Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. rozmawiałam z kolejną osobą, która robi wózeczki. Na 10 kotów tylko jeden chciał się w nim poruszać. Reszta wskakiwała na stół, łózko i cokolwiek a już na pewno usiłowała z niego się wyśliznąć:shake:
  2. Podnoszę kociczkę, czeka na wsparcie, bo przed nią kolejny etap w jej życiu. Pomóżmy jej, ona bardzo tego potrzebuje
  3. podnoszę kociątko, on bardzo potrzebuje Waszego wsparcia
  4. [quote name='noemik']Beatko, a gdzie odstawiasz maluchy?[/quote] a co, chcesz się nimi zaopiekować? bo jak nie to musimy odstawić je do hoteliku tam gdzie jest połamany Mruczuś
  5. Miauciki były wspomagane kozim, może to tez jakieś wyjście. A jakaś kocia ciotka do grzania i masowania małych "śmietniczków" faktycznie by się przydała. Dobrze, że przy Miaucikach moja Sońka częściowo przejęła obowiązki po śmierci Miauci
  6. aukcje z kocimi figurkami i kocimi skarbonkami na allegro dla Mruczka: [URL]http://www.allegro.pl/item327556585_afn_figurka_kota_dla_polamanego_mruczka.html[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/item327566046_afn_kotek_skarbonka_dla_polamanego_mruczka.html[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/item327570058_afn_srebrny_kot_dla_polamanego_mruczka.html[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/item327572042_afn_kotek_skarbonka_2_dla_polamanego_mruczka.html[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/item327857397_afn_kotek_skarbonka_3_dla_polamanego_mruczka.html[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/item327859988_afn_kotek_skarbonka_4_dla_polamanego_mruczka.html[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/item327861265_afn_kotek_skarbonka_5_dla_polamanego_mruczka.html[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/item327864712_afn_figurka_kota_2_dla_polamanego_mruczka.html[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/item327866029_afn_figurka_kota_3_dla_polamanego_mruczka.html[/URL]
  7. Mruczek przypomina się dogomaniakom i prosi o pomoc, bo chciałby mieć wszystkie łapki i móc samodzielnie chodzić. Jutro ma operację, której wstępny koszt wyceniono na 600 zł:-(
  8. maluchy, zbierać się do życia, nie ma czasu na wygłupy!
  9. [quote name='MAK']Ustalę z dr. Madejskim listę rzeczy potrzebnych i przygotuję wyprawkę. Oprócz środków, które są teraz używane (zasypka prpolisowa, sudokrem, solcoseryl) Fruzia (Zuzia) dostanie m.in. majteczki, wkładki higieniczne, papierowe ręczniki. No i trochę jedzenia na początek. :lol:[/quote] świetnie, dziękujemy!!!
  10. ponoć Janek będzie miał operację, trzymaj się chłopaku!
  11. Jutro przychodzi pani spotkać się z Niusią ale tern łobuziak z borówkowym nosem to nie wiem czy wywrze stosowne wrażenie, bo zaraz się gdzieś schowa albo coś zrzuci. Dlaczego ta zaraźnica nie ma jeszcze rujki???
