-
Posts
1030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by URIA
-
Cześć Aneta witajcie na DGM:multi: Mizianko dla Nila:bluepaw:
-
To goldek prawda (słabo widac na malusim avatarku)? I pies a nie sucz jak rozumiem...jesli tak to mieści się w normie 22-25kg...moim zdaniem lepiej jak pies jest lżejszy, bo nie obciąża tak stawów, a przytyć i urosnąć jeszcze zdąży. Z hodowcami różnie bywa - moja znajoma z buldogiem ang. (6 miesięcy) ostatnio na wystawie miała problemy, bo pies jest za mało masywny - a ona wychodzi z założenia, że skoro pies wygląda dobrze jest zdrowy to nie będzie malucha (gdzie rasowo mają one skłonności do dysplazji i problemów z sercem) specjalnie tuczyć, tylko po to, żeby zdobywać lokaty. Na to wszystko przyjdzie jeszcze czas. Hodowca też jej mówił, że pies jest za mało masywny - ale za to biega, bawi się, jest zdrowy - a szczeniory w jego wieku na wystawie tylko lezały, bo nie miały siły z takim ciężarem biegać. Coś za coś.
-
Od lnienia sie chyba to wszystko zaczęło...miała to jakoś właśnie 1,5 miesiąca temu. No nic - serdecznie dziekuję. Zrobię chyba po prostu badania na alergię, bo faktycznie po myciu (czyli jak wetka moja mówiła - zmyciu ewentualnych alergenów) 1-2 dni jest spokój...
-
Dzieki za odp - karma stoi u mnie w pokoju, w zawiniętym worku i tak postoi póki suka jej nie zje, a dopiero zaczęłyśmy 15kg. Sawa moze się orientujesz w kolejnym moim dylemacie - od jakiegoś 1,5 miesiąca moja sucz ma problemy skórne tzn. łópież i brzydką skóre na brzuszku - suchą i pomarszczoną. Robiłam jej badania - na nużyce i hodowlę grzybów - nic nie wyszło, zmieniłam szampon - nic - ciągle to samo....czy to może byc kwestia karmy....? Futro nam sie bardzo po Prof poprawiło, ale ta skóra ciagle taka sama...wcześniej była na RC i nie zauważyłam tych problemów - może to kwestia przypadku i zbiegu okoliczności, ale zaczynam sie zastanawiać...
-
[B]Klaudia:-)[/B], którys juz raz z kolei wspominasz o dyskach - napisz prosze króciotko co to i co robi...wiem, że Fisher o tym pisze, ale jeszcze nie zdążyłam przeczytać knigi.
-
Słuchajcie jak to jest, może wiecie...Dzis byłam z zoologiku jakiegoś gryzaka suce kupić i zgadałam sie z panią za ladą na temat karm. Pani mnie strasznie ofukała, że kupiłam suce 15 kg worek - bo ponoc po okresie 3 tyg kiedy karma zostaje otworzona - zalęgają się tam niefajne rzeczy...i nalezy kupować małe worki (tyle, że to drożej wychodzi). Nam taki worek starcza na jakies 10tyg. Prawda to? Mam sie martwić i wypatrywać gapowiczów?
-
Piękny Poluchna :loveu: i bardzo urósł. Jest tylko troszkę (tak na oko) mniejszy od Tofki, a przecież jest o połowę młodszy! Martwi mnie trochę to, że ona taka mała....w sumie to nie istotne - ważne, żeby psiury zdrowe były. Polo pewnie jeszcze trochę ściemnieje - Tofa już prawie dobiła do uszu:evil_lol: Mizianko i głaskanko dla przystojniaka:loveu: BTW: W jakim wieku jest dokładnie Polo?
-
[quote name='BORA']Coztego pani wet powiedziała tak jak Ty:to, że więcej pije może być spowodowane właśnie tym zapaleniem.[/QUOTE] BORA trzymam kciuki mocno za Torę - raportuj koniecznie jak postępy w leczeniu. Ja już się sama zastanawiam jaka jest granica między normalnym wzmożonym pragnieniem związanym z ociepleniem pogody, a tym związanym z chorobą....bo rozumiem, że sikanie w domu to efekt tego, że pies sie opija i nie wytrzymuje:hmmmm: , a nie tego, że nie trzyma moczu ?
