Jump to content
Dogomania

masienka

Members
  • Posts

    3830
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by masienka

  1. Naturalnie, ze mam :) i swoje i od Wellington i nie ukrywam, ze wolalabym osobiscie podpisac bo jakby nie bylo w razie czego jestem na miejscu ale jesli macie cos przeciwko i uwazacie, ze lepiej zeby ktos z Polski to zrobil to oczywiscie nie bede sie upierac (glownie dlatego, ze z ta adopcja po prostu nie wyobrazam sobie zadnych problemow ;) )
  2. Psie Wolny, najlepiej podaj mi na pw numer konta z kodem swift i numerem iban plus telefon w razie czego. Pani wplaci bezposrednio Tobie i najwyzej jesli cos zostanie to przelejesz potem na konto Rufusa. W taki sposob pieniazki juz zebrane nie beda musialy byc ruszone bo przeciez i tak Ty bedziesz wszystkim na miejscu dysponowal. Moze tak byc? Trzeba by bylo tylko dopytac Edie21 czy bedzie jej pasowalo jesli dostanie gotowke w dniu przewozu psa.
  3. Psie Wolny, a jak z terminami? Mozna by bylo w kazdej chwili? Potrzebna w takim razie konkretna decyzja zeby jak najszybciej mozna bylo to wszystko zaczac zalatwiac bo chocby na dojscie kasy do Psa Wolnego kilka dni jest potrzebne. I ktos kto sie podejmie ewentualnego dogrania transportu do Gorzowa.
  4. Ja tu co prawda zadnych decyzji nie podejmuje wiec trzeba poczekac az wszyscy sie wypowiedza ale uwazam, ze byloby super gdybys mogl sie dowiedziec o dokladne koszty hotelu i reszty. Rufus czipa juz ma ale szczepienie i badania przed kastracja trzeba liczyc. Moze w taki sposob dzieki Twojej pomocy wyszloby najszybciej :)
  5. a czy ja gdzies pisalam, ze to nie byloby na jej koszt? To przeciez naturalne, ze nikt inny tym nie bedzie obciazony ;) zreszta przyrownujac do kosztow kastracji w Warce to nawet taniej by ja wynioslo juz tutaj na miejscu :) o skanie rachunku pisalam tylko i wylacznie w kontekscie zaufania, ktore przy adopcjach zagranicznych jest dosyc mocno "nadwyrezone". Ja wiem, ze pani by go na sto procent wykastrowala bo zawsze miala kastrowane psy i doskonale zdaje sobie sprawe ile kastracja ulatwia zarowno psu jak i wlascicielowi. No ale nie wszyscy w moje "ja wiem" musza wierzyc... hotelik Patrycji znajduje sie kolo Srody Wlkp czyli jakies 40 km od Poznania. Wypada wiec po drodze do nowego domu dlatego bez sensu byloby wozic psa tam i z powrotem. Gdyby mial byc u Patrycji kastrowany to potem jechalby juz na swoje.
  6. aaa, czyli nie ma tragedii i w razie czego madry ludz bedzie w stanie z nim wszystko wypracowac. Ale masz racje, ze to juz robota dla stalego opiekuna :)
  7. aaaa jeszcze kwestia finansow. Rufusowa pancia deklaruje na dzien dzisiejszy 300€, oczywiscie co uda sie zalatwic taniej to zostaloby w rufusowej skarpecie i moze moglybyscie na jego miejsce ulokowac u Jamora innego psiaka? Z Waszych zebranych i ewentualnej reszty od pani byloby na kilka pierwszych miesiecy dla jakiegos biedaka.
