-
Posts
3830 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by masienka
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Oczywiscie, ze Rufus bylby pod moja kuratela ;) pani mieszka rzut moherem ode mnie. Wprawdzie jesli znajdzie dom to sie wyprowadzi na przedmiescia ale to tez zaden problem zeby sie spotkac na wspolnym spacerku i pokazac Wam chlopaka. Pewnie nie dwa razy w tygodniu bo niestety na nadmiar czasu wolnego nie narzekam ale raz na jakis czas na pewno. Czy pani da rade odzywac sie na dogo to nie mam pojecia. Zalezy zapewne od tego jak sie nauczy poruszac po internecie bo wlasciwie dopiero teraz zaczyna "zmuszona" przez poszukiwania nowego przyjaciela. Na pewno natomiast bedzie mogla sie kontaktowac telefonicznie z wybrana osoba albo przeze mnie. -
Czarna onka Nuka czeka na nowego czlowieka!
masienka replied to masienka's topic in Już w nowym domu
myslisz, ze oni sie nie rozmysla i sucza jest u nich bezpieczna? szukamy tez tymczasu? Majqa podala mi kilka namiarow na hoteliki w razie czego. Sadze, ze jak bys dala rade do nich podjechac i machnac lepsze foty to by duzo ulatwilo bo te to ciagle takie niespecjalne. -
rudolfowe wiesci z poczatku lutego :) [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/2489/dsc0108yl.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/1361/dsc0102qy.jpg[/IMG] [img]http://img689.imageshack.us/img689/9259/dsc0036a.jpg[/img] Rodzinka ucieszona bo nigdy nie bylo u nich tyle sniegu co odkad maja malamuta [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] czyli, jak pisza, staraja mu sie zapewnic warunki optymalne dla polnocniaka [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Rudolfo pieknie sie dogaduje z kolezanka, bawia sie i przytulaja. Oczywiscie, zgodnie z moimi przypuszczeniami, sie jej podporzadkowal bo on kompletnie zadnych zapedow przywodczych nie posiada, tylko inne samce maja lezec na glebie a ksiezniczki moga robic co im sie podoba. Koszatniczki przezyly i nawet maja sie dobrze. Za gmeranie przy wolierze Rudy dostawal chwilowa eksmisje z pomieszczenia wiec szybko zalapal, ze sie nie oplaca i teraz co najwyzej popatruje na nie z odleglosci ale do klateczki sie nie zbliza. Za to testuje obecnie na co moze sobie pozwolic z kotami ale pancia jest przekonana, ze i z tym sobie poradza. Rodzinka zaskoczona, ze chlopak taki pojetny [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] nauczyl sie juz nawet "zdechl pies" na komende. A w niedziele byl po raz pierwszy w ulubionym lokalu panciostwa i zachowywal sie niezle. Prawde mowiac jestem pod wrazeniem, ze juz tyle dali rade z nim wypracowac i ze nawet do knajpki moga go zabrac bez wielkich przeszkod. Ale wlasciwie nie ma sie co dziwic bo maja go praktycznie 24/dobe pod opieka. Pracuje przeciez z nimi [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] w godzinach otwarcia sklepu wyleguje sie na swojej poduszce w biurze ale poza tym ma luz i swobode. I w czasie gdy kolezanke Emme mozna znalezc przede wszystkim przy psich przysmakach to Rudolf obsluguje sie na regalach z piszczacymi zabawkami [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG]
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote] masienko, Ja bym jeszcze chciala wiedziec dlaczego pani wybrala wlasnie Rufusa?[/quote] Z proponowanych psow najbardziej rzucil jej sie w oczy Rufus i Marcel od Murki mimo, ze obydwaj w sile wieku, ze tak powiem a propozycji mlodszych psow tez bylo sporo. Twierdzi, ze Rufus na zdjeciach ma oczy identyczne jak mial jej zmarly pies dlatego poczatkowo sklaniala sie bardziej ku Marcelowi. Obawiala sie, ze bedzie podswiadomie porownywac go do Monaco. Miala pomyslec i sie przespac z wyborem. Odezwala sie po dwoch dniach ale podobno z tym spaniem jej nie wyszlo bo caly czas myslala. Ostatecznie jednak zdecydowala sie na Rufusa. Przypuszczam, ze moze przyjaciele czy rodzina ja przekonali ale pewna nie jestem bo nie dopytywalam. Jesli chcialabys z nia osobiscie porozmawiac to nie widze problemu tylko podaj numer na pw. -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
a ja dokladnie przed momentem odszukalam i znalazlam, ze faktycznie nie pisales wtedy o Rufusie tylko o Atosie i Basterze. Mea culpa. A czy on normalnie z psami sie nie dogaduje? Czy tylko wybrane tepi? Bo z opisu na allegro wynikalo, ze nie nie jest zainteresowany zabawa wiec wywnioskowalam, ze po prostu olewa. -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