-
Trzymam kciuki w takim razie, wiesz zobaczymy co u nas będzie za 2 tyg.:roll:
-
No my juz zakończyłyśmy leczenie - trwało 2 tyg. Na ostatniej kontroli lekarz orzekł, że uszka są już zdrowe i mozna odstawić antybiotyk. Gronkowiec okazał się mało złośliwy - nie była to odmiana złocista - pewnie dlatego tak łatwo i szybko poszło...uffff....Leczyłam sukę Orimedrylem. Mam nadzieję, że uszy mamy z głowy na jakiś czas. Dziękuje serdecznie za porady i życze wszystkim powodzenia w ubijaniu gronkowca.:mad:
-
Ponoć Goldki w dorosłym wieku maja taką maść jak uszy tzn. powinien być w kolorze uszu...
-
Uła jak on wyrósł!!!!! aaliw daj jakąś fotkę psa w całości:)
-
[quote name='Cola']B Rudi [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/5563/20060130img37728lo.jpg[/IMG][/QUOTE] .....Cola...kot ze Shreka przy Rudim wymięka:loveu: [quote name='Poświata'] [IMG]http://img384.imageshack.us/img384/8932/kopiamajkoty0107ow.jpg[/IMG] [/QUOTE] Poswiata masz :loveu: P R Z E P I Ę K N E G O :loveu: kociaka, a jakie poważne miny robi!:loveu:
-
[quote name='BORA'] Jak zaczyna sikać to nie może przestać. Jak zobaczyłam, że sika to zaczęłam iść w jej stronę i krzyczeć, żeby przestała, a ona zamiast przestać to zaczęła uciekać ode mnie jednocześnie sikając. Niech mi ktoś powie, że to nie jest normalne? Tak samo z tym sikaniem jak kogoś zobaczy, nie trzyma moczu...[/QUOTE] Wiesz co...moja sucz ma to samo - czasem nawet jak łapałam ją na ręce i pedem na dwor to lała mi przez ręce...nie wiem czy to cos nadzwyczajnego. Posikiwanie na widok gości też mamy - czasem parę kropelek czasem kałuża w zalezności czy pies jest wysikany czy nie... A poza tym Coztego ma rację (jak zwykle zresztą;) ). Najpierw badanie potem się martwimy. Ja przechodzę z Tofką fazy - okres gdzie 0 sików w domu, pies ładnie prosi o spacer(np. wczoraj 1.30 w nocy - otwieram oko i widzę psi pychol z obrożą i smyczą nad głową)- a potem okres lania po parę razy dziennie w domu (jakiś miesiąc temu tak było i żeby nie zapeszyć nie chwale dnia przed zachodem słońca). Tofa ma 5 miesięcy i jesteśmy na etapie 5 spacerków dziennie. Daj znać jak dostaniesz wyniki koniecznie.
-
Musicie zacisnąć zęby (głównie Ty, bo Una lepiej niech nie zaciska szczególnie na opatrunku) i przetrwać te 2 tyg jeszcze. Za to potem - ehhh co to będzie za szaleństwo (i ile nowych cudnych fot:evil_lol: ) - warto poczekać:lol: Trzymajcie sie cieplutko i mizianko dla Bojowej Uny:loveu:
-
Ja przecieram raz na jakiś czas mokrą szmatką, podobno to ponownie uwalnia substancje z obroży, a brudna trochę jest cały czas.
-
Behemot w vetserwis wyczytałam, że nie ma substancji, która odstrasza kleszcze i powoduje, że nie atakuja one psa. Preparaty przeciwkleszczowe powodują, że kleszcz nie będzie pił krwi i w ciągu 48h zginie lub odpadnie. Aby kleszcz przeniósł jakąs chorbę powinien pic krew przez ponad 24h. Tyle wyczytałam.
-
[quote name='freda']co za znaczenie ma czy środek kosztuje miesięcznie 5 czy 20zł?:angryy: :angryy: :angryy: dla mnie ważne byłoby (a może będzie bo chyba niedługo pojawi się w domu szczeniak) czy środek jest SKUTECZNY[/QUOTE] Popieram w 100%, bo ostatecznie to moja odpowiedzialność, żeby zabezpieczyć psa jak najlepiej, a biorąc psa brałam pod uwagę koszty z tym związane. Naprawdę polecam połączenie Frontlinu i Preventicu. W tym roku ani jedengo kleszcza póki co nie zaliczyłyśmy, a codziennie łazimy po lesie, łąkach i był też wyjazd na Mazury.
