Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. [quote name='AgaG']opłacało się powieściś 400 plakatów teraz i kiedyś 400 bo to kontakt z plakatów!!!!![/quote] Agnieszko, moje dziecię wróciło z wakacji i zgłasza gotowość do pomocy,
  2. czy możemy jakoś pomóc jej mamie? Ania, czy wiesz kiedy i gdzie jest pogrzeb Pauli?
  3. {'] ['] ['] Ona tylu zwierzakom pomogła ...:placz: :placz: :placz: a teraz spotka się z tymi naszymi, ktróre odeszły
  4. [quote name='Olga132']a mi jest troszkę smutno :-( tzn cieszę się że Czarunio pojedzie do super domku, bo zasłuzył sobie na to ale to taaaaak daleko od Wa-wy... NIC TO... Czaruś: pakuj posłanko, miseczki, smyczkę i obróżkę. I bądź grzeczny !!![/quote] Czaruś - grzeczny ...dowcip miesiąca :evil_lol:
  5. [quote name='gallegro']Mam dla wszystkich Czaruś-maniaków dwie wiadomości (dobrą i złą). Pozwolę sobie ustalić kolejność... Zła wiadomość to taka, że niedługo nie będziemy już mogli odwiedzać Czarusia w Psim Losie, a nawet w Polsce. Dobra wiadomość to taka, że Czaruś znalazł cudowny domek w Niemczech. Przed chwilą poinformował mnie o tym w rozmowie telefonicznej Pan Janusz Orzechowski. Z uzyskanych informacji wynika, że jest to znana dogomaniacka rodzina, która od dawna działa na rzecz psiaków w potrzebie. Do załatwienia zostanie kilka formalności (kontrola przedadopcyjna, wyrobienie paszportu itp.). Nie wiem jak będzie wyglądało przekazanie Czarusia, ale Pan Janusz w razie potrzeby obiecał zawiezć Czarusia na miejsce. Myślę, że można by było pomyśleć o tym, żeby pomóc w kwestii transportu (Pan Janusz zrobił już tak wiele dla Czarunia). Głośno myślę... może swoista sztafeta z Wawy do granicy, a może i dalej... Każdy miałby okazję wygłaskać Czarusia osobiście. Nie wspomnę o tym, że dla tych co Go nie widzieli "w realu", byłaby to super okazja aby poznać tego "zagraniczniaka". Z jednej strony bardzo się cieszę, ale na początku będzie smutno bez naszego urwisa. Może w umowie adopcyjnej zobowiązać nowy domek do zamieszczania fotek Czarusia na naszym forum ;). P.S. Zanim spłodziłem wpis ktoś mnie ubiegł...[/quote] to tylko ja ale za to bez szczegółów :evil_lol:
  6. Informacja z ostatniej chwili: Czaruś znalazł rodzine w Niemczech. W ciągu ok. 3 tygodni zostanie tam przetransportowany gdy zakończą sie wszystkie procedury adopcji międzynarodowej :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
  7. [quote name='Neris']Wczoraj pan Janusz powiedział, że nie chce ŻADNYCH DAROWIZN ani nic w tym rodzaju. Jednak byłby szcześliwy gdybyśmy mu zaufali na tyle, żeby powierzyć mu również swoje małe szczęścia. Koszt utrzymania zaspołu i karetki w gotowości przez 24 godziny na dobę jest gigantyczny! Jeśli więc macie planowane szczepienia, przeglądy zębów, kastracje, cokolwiek... APELUJĘ! Jedźcie do Psiego Losu. Niech pan Janusz wie, że ufamy mu nie tylko w sprawie tych bezdomnych, opuszczonych, ale też naszych domowych ulubieńców![/quote] Przyłączam się do apelu. Co prawda moim kocinkom jest trochę za daleko ale ci co mieszkają w okolicach Warszawy powinni korzystać z usług tej lecznicy. Trzeba wspierać tych, którzy pomagają dogoamniackim biedakom
  8. [quote name='pucka69']... a ile jesteśmy winni Psiemu Losowi za operację Łapka? Czy mamy jakieś pieniadze na ten cel? Bo ja kolejny szalik kończe - to mógłby byc dla Łapka na allegro? Czy dla niego pieniadze niepotrzebne? Super że ma domek!!!![/quote] Łapek miał operację w Łodzi, w psim losie był tylko na obserwacji. Niemniej jednak zapytam Pana Janusza o ewentualny koszt
  9. [quote name='AgaG']DZISIEJSZY DZIEń POśWIECAM NA WIESZANIE PLAKATóW CZY KTOS SIę WYBIERA ZE MNą? PROSZę...[/quote] szkoda, ze moja Joaśka dopiero wieczorem wraca z wczasów, pewnie by z Tobą poszła. Ale moze w przyszłym tygodniu, zanim zacznie się szkoła?
