Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
Właśnie wróciłam z Kłaja, złapane dwa dorosłe w tym jeden potwór kilkukilowy, najpierw oznaczył sobie klatkę-łapkę a potem do niej wlazł [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] W Kłaju jakby lepiej tzn nagle otworzono okienko do pomieszczeń sklepowych (jakiś pusty magazyn), koty chodzą nażarte jak bąki, no bo zrobił się ruch, że je zabieramy i część tego sobie nie życzy. Tak czy inaczej do ciachnięcia trzeba je złapać, dzikuski odwieźć i mam nadzieję, że je później będą dokarmiać większą gromadą a nie tylko jeden człowiek. Jedziemy tam ponownie w Sylwestra, do południa, p. Jan ma ich nie karmić więc może zgłodnieją choć trochę
-
a to kilka z tych, które tam jeszcze pozostały (myślę, że dobrze ponad 20) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/43/1c09d40f34909845.jpg[/IMG][/URL] To ich budki, w kórych jakoś tam mogą się schować [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/430/e07d200b5ede9b84.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/43/a87a8937118088fc.jpg[/IMG][/URL] To jest zaraźnik obrzydły, głaskać go można do woli, będzie wyjadał jedzenie z puszki, do klatki nie wejdzie za nic [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/43/28b3c53a60f0578f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/43/d629f26198dd39d0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/430/3e15551704c65529.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/43/35d993000b889e06.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/43/0333b271ef8ec7aa.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/430/2f55820e99c83ef6.jpg[/IMG][/URL] na pewno są jeszcze 2 trikolorki, mała i dużą i mały buranio z białą kryzką, reszta jest najczęściej biała w łatki czarne lub bure
-
Dzisiaj dzień samych niespodzianek. W Kłaju byliśmy przed 16-stą tzn ja z TŻ, chwilkę później dojechała Kinya. Po półtorej godzinie było jasne, że mimo braku p. Jana przez święta koty były obżarte jak bąki tym co na śmietnik wynosili mieszkańcy bloku - wiadomo święta, 1/3 jedzenia do kubła, zgodnie ze staropolskim zwyczajem :evil: Byłam przekonana, że złapaliśmy dwa koty, tzn jednego podeszłam jak wieczerzał w kontenerku, drugi , mały, wlazł do łapki. Trochę było komplikacji przy przekładaniu z łapki do kontenera ale w ostatecznym rozrachunku obyło się bez strat w ludziach i sprzęcie, kot również przeżył aczkolwiek walczył jak stado tygrysów - najśmieszniejsze, to to, że w pomieszczeniu gdy go wypuściliśmy okazał się milutka dziewczyneczką, którą można było przytulać i głaskać. Druga niespodzianka - w kontenerze były dwa koty a myśmy się dziwili, że złapał się jakiś potwór ważący z 8 kg :wink: tutaj to co nam się potem rozdwoiło w oczach i w naturze, na razie wściekłe na cały świat [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images48.fotosik.pl/43/b37c7b8b8c344c4c.jpg[/img][/URL] a tutaj miziasta panienka, około 5 miesięczna, puchata, w zimowym, szarym paltociku, gęsto nakrapianym czarnymi cętkami [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images43.fotosik.pl/43/b9bec8530c7f1d4d.jpg[/img][/URL] trzecia sztuka schowała się w pudełkowej budce i miała w nosie cała sesję fotograficzną w tym momencie mamy ich złapanych 13, jeden maluch jest już na DT, drugi idzie po świętach, zostają jeszcze 4, reszta dorosła, dwa supermiziaki, 3 -"możesz mnie dotknąć ale jeszcze nie wiem czy to lubię", pozostałe dwa - "zjem cię jak podejdziesz za blisko"
-
Zadzwoniła dzisiaj do mnie nowa opiekunka Brazylki. Jako, że panną ciągle kicha i smarka zrobiono jej w Arce test na białaczkę, wyszedł pozytywny [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Podałam pani namiary na Tomka, który wiedzę o białaczce ma w małym palcu u lewej nogi, który walczył do upadu o Okrusię i Migotkę od Joli_K. Mam nadzieję, że kolejny test będzie negatywny, bo w końcu Brazylka jako jedyna z 11 kociaków przeżyła pp więc jej wygrana daje nadzieję na zafałszowany wynik ale dla bhp myślę, że trzeba by było wkroczyć z Virbagenem. Jej opiekunowie chcą walczyć o kotkę, powiedzieli, że finansowo powinni podołać ale są uprzedzeni, że w razie czego mogą liczyć na naszą pomoc. Virbagen do tanich nie należy [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Mam namiary jednej lecznicy, która go miała, gdy Szila umierała, tzn dowiedziałam się o tym na drugi dzień po jej śmierci. Mam nadzieję, że jest jeszcze tam dostępny