  8. Patrycja moglaby wziasc na te kilka dni Rufusa do siebie ale rowniez jest maly problem z terminami i wlasciwie nic by nam to nie przyspieszylo. Mianowicie wolne miejsce w domu bedzie miala dopiero 22.02 jak wyjada obecne "domowe" psy. Dodatkowo 27.02 musi wyjechac a nie ma nikogo kto by mogl ja zastapic na caly dzien a to by znaczylo, ze Rufus piec dni po kastracji musialby zostac kilka godzin przed i kilka po poludniu bez nadzoru bo osoba, ktora bedzie wtedy opiekowac sie psami nie da rady pilnowac chlopaka caly czas. Koszty: 150 zabieg plus 20 kolnierz i 20/dobe w domu. Do tego oczywiscie badania, szczepienia i paszport ale to tak jak wszedzie. Nie jestem przekonana czy dobrym pomyslem byloby zostawianie psa piec dni po zabiegu chocby na kilka godzin samego. Rozne pomysly moga wtedy wpasc do glowy bo przeciez kolnierza zawsze mozna sie jakos pozbyc. Co myslicie? Mamy wiec niejako kilka mozliwosci do wyboru. 1. kastracja 22.02 plus kilka dni w klinice w Warce, powrot do Jamora i szczepienia, paszport 2. kastracja 22.02 u Patrycji, szczepienia, paszport 3. teraz szczepienie a po 27.02 kastracja u Patrycji Wlasciwie jest jeszcze opcja nr 4, moim zdaniem najprostsza do przeprowadzenia tylko nie bijcie mnie od razu ;) 4. szczepienia, paszport a Rufus moglby zostac wykastrowany juz na miejscu tylko nie wiem czy np. skan rachunku wszystkich zadowoli...
  9. fiu, fiu, fiu jak powiedzialby cwirek... z taka cena za kastracje to sie jeszcze nie spotkalam. Czy wliczone sa w tym choc podstawowe badania czy to sam zabieg plus doba w lecznicy? Poza tym to dosyc dlugo by to wszystko trwalo nawet jesli udaloby sie zaklepac ten termin na 22.02... Pani oczywiscie sie nie rozmysli ale naturalnym jest, ze chcialaby miec chlopaka jak najszybciej u siebie. Jest pewna mozliwosc, zeby to wszystko przyspieszyc i zeby wyszlo taniej. Otoz w Srodzie Wlkp. czyli po drodze na Poznan i Swiecko mamy sprawdzony hotel, w ktorym trzymamy obecnie trzy "nasze" malamutki. Wszystkie trzy byly tam ciachane i nie bylo najmniejszych problemow bo dochodzily do siebie w domu pod opieka wlascicielki hotelu. Ma sprawdzona, zaufana wetke. Wiadomo, ze zmiana miejsca to dla psa stres ale chyba mniejszy w domu przy czlowieku niz w klinice w klatce. Nie mowiac juz o kosztach, ktore z cala pewnoscia bylyby mniejsze. Nowa pani Rufusa oczywiscie sie dolozy ale przeciez im taniej uda sie to wszystko zorganizowac tym lepiej bo wiecej pieniedzy zostanie na pomoc innemu psiakowi. No i moze by sie udalo szybciej. Nie wiem czy Patrycja mialaby miejsce na te kilka(nascie) dni ale moge zapytac. Nie wiem tez dokladnie jakie sa koszty zabiegu, badan i reszty u jej wetki ale na pewno nie wieksze niz tutaj. Pytac???
  10. noooo! i to jest bardzo dobra wiadomosc! :) oj Smoczus, Smoczus... zeby nie to moje cholerne trzecie pietro...
  11. ale fajne psisko! wielka szkoda, ze nie toleruje samcow bo mam domek, ktory szuka psiaka w typie JRT ale sa tam juz dwa duze staruszki malamuty adoptowane od nas. Gdybyscie slyszeli cos o szukajacym domu takim psiaku to dajcie, prosze, znac. Dom swietny a ludzie, mimo, ze mlodzi, to bardzo odpowiedzialni i konkretni.
  12. ja tez sciskam baaaardzo mocno! chlopak jest po prostu uroczy wiec musi byc dobrze!
