Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. żeby nie powiedzieć, że chore to nie mają żądnych szans :shake:
  2. pucka, to kk, przynajmniej na pierwszy rzut oka
  3. tak najprościej :mad: Ale czemu doprowadziła je do takiego stanu?
  4. Green, nie bedę Cię zabijać, bo o aborcji to ja myślę, jak taka larwa przychodzi z takimi bidusiami, dlaczego ktoś jej nie wyskrobał?:mad:
  5. takie chore myszeńki :shake: przecież one tam długo nie pociągną :-(
  6. a żeby ją tak na starość do domu starców oddali :angryy:
  7. no, moi drodzy, chyba Klusię czeka wielki dzień:loveu: Martik, fura nawoskowana? :evil_lol:Bo taką jedna królewnę trzeba odstawić do domu:multi::multi::multi:
  8. Boże, skąd tyle tych maluchów??!!
  9. o, dziekujemy, zdrowie superowe!! a ileż energii mają teraz w sobie:evil_lol: Tylko żeby z domkami było tak dobrze jak ze zdrowiem ... :shake:
  10. [quote name='fona']Tweety, jaki jest stan skarpety Klusi. Czy jeszcze są potrzebne pieniadze?[/quote] Nie mam jeszcze ostatecznego rozliczenia za leczenie Klusi, poza tym samochód matik na wodę pewnie nie jeździ więc ciężko mi powiedzieć ile będzie jeszcze potrzebnych pieniędzy
  11. [quote name='weszka']No niestety dramat z domami dla kotów :( Gdyby było dobre rozwiązanie to by wszyscy skorzystali - tyle jest ich do wydania, a domów brak :shake: Jedyne wyjście to plakaty, ogłoszenia i czekanie. Gorzej jak czasu nie ma :shake:[/quote] zgadza się, ogłoszenia i czekanie i nie ma reguły. Miałam dwie dorosłe kocice na tymczasie, które po dwóch tygodniach miały dom, jedną nawet od AgiG, bo ktoś podrzucił w worku do lecznicy na Pilsudskiego. Na wiosnę Miaucia z bytomskiej piwnicy urodziła u mnie 6 kociuszków, cztery mam do tej pory, mimo, że malutkie, puchate kuleczki powinny dom znaleźć w 5 minut a za to na nieurodzone jeszcze dzieci burej kotki znalezionej w Parku Krakowskim są już chętni. Także tutaj nie ma żadnych reguł. Nadal uważam, że schron, jaki by nie był, to nie jest dobre miejsce dla nieodpornych maluchów i to niekoniecznie z winy samego schronu tylko okresu przetrwania wirusów. Panleukopenia to pól roku kwarantanny. Właściwie wystarczą dwa koty w roku z tą chorobą i ... po zawodach:shake: A te z białaczką, FIV-em, FIP-em, tego nie widać często gołym okiem
  12. [quote name='sugarr'] Jeżeli faktycznie jest teraz jakaś epidemia w schronie, to już w ogóle nie ma mowy o schronie, ale gdzie indziej znajdą tymczas?[/quote] nie wiem czy jest teraz ale jest bardzo czesto:shake: żeby nie powiedzieć, że nieustannie
  13. ile razy brałam dla siebie kota z krakowskiego schronu tyle razy słyszałam od wydających, że na kociarni jest epidemia i nie wiadomo czy kotek przeżyje:angryy: Za każdym razem walczyłam o to ich życie i na szczęście zwyciężałam. Nie sądzę aby maluchy miały tam większe szanse.
  14. z tą różnicą, że Bodzio jest Twój a Psotek jest bezdomny:shake:
  15. [quote name='sugarr']Widzę brak zainteresowania tymi kotkami, które są u mnie. W takim razie może ktoś z Was mi powie. Co mam z nimi zrobić jeżeli nie mogą być u mnie dłużej?[/quote] ja też chętnie posłucham, bo mam ten sam problem:shake:
  16. osobiście piasek bardziej cieszy mnie nad morzem a nie w całym domu:evil_lol: ale siedem kociuchów razy cztery łapy ... no w każdym bądź razie jest na czym roznosić:diabloti: A może ktos ma ochotę na słodkiego Miaucika?Najbardziej przytulasty jest klonik Miauci czyli Bonifacy, on ciągle pakuje się na kolana, każe się miętolić, miziać, drapać, skrobać i ogólnie tłamsić co powoduje, że jest w siódmym niebie a mruczy....telewizor zagłusza:evil_lol: Z drugiej strony po co ogladać telewizje jak się ma siedem kotów w domu - cyrk i kabaret na okrągło :evil_lol:
  17. [quote name='konisia'] A co do jedzenia to na pewno jej nie utuczymy.Należę do ludzi (chyba nielicznych niestety), które uważają, że utuczenie zwierzaka powinno być tak samo piętnowane jak głodzenie.I jedno i drugie ma fatalne skutki.[/quote] a to witam w klubie, moje poglądy dotyczą tez ludzi:razz:
  18. ja na razie nie mogę pomóc, usiłuję znaleźć domy dla 4 Miaucików jeszcze przed moim urlopem i na razie z efektem do d... tzn żadnym:shake:
  19. piękna kotka, przytulanka w ślicznym gorseciku czeka na dom
  20. Wyniki ładne a to na bródce to ponoć uczulenie na wołowinę i ryby. Czekamy na sygnał od Lidii, że można uruchamić procedurę adopcyjną. Podejrzewam, że Klusia wyzdrowiała tylko dlatego, że znalazł się dla niej dom. No bo czy tak wygląda kot, który umierał? Gdzie to wyłażące garściami, matowe futerko, zapadnięte boczki? [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/995/obraz101qq2.jpg[/IMG]
  21. a czy ona nie jest przeciążona tymi maluchami? podajecie jej jakieś preparaty wapniowo-magnezowe? żeby nie łapnęła ją tężyczka albo inna cholera:shake:
  22. tulę je i miętoszę, bronię przed wpadnięciem do rozgrzanej frytkownicy:crazyeye: i skokiem na patelnię z rybką, przed zastrzaśnięciem w pufie i wypraniem w pralce tudzież innymi niebezpieczeństwami czychającymi na niewinne istotki:diabloti:
  23. szczęśliwe kociuszki, bez strachu o jutro, o jedzenie, o choroby ...
×
×
  • Create New...