjonalny królik :-)
  10. Fantastyczny zwierzyniec :-) Szczególnie na bulwy nie mogę się napatrzeć :-)
  11. Jaki radosny i szczęśliwy :-) Super psisko :-)
  12. Olka, gratulacje :-) [quote name='jukutek']to może lepiej od razu przestać żyć, bo coś się może zdarzyć? wiecie co, sorry, ale trochę przesadzacie... dzieciom najbardziej potrzebna są miłość rodziców i uwaga. A cała reszta - to tylko dodatki. Zresztą - mam wątpliwości, czy dobra szkoła to droga szkoła (chodziłam do jednego z najlepszych liceów w Warszawie, choć w domu zawsze było trudno finansowo i nikt mnie z tego powodu nie dyskryminował), czy żeby podróżować trzeba wydawać mnóstwo kasy (dużo jeździłam po świecie niskobudżetowo), czy dziecko musi mieć milion zabawek modnych firm (ostatnio moja mała najlepiej bawi się butelkami po wodzie mineralnej i sitkiem do makaronu, a zabawki F-P leżą w kącie)???[/QUOTE] Podpisuję się obiema rękami :-)
  13. Kolejna masakra... co z tymi ludźmi?
  14. Ale Kamilek taki powazny na tych zdjeciach :-) fajny chlopak z niego :-)
  15. Jaka sliczna dzidzia :-) cudo :-) Co do wczorajszej Torciowej kolacji... Ja jestem bsaardzo brzydliwa. Flakow bym nie tknela nawer za grube pieniadze. Dlugo walczylam ze soba, zeby Birze dawac podroby. Kiedys na rynku kupilam scinki dla psow. Babie powiedzialam, ze to dla pdiakow, to mi powiedziala, ze da mi dla nich cos ekstra. Jak to ekstra cos w domu wypakowalam, to prawie zawalu dostalam i ucieklam bo mi to na podloge upadlo. To byl krowi nos. Moj tz musial z pracy wrocic, zeby to wywalic. Psy nie tknely, wiec mial co wyrzucic.
  16. Jessu ja kolację dopiero zjadłam.... Nie brzydziłaś się tego do ręki wziąć? Ja bym chyba zeszła, umarła i już by mnie nie było..........
  17. To spory :-) birra tez ma jakos ok. 60 cm.
  18. Te psy zywcem pojda do nieba przy tym Lucyferze ;-)
  19. Tego szczekania niektórych oporniaków chyba się oduczyć nie da ;-) Moja mama miała psa, który nawet na dźwięk domofonu u sąsiadki darł jadaczkę tak, że uszy więdły ;-) Birka podłapała od niego to szczekanie, ale na szczęście ona oporna na wiedzę nie jest i ciut ją poprawiliśmy ;-)
  20. [B]Phase[/B], witaj w naszych skromnych progach :-) Dziękuję ślicznie za komplement :-) Dzisiaj Inga była u lekarza. Niedowidzi i to całkiem znacznie. W poniedziałek mam odebrać skierowanie do dziecięcego okulisty i muszę ją umówić. Jestem zła, bo trzy miesiące na bilansie miała sprawdzane oczy i podobno wszystko było ok. Ona mówiła, że nie widzi najmniejszych elementów, ale lekarka stwierdziła, że ona ma braki językowe i poza tym nie chce współpracować...:angryy: Już dwa lata temu mówiłam, że wg mnie ma zeza... też echo, twierdzili, że to normalne. No nic, nie wścikam się, bo bez sensu, najważniejsze, że może teraz trafi kogoś kompetentnego. Biania odpukać jest zdrowa :-) Dzisiaj byliśmy wyrobić paszport, najpierw zdjęcie trzeba było zrobić, wiec było 30 minut ryku:mad: ale jak zniknęłam z pola widzenia to była cisza w momencie.... Może ma alergię na mnie :roll: A Birra zaczęła głodówkę. Dzisiaj odmówiła jedzenia, wczoraj też niezbyt chętnie jadła. Jutro S. pójdzie na turecki rynek i kupi jej jakieś inne mięso poza drobiem, bo chyba dziewczynie zbrzydło trochę. Zobaczymy jutro czy jej apetyt wróci:roll:
  21. Aneta, on chyba dość spory jest? Ile ma w kłębie?
  22. [quote name='gameta']Jak znajdziesz odpowiedź, to poproszę. Oraz także na pytania: - Jak ignorować dziecko, które się rozbiera po czym sika na podłogę - Jak ignorować dziecko, które wywleka kosmetyki z łazienki i wyciska je na podłogę w korytarzu podczas gdy ty nieświadoma procederu defekujesz na kibelku - Jak ignorować dziecko, które wrzeszczy w tonacji ultradźwiękowej nad uchem, doprowadzając cię do uszczerbku słuchu - Jak ignorować dziecko, które po przełączeniu z mini-mini na teleekspres/fakty/wiadomości zaczyna wrzeszczeć i histeryzować, a ty chce się dowiedzieć, co się k...a dzieje na świecie i nie przestaje aż do końca tychże - Jak ignorować dziecko, które czyści lodówkę poprzez wyjmowanie pokarmów i wtykanie ich psu (grubemu już tak, że ledwie go łapy noszą) - Jak ignorować dziecko, które przychodzi do ciebie gdy robisz coś na kompie i z uporem maniaka włacza windows media palyer przyciskiem na klawiaturze, po to by oglądać te spirale i plamy co się tam kręcą jak gra a ty wlasnie masz zrobić bardzo ważną rzecz - Jak ignorować dziecko, które wyrzuca wszystko z szaf i szafek - Jak ignorować dziecko, które szarpie się z tobą o kubek herbaty, której zamierzałaś się napić na uspokojenie po jednym z powyższych Dodam, że dziecko ma dwa lata za trzy tygodnie... Mieszkanie jest obrócone w perzynę, kolega z pracy po odwiedzinach zaoferował się, że przyjedzie któregoś dnia naprawić mi szuflady, które Młody rozp...ł doszczętnie pozostawiając w całości tylko dwie z 10. Uznałam, ze narazie i tak nie ma to żadnego sensu.[/QUOTE] to Cie pociesze, ze niedlugo to sie skonczy. Mojej przeszlo definitywnie jakos dwa mies po drugich urodzinach. Co do wywlekania z szaf, lodowk, szuflad czy innego ustrojstwa to czemu nie zalozysz blokad? Ja mam praktycznie wszedzie, bo nie mam ochoty dziesiec razy dziennie zmiatac maki czy zymywac z podlogi szamponu. Z tv umawialam sie z Inga, ze teraz ona oglada dwie bajki a pozniej ja ogladam swoja. Na poczatku byl ryk i walenie glowa w podloge ale ignorowalam ja i pomimo, ze nic w tv nie slyszalam to nie popuscilam. Moja Inga strasznie przechodzila przez bunt dwulatka, potrafila walnac sie na srodku chodnika i wrzeszczec w nieboglosy. Potrafila uciekac przed ubieraniem albo rozbierac sie przed samym wyjsciem i urzadzac dzikie wrzaski. Kiedys w listopadzie akurat byl moj tesc i musielusmy wyjsc juz, Ina zaczela jazde, wiec wynieslismy ja na golasa owinieta w kurtke i koc. Uspokoila sie dopiero w aucie. Tesc uciekl od nas po tygodniu, bo Inga pokazala mu caly wachlarz swoich zachowan. Na poczatku, kiedy robila akcje na ulicy, wrzucalam ja do wozka i zapinalam padami, ale rozwalila w ten sposob fajna spacerowke . Casem miałam wrażenie, że wiozę w wózku Emilie Rose ;-). Pozniej odkrylam waleriane i melise. Zaczelam ignorowac takie zachowania i i Inga zaczela lapac, ze na mnie to juz nie dziala. Inga potrafiła wrzeszczeć pięć godzin bez przerwy, bo nie chciałam dać jej więcej cukierków... parę razy głos straciła. Szczerze mówiąc byłam u kresu wytrzymałości nerwowej, więc oddałam ją do żlobka na dwa dni w tygodniu, bo inaczej skończyło by się źle ;-) Teraz mam szesnastomiesieczna lalke wchodzaca w okres buntu, ale juz mnie to tak nie rusza jak za pierwszym razem. Nie otwieram kompa przy niej, wszedzie mam blokady. Ogladanie bajek ugadniam z inga i chociaz maly smet lazi za mna i wola " wonc baje", to nie wlaczam. Widze, ze przy Bianie czaeka mnie lepsza jazda niz przy Indze, ale jakos sie przezyje ;-)
  23. Czyli jednak po holendersku Cie potraktowal. Tutaj chdzisz do pracy do dnia porodu. Jak zaczyna sie w pracy to wracasz do domu, przyjezdza polozna, no ew. Do szpitala sie udajesz ;-) i rodzisz. Po trzech miechach wio z powrotem do roboty... A zdjecia super. U nas sniegu brak, ale za to mamy prawie 8 stopni :-)
  24. Oby nie przekombinowała ;-) Moja Birra potrafi sobie krzesła pozrzucać jak chce na kanapie się wyłożyć, więc może faktycznie coś innego tam kładźcie.......
  25. Nie wiedziałam, że on nadal siura... Nic nie pisałaś, to myślałam, że odpuścił .Wstydził by się chłop ;-)
×
×
  • Create New...