To na razie jeszcze nie jest na sto procent pewne ale jesli bym jechala to wracalabym tydzien pozniej czyli kolo 20tego. -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Przede wszystkim potrzebna jest decyzja czy Rufus moze jechac do tego domku bo bez tego nie ma co kombinowac z transportem. Jesli bedzie mial jechac to dobrze by go bylo jeszcze wczesniej wykastrowac plus czip i paszport. Wprawdzie recze za pania, ze by go wykastrowala ale po co ma sie chlopak stresowac na dzien dobry w nowym domu. -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
wlasnie przyjazd pani niestety malo realny bo, jak pisalam, ona pracuje 7 dni w tygodniu i ma problem zeby zalatwic sobie zastepstwo bo nie wszyscy pacjenci (osoby starsze i obloznie chore) sa w stanie pogodzic sie z tym, ze raz czy dwa przyjdzie do nich ktos inny. Pewnie jesli nie byloby absolutnie innego wyjscia to by cos wymyslila ale moze jakos inaczej daloby sie to zorganizowac. Jesli zapadnie decyzja, ze Rufus moze do niej pojechac a nie znajdzie sie nikt kto moglby go przywiezc (wiadomo - czas) to mozliwe choc jeszcze nie pewne, ze ja bede w polowie lutego jechac do Olkusza wiec wracajac moglabym go zabrac. Albo jakis transport laczony np. w okolice granicy bo wtedy czy jej czy mnie latwiej by bylo po niego wyjechac. -
Czarna onka Nuka czeka na nowego czlowieka!
masienka replied to masienka's topic in Już w nowym domu
ha! Dakotka! wiedzialam, ze kto jak kto ale Ty dasz rade wyzebrac dla dziewczynki wiecej czasu! ;) pisz szybciutko jaki domek tematu jeszcze nie zmieniam ale jak tylko beda jakies konkrety to wymyslimy inny -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Kobieta doskonale zdaje sobie sprawe, ze Rufus jest psem aktywnym. Tak jak pisalam ona tez nalezy do osob aktywnych, z poprzednim psem poki nie zaczal chorowac jezdzila tez na rowerze a teraz gdy zabraklo jej psa wychodzi na spacery z psami znajomych i w weekendy ze schroniskowymi. I wcale nie upiera sie jesli chodzi o transport samolotem. Ja sama tez nie jestem przekonana czy dla psa mniejszym stresem jest 1,5 godz w luku bagazowym czy nawet i 10 godz w samochodzie ale za to z czlowiekiem -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Jamor, wydaje mi sie, ze pisales i o jednym i o drugim ale zaraz jeszcze poszukam i sprawdze Randa, w razie czego psa mozna zabrac niezaleznie od tego czy to w Polsce czy to w Niemczech. Umowy adopcyjne maja podobna moc. Jesli bylaby taka potrzeba to moge sie zobowiazac, ze psa wezme do siebie lub wedle zyczenia odstawie z powrotem do kraju. Przy czym w zaden sposob nie moge sobie wyobrazic zeby taki czlowiek jak ta zainteresowana byl w stanie psa oddac choc oczywiscie nie mozna wykluczyc np. ciezkich zdarzen losowych Oczywiscie, ze mozna czekac az Rufus znajdzie dom w kraju bo w sumie predzej czy pozniej, o ile nie wydarzy sie nic zlego, wszystkie kiedys domy znajduja. Tylko czy warto liczyc, ze osmioletni pies, ktory tyle juz czasu szuka nagle trafi na swojego czlowieka? -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
dzieki Malawaszka i Missieek :) Prosze w takim razie wszystkie osoby zaangazowane w adopcje Rufusa aby sprawe przemyslaly i zdecydowaly czy warto dac mu taka szanse. Wlasnie z pania rozmawialam i ona proponuje, ze gdyby mialo dojsc do adopcji i ktos chcialby ja osobiscie poznac i sprawdzic warunki to moglby przyjechac z Rufusem i przenocowac u niej. Ona pokryje koszty niezaleznie od tego czy bylby to transport samochodowy czy np.lotniczy. Podobno z Krakowa niedawno wznowili loty do Norymbergii tylko trzeba by sie zorientowac na jakich zasadach mozna przewozic psy. -
Pewnie nie wie ;) ale ona bardzo bila sie z myslami i dwie noce nie spala jak sie miala zdecydowac. Rufus bardzo przypomina jej zmarlego Monaco i glownie z tego wzgledu poczatkowo bala sie na niego zdecydowac.... aby nie porownywac podswiadomie. A Marcelek mniejszy i jasny ale jednak przyjaciele i rodzina nawyrazniej przekonali ja do Rufusa. Tak czy inaczej juz od poczatku zapowiedziala mi, ze niezaleznie od wyboru bedzie probowala agitowac znajomych zeby i drugiemu pomoc :)
-
hej, decyzja zapadla choc niestety nie na korzysc Marcelka. Na dzien dzisiejszy pani zdecydowala sie na Rufusa choc sprawa jeszcze nie jest zamknieta bo nie wszystkim opiekunom Rufusa podoba sie fakt, ze domek nie w kraju. Tak czy inaczej i trzymam kciuki zeby obydwa psiaki znalazly tych wymarzonych ludzi.