  13. przypuszczam, ze gdyby cos nowego sie pojawilo to Dakotka by nas zaraz poinformowala. Pewnie sprawa stoi w miejscu, psica u wlascicieli i zadnego odzewu. Mam nadzieje, ze uda sie lepsze zdjecia zorganizowac i wtedy cos sie ruszy. w sytuacji mocno podbramkowej czeka na dziewczynke miejsce w hotelu ale poki moze byc u ludzi to lepiej niech bedzie.
  14. [quote name='"Kaja i Aza"']Chyba nie tylko kastracje trzeba zrobic, czy Ty masienka wiesz jakie sa przepisy niemieckie jesli chodzi o wwozenie psow?[/quote] o czipie, aktualnych szczepieniach i paszporcie pisalam kilka stron wczesniej.To jest tak oczywiste, ze myslalam iz nie trzeba tego potwierdzac w kazdym jednym poscie...
  15. mam rozumiec, ze trzeba zaczac rozgladac sie za transportem dla chlopaka? :) jesli tak to czy jest mozliwosc zeby przed jego wyjazdem zrobic kastracje poprzedzona pelnym badaniem krwi? Pani pokryje koszty ale wolalaby zeby to bylo zrobione bo to jednak juz nie taki mlodzieniaszek wiec dla bezpieczenstwa przed zabiegiem dobrze by bylo wszystko sprawdzic.
  16. to znaczy, ze Bronek broni zarcia? Przed Toba tez skoro karmiles go z reki poczatkowo czy tylko przed innymi? Kaskadaffik, najwyrazniej nie jestes jeszcze dla Ambo atrakcyjniejsza od otoczenia. To trzeba sobie wypracowac i moze potrwac ale sie da. Bo to katorga zarowno dla psa jak i wlasciciela jesli musza byc calutki czas zlaczenie smycza. Zajrzyj na malamucie np. tu http://forum.alaskan.malamut.org/viewtopic.php?t=2898&highlight=kliker
  17. zdjecia swietne, wyglada z Twoimi paniami jak wesoly pies rodzinny ;) pasuje do Was co mnie ciekawi to czy jak bawi sie z Ola w sniegu na swojej wysokosci to jest to z jego strony tylko zabawa czy probuje kontrolowac sytuacje? Bo z Toba to rozumiem - w koncu wie kto rzadzi ale dziecku tez odpuszcza?
  18. wiec skoro nie ma konkretnych sprzeciwow to ja przekaze pani numer Jamora i jesli wspolnie uznaja, ze da sobie z Rufusem rade to bedziemy myslec dalej.
  19. Ogromne dzieki za pomoc, ogloszenia i przesliczne banerki! Ta biedna niunia nie zasluzyla na taki podly los... nawet jeszcze nie zdaje sobie sprawy co jej kochani panstwo dla niej przeznaczyli...
  20. ja czekalam na Wasze wstepne okreslenie sie czy w ogole Rufus bedzie do wziecia. Jesli uwazacie, ze jest szansa probowac to najchetniej podalabym pani telefon Jamora zeby z nim osobiscie porozmawiala i wszelkie watpliwosci wyjasnila. Oczywiscie jesli ani Wy ani Jamor nie macie nic przeciwko.
  21. [quote name='"Dakotka"'] mała zmiana w ogłoszeniu potrzebna : NUKA NIE JEST CIACHNIĘTA !!!!!!!!![/quote] chcesz zeby Cie powalil odzew debili? ;) ja tam bym dopisala, ze bedzie wykastrowana choc jak z doswiadczenia wynika nawet to nie daje stuprocentowej pewnosci normalnych zapytan ;)
  22. Dzieki ogromne za pomoc! Mysle, ze przede wszystkim trzeba najpierw jakies porzadne zdjecia skombinowac i dopiero potem robic allegro bo z tymi co sa to szanse chyba niewielkie. Agatka! do dziela ;)
  23. nie, nie musze :) no dobra, niech bedzie rzut beretem z antenka :) moze rzeczywiscie lepiej brzmi
  24. eeeee nieeee, tak na wariata to chyba nie warto. Jesli bedzie jakis fajny dom to zawsze mozna pozniej kombinowac transport. To przeciez nie koniec swiata ;)
×
×
  • Create New...