-
Dobre wieści tzn Zo wykrada nam czarującą czarnulkę o niebieskich oczkach czyli Dianę a jutro idzie na domowy DT ten wycofany maluch, przez którego Kastapra spać nie może, bo on siedzi w jednym miejscu. Gdyby Gabryś od Gracjany poszedł jakoś szybko do domu to ona wyraziła chęć przygarnięcia na DT innego bidusia. U mnie święta spędza nasz fundacyjny Gizmo, bo jego opiekunka wyjeżdża tzn gdyby nie miał kto zostać z kotem, to by nie pojechała ale, że mojemu Rufinowi brakuje małoletniego towarzystwa do głupawek to przygarnę Gizmusia a po świętach wezmę któregoś malucha, bo dorosłych to moja Zuzka nie zniesie [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/placze.gif[/IMG] News dnia, mamunia kociaków od pp nie jest w ciąży, uffff więc nie muszę jej wysyłać na sterylkę aborcyjną tylko po Nowym Roku na zwykłą. Dziewczyny od Noemik zdrowe jak konie, nażarte do wypęku, jest cudnie [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/jupi.gif[/IMG] Tutaj jeszcze raz podziękowania dla mnóstwa zaangażowanych osób, zwłaszcza tych, które rzuciły wszystkim i pognały ze swoimi ogonkami na ratunek maluchom czyli aassii i sannie-ho [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/bukiet.gif[/IMG] Rozmawiała ze mną któraś wetka z Krakvetu o możliwości zrobienia sobie takiego prywatnego banku surowicy, aby można było zadziałać natychmiast i aby mogły z tego korzystać nie tylko nasze fundacyjne kociuszki ale w ogóle ktoś kto się zgłosi do nas z taką potrzebą. Tutaj jakimś cudem udało się wszystko zgrać w czasie i przestrzeni ale np była cały czas mowa, że wszystko spokojnie, bo jest kot ozdrowieniec u Liwii. I oczywiście jak najbardziej ale nikt nie wziął pod uwagę, że nie uda się od niego pobrać krwi. Ale o tym to pomyślę może w święta a już na pewno jak poznam możliwości techniczne tzn przede wszystkim na jak długo można zamrażać te surowicę aby była przydatna. Miałam też zabrać dzisiaj Pumę ale nadal jej się ta rana na brzuszku ślimaczy więc jeszcze została, może jutro wróci na DT No i wzięłam z Krakvetu rachunek za ostatnie półtora miesiąca, brrrr, prawie 1300 zł ;(ale w tym są trzy poważne operacje _________________
-
Ddla wszystkich tu piszących i tylko zaglądających serdeczne życzenia Wesołych Świąt, spokojnych, dających chwilę odpoczynku i zadumy w tym naszym zabieganym życiu. Świąt bez wizyt u wetów, bez nocnych kroplówek, bez strachu czy jakaś kocina doczeka pomocy. Życzę też wytrwałości, siły i zdrowia, bo przed nami kolejny rok wypełnionych pomocą dla kociastych, oby było jak najmniej tych potrzebujących.
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
i dla Ciebie, Małgosiu, najlepsze życzenia :loveu: -
uciekł nam jeden kocurek :-( wzięty z podwórka gdzie chcieli go otruć, czy ktoś jest z okolic ronda Czyżyńskiego? to nasz Mruczek, około roczny, miziasty. Dzisiaj wczesnym popołudniem wysmyknął się przez szparę w drzwiach. Mimo natychmiastowej pogoni nie udało się go złapać, ostatni raz był widziany w okolicach Dywizjonu gdzie są opuszczone domy
-
a nasze maluchy z panleukopenią zdrowieją:multi: Natomiast uciekł jeden kocurek :-( wzięty z podwórka gdzie chcieli go otruć, czy ktoś jest z okolic ronda Czyżyńskiego? to nasz Mruczek, około roczny kocurek, miziasty [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=59c6979ec7b49b24][img]http://images34.fotosik.pl/421/59c6979ec7b49b24m.jpg[/img][/URL][/quote]
-
[quote name='Kamila_s']Super,ze wciaz znajduja sie ludzie,ktorzy pomagaja i otwieraja swoje serducha na niedole...:multi::multi: Tweety cegielki zeszly prawie wszystkie..dzis rozsylam apel,ze juz ostatni dzien by zeszly co do ostatniej..rozsylam tez link do kalendarza... wspanialy pomysl z tym kalendarzem......;) Tweety mozesz liczyc na moja pomoc!!![/quote] bardzo dziękuję Kamila :loveu: dzięki Tobie sprzedało się mnóstwo cegiełek!