  10. [quote name='red']Oswajamy je, nie możemy łapać ich na siłę. Jak była mama, były bardziej odważne i wtedy dawały się dotykać. Nie spodziewałam się, że będą teraz tak reagować. A nie są w jednym pomieszczeniu tylko w trzech i są cwaniaczki. Musimy popracowac nad cwaniaczkami.[/quote] bo przy mamie zawsze łatwiej a ona nauczyła je też co robić gdyby jej zabrakło (kurcze, no nie mogę :placz: :placz: :placz: )
  11. juz wiem: "Rita wzgardziła nowiutkim kocykiem z IKEI i zajęła kojec psiaka. Ten z kolei (psiak)....... jest nią wprost zauroczony. Niemniej w nocy dwa psiule spały przytulone do siebie". Czy to nie wspaniałe?! :loveu:
  12. [quote name='wandul 66']kotki , dajcie sie złapać[/quote] też was o to proszę, zwłaszcza przez wzgląd na waszą mamusię
  13. to zmieniaj szybciutko, niech przeniosą Ritę tam gdzie jej miejsce tzn już w domu :multi: :multi: :multi:
  14. [quote name='Lulka'], najwazniejsze, ze zyje.[/quote] i oby tak zostało
  15. śliczny pysio :loveu:
  16. [quote name='red']Oswajanie maluszków trwa, ale z jedną osobą... lepiej narazie niech uważają na inne osoby. Och te kotki, podrapały nas trochę. Mamusi szkoła....Żeby wiedziały, że my chcemy dla nich dobrze...[/quote] będzie dobrze, na pewno!
  17. na pewno jej bedzie tam dobrze, opiekuńczy kot Bolesław może nawet jej będzie matkował :loveu: buziaki dla Bolesława za postawę od mojej grzecznej Pusi z Zuzą-łobuzem
  18. [quote name='Maupa4']no bo chciałam dobrze a ... one zaraz że ja chcę psa "ukraść" ... no to wzywam na świadków Akuchę i Neris: czy ja potrzebuję jeszcze jednego psa ???? :)[/quote] a nie potrzebujesz? :cool3:
  19. [quote name='Kar0la']A póki co ciotka nie kombinuj tylko szykuj sie na transport Łapka.[/quote] ja też uważam, że ona za dużo kombinuje :evil_lol:
  20. [quote name='red']Mimo najlepszych chęci wspólnie z 2 jeszcze osobami, niestety nie udało sie ich dziś złapać. Mają bardzo wyostrzoną czujność po śmierci matki, reagują szybciej, są bardzo wyczulone. Pokazują pazurki, ząbki, prychają i w sekundę zmykają. Umówiłyśmy się, żeby karmiła je jedna osoba, próbowała głaskać podczas jedzenia, żeby nie bały się rąk. Była nawet waleriana na przynętkę. Na siłę nie chcemy nic robić, żeby nie poczuły zagrożenia i przypadkiem się nie wyniosły. Niestety musimy odczekać, może nawet kilka dni. Rozmawiałam z panią, która je weźmie, dała mi kilka wskazówek. Oby szybko nam zaufały te kociaczki, bo nie śpię tylko wyglądam, nadsłu****ę...[/quote] wcale Ci się nie dziwię, też siedzę jak na szpilkach. Zeby tylko dały się złapać zanim tem przygłup tam się pojawi
  21. [quote name='Maupa4']To ja bym tak nieśmiało zaproponowała ... my ( ja z Neris ) będziemy jutro w Psim Losie i wszystko tam na miejscu uzgodnimy (kiedy zabieramy, gdzie Łapek jedzie itd i itp - bo my jutro zawieziemy Łapkowi nowy materacyk :) i to wszystko "załatwimy" przy okazji :))[/quote] o tym kiedy wyjdzie i tak zadecyduja lekarze, zeby później nie było problemów. Nie radzę wykradania psa, bo i tak Wam Pan Janusz stanie w drzwiach (a jest go na tyle) i nie wypuści :evil_lol:
  22. [quote name='niemand89']No szykuje się, ale utknęliśmy w martwym punkcie - nie wiemy do kogo się zwrócić z prośbą o przygotowanie umowy adopcyjnej i w ogóle jak to dalej załatwić :oops:[/quote] a w szczególach? w czym problem?
×
×
  • Create New...