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
masienka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
hej, to ja zakladalam watek o poszukiwaniu psa. Fakt, ze dosyc samowolnie go pani zaproponowalam ale pomysl ten przyszedl mi do glowy po tym jak Jamor pisal kiedys u siebie, ze widzialby Rufusa albo Atosa w domu po naszym Bronku. I gdy moj weterynarz podeslal mi kobiete, ktora szukala psa w tym typie to wlasnie Rufus przyszedl mi do glowy. Od razu wspomnialam na watku Jamora, ze te dwa psiaki chcialabym pani zapropnowac i kilka osob temu przyklasnelo. Oczywiscie rozumiem, ze nie kazdy czyta kazdy watek (ja np. nie czytalam tego) ale nie pisalam nic tutaj nie dlatego aby cos ukryc tylko zeby nie robic niepotrzebnych nadziei. A w momencie gdy kobieta wybrala Rufusa napisalam pw do zalozycielki watku zeby zapytac co ona na pomysl wydania psa do Niemiec poniewaz zdaje sobie sprawe, ze adopcje zagraniczne budza spore kontrowersje. Naturalnie kazdy kto kiedykolwiek wplacil choc grosz na utrzymanie psa czuje sie po czesci za niego odpowiedzialny i chcialby moc decydowac o jego dalszych losach. Dlatego jesli uznacie, ze nie chcecie aby Rufus wyjezdzal za granice to oczywiscie zrozumiem i uszanuje. Mysle jednak, ze nie najwazniejsze w jakim kraju pies zamieszka a z kim zamieszka. Pani zainteresowana Rufusem pochodzi z Polski wiec w zwiazku z brakiem bariery jezykowej kazdy moze z nia swobodnie porozmawiac aby wyjasnic ewentualne watpliwosci. To moze teraz cos o samym domku. Dom w Norymberdze gdzie i ja od kilku lat mieszkam. Pani dostala moje namiary od weterynarza, ktory doskonale wie czym sie w Polsce zajmowalam. Moj wet, do ktorego mam pelne zaufanie, reczy za nia glowa. Niesamowicie i nie liczac sie z niczym walczyla kilka lat o swojego miksa sznaucera olbrzyma, ktorego w koncu w grudniu musieli uspic. Przestaly dzialac srodki przeciwbolowe a psisko mialo 13 lat, powazne zwyrodnienia kregoslupa, bardzo zniszczone stawy i rozne pomniejsze dolegliwosci. Po odejsciu Monaco pani bardzo teskni za psim towyrzystwem. Wyprowadza psy w miejscowym schronisku, pomaga tez znajomym, ktorzy dla swoich pupili nie maja dosc czasu. Jest pielegniarka osob starszych i obloznie chorych, pracuje po kilka godzin ale 7 dni w tygodniu jezdzac do pacjentow do domu. Jej pies wszedzie jezdzil z nia i praktycznie nigdy nie zostawal sam w domu. Mysle, ze takie warunki bylyby optymalne dla psa, ktory tak jak Rufus nigdy w domu nie przebywal. Jesli macie jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem. Tylko jeszcze gwoli wyjasnienia zeby nie bylo, ze wywoze psy do Niemiec setkami i slad po nich ginie. Oprocz moich dwoch tymczasow dom tutaj znalazlam tylko jeszcze tymczasowiczce Missieek. Po prostu czasem mam kontakt od mojego weta do ludzi, ktorzy swojego zwierzaka stracili i sa gotowi pomoc innemu i tyle. -
Czarna onka Nuka czeka na nowego czlowieka!