-
dzisiaj był b. trudny dzień ale chyba owocny. Udało się znaleźć dawców krwi dla naszych chorowitków, koty zjeżdżały taksówkami do Krakvetu z różnych stron Krakowa, dr Miśkowicz bardzo fachowo się nimi zajął, w ogóle to tylko dzięki niemu udało się wszystko, bo wg wcześniejszych rozmów usiłowano nas wcisnąć dopiero na czwartek - kto by tego dożył to nie wiem :angryy: Rodzinka dostała drugą surowicę i czekamy co dalej, oczywiście pozostałe leczenie na bieżąco. Mnóstwo ludzi nam dzisiaj pomogło, nawet takich, z którymi na co dzień nam "nie po drodze", to było naprawdę super :multi:
-
Koreczek od Noemik chciał wszystkich pożegnać [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Rano przestał jeść i zasnął sobie przed chwilką [URL=http://img248.imageshack.us/my.php?image=img2885ud8.jpg][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/706/img2885ud8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img248/img2885ud8.jpg/1/][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/img2885ud8.jpg/1/w900.png[/IMG][/URL]
-
byłam z Markopolo, jego synem i moim TŻ w Kłaju, widziałam z bliska jak ok. 40 kotów gnało za panem, który je codziennie dokarmia [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/gafa.gif[/IMG] Efektem połowów jest 5 kociaków w wieku 3-5 miesięcy w tym jeden czarny z niebieskimi oczami, coś niesamowitego l1 i puchata biała kocica. Są raczej przestraszone niż dzikie, bo ostatecznie dały się pogłaskać. Szczęściarze, siedzą sobie teraz w pomieszczeniach większych niż moje i Marka mieszkanie razem wzięte Smile Mają cieplutko, żarełko do wyboru, mięciutkie poduchy, polarkowe kocyki na różnych wysokościach. Wyglądają na zdrowe ale zapewne są zarobaczone, także na dniach przegląd techniczny im się kroi i stosowne działania profilaktyczno-lecznicze. W Kłaju mają już dwie i biurko przerobione na budę aczkolwiek oczywiście to ostatnie mniej je zabezpiecza przed zimą. One jednak mają tak gęste, puchate futro, że te dorosłe są dość dobrze zabezpieczone. Jak zanurzyłam rękę w tych miziających się puchaczach to .., no coś niesamowitego po prostu. Szkoda ich jednak aby nie miały domów, bo niektóre bardzo się garną do człowieka chociaż większość jest dzikawa. A priorytetowo wyłapujemy maluchy, jeszcze kilka zostało
-
Karusiap, ja wcale nie mam siły, wyje po kątach po każdym z tych bidusiów:oops: a to Kaja, zostały nam chociaż zdjęcia [URL=http://img116.imageshack.us/my.php?image=img2866jw7.jpg][img]http://img116.imageshack.us/img116/9279/img2866jw7.th.jpg[/img][/URL][URL=http://img392.imageshack.us/my.php?image=img2871xv1.jpg][img]http://img392.imageshack.us/img392/7760/img2871xv1.th.jpg[/img][/URL][URL=http://img383.imageshack.us/my.php?image=img2872vz1.jpg][img]http://img383.imageshack.us/img383/7366/img2872vz1.th.jpg[/img][/URL][URL=http://img412.imageshack.us/my.php?image=img2874id8.jpg][img]http://img412.imageshack.us/img412/641/img2874id8.th.jpg[/img][/URL][URL=http://img184.imageshack.us/my.php?image=img2875bv0.jpg][img]http://img184.imageshack.us/img184/6302/img2875bv0.th.jpg[/img][/URL]
-
od dwóch dni jest strasznie, 2 maluchy od pijaka przestały jeść i nie wiadomo co im dolega, Iga bardzo nieswoja ale na szczęście je. Wczoraj wyadoptowałam j ją do pani wetki, którą mam po sąsiedzku i która szczepi nam kociaki także Iga jest cały czas pod kontrolą. Wczoraj też zaliczyliśmy nocny dyżur w Krakvecie z Kają i Keirą. Panny dostały zastrzyki, kroplówki Jednak mała mysieńka, Kaja, nie żyje :placz::placz::placz: Keira walczy, jest troszkę lepiej ale co przed nią - nie wiadomo. Kaja nie doczekała wieczornej kroplówki, odeszła cichutko przed 17-stą :-( Pozostałe kociuszki dostały profilaktycznie surowicę, bo dopiero jutro może będzie coś więcej wiadomo co było przyczyną śmierci Kai i choroby Keiri. Koty w Chironie zostały wszystkie zaszczepione.... Z dobrych wieści - Puma w swoim domu i Tonia również, myślę, że dobrze trafiły. Ale dzisiaj nawet nie mam siły się cieszyć z tego powodu, cały czas mam wczorajszy nocny widok Kai przed oczami, która bardzo broniła się przed zastrzykami, kroplówkami ... :-(
-
Dzisiaj Antoś, z sobotniej interwencji trafił do lecznicy gdzie został wykastrowany i, niestety, ma amputowaną większą część ogonka, ze względu na paskudne zmiany martwicowe [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Podjęliśmy się też leczenia kota, ktoremu pies odgryzł kawałek łapki. Czyli dzień jak co dzień ... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] W Chironie są teraz w sumie 4 kocurki, wszystko już ciachnięte, odrobaczone i odpchlone, na wyjściu zostanie zaszczepione. Kocurki biało-czarne, w tym Antoś miziaste są do bólu, pozostałe też lubią ale nie pchają się tak nachalnie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG]
-
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
Tweety replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='edit_f']bardzo kibicuję TWOIM kociaczkom:) i będę pomagać jak tylko będę mogła.. bazarki :p:evil_lol: ale mam pytanko: czy w krakowie jest tez taki KTOŚ, kto tak pomaga kociaczkom jak TY?[/quote] nie wiem czy możemy porównywać się z Jolą_K ale też nie trzymamy rąk w kieszeniach;) Jeżeli jesteś z Krakowa i masz potrzebę "użerania się" z kocimi ogonkami w różnej, niestety, formie fizycznej (w większości nie najlepszej :shake: ) to zapraszam serdecznie (nasz wątek w moim podpisie albo na miau albo na forum afn) -
[quote name='EVA2406']A co ze staruniem ze schronu? On jeszcze żyje? :-([/quote] dobrze, że pytasz, bo zapomniałam napisać, że Babcia Tekla pojechała dzisiaj do swojego domu:multi::multi::multi::multi:. jest bardzo miziasta i kochana:loveu: Do domu pojechał też dzisiaj persiak, starszy kocur ze schronu
-
Kamila, idzie cudnie, kociuchy aż przytupują nogami. A ja miałam oczywiście kolejny telefon, krótko mówiąc mamy kolejnego kocurka 4-5 miesięcy, czarno-biały, wyrwany z miejsca gdzie jedna nawiedzona baba truje koty a pozostali obiecali jej, że ją zrzuca za to ze schodów:crazyeye: Z racji tego, że dzisiaj sobota i popołudnie to wziął go do siebie chłopak mojej Joaśki a w poniedziałek idzie do hotelu, panie dały na te okazję pieniądze na 20 dni hotelowania:multi:
-
[quote name='Kamila_s']Tweety dodalam allegro cegielkowe i Twoje kotki na profil n-k... mam nadzieje,ze sprzedaz cegielek ruszy pelna para!! Prosze podaj mi swoj numer gg w przypadku gdy ludzie by chcieli pomoc niezaleznie od cegielek i w sprawie adopcji.[/quote] Kamila_s, niesamowitą robotę zrobiłaś:multi::multi::multi:
-
jeżeli są osoby, które wpłacały 1% podatku na AFN poprzez Vivę (oczywiście Ci, kórzy z założenia chcieli te pieniądze przekazać na psy Krk czy pod opieką AgiG i Kiwi) i mogą to udokumentować tak jak było uzgodnione , to proszę o kontakt, w końcu dotarły do nas pieniądze