Jump to content
Dogomania

masienka

Members
  • Posts

    3830
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by masienka

  1. to w linku to Gaj w Wielkopolsce a one uciekly na Mogilanach " Krakow - Mogilany! Zaginely dwa psy w typie malamuta dziś tj. 03.12.09 koło godz. 10 rano Tola i Ares zwiały robiąc podkop na posesji... MOGILANY - KRAKÓW Całodzienne poszukiwania nie przysniosły rezultatu. wiadomo. źe ns chwilę obecną nie trafiły do Krakowskiego schroniska tel kontaktowy do właścicieli: 501 394 350"
  2. o jeeeesu... juz sobie wyobrazam takie tango ;) malamuty sa ogolnie bardzo gadatliwe i czesto mrucza jak chca pogadac, jak im dobrze, albo jak niedobrze, jak sie chca poprzytulac albo po prostu musza sie wygadac i wcale nie musi to byc zwiazane z prawdziwym warczeniem :) moze to wcale nie jest zlowrogi wstep do posilku?
  3. wrrrrrr... nie moge edytowac postow ale mam nadzieje, ze Jamor nie bedzie mial nic przeciwko gdy pozwole sobie wrzucic tutaj kilka zdjec bronkowych wiecej na http://jamor.fotosik.pl/albumy/712193.html
  4. bo cierpia biedactwa na "syndrom klikerowy" ;P
  5. i tak jest spora poprawa skoro w schronisku rzucal sie na kraty beda z niego ludzie pomalutku :) na pewno nie dla kazdego ale jak ktos lubi wyzwania i prace z takimi olbrzymami ...
  6. jakie tam bledy szkoleniowe ;) z jednej strony na pewno chec skrocenia cwiczenia i szybszego otrzymania smaka ale z drugiej po prostu typowo malamucia natura ;) wysilac to ja sie moge ciagnac wozek a nie wykonujac jakies tam glupie cwiczenia :) moja sucz podstawowe komendy wykonuje bez problemow ale napyskowac mi zawsze musi ;) a i tak dlugi, dlugi czas wykonanie kazdego cwiczenia poprzedzone bylo rozgladaniem sie dookola, podrapaniem lapka po paszczy, skubnieciem trawki i zagadywaniem: "oooo, pancia! patrz! tam leci motylek" rozumiem, ze na razie nie ma kontaktu z innymi ludzmi?
  7. jesuuuuuuuuu, temat mi jakos zaginal a tu takie cuda! :):) ten ogon rzeczywiscie ma troche dziwny... czy on jest caly? Bo wyglada troche tak jakby mial obcieta koncowke niestety ludzie z Gdyni zamilkli wiec wyglada na to, ze trzeba sie brac za ogloszenia
  8. Brazowa, mozesz cos wiecej o tych psach napisac?
  9. ooooooo :) gorzowski mamutek :) masz moze wiecej zdjec i info o chlopcu? Jak skonczy kwarantanne to bedziemy sie brac za ogloszenia i szukanie domku dla niego :) Jakbys cos znalazla to przeslij prosze na [email]elzbieta@adopcjemalamutow.pl[/email] :) Ad samych fot to obie mamutkowe mz troche za ciemne mimo, ze lubie ciemnawe ;) reszta ok
  10. przewaznie pyskuja ;) czesto nie potrafia normalnie szczekac ale pomruczec i pomarudzic to sobie musza :) takie typy
  11. wow! :):):) ale sie usmialam . Szczekal od poczatku czy Ty go nauczyles? ale ma chlopak typowo malamucie podejscie do zycia nie da sie ukryc :) powaznie musi pomyslec czy warto kolejny raz usiasc na komende ;)
  12. hehe, ale ciiiiiiiii... bo jeszcze nie dostaniemy niespodziewanki wcale ;)
  13. muza jest, herbatka owocowa bez pradu rowniez a tu cisza...
  14. To ja bym od Jamora zadnego psa nie dostala jakbym podjechala moim psiowozem z wyswinionymi wszystkimi mozliwymi szybami, do ktorych z bagaznika mozna siegnac i zasierscionym po dach po jednym przewozie moich kundli ;)
  15. slicznota!
