Jump to content
Dogomania

Patikujek

Members
  • Posts

    9907
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Patikujek

  1. Hej. Jakoś nie mam weny na dogo ostatnio. A teraz jak chwilowo bez lapka jestem ( nie chce pokazywać palcem przez kogo) to już w ogóle. .. Ale tak w skrócie to: pies mnie wykańcza psychicznie i fizyczne. Dodatkowo te wieczne deszcze nie pomagają. Z kotem po ostatniej akcji się już nie cackam. Nawet załapaliśmy mi już nie jest. Wychodzę z domu to kot do kennela w ktorty ma kuwetę i spokój. Nie mam za bardzo fot, ale dam wam kilka filmików Najpierw dyskowe. Jak już wszystkie piłki uważane są za zaginione to łapiemy za dysk. Początkowo Blu.był bardzo niechetny, ale ostatnio chyba się przekonuje Tutaj głupawa u znajomych na działce . To miejsce zawsze tak na niego działa. .. Jakiś taki spacerowy jeszcze To teraz cieszcie się tym co macie bo nie wiem kiedy następne
  2. O czym wy mi tu w ogóle piszecie w mojej galerii... ble.....
  3. Blu po założeniu pierwszych szelek nie ciągnął przez około miesiąc, po czym się przyzwyczaił i teraz jest gorzej jak na obroży
  4. Ja kupiłam lustro z kitem i jakoś dajemy radę. Jak ktoś się nie zagłębia jakoś bardzo w fotografie to wystarczy KIT dodany do puszki a i tak jakość robi wrażenie :)
  5. W zwykłych szelkach będzie ciągnął prawdopodobnie jeszcze bardziej, bo mniej będą mu w tym przeszkadzały. Jednak proponuję kupić takie z zaczepem z przodu (easywalki?) Przy każdym pociągnięciu będą psa odwracać, ale nie będą złotym środkiem. Proponuję wziąć zwykłą,lub półzaciskową obrożę, smaczki do kieszeni i poćwiczyć chodzenie na smyczy :)
  6. Faktycznie mamy coraz cześciej podobnie. Gdyby koteł lał tylko po miskach czy do wanny to pół biedy, ale kurde on uwielbia właśnie na pościel albo poduszki... O ile poduszki jeszcze idzie wyprać to kołdra nie wejdzie do pralki.... Teraz lato to jeszcze schnie na balkonie wszystko w miarę szybko, ale jak przyjdzie zima to ja tu chyba zbutwieję....
  7. Nie próbowałam.. Ale też to nie dzieje się codziennie. On ma pewnie złe nawyki z poprzedniego domu bo to ponoć melina była. Uwielbia lać na moją kołdrę, i do wszelkich pustych dużych naczyń(?) w stylu wanna, zlew, umywalka i każda duża miska jeśli będzie stała gdzieś... Brak mi sił do tego gnoja
  8. Dawaj, ale ja w zastępstwo oddam Koteła... Jestem u granicy wytrzymałości i Koteł to chyba będzie mimo swej przymilastej natury pierwsze zwierzę, którego się z domu pozbędę. Właśnie odkryłam, że zalał mi kolejną kołdrę... No kupioną tydzień temu.... Był sam gnój w sypialni , pies na przedpokoju, kuweta czysta... Wyniki badań ok. Przysięgam, że albo ktoś go weźmie, albo go zatłukę Ogon to jeszcze nic, Blu wszędzie morde musi wsadzić i wszystko przejrzeć co jest na stole czy szafkach i pyskiem wszystko zrzuca. Albo mimo zakazu ładuje się skokiem na łóżku ajczęściej wprost na moją głowę
  9. Blum chcę się bawić, jak z psem. Podgryza, łapą trzaska, goni itp...itd.. Nie robi krzywdy, a przynajmniej nie specjalnie. Jednak jest dość mało delikatny i kotu takie pacnięcie nie sprawia zbyt wiele przyjemności
  10. Kły najgorsze własnie! A co do spacerów no to u nas ak z te 8-10 km. minimum nie zrobimy dziennie to nasze życie jest ciężkie przy niewybieganym Blumie
  11. Przyczyną wszystkiego złego u nas w domu jest jedno - Blu.... Poczatkowo lał bo Blu mu przeszkadzał. Ale wsadziłam kuwetę do kenela, zastawiłam wejście by tylko kot potrafił i było ok. Niestety teraz jak już pisałam, Blumowa odwala i nie daje kotu spokoju, zdaje się, że tak gonił kota, że ten często nie potrafił do kuwety dotrzeć bo pies mu nie dawał... I tak teraz jak jestem w domu, to pilnuję Blu bynie ścigał kota, a jak wychodzę kot zostaje zamknięty w sypialni z kuwetą, a pies na przedpokoju
  12. Kotełek ostatnio znów włączył swoje obsikiwanie wszystkiego.... Ale, chyba juz znalazłam przyczynę i znów od około tyg. jest ok... Co dało się do pralki zmieścić i wyprać to wyprałam, ale niestety 2 kołdry były jeszcze takie pierzaste i poszły na śmietnik. 1 stara jak świat, do czyszczenia się nie nadawała bo by się rozpadła, a kolejna dośc nowa, ale za to mniej warta od czyszczenia...
  13. No w sumie jak to tak policzyć :) A weekendów to też nawet nie liczę, bo jak mam wolne to i ja i pies odpoczywamy z dala od zgiełku :)
  14. Aga a wy nie byliście nigdzie na urlopie?
  15. No to faktycznie z tył kotełem macie "wesoło"... Może wyrwijcie mu wszystkie zęby? Mój nie ma to i nie ma czym gryźć :P
  16. Matko :O kiedy ty na to wszystko czas znajdujesz? :O (bez złośliwości jakiejkolwiek pytam) My mamy 3 spacery w tym jeden około 2 godzinny, a przy 8 godzinnej zmianie pracy brakuje mi już czasu na cokolwiek innego jak pies!
  17. Na starość se zrobi! Jak ta ponad 70 letnia bab z indii :P
  18. Właśnie zauważyłam, żę mamy identyczne szelki :D
  19. Nawet nie zaglądam do tej galerii bo tylko w depresję wpadne...
  20. Nie ma więcej. Obiektyw dokładnie taki jak poprzedni więc musiałam sprawdzić tylko czy ogólnie działą :P
  21. Przez to miodzio ostatnio 2 kołdry poszły do śmieci.... E.... tak, tak! Oczywiście..............................................................................................................................................................................,że nie
  22. U nas leje praktycznie co dzień lub co drugi. Pogoda się u mnie zmienia po 3 razy na dzień, a w nocy to już piździawica straszna. U mnie w ogóle nie było lata tak faktycznie. Niby były gorące dni, ale to jeden a na drugi dzień już 20 stopni i deszcz. Pierwsze lato w moim życiu, że ani razu nie byłam nad wodą popływać.... A dzisiaj dla odmiany paskuda Koteł i żebraki 2 Doszedł obiektyw :P
  23. To jest myśl.... Biedne to my z Agą jesteśmy musząc z nimi wytrzymywać
  24. Może i się nie czepia, ale włosy czepiają się kanap. Jak jak raz w tyg. czymś a'la furminator przejadę Blu to nawet włoska w domu nie mam. Ale kot nadrabia :P
×
×
  • Create New...