-
[quote name='calessandra'] Ale karma ma feler !!!!! Już kolejny raz miałam problem z zamówieniem mojego rodzaju karmy, okazało się, że nie dopłyneła, a ponieważ zamawiam trochę większe ilości, to pojawił się problem czym mam karmić jeśli karmy nie ma .......... Będąc hodowcą, nie podoba mi się taka sytuacja, nie stać mnie na zamówienie 20 worków, tylko dla tego, że karmy może zabraknąć ..... I tu moje pytanie, jak radzicie sobie z takimi sytuacjami ??[/QUOTE] A długo musiałaś czekać? Sa dwa wyjścia chyba - jak widzisz, że kończy się karma np na jakies 2-3 tyg przed - myślę, że mozna zadzwonić i zamówić - na zakładkę, tak żeby mieć trochę czasu na wszelki wypadek. Mi się raz zdarzyła taka sytuacja i kupiłam mały worek RC - sucz miała urozmaicenie, choć trochę się bałam, że będą jakieś rewelacje żołądkowe - ale na szczęście nic takiego nie wystąpiło - jak doszła dostawa Prof. znów wróciłyśmy do starej karmy.
-
[quote name='BORA']No tak tylko Tora z tym piciem wody ma tak od kiedy jest u mnie, czyli od grudnia...Ok, miała 2 miesiące 3, 4 wypiła dużo wody i sikała zaraz po tym, ale teraz ma pół roku, więc coś chyba jest nie tak... Możecie mi powiedzieć jakie trzeba zrobić badania moczu? Bo chciałabym złapać siki, zawieźć je do badania i pojechać do weta od razu z wynikami. Czy lepiej iść najpierw do weta i zapytać jakie badania zrobić?[/QUOTE] BORA - janse, że lepiej zrobić badania. Będziesz pewna co się z sunią dzieje. Trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego - daj znać jak będziesz miała wyniki. Tunia - w zyciu bym nie wpadła na łyżkę wazową - świetny pomysł:diabloti:
-
[quote name='coztego']Z sikaniem jest ok kiedy ograniczasz jej dostęp do wody? Ja bym zaniosła siki do badania, nadmierne pragnienie bywa objawem choroby... :hmmmm:[/QUOTE] No tak ale z drugiej strony robi się gorąco więc nic dziwnego, że psiury więcej piją. Tofka jak wraca z południowego spaceru to wali prosto do miski z wodą, wipija bardzo dużo i łapczywie - czasem za bardzo bo dziś zwróciła trochę. Na wieczór też się opija jak bąk i idzie spać....sama nie wiem co o tym sądzić, ale odkąd zrobiło się cieplo spożycie wody raczej utrzymuje się na stałym - fakt wysokim - poziomie. A po drugie jak widze, że mi się sucz opiła - to jestem dużo czujniejsza w sprawie posikiwania w domu, bo logiczne, że będzie musiała to gdzieś wylać - więc spacer (po tym południowym) jest zawsze 2h później nawet jak pies jest zaspany. Ona nie wie jeszcze że będzie jej się chiało sikać, a ja jestem tego pewna - zgodne zdanie osiągamy na trawniku pod blokiem;)
-
Poszła całość - super filmik:loveu: Madziorka a długo juz ćwiczycie? Nie wiem jak wy to wszyscy robicie, ale mnie youtube wkurza - ładuje mi filmiki z opóźnieniem dzwięku i wygląda jakbym klikała kiedy daje psu smakołyka:angryy: Jak mi się uda wgrac to po ludzku to pokaże wam Tofkę targetującą Pańci nos:) Mało higieniczna sprawa:diabloti:
-
:sweetCyb: :sweetCyb: [COLOR="DarkGreen"][B]GRATULACJE GRATULACJE!![/B][/COLOR]:sweetCyb: :sweetCyb:
-
:sweetCyb:An3czko, Basiulko i Haniu - GRATULACJE!!! :sweetCyb:
-
Nienadążam z notowaniem:cool3: Marysiu powinnaś jakiś cykl wykładów klikerowych stworzyć do tego dołączyć filmiki z Uną i byłabyś bardzo bogatą kobietą:diabloti: