Jump to content
Dogomania

Patikujek

Members
  • Posts

    9907
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Patikujek

  1. Jakie cuuudne wczasowe fotki... Wszyscy się wczasują... ja też chcę :(
  2. Co do kuwety to Blu jak był malutki ją olewał, ale teraz kuweta stoi w kennelu i drzwiczki ma tylko lekko uchylone i zablokowane by się tam nie dostał tak bardzo skubany wyjada. I to nie tylko to co kot tam zostawił, ale aż się na żwirek ślini...
  3. 2 letnie to juz też moga być żylaste. Najlepsze sceniacki :D
  4. mój te umarł, ale mam gorzej bo to był mój jedyny... A Jojka jest genialna
  5. Dupka w lewo, dupka w prawo.... :D
  6. Jeee, ale fajowe wakacje :D
  7. Byliśmy też w sąsiednim miasteczku zamek zobaczyć A moje słoneczko to oczywiście miłośnik przyrody i z każdego spaceru musi przynieść mamusi jakieś nasionka Jednak muszę przyznać jedno. Nie ważne jakiej rasy będzie mój kolejny pies, ale na 90% będzie szorstkowłosy. Nie ważne czy błoto, czy nasionka, czy rzepy ... wszystko pięknie da się bez problemów usunąć. U Baksa nożyczki by już były w ruchu
  8. Gwarancja obiektywu niestety nie obejmuje, ale udało mi się już używańca za małe pieniądze wylicytować :) Jednak te fotki jeszcze telefonowej jakości
  9. Bo to był duch a nie ja :P
  10. Ja ostatnio wiernie kupuję u Kudłaty Art. Nie mam może ich produktów super długo, ale prane są dość często i wyglądają nadal super. Do tego sama wybieram wszelkie, kolory, wzory, podszycia, a ostatnio nawet zamawiałam, wg. własnego projektu smycz :)
  11. U mnie od wczoraj jest ładnie, ale jutro już burze maja być. A tak ogólnie to jeden dzień ładnie i przez następne 6 deszcz :/
  12. No własnie tu już się aparat zdupcył i łapało jak łapało, przez co trochę za ciemne... Niestety więcej w PSie nie wyciągnę z tego, oryginał i tak prawie czarny był
  13. Zapomniałam dodać, że oczywiście nie obyło się bez strat. Na koniec podczas robienia zdjęć w drodze powrotnej Blu szarpnął i aparat wypadł mi z ręki. Niby działa, ale pierścień w obiektywie się zablokował. Muszę poszukać gwarancji wypadkowej i zobaczyć czy obejmowała także obiektyw czy tylko body....
  14. Zejście do piwnic Blu uznał, że powrotną trasę on wyznacza :P
  15. No i już sam zamek. Na szczęście wszędzie mogłam wejść z łachudrą Na wieży także mi musiał towarzyszyć
  16. Jak trzeba to i kozicę górską udaje Coraz bliżej...
  17. Ostatnio wracają psu przebłyski inteligencji, ale nadal rzadko :P Dzisiaj byliśmy na wycieczce. w końcu udało sie tak trafić, że była ładna pogoda i ja miałam wolne (chyba pierwszy raz w tym roku, zazwyczaj przed deszczem uciekamy) Byliśmy na jednym z zamków w Drei Gleichen. Właściwie ruinach zamków, ale i tak pięknie. Wycieczka nie była zaplanowana. Spontanicznie wsiedliśmy w auto i pojechaliśmy przed siebie. A jak trafiliśmy już w tamte okolice to uznaliśmy, że czemu nie Kiedy dotarliśmy na miejsce to byliśmy ledwo żywi bo oczywiście nie mogliśmy podjechać autem od frontu gdzie ścieżka na górę jest łagodna i fajna... Oczywiście, że nie! My zaparkowaliśmy auto od tyłu i to z dobry kilometr od góry i wtaczaliśmy się naprawdę stromą ścieżką przez wszelakie dostępne zarośla To tu zmierzamy I widoczki
  18. Dobra, żeby nie było macie też jakieś fotki złego psa i kwiatków w oranżerii
  19. Blu ją mieści do paszczy to fakt,ale ona z dość grubej gumy no i nie ma do niej cały czas dostępu. Na pewno były mniejsze, ale czy większe nie pamiętam, choć chyba tak.
  20. Ja też już miałam kupić taką platykową, ale nagle trafiłam na tą gumową i to był strzał w 10 Bo Blu z nią sporo biega i ta tak mebli nie obije jak zrobiła by to plastikowa. Do naszej nie mam już pudełka (bo to dawno było), ale pamiętam, że miała 2 stopień trudności (ma w środku 2 "półeczki" ), ale pamiętam, żę były też 3 trójki i teraz poluje na tąką. Oczywiście jak chcę to nie ma.
  21. Ja mam kule smakule (polecam te z trixi bo są gumowe i nie robią tyle hałasu co plastiki) , ale Blu to starcza na 3 minuty. Tym bardziej teraz kiedy całe posiłki w niej dostaje. Kong 5-10 minut. Mrożony dłużej, ale jak nie umie wydziobać to olewa. Najlepsza zabawa to zamęczanie kota i zżeranie butów. Mogą być odgryzane zamki z wszelakich poduszek, szarpanie moich ciuchów, obgryzanie ścian i latanie jak popierdolony. Najdłużej zajmuje mu jak dostanie porządnego gnata z dużą ilością mięcha. Choć ciężko takiego dostać, a jak dam coś z mniejszą kością to wciąga w całości. Ostatni dostał na pół przekrojoną szyjkę z gęsi i co zrobił? W 2 sekundy połknął w całości (kiedyś obgryzał, teraz nie ma czasu) boję się mu cokolwiek dawać bo on wszystko co do żarcia łyka w całości.... Najgorszę, że już w domu wszystko pochowane mam jak wychodzę, to jak nie ma co to widzę że za firanki się bierze... A jego zabawki leżą nietknięte. Wchodzenie na łóżko też nie do ogarnięcia. Za komende zejdź i jak widzi, żę mu nie daruję to schodzi, ale po 3 sekundach znów na łóżku... Ehhh. Jestem serio wykończona ostatnio nim
  22. To wpadaj. Gotowy do odbioru z miejsca Konsekwencja jest, a nawet mu się sporo ukróciło.... Ale normalnie ręce mi opadają....i bolą...
×
×
  • Create New...