  16. no bo 60kilowy malamut to raczej nieczesto sie zdarza ;) Widzialam Lando jeszcze w schronie - to husky choc do kurdupli w obrebie rasy tez nie nalezy Jamor, zajrzyj prosze na maila bo pw na dgm to w dalszym ciagu katastrofa a my niecierpliwie czekamy na niespodzianke :)
  17. ale dziewczyny sie slicznie razem prezentuja! :):):)
  18. ha! beda z niego ludzie!
  19. uuuuuuuuuuuu... no aniolek to to zdecydowanie nie jest co do przeszlosci to do schroniska trafil z lapanki ale zglosila sie do nas osoba, ktora twierdzila, ze zna psa. Na ile to wiarygodne to trudno stwierdzic. Podobno mieszkal w Nisku z jeszcze jednym malamutem, dobrze sie z nim dogadywal. Czesto uciekal i wizytowal kobiete, ktora sie odezwala. Podobno lubil dzieci. Wlasciciel niby byl na urlopie a potem temat sie rozplynal we mgle wiec albo to nie byl Bronek (choc dosc charakterystyczny z tym okiem) albo wlascicielowi tak zalezalo... Sprobujemy sie skontaktowac choc obawiam sie, ze ow wlasciciel wcale moze nie miec na to ochoty. Ale moze po prostu zgodzi sie niezobowiazujaco zadzwonic do Ciebie i pogadac o ile to rzeczywiscie byl to wlasciciel. Ludzie, ktorzy sa zainteresowani ewentualna adopcja Bronka juz sie nie mogli doczekac kiedy przyjedzie do Ciebie. Mysle jednak, ze chyba zdecydowanie za wczesnie na prezentacje, nie? Najlepiej po prostu daj znac jak uznasz, ze nadszedl czas na ich odwiedziny. Oni twierdza, ze sa gotowi na prace z psem ale po co maja sie zrazic na dzien dobry ;)
  20. super! miejmy nadzieje, ze jak bedzie mial wiecej mozliwosci zeby sie wyszalec to i zachowanie sie poprawi :)
  21. nie da sie edytowac postow ale wygwiazdkowalo mi "p i e r d o l y" hehehe ;)
  22. jeeesu, jak ja kocham takie *******y ciapowate :):):) Domek z Gdyni chyba na razie mysli ;) pisalam im, ze bedziesz chciala go sprawdzic na okolicznosc przebywania w domu. U nich jest tylko taki problem, ze obydwoje dorosli pracuja i czasem nie ma ich do 9 godzin. Jest dwojka dzieci no ale dzieci tez do szkoly chodzic musza. Domek jest szeregowy wiec ogrodek nie za wielki dlatego wypuszczanie go samego przez dzieci chyba raczej nie wchodzi w gre. Jesli okazalo by sie, ze chlopak umie zostawac grzecznie i cicho sam to by bylo fajnie. Ludzie bardzo sympatyczni choc szczerze przyznaja, ze nie maja doswiadczenia z rasa i z psem dominujacym nie beda w stanie sobie poradzic. Dlatego pomyslalam o tej Twojej ciapie :)
  23. wow! normalnie nie ten sam pies :)
  24. ha! to jakby sie okazalo, ze do mieszkania w domu sie nadaje to moze by podpasowal tej rodzince. Oni sie zastanawiaja nad kilkoma psiakami ale mysle, ze Bialy do dzieciakow by byl chyba najlepszy. Oni sa z Gdyni wiec tez nie tak daleko zeby nie mogli podjechac i go poznac :)
  25. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Rozmawiałam wczoraj z kierownikiem. Biały został zaszczepiony na wściekliznę i na zakaźne, ma juz swoją książeczkę. Nie było żadnych problemów z zastrzykami aby mu podać. Nadal z niego wielka przylepa , az popiskuje aby go głaskać:p Kierownik mówi,że do dzieci by sie nadawał- nie przejawia żadnej agresji. Jutro albo w sobote Biały będzie u mnie:cool3: Bedzie w kojcu hotelowym, ale juz ja się nim zajmę- wykapiemy, wybiegamy:p Kastracja jakos w przyszłym tygodniu ...pogadam jeszcze jak to bedzie , czy schron ja pokryje skoro pies juz u mnie czy nie....[/QUOTE] no to super :multi: ale mial chlopak szczescie, ze trafil na Ciebie :loveu: a czy w razie czego mialabys mozliwosc sprawdzic jak sie zachowuje w pomieszczeniach?
×
×
  • Create New...