Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. [quote name='BeataSabra']Spoko koty mają to coś..... Mam dom wariatów. Tequila sika poza kuwetą zrobiła mi kupę w szafce na buty. Wet mówi że to może być protest :"weźcie tego małego potwora" lub dojrzewa. Pchełka sika i robi kupę w posłaniu raz zrobiła kupę do miski ze suchą karmą. Śpi w kuwecie. Jaki piasek dla takiego małego potwora?? Benka chciała zjeść. Papier rozwleka poza kuwetę i potem siku robi gdzie chce. Tweety doszedł rachunek ??[/quote] tak, doszedł, dosłownie przed chwilą. Moje maluchy mają pocięte gazety, bo żwirek też usiłowały zeżreć. W dorosłej toalecie kjest żwirek ale w apartamencie maluchów czyli mojej dawnej łazience, mają gazety nadal gdyż tutaj kuweta ze żwirkiem traktowana jest jak piaskownica. W łazience oczywiście jest wilgoć więc rozsypany wszędzie betonit spowodowałby, że łazienka wyglądałby jak jeden "wielki" plac budowy. A Teqilka reaguje prawidłowo. No jak Ci powie, że ten maluch ja wkurza i zajmuje jej kolanka i jeszcze koło niego wszyscy skaczą:evil_lol:
  2. [quote name='Neris']... Ci, którzy rozmnażają swoje domowe kotki powinni zamieszkać wraz z kociakami w schronie.[/quote] powiedziłabym, że zamiast nich :angryy:
  3. Kociuchy troszkę lepiej, coś już przekąsiły, Bazyl oczywiście jak to Bazyl, zawsze musi wyglądać najgorzej:shake:
  4. obie ale odrobinkę skłaniam się ku temu, że Pchełka bardziej:evil_lol: dusza kociarza zwycięża:oops: nawet na dogo
  5. [quote name='wandul 66']i w tym jest problem , mama to nie jest miziasta kicia , ufa głownie pani Halince , zabranie jej do domu na tymczas , spowoduje jej oswojenie !!!! I TAK ŻLE I TAK NIEDOBRZE!! Najlepszy byłby tymczas , który zabrałby mame i dzieci az do znalezienia domków , w tej sytuacji danie mamie tymczasu na pare dni , zrobi jej krzywde , zaufa ludsziom i jak będzie musiała wrócic , zginie!!![/quote] czyli standard: jak nie urok to przemarsz wojsk i wybór między dżumą a cholerą:shake:
  6. no właśnie, rozmawiałaś z Panią Basią?
  7. niesamowita jest ta cała historia:loveu: Oby tylko takie były na dogo, miau i wszędzie gdzie indziej. Uściski dla Dzidzi, niech szaleje zdrowo, jak pomyslę, że dzisiaj pewnie by już jej nie było ... A ilu takich maluchów właśnie dzisiaj z tego powodu juz nie ma:-(
  8. ale można się cieszyć, że już jest do przodu, że maluchy zdrowe, kicia przyjęła i karmi. Będzie dobrze i to najwazniejsze. Dziewczyny, jesteście wspaniałe i świetnie zorganizowane:loveu: :loveu: :loveu:
  9. rośnij duża, Dzidziuniu!
  10. Pucuniu, biegnij! Ten dom bardzo ci jest potrzebny!
  11. przepiękna jest:loveu: :loveu: :loveu:
  12. najpierw była to treść pokarmowa, potem już sama woda
  13. [quote name='agata-air']dodam ze do mnie na moj pierwszy prawdziwy tymczas przyszla sliczna niebiesko-biala dziewczynka. Mialam je przekazac na tymczas do Mirki ale rodzice spokojnie zareagowali. Biba ma 3 propozycje domkow (a znalazlam ja wczoraj o 188) ale musze to dokladnie przemyslec i sprawdzić (jako ze niebieski kotek to podwojnie sie martwie)...[/quote] pokaż fotki niebieskiego kociszka, proszę
  14. Kiwuś, pamiętaj o fakturze dla mnie, bardzo proszę, bo to chyba już z pól roku minęło
  15. wielkie dzięki Beatko, Mam życzenie popatrzeć na zdrowego kota, Miauciki wyglądają prawie jak szmatki, tak je sponiewierało:shake:
  16. [quote name='fona']Tweety, przestan tak myslec i przepraszam, ze sie tak upoieram, ale zrob im to badanie kału, trzeba zbierac do sloika z trzech dni, od kazdego po trochu, trzymac w lodówce ;/ - lekarz wszytsko powie, nie chce pokrecic - kosztuje w wawie 17 zł[/quote] nie bardzo sobie to wyobrażam technicznie tzn wszystko fajnie jak będą miały życzenie załatwiać się tylko wieczorami albo dzikim świtem przy mnie, bo inaczej nie odróżnię co czyje
  17. ależ ma wolę życia goowniara malusia:evil_lol: i bardzo dobrze, niech tak trzyma. Jakieś nowe fotki Pchełeńki?