masienka replied to masienka's topic in Już w nowym domu
Zaraz sciagne tu Dakotke bo to ona ma kontakt z tymi... ja tylko zalozylam watek na razie tylko kilka dzisiejszych zdjec suni choc jakoscia tez nie powalaja... edit: banerkow niestety nie umiem [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/6903/zdjcie041a.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/6955/zdjcie042p.jpg[/IMG] [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/1737/zdjcie043.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/1461/zdjcie046u.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/2520/zdjcie044q.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/9729/zdjcie039h.jpg[/IMG] -
Czarna onka Nuka czeka na nowego czlowieka!
masienka replied to masienka's topic in Już w nowym domu
no Dakotka ma sie postrac... wiem, ze te kiepisciutkie, wiem panienka jest w Poznaniu -
Czas biegnie nieublaganie a tu dogo mnie nie chce wpuszczac! :angryy: wrrrrrrrrr Pilnie trzeba panience choc DT bo jak trafi do jakiegos weta, dla ktorego pare zlotych bedzie wazniejsze od zycia... "PILNIE NOWEGO DOMU SZUKA SUCZKA 6-CIO LETNIA ON-ka (raczej w typie rasy niz rasowa-dokładnie nie wiem) suczka musi opuścić dom, dzieci zbyt często chorują a pani alergolog podsunęła ludziom taki pomysł, znaczy się pozbycie się psa [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] obecna właścicielka, nie chce oddać psa do schroniska woli go uśpić.... zdaje sobie sprawę, że nie jest tak łatwo uśpić zdrowego psa, ale myślę, że jak będzie bardzo parła, to w końcu znajdzie chętnego do podania zastrzyku..... suczka ponoć jest na bieżąco szczepiona i odrobaczana (dopóki nie zobaczę książeczki zdrowia nic nie jest pewne) wychowana w domu - to nie jest pies kojcowy, czy podwórkowy, z dziećmi, brak zachowań agresywnych (gdyby sie ujawniły dawno juz by jej nie było) karna, posluszna - jak relacjonuje właścicielka - lubi ludzi wyżebrałam tydzień czasu --- to strasznie mało ---- sorki za chaotyczny opis - ale jakoś nie moge tego poukladać w głowie..." "z nowych info: suczka nie jest sterylizowana" [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/9687/zdjcie036.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5173/zdjcie03.jpg[/IMG]
-
no chyba zartujecie! a niby czemu macie mu zwrocic? Umowe z kims podpisal czy moze ma swiadkow, ze ktos mu cos obiecal? no jaja jakies...
-
BRONEK - 4-letni MALAMUT za TM...
masienka replied to Reno2001's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To my dziekujemy za swietna opieke na Bronkiem :) zdjecia doskonale obrazuja jaki jest u Ciebie szczesliwy. Widac, ze futrzysko czesane ale czy mi sie tylko wydaje czy udalo Ci sie go oprocz tego troche odchudzic?? moze ciut zapeszylismy umieszczajac go w kalendarzu wsrod szczesliwcow w nowych domach ale mysle, ze nic straconego. Na pewno jeszcze w tym roku ten swoj dom znajdzie ;) powialo optymizmem, hehe niezle Was tam zasypalo :) Bronkowi ubieraj szelki, podepnij cos ciezkiego np. opone i niech zasuwa po podworku. On sie bardziej wymeczy a przy okazji troche poodsnieza -
Minka zabrana z umieralni - JUZ W NOWYM, KOCHAJACYM DOMKU!
masienka replied to masienka's topic in Już w nowym domu
suuuuuper :) :) :) a ogonek malo jej sie nie urwie od tego machania :) -
[quote] Mamy i młodą Gwiazdę i starszą Ziumkę... i Siwą u Biafry. Wszystko to cudne suńki domu szukające...[/quote] przepraszam, ze tak ciagle u Gajki offuje ale nie dziala mi wyszukiwarka moglabym prosic o linki do Gwiazdy i Ziumki lub opisy i zdjecia na [email]k-tomas@tlen.pl[/email]? Siwa znalazlam w jakims banerku ale niestety pani chcialaby psa do max. 8 lat, bardzo dlugo zmagala sie z choroba swojego psa i nie jest przygotowana zeby w najblizszym czasie ponownie to przezywac.