  12. a co u Tymka? Missieek, gdzie jesteś? Piracik- ależ z Ciebie łobuziak;)
  13. pomiętoszę go za Ciebie, jednego i drugiego;)
  14. u Wandul zaczyna się powtórka z rozrywki:shake:
  15. podnoszę kociuszka, proszę o wsparcie dla niego, bo to jakaś straszliwa ilość kasy na wszystko będzie potrzebna:shake:
  16. [quote name='Margo05']Szukałam bazarku na Fruzię na miau, ale nie znalazłam :shake: Jest tam jakiś?[/quote] tam chyba nie ma:( ale już nie ogarniam wszystkiego
  17. tak, wpłaty na AFN z dopiskiem "dla Mruczka"
  18. Przyjacielu_koni, za jedno muszę ich pochwalić, podali mu steryd, więc nie było tego błędu co u Sheridana i jak dobrze pójdzie to obejdzie się bez niedowładów. No ale operacja wszystko pokaże. Mruczek od wczoraj jest w szpitaliku w Chironie, na ul. Kuczkowskiego i będzie tam do czwartku. We czwartek o 18-stej ma być juz na Sanockiej w Krakvecie, w nocy będzie miał operację, bo to na kilka godzin się zapowiada. Jeżeli wszystko będzie ok to pobędzie tam do soboty-niedzieli, bo chcą mieć na niego oko. Potem wraca do Chirona na okres ... no właśnie nie wiem jaki, bo nie wiem w jakim będzie stanie a tam jest też pod okiem weta. Dzwoniłam dzisiaj do hoteliku. Mruczek jest grzeczny, siusia do kuwetki, troszkę podjada, pije no i ...... mrrrrruczy oczywiście jak się tylko do niego podchodzi [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG]
  19. ja tez liczę, że będzie dobrze, tylko jak pomyślę ile trzeba będzie uzbierać pieniędzy... 600 zł sama operacja a leczenie, a pobyt w szpitaliku, potem wyciąganie tych wichajstrów. Na szczęście, jak wszystko będzie ok to na Święta pójdzie już na tymczas domowy
  20. Przed praniem, później część plam z wiadomych względów zniknęła [img]http://images27.fotosik.pl/173/caee8836e2a1df88.jpg[/img] Biedne te łapusie [img]http://images34.fotosik.pl/174/422b308fd6f3d252.jpg[/img] [img]http://images24.fotosik.pl/174/43a6dc397ee96abb.jpg[/img]
  21. W niedzielę pojechałam do schronu, bo były do wzięcia 3 kotki na chwilowy tymczas do czasu powrotu ich opiekunki ze szpitala. Okazało się, że w międzyczasie TOZ je przejął więc wracałam już spokojnie nie oglądając się profilaktycznie na boki a tu woła mnie Foksia i Dżekuś, że kocia tragedia i koniec świata. Musiałam już jechać, bo czekał mnie przegląd kociej sytuacji na jednym osiedlu ale zasiała we mnie niepokój i słusznie. Po telefonie do jednej wolontariuszki niepokój zamienił się w przebieranie nogami w miejscu czy dam radę i, że to faktycznie tragedia i koniec świata: kocurek z wypadku, połamana miednica, złamana łapka i toto leży od dwóch tygodni w szpitaliku i czeka aż ta miednica się zrośnie, oczywiście robi pod siebie i w tym leży, grozi mu amputacja łapki, bo bezwładna :placz::placz::placz: W poniedziałek od rana telefony, umówić rentegen i wizytę u dr Orła w Krakvecie, ustalić w innej lecznicy przyjęcie do szpitaliku i czy w ogóle go wezmą w takim stanie, ustalić w schronie czy go wydadzą. A tu już relacja (kopiuję z miau) z wczorajszego dnia: Mam międzylądowanie w domu z ...Mruczkiem (on nie może nazywać się inaczej, mruczał nawet rozciągnięty za połamana łapkę na RTG) Jest przeuroczy, przepieszczoch mimo, że miednica strzaskana w drobny mak, dosłownie jest w kilku częściach. Wszystko na wariackich papierach. Chwilę przed drugą byłam w schronie ale na szczęście wydali go jeszcze przed przerwą, bo RTG był już umówiony na 14:30 na Sanockiej. Na szczęście poszło dość szybko. Niestety, nie obyło się bez płaczu (mojego), bo obok podłączony do kroplówki strasznie płakał kot-staruszek, potwornie odwodniony, ponoć ma małe szanse na przeżycie ale cały czas o nim myślę [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] RTG został zrobiony, pierwszy wet załamał ręce, bo mówi, że takie drzazgi, nie ma czego z czym połaczyć. Ale dr Orzeł był większym optymistą i usłyszałam: płytka, druty, śrubki, bo noga w udzie też złamana. Operacja w czwartek wieczorem, koszt ok. 600 zł, bo tam roboty w cholerę. Oczywiście kot załatwiał się pod siebie przez dwa tygodnie, dopiero wczoraj popełzał do kuwetki i tam się załatwił ale co sobie wygląda i jak pachnie to jego. W hoteliku na razie nie ma warunków, żeby go wykąpać także musiałam przyjechać do domu i lekko go wyprać. Prał ktoś kota z miednicą w 10 częściach i złamana nogą? Bo ja byłam przerażona ze strachu, że zrobię mu jeszcze większą krzywdę [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] A Mruczek ... mruczał i nadstawiał łepek do głaskania. Trochę go odmoczyłam, teraz się suszy i jedziemy znowu hoteliku. Zdjęcia wkleję po powrocie, bo już muszę lecieć.
×
×
  • Create New...