  18. za przeproszeniem" zarzygany" mam cały dom, calutki:shake: Dzisiaj rano nie nadążałam ze szmatą, jeden kończył zaczynał drugi. Konczył drugi, zaczynał trzeci i czwarty i od nowa:-( Zaprowadziłam szybko najmłodszą do przedszkola, starsze do szkoły nas zczęście wyprawiły się same i pognałam do weta z Psotkiem i Niką, bo te były w najgorszym stanie. Dostały glukozę i środek przeciwymiotny. Wet zasugerował, bo wspomniałam o karmie przechowywanej poza mieszkaniem, że jeżeli to małe pomieszczenie i nioewietrzone to może karma zawilgła i po prostu zepsuła się. Bo nie bardzo jest wytłumaczenie czemu wszystkie w jednym momencie praktycznie mają te same objawy. Po południu na zastrzyk pójdą jeszcze pingwinki i jutro powtórka. Dzisiaj moja Asia siedzi z nnimi na straży, bo to pierwszy dzień szkoły to luz a do jutra mam nadzieję, że im troche przejdzie a jak nie to znowu musze urwać się z pracy i doglądać towarzystwa. Juz takie straszne myśli chodziły mi po głowie, że skoro nagle stały się bezdomne na nowo wszystki tj pingwiny Bazyl z Bonifacym i Nika, które we trójkę miały jechać do Lublina i Psotek na dokładkę, to może Miaucia "zarządziła", że skoro ich nikt nie chce to mają iść za mamusią, bo ona na nie czeka?
  19. ucałowania dla maluszka:loveu: I podziękowania za wspaniałą akcje dla Was :loveu:
  20. za przeproszeniem" zarzygany" mam cały dom, calutki:shake: Dzisiaj rano nie nadążałam ze szmatą, jeden kończył zaczynał drugi. Konczył drugi, zaczynał trzeci i czwarty i od nowa:-( Zaprowadziłam szybko najmłodszą do przedszkola, starsze do szkoły nas zczęście wyprawiły się same i pognałam do weta z Psotkiem i Niką, bo te były w najgorszym stanie. Dostały glukozę i środek przeciwymiotny. Wet zasugerował, bo wspomniałam o karmie przechowywanej poza mieszkaniem, że jeżeli to małe pomieszczenie i nioewietrzone to może karma zawilgła i po prostu zepsuła się. Bo nie bardzo jest wytłumaczenie czemu wszystkie w jednym momencie praktycznie mają te same objawy. Po południu na zastrzyk pójdą jeszcze pingwinki i jutro powtórka. Dzisiaj moja Asia siedzi z nnimi na straży, bo to pierwszy dzień szkoły to luz a do jutra mam nadzieję, że im troche przejdzie a jak nie to znowu musze urwać się z pracy i doglądać towarzystwa. Już takie straszne myśli chodziły mi po głowie, że skoro nagle stały się bezdomne na nowo wszystki tj pingwiny Bazyl z Bonifacym i Nika, które we trójkę miały jechać do Lublina i Psotek na dokładkę, to może Miaucia "zarządziła", że skoro ich nikt nie chce to mają iść za mamusią, bo ona na nie czeka?
  21. no i bardzo dobrze, nie będzie się słodki kociuch marnowal w schronie a juz szczególnie w nim umierał jak jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia przez kota na tym świecie. Moje tymczasiki ostatnio zrzuciły z komody kryształowy wazon (pewnie uznały, że kryształy dawno wyszły z mody :evil_lol: ), w którym juz z tydzień wspaniale trzymało się 18 pięknych róż wręczonych mi przez TZ-ta w związku z kolejną rocznicą ślubu. Płatki i liście to trzymały się łodyg juz chyba tylko siłą woli więc na dywanie rewelacyjnie zmieszały się z drobinkami szkła (to był prawdziwy kryształ, juz drobniej stłuc się nie mógł:mad: ) . No więc pytam: jak tu umierać jak można się tak świetnie bawić?:evil_lol:
  22. Kurcze, niech się juz wyjaśni co z Klusiunią :shake:
  23. coś się tutaj dzieje? bo jakoś sprawa ucichła a maluchy w niebezpieczeństwie:shake:
  24. Laluniu, tak smutno bez ciebie, mala wojowniczko:-(
  25. Pucuniu, ty znowu tak daleko:shake:
×
×